Skocz do zawartości


Zdjęcie

Witam wszystkich


Ten temat został zarchiwizowany. Oznacza to, że nie możesz dodać do niego odpowiedzi.
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 instruktor

instruktor

    Instruktor

  • Modelarz
  • 354 postów

Napisano 25 luty 2007 - 19:47

Witaj Krzysztof
wspomniałeś Pilota i Czuj-Czyn .ponieważ jestem nieco starszy od Ciebie i wczesniej uzbierałem na tą aparature .ale pani w w/w sklepie załatwiła mnie odmownie każąc pokazać zezwolenie na na używanie nadajnika.
Zyczę Ci abyś był dobrym przykładem dla syna

#2 Jacek Gabrysiewicz

Jacek Gabrysiewicz
  • Modelarz
  • 2 postów

Napisano 24 luty 2007 - 14:41

Witam !
Kiedys wszyscy bylismy ZIELONI ale po jakims czasie sam sie przekonasz ile milych wspomnien bedziesz mial
Pamietaj tylko abys sie zamocno nie zrazal niepowodzeniami na poczatku
Zycze cie jak najmniej kretow a co to jest to w przyszlosci sie dowiesz :D

#3 lukaszp

lukaszp
  • Modelarz
  • 0 postów

Napisano 24 luty 2007 - 12:08

Ja też serdecznie witam!
A o syna sie nie martw, modelarstwo jest tak fascynujace ze na pewno go to zainteresuje.

#4 Wieczu

Wieczu
  • Modelarz
  • 8 postów

Napisano 24 luty 2007 - 00:31

Witamy:) od czegos trzeba zaczac:) a syn napewno pojdzie w slady ojca.

pozdrawiam

#5 modelarzkobi

modelarzkobi
  • Modelarz
  • 18 postów

Napisano 22 luty 2007 - 22:52

Witaj w naszym gronie modelarzy :!: Nie mart się że jesteś zielony w końcu każdy kiedyś nim był :D

#6 qpa

qpa
  • Administrator
  • 1304 postów

Napisano 22 luty 2007 - 22:12

Witamy :)

#7 GośćAnonymous_*

GośćAnonymous_*
  • Guests

Napisano 22 luty 2007 - 20:48

Witaj!

Nie szkodzi że jesteś zielony, wszystko przyjdzie z czasem.

Witamy jeszcze raz!

#8 Krzysiek Hanuszkiewicz

Krzysiek Hanuszkiewicz
  • Modelarz
  • 19 postów

Napisano 22 luty 2007 - 20:42

Witam wszystkich serdecznie.

Nazywam się Krzysiek Hanuszkiewicz , mieszkam w Łodzi, mam 40 lat.

Modelarstwem interesowałem się w czasach kiedy wielkim szcęściem było zobazcyć na półkach "Czuj - Czyn" aparaturę PILOT 2 :shock:

Niestety była ona dla mnie wtedy nieosiągalna (nie wszyscy dostawali kiedyś kieszonkowe) :cry:

Teraz kiedy pracuję z wielkim mozołem "wyskrobuję" :wink: trochę funduszy na marzenia z dzieciństwa.

Mam nadzieję że mój syn coś z tego "załapie" :)

Ostrzegam jestem jeszcze niestety, "zielono-początkujący" :lol: