Jump to content
RomanJ4

Proszta szlifierka trzpieniowa - oscylacyjna

Recommended Posts

Fajny pomysł ale po co to ? Jakieś dziwne czasy bo bez elektrycznej wkrętarki nie da się śruby wkręcić a i nie da się szlifować bez maszyny. No ale ja jestem starej daty gdzie była laubzega i sklejka.

Wysłane z mojego CPH2021 przy użyciu Tapatalka

  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Modelarze nie tylko modele robią Marku, a wielu z nich ma miejsce aby takie przydatne urządzenie postawić. Mnie się ta konstrukcja podoba 🙂

  • Dzięki 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie tez bo bardzo prosta ale ja nie mam gdzie postawić a ostatnio to remontuje moja kolekcje modeli 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś wpadł mi do głowy podobny pomysł aby ułatwić sobie życie , tylko zamiast papieru ściernego aby użyć frezu, wspomniałem o swoim pomyśle tu na forum ale posypała sie krytyka i dałem sobie spokój ale do czasu , gdy rozbiłem model który nie miał dokumentacji i trzeba go było rozrysować na nowej sklejce i balsie praktycznie z pozostałych trocin i wyobraźni , ażurów przytłaczająca ilość i to nie na moje nerwy aby się z tym pierniczyć piłką włosową.

Więc wziąłem stare biurko , przykręciłem od spodu blatu frezarkę że tylko frez wystawał ponad blat , do tego włącznik pod nogą i jazda.

Tyle że ja frezem nie szlifowałem a ciąłem sklejkę według narysowanego wcześniej na sklejce projektu.

Przy odrobinie wprawy szło naprawdę świetnie , cały kadłub który ręcznie wycinał bym kilka miesięcy frez wycinał w godzinę.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem taką maszynę kiedyś zrobioną jeszcze prościej. Przerobiony dremel z dolnym mocowaniem w blacie, wymienny frez do metalu 5mm bodajże i wałek z papierem w celu szlifowania. Super się na tym pracowało. 
W tej maszynie ruch posuwisto zwrotny w przypadku samego szlifowania wg mnie jest zbędny. Przy dobrym papierze na wałku zupełnie nie potrzebny (nie mówię o tym chińskim z zestawu, który się rozkleja po minucie).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak sobie już narysuję element na sklejce, to nim znajdę stare biurko, nim przymocuję dremelo-podobne ustrojstwo, nim znajdę i zamocuję właściwy frez - to po wycinaniu laubzygą już mam posprzątane..... Ale, jeżeli masz jeszcze zamocowane stare brzeszczoty ze Składnicy Harcerskiej to rozumiem Twoją frustrację ! Jeżeli ten wpis ma uzasadnić konieczność usprawiedliwienia się przed drugą połową, po czorta znowu przyniosłeś do domu kolejny klamor - to O.K.

Gdybym nie bawił się tymi klockami ileś tam już lat... i był w wieku mojego wnuka, i zaczął poszukiwać informacji w co muszę bezwzględnie się zaopatrzyć, żeby zrobić sobie Świerszczyka, czy Bolka i Lolka - to chyba bym się załamał i babci w ogródku pomiędzy marchewką posadził "Marychę".

- Jurek

  • Upvote 1
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, RomanJ4 napisał:

Może kogoś natchnie do zrobienia do swojej modelarni...

Ciekawe ,ale moim zdaniem do niczego niepotrzebne modelarzowi lotniczemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Można kupić gotową z oscylacją lub bez. Jest kilka firm które maja je w ofercie. Wszystkie o bardzo podobnej konstrukcji. Trochę kosztuje ale kto bogatemu zabroni. Sam nawet myślałem o zakupie.

 

https://alnar.pl/holzstar-szlifierka-trzpieniowa-z-oscylacja-oss-100-5903500-p-27605.html

 

W swoim warsztacie mam stołową szlifierkę tarczową. Tarcza o średnicy 300 mm z odciągiem pyłu, podłączoną do odkurzacza warsztatowego. Muszę powiedzieć że jest bardzo przydatna i bardzo często używana nie tylko w modelarstwie. Części wycięte mechaniczną "laubzegą", cięcia delikatnie przeszlifowane na tarczówce i część od razu zyskuje modelarski "sznyt".

 

b8ec2f947e73ca0c.jpg

 

 

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja akurat uważam że bardzo fajnie że kolega popełnił takie urządzenie. Zawsze jest to coś to przyda się w Warsztacie, na pewno nie będzie przeszkadzać, także fala krytyki jest tutaj nie na miejscu. W końcu jest to urządzenie do zastosowań modelarskich nie jakaś rafineria do produkcji alkoholu. Dla mnie zbyt mocno przekombinowane z tym ruchem posuwisto zwrotnym i przy szlifowaniu materiałów cieńszych niż 8mm zbędne utrudnienie. Ale pomysł fajny i jeśli miałbym w tej chwili szlifować w jakimś modelu dużo ażurów to na pewno bym takie na szybko poskładał. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten ruch posuwisto zwrotny jest chyba po to aby wykorzystać papier ścierny na całej powierzchni. Gdyby go nie było papier wytarł by się w jednym miejscu chyba że jego wysokość będzie  regulowana lub podkładki pod obrabiany materiał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że głównym problemem większości z nas jest brak miejsca na warsztat a nie brak chęci i pomysłów.

