Jump to content
Granacik

Modelarze, lotnicy, automobiliści!

Recommended Posts

A gdzie tym jeździć ? albo ograniczenia albo progi albo korki .... to już nie to co kiedyś... 

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, Shock napisał:

Mój kolega ma 2 silnik w Tsunami 

 

No właśnie o tym aucie myślałem. :)

A jak dobry to Twój kolega? Bo miałbym do niego kilka pytań. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Było by łatwiej jak by w kraju był przemysł motoryzacyjny...

Kiedyś miałem Poloneza Caro 1,6 gli  malowanie malina perła ! Jak posypał się most to za grosze kupiłem od Atu PLUSA wymieniłem i śmigałem dalej...

Kiedyś zastanawiałem się nad Romet R250V...były inne czasy

A z autami to ja wiem... sam mam teraz Insignię z 2011r. i auto dość awaryjne! Prawie codziennie na gł. wyświetlaczu pojawia się jakiś komunikat z awarią, mniejszą lub większą ha ha ha...

9 minut temu, mr.jaro napisał:

 

Gorzej, jakby producent w przeciagu wspomnianych osmiu lat przestal istniec...

Mimo to że firma dalej istnieje to oryginalnego zbiornika paliwa i tak nie dostałem, zamówiłem inny! Zobaczymy czy będzie pasować. Jak nie to będą przeróbki lub naprawa tego co mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Atomizer napisał:

Było by łatwiej jak by w kraju był przemysł motoryzacyjny...

Kiedyś miałem Poloneza Caro 1,6 gli  malowanie malina perła ! Jak posypał się most to za grosze kupiłem od Atu PLUSA wymieniłem i śmigałem dalej...

Kiedyś zastanawiałem się nad Romet R250V...były inne czasy

A z autami to ja wiem... sam mam teraz Insignię z 2011r. i auto dość awaryjne! Prawie codziennie na gł. wyświetlaczu pojawia się jakiś komunikat z awarią, mniejszą lub większą ha ha ha...

Masz słabość do osobliwości ja mam stare auto znam go na pamieć i elektronika nie jest problemem dla mnie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, Atomizer napisał:

A z autami to ja wiem... sam mam teraz Insignię z 2011r. i auto dość awaryjne! Prawie codziennie na gł. wyświetlaczu pojawia się jakiś komunikat z awarią, mniejszą lub większą ha ha ha...

 

Jako, że Insignia to następca Vectry to widocznie Opel postanowił też w tym modelu kontynuować tradycję z Vectry czyli "dzień bez awarii to dzień stracony".

  • Upvote 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale chyba w Polsce nadal istnieje przemysl motoryzacyjny. Komunikacja miejska u nas w Hannoverze w duzej mierze opiera sie o bardzo przyzwoite autobusy Solaris - te chyba sa produkowane w Polsce.

 

Nie chce krytykowac, ale od kiedy Opel zostal przejety przez GM (a bardzo dawno to bylo), niezaleznie od modelu nie cieszy sie u nas najlepsza opinia. Nie bez przyczyny firma ta juz kilkakrotnie stala na granicy bankructwa. Ale z drugiej strony przeciez nie kazdy moze sobie pozwolic na drozsze auta.

 

Pod koniec lat osiemdziesiatych mialem dwa auta marki Opel. Jaki model, to nie istotne. Silniki i skrzynia biegow, owszem, nie dawaly powodow do narzekania, ale za to cala reszta. Dlugo nimi nie jezdzilem, bo szybko ukazujaca sie korozja zmuszala do sprzedazy.

 

Obecnie jezdze wprawdzie autem niemieckim, ale mam pewna slabosc do starych amerykanskich. Juz od dawna chodzi za mna K5 i pewnie bym kupil (u nas mozna dostac kompletnie odrestaurowane) gdyby nie spore zuzycie paliwa. Obecnie 16-18 l/100km to jednak kosztowna sprawa. No i do garazu chyba by sie nie zmiescil.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Marek_Spy napisał:

Masz słabość do osobliwości ja mam stare auto znam go na pamieć i elektronika nie jest problemem dla mnie. 

 

A ja nie jestem w stanie wszystkiego sam zrobić.

11 minut temu, mr.jaro napisał:

Ale chyba w Polsce nadal istnieje przemysl motoryzacyjny. Komunikacja miejska u nas w Hannoverze w duzej mierze opiera sie o bardzo przyzwoite autobusy Solaris - te chyba sa produkowane w Polsce.

 

Nie chce krytykowac, ale od kiedy Opel zostal przejety przez GM (a bardzo dawno to bylo), niezaleznie od modelu nie cieszy sie u nas najlepsza opinia. Nie bez przyczyny firma ta juz kilkakrotnie stala na granicy bankructwa. Ale z drugiej strony przeciez nie kazdy moze sobie pozwolic na drozsze auta.

 

Pod koniec lat osiemdziesiatych mialem dwa auta marki Opel. Jaki model, to nie istotne. Silniki i skrzynia biegow, owszem, nie dawaly powodow do narzekania, ale za to cala reszta. Dlugo nimi nie jezdzilem, bo szybko ukazujaca sie korozja zmuszala do sprzedazy.

