Jump to content

zizu82

Modelarz
  • Content Count

    18
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Neutral

Profile Information

  • Skąd
    Gdańsk
  • Imię
    Łukasz

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Jestem w stanie wyobrazić sobie scenariusz, w którym to śruba komp. nie zapoczątkowała pęknięcia a jedynie je pogłebiła. Chyba jednak nie ma sensu dociekać skąd to się wzięło, bo nie to jest celem. Jedynie odpieram zarzuty o mechanicznej ingerencji narzędziami jako przyczyny. To nie miało miejsca. Będę kombinował na miarę możliwości przywrócić to to do życia.
  2. No tu się nie zgodzę. Śruba ma gwint w radiatorze a radiator jest wkręcany w korpus silnika (karter? nie znam tu terminologii) właśnie w tym miejscu gdzie jest pęknięcie. Zatem dokecanie śruby kompresyjnej wyrywa radiator z korpusu.
  3. Nic nie było ściskane, przy odkręcaniu nie ma szans, żeby sie to zrobiło, nigdy nie było trzeba odkręcać narzędziami. Prędzej przy dokręcaniu śruby kompresyjnej, stopniowo i sukcesywnie. Tą śrubą "przepychałem" przeciwtłok, który był zapieczony, aczkolwiek było to robione b. delikatnie. Drgania od kopiącego silnika mogły też powiekszyć poczatkowo delikatne pęknięcie.
  4. heh nie no chciałbym... umówmy się, że zabawa tym silniczkiem to tylko dla funu, nie planuję go nigdzie wykorzystać, postawiłem sobie za wyzwanie, żeby zobaczyć jak się kręci. Lasera nie mam, AluWeld mam. Lutownice dobrą też. Owinę drucikiem, który będzie całość trzymał w kupie, żeby się lut nie rozerwał ponownie. Taki mam plan. Wiem, że to trochę partyzantka, ale tak jak mówię - cel uświęca środki.
  5. hmm a to nie jest jakiś magnez czy cuś? Bo jeśli alu to nawet mam takie spoiwo, nawet bym nie musiał nic zeszlifowywać tylko całość owinąć cienkim drucikiem z Cu i po obwodzie polutować.
  6. To jest koniec, game over! Niestety z przykrością oznajmiam, że nic z tego nie będzie, silnik nieodwracalnie uszkodzony. Jedyne co udało mi się uzyskać to max 2s kręcenia. Od tego miejsca już było blisko do dłuższej pracy, zastosowałem się do wszystkich cennych porad, pouszczelniałem co trzeba, dodałem oleju parafinowego, przeczyściłem iglicę (była delikatnie przytkana) i z dużą nadzieją przystąpiłem do prób. Międzyczasie popełniłem również mały ale duży w efekcie błąd polegający na tym, że wyczyszczoną iglicę chciałem za mocno dokręcić i zerwała mi się w połowie. Nic jeszcze straconego, bo zacząłem ją lutować od zewnątrz tak żeby nie zapchać środka cyną i wstępnie się udało.. jednak musiałem spiłować od zewnątrz, żeby udało się całość przecisnąć przez otwór: ...ale lut okazał sie zbyt cienki i pękł więc zdecydowałem jeszcze raz polutować dodatkowo owinąłem miejsce łączenia bardzo cienkim drucikiem z przewodu audio, całość polutowałem i z grubości spiłowałem ponownie, ale tym razem tylko trochę, żeby zostało trochę lutu. Z kolei musiałem rozwiercić delikatnie otwór w obudowie silnika, żeby całość dało się włożyć. Oczywiście przy tym musiałem rozkręcić silnik, żeby po wierceniu przeczyścić. Ostatecznie udało się uratować sprawę. Dziś podjąłem ostatnie próby odpalenia i nawet pokręcił chwileczkę, ale kompresja się zmniejszała - śruba kompresji się luzowała, jak się później okazało pęknięcie na obudowanie silnika powodowało, że nie dało się wystarczająco dokręcić śruby. Cięzko powiedzieć kiedy to się stało, to pęknięcie zauważyłem już przed dzisiejszymi eksperymentami, było mniejsze, uznałem, że i tak trzeba próbować. Raczej delikatnie operowałem śrubą, być może pojawiło się to pękniecie już w momencie jak przepychałem przeciwtłok, ciężko powiedzieć. Szkoda, troche się zawiodłem, nadzieje były duże, ekscytacja też. Z tyłu głowy miałem też całą Waszą ekipę, która mi tak kibicowała. Jest też dobra wiadomość.. złapałem bakcyla i międzyczasie kupiłem radzieckiego MK-17 wg informacji od sprzedawcy, uruchamiany kilka razy na hamowni, sprzedawany jak nowy. Jak tylko przyjdzie to będę się nim bawił korzystając z całego doświadczenia i wiedzy którą tu od Was dostałem za co ogromnie dziękuję, jestem niezmiernie wdzięczny i jeśli jest taka wola to nagram wideo z odpalenia tego silnika, choć pewnie zrobie sobie odrobinę przerwy bo poświęciłem na tego malucha dużo czasu. Jeszcze raz dziękuję za pomoc. Naprawdę skala wsparcia przerosła moje oczekiwania. Podsumowując, jak dla mnie sukces: - silnik się kręcił sam (nie ważne że tylko 2s) - dużo się nauczyłem - złapałem bakcyla - poznałem masę dobrych ludzi
  7. Do tokarki nie mam dostępu, ale z olejem będę działał. W weekend. Dzięki za tipy.
  8. "On kopie!" Ostatni raz wypowiadałem te słowa 2 lata temu kiedy to moja żona była w ciąży. Dziś powtarzam te słowa z równie dużą satysfakcją. Sukces jest póki co połowiczny, ale jest. Udało się odpalić silniczek na jakieś 1-2s dosyć regularnie przy czym cały czas używam tylko i wyłącznie własnych rąk do odpalania. Zauważyłem, że położenia śruby kompresyjnej przy których silnik wogóle chciał się odzywać były z zakresu może 90stopni więc niewiele, ale może ten typ tak ma. Jeśli chodzi o iglicę to wstępnie była wykręcona 2,5obrotu, próbowałem później lekko dokręcać/odkręcać bez wiekszego wpływu na zachowanie. Ze wskazówek, które od Was dostałem nie wykorzystałem jeszcze zaledwie dwóch: - uszczelki między cylindrem a gniazdem cylindra nie dalem (cięzko mi było dociać, no i nie mam takiej cieniutkiej bibuly). Bede probowal cos znalezc albo dam po prostu kawalek papieru. Tutaj rozumiem bez sztuczki z rozcienczonym mydlem - iglica do sprawdzenia: drożność i lutowanie Z rzeczy, które moga martwic to przy powolnym przekrecaniu smiglem jak tlok idzie do gory to slychac syczenie z tamtej okolicy i widac malutkie babelki. To rozumiem moze byc nieszczelnosc ukladu tlok-cylinder ktora jest nie do uratowania.
  9. Juz jest na swoim miejscu. Jutro poskladam reszte do kupy, uszczelnie i zakrece.
  10. Rzeczywiście na zdjęciu wygląda to słabo, ale to paliwo + komórka mega wyostrzyła zdjęcie, na żywo wygląda to nawet nieźle i obiecująco nawet jak na moje niedoświadczone oko.
  11. Przecisnąłem/wyjąłem przeciwtłok ..w dół rzecz jasna od razu mi się nasunęła wątpliwość, że skoro tuleja zawęża się do góry to naturalnie ten przeciwtłok będzie miał tendencję do zaciskania się. Ale pewnie to jest ok, bo śrubą kompresyjną będę przeciwtłok wypychał spowrotem. Teraz musiałbym pewnie jakąś chemią przemyć cylinder od środka i przeciwtłok, jakaś kompiel w WD-40? Przeciwtłok powinien w miare luźno wejść spowrotem do środka tak? Na razie wygląda to tak, że jest baaardzo mocno spasowany.
  12. Rozebrałem jeszcze raz, popatrzyłem i rzeczywiście wygląda, że tam jest przeciwtłok, który powinien a się nie rusza. Nie wiem czy zdjęcia to pokażą, załączam. Zaczałem dokręcać śrubę kompresyjną i udało się "przełamać", przeciwtłok poszedł dalej, zszedł do minimalnego położenia na tyle na ile wkręcanie śruby pozwoliło. Ale nie wypadł. Zaczałem z kolei w drugą stronę popychać go tłokiem i z wyraźnym oporem ale poszedł w górę i doszedł do masymalnego położenia jak na zdjęciu. Nie wypadł. Próbowałem go lekko przecisnąć drewnianą końcówką pędzelka bez rezultatu. Nie chcę przegiąć i uszkodzić go. Rozumiem, że ten przeciwtłok powinien być wyjmowalny, ale z tego co zrozumiałem z powyższej wiadomości tylko w jedną stronę (do góry). Pokombinuję jak go przecisnąć. Pytanie co potem, bo wydaje mi się, że zwykłe przemycie paliwem niewiele albo nic nie da. Muszę go jakoś wypolerować mechanicznie?
  13. ha! no to moze tu pies pogrzebany. Nie mam w tej chwili silnika w rece, ale sprawdze dzis i dam znac, moze zdjecie zrobie, natomiast to co moge powiedziec to to, ze tam nie mozna bylo oddzielic przeciwtloka od cylindra, wyglada jak jedna calosc, ale sie nie przygladalem dokladnie i moze to jest zapieczone?? Wlasnie mam taki objaw, ze jak skrece wszystko razem i WYKRECE srube kompresji to jest ona (kompresja) i tak dosyc duza, mialem wrazenie ze jest bardzo twardo. Wkrecenie sruby kompresji niewiele zmienia.
  14. Rozumiem. Ale jesli dobrze rozumiem jego się tylko wkłada w obudowe silnika (nakladajac na tlok), przy tym musze pilnowac zeby wyloty do spalin pokrywaly sie z tymi wycietymi w obudowie, po czym nakrecam gore silnika. Co zatem oznacza ze przeciwtlok "chodzi", czy jak go "uruchomic"
  15. mogę prosić o doprecyzowanie? tłok jest, przeciwtłok nie wiem
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.