Gdybym dysponował stodołą to zrobiłbym szybowiec Salamandra w skali 1:1 a zaraz potem małą żaglówkę 🙂

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dywagacje na temat prostej szlifierki,chciał zrobił i jest zadowolony a to najważniejsze a krytyka .... typowe dla pewniej grupy ludzi i pewnie dlatego ja nic nie publikuje bo zaraz się zacznie.

3 godziny temu, samolocik napisał:

Myślę, że głównym problemem większości z nas jest brak miejsca na warsztat a nie brak chęci i pomysłów.

Gdybym dysponował stodołą to zrobiłbym szybowiec Salamandra w skali 1:1 a zaraz potem małą żaglówkę 🙂

 

Ja gdybym miał hale to bym zrobił ...... 

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, Jerzy Markiton napisał:

Jak sobie już narysuję element na sklejce, to nim znajdę stare biurko, nim przymocuję dremelo-podobne ustrojstwo, nim znajdę i zamocuję właściwy frez - to po wycinaniu laubzygą już mam posprzątane

Co kto lubi , ja nie przepadam z wycinaniem ręcznym skomplikowanych kształtów, a obecnie nie wycinam nic wolę elementy spod plotera które również wycinane są  frezem , odpada czyszczenie krawędzi jak po laserze

Natomiast kiedyś biurko z frezarką skleciłem na szybko odbudowując duży model benzynowy , ale gdy ubiłem mały model elektryczny urządzenia stało gotowe i wycięło następny kadłub.

Kadłub z małego modelu 1420mm rozpiętości nie wiem ile czasu wycinałem ale na pewno  poniżej godziny.

Na zdjęciu kadłub z tego małego modelu wycięty frezem z twardej wielowarstwowej modelarskiej sklejki.

 

 

spacer.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie maszyna przerost formy. Do prostych bym jej nie zastosował, bo wystarczy stracić na chwilę posuw i mamy wklęsłość.

Jednak jak ktoś lubi budować, to ma radochę i satysfakcję.

Do łuków jak najbardziej o.k.

A co do dopuszczalności krytyki: czytają to również początkujący i niech mają jasność, że to nie niezbędne urządzenie a zew konstruktorski :)

 

Bo czyż nie łatwiej (bez względu na ilość miejsca) zrobić to czymś takim, tylko z nasadką szlifującą?

dremel-nasadka-do-ciecia-gips-karton.jpg.2aa180e97b59f8765cf18d42ef1af63e.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
35 minut temu, Bartek Piękoś napisał:

Dla mnie maszyna przerost formy. Do prostych bym jej nie zastosował, bo wystarczy stracić na chwilę posuw i mamy wklęsłość.

To prawda , potrzebna jest wprawa bo tnąc frezem frez trochę spycha sklejkę i proste cięcie na początku nie jest za proste ;), ale do okrągłości nadaje się idealnie.

Do prostych cięć na pewno jest lepsza piła włosowa ale elektryczna , taka elektryczna to robi robotę, gdyby mi się przyszło ciąć ręczną piłą włosową prędzej dostał bym depresji niż wyciął jakąś większą ilość części modelu;).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesiu - O.K. !!!!

Gdybym miał taką frezarkę, w każdej chwili do użycia, przerobił kilkanaście  qm sklejki, żeby dopasować prędkość posuwu, prędkość obrotową do grubości, gatunku sklejki - to pewnikiem też po "laubzegę" bym nie sięgnął..... 

Ale - nim do tego dojdziesz, trzeba wydać masę forsy na materiał i uwalone frezy. Jak to podliczysz (tzw: rachunek całkowity, lub ciągniony....) to "pomachanie" rączką wychodzi i taniej i ekonomiczniej. Ale - nie przeliczam, ile kalorii kosztuje każdy ruch posuwisto - zwrotny, ile wydali się w tym czasie CO-2, i jak to jest do ekologii ?

Moim zdaniem - jak produkcja seryjna, powtarzalność kształtu - to maszyna, najlepiej CNC, jestem zwolennikiem lasera (!). Jak pojedynczy element - "laubzyga" !!!!! Ale z  dobrym brzeszczotem !!!!

Przepraszam, że namieszałem w Twoim  dobrym samopoczuciu- ale ja tak właśnie odbieram Twoją relację.... I już więcej nie będę wpieprzał się pomiędzy wódkę i zakąskę

Pozdrawiam - Jurek

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, samolocik napisał:

Gdybym dysponował stodołą to zrobiłbym szybowiec Salamandra w skali 1:1 a zaraz potem małą żaglówkę 🙂

 

10 godzin temu, Marek_Spy napisał:

Ja gdybym miał hale to bym zrobił ...... 

 

Przegrani szukają wymówek, zwycięzcy rozwiązań ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ironii w mojej wypowiedzi nie dostrzegłeś ?

Wysłane z mojego CPH2021 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Marek_Spy napisał:

nie dostrzegłeś

Marku, nie masz Hali  więc jestes  przegrany:)...czy już wiesz o co kaman  ???

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.