Problem lezy w tym, że co roku jest jakiś lift, modyfikacja, nowy model , zmiana... a u nas w kraju nie kupuje auta na chwilę , tylko się jeździ długimi latami. Generuje to mnóstwo różnych części do różnych modeli, co utrudnia wszystko! Bo nie zawsze to co nowe to lepsze. Ale na pewno będzie drożej...i to x 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja ty się zajmowałem zawodowo więc patrzę na auto nie pod kątem wyglądu a serwisowania i nie kupię np. z grupy vag to auto można spruc w kilka minut i odjechać,. Amerykańskie zależy z jakiego okresu ale oprócz potężnych silników nic nie oferują.

Wysłane z mojego CPH2021 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wlasnie o to chodzi - ich prostota oraz brak elektroniki maja swoje zalety. Ale prawda, ze nie dotyczy to aut z kazdego okresu.

W takim K5 (potocznie znany jako Blazer) nie bardzo jest co sie psuc, a i czesci zamienne nadal dostepne, bo silnik, uklad napedowy i wiekszosc wyposazenia sa kompatybilne z innymi modelami. Szczegolnie dotyczy to pojazdow produkowanych z przeznaczeniem dla armii. Ale to tylko przyklad, jeden z wielu mozliwych. U nas tego typu pojazdy kwalifikowane sa juz jako oldtimer, wiec nie tylko podatek i ubezpieczenie malo kosztuja, ale tez takie auta jako oldtimer objete sa wyjatkiem od coraz to ostrzejszych norm ochrony srodowiska. Pozostaje wiec kwestia oblednego zuzycia paliwa oraz wlasnego sumienia odnosnie dbalosci o czystosc srodowiska. I wlasnie te ostatnie aspekty skutecznie powstrzymuja mnie od kupna takiego K5.

 

W odroznieniu od powyzszego w stanie po kapitalnym remoncie, na przyklad taka trzydziestoletnia G-Klasse ze sporym przebiegiem w stanie wymagajacym remontu kosztuje maly majatek. Czesci zamienne jak najbardziej dostepne, ale ich ceny oscyluja na zupelnie innym poziomie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Marek_Spy napisał:

patrzę na auto nie pod kątem wyglądu a serwisowania

i to jest święta prawda...koszty materiałow eksploatacyjnych i ich  dostępnośc to podstawa

od połowy lat 80 tych jeżdżę  francuzami, żona również...były  rózne , częśc benzyna ale w większości diesle..auta praktycznie bezawaryjne a przebiegi mamy dośc duże.

w tzw międzyczasie miałem epizod z fordziną.....".nigdy więcej nie..." chciałoby się zaspiewać.

Co do produktów z grupy VAG to  absolutnie zgadzam się ze zdaniem Marka ...a  opinii to trzeba szukać na forach a nie w AUTO BILD-zie

3 minuty temu, mr.jaro napisał:

tego typu pojazdy kwalifikowane sa juz jako oldtimer, wiec nie tylko podatek i ubezpieczenie malo kosztuja, ale tez takie auta jako oldtimer objete sa wyjatkiem od coraz to ostrzejszych norm ochrony srodowiska.

i właśnie z tych powodów ceny oldtimerów  obłednie  poszły  w górę...  bo to nie tylko lokata ale.....

Jarku, co do sumienia....porozmawiaj ze specjalistami od diesli :) i  ich  opinii na temat  aut elektrycznych... co mówią ? .....pseudoekologiczny obłęd

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jacku im nie przetłumaczysz bo to mu pod nosem nie kopci to ekologiczny a obecne diesle są dość czyste z dpf i innymi rozwiązaniami , ja wole benzyne ale w LPG, oglnie auto ma byc wygodne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, d9Jacek napisał:

Jarku, co do sumienia....porozmawiaj ze specjalistami od diesli :) i  ich  opinii na temat  aut elektrycznych... co mówią ? .....pseudoekologiczny obłęd

 

Ja nawet nie musze rozmawiac, bo to juz od dawna zadna tajemnica i chyba kazdy wie, ze elektryki wcale nie sa ekologiczne. Obled jest i to nie pseudoekologiczny, a bardziej polityczny, ale psst... Nie bardzo wiem, jak tu o wspolczesnych autach dyskutowac, zeby nie zahaczyc o polityke.

 

Obecnie Diesel z adblue to zaden problem pod wzgledem ekologicznym. Wrecz przeciwnie - ponoc nowoczesne silniki wysokoprezne dzieki systemom oczyszczania wydalaja mniej zanieczyszczen, anizeli wchlaniaja z potrzebnym do spalania powietrzem w miejscach o wiekszym nasileniu ruchu.

 

Ale ja mialem wczesniej na mysli bardziej porownanie takiego K5 z autem, ktorym obecnie jezdze. No, w zasadzie porownac sie nie da, bo i komfort inny, a o roznicach w zuzyciu paliwa nawet nie ma co zaczynac dyskutowac - stosunek 3:1, albo jeszcze wiecej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.