Stearman
Modelarz-
Postów
470 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Ostatnia wygrana Stearman w dniu 10 Grudnia 2024
Użytkownicy przyznają Stearman punkty reputacji!
Reputacja
327 ExcellentInformacje o profilu
-
Płeć
Mężczyzna
-
Skąd
Marki
-
Zainteresowania
Modelarstwo, automatyka, projektowanie 3D.
-
Imię
Grzegorz
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
-
Co do kolorów, to kwestia gustu, a u mnie jak u przeciętnego faceta im mniej tym lepiej 😄 Granatowe okna wydały mi się za ciemne jak tak pomalowałem figurkę MIGa... Pewnie rozczaruję, ale większe modele maluje pistoletem, tani, prosty w obsłudze, ale wypluje wszystko co mu wlejesz do zbiornika. Pracuje przy 3 barach i łatwo się myje, a jak coś się rozwali to nie szkoda kasy. Bardzo dobrze sprawdza się u mnie... Oczywiście pędzel, a jak coś mniejszego na szybko to używam coś takiego... Do paznokci nie sprawdzałem, ale niewielkie powierzchnię daje radę, nawet zaskakująco dobrze. Prosta konstrukcja i łatwy w myciu... Co do farb... to oczywiście akrylowe, rozcienczam trochę wodą by można je było nanosić pistoletem... tę złotą kupiłem za kilka złotych w Action... Unikam farb szybkoschnących, po prostu zwykle akryle rozrobionej z wodą... Do modeli styropianowych w zupełności wystarczy 👍
-
Bedę musiał poćwiczyć, o tyle lepiej i mnie, że ja rzucam prawa reką, a w lewej mam aparaturę i ster wysokości pod kontrolą... Może dam radę... 😉 tak czy inaczej lepiej by odpowiedzialność była w jednych rękach 😄
-
Nie wiem czy znajdę ochotnika 🤣 Pamiętam taka historię, byłem na lotnisku, znajomy ze swoim kolegą puszczali jakiś model EDF, kupny, piękny model. Kolega wyrzucał ten model znajomemu, ale niestety po 2 sekundach model zaliczył kreta... czyja wina.. nie wiadomo. Niby proste, rzucasz mocno do przodu, ale...😅 Ten znajomy kolegi połatał na szybko model CA i przyspieszaczem tak, że aż dymiło ze styropianu.. ale co tam sami wiecie jak to jest jak się chce polatać.... Samolot płatany gotowy do lotu... drugi rzut.. i konsternacja.... jak to zrobić lepiej jak ostatnio... kolega przekonał mnie, że jestem wyższy to może lepiej wyrzucę i niestety.... dałem się namówić. Kilka prób, ustalony ruch wyrzutu, pełny gaz, poszedł... ale po 1.5 sekundy zaliczył jeszcze bardziej spektakularnego kreta... masakra, szkoda mi było tego gościa, bo wiecie... nawet CA nie dał już rady... Zastanawiałem się jak bardzo ten modelarz obwinia kolegę i mnie za zniszczony model... wiecie, zawsze można powiedzieć, że wyrzucić można lepiej, mocniej, bardziej płasko czy stromo.... To był mój pierwszy i ostatni raz gdy komuś wyrzucałem model... swoje śmigłowe sam rzucam z ręki, jak się rozwalą to mogę mieć pretensje tylko do siebie... tak zdrowiej dla ducha Mam świadomość, że to może być pierwszy, zarazem ostatni rzut/lot tego modelu... ale w końcu czy nie jest to nierozerwalną częścią tego hobby? Fakt, Robert miałeś rację, że to "cygaro" nie jest zbyt poręczne w rzucaniu jedna ręką... Jak się wciągnę w te EDF'y to pewnie jakąś katapultę zrobię, widziałem różne takie wynalazki u innych modelarzy na YT.
-
Powoli czas kończyć prace nad modelem. Wyznaczyłem miejsca wklejeni podwieszanego uzbrojenia. Środkowy zasobnik będzie wsunięty w szczelinę co go dodatkowo ustabilizuje. Zdecydowałem się na malowanie "Złotego MIG'a", wzrok już nie ten i lepiej mi się śledzi samolot gdzie góra i dół wyraźnie odróżnia się kolorystycznie. Na końcowym etapie wrzuciłem całe wyposażenie do środka, pospinałem kable itd. Akumulator zablokowałem drukowanym stoperem. Jak wszystko już jest na swoim miejscu mogłem ostatecznie wyważyć model. Okazało się, że po przesunięciu akumulatora trzeba dodać w nos jeszcze 18g... Przednia wręga ma przygotowany otwór pod śrubę gdzie łatwo zamontować obciążenie, a mocno wysunięta pozycja daje mniejszą masę do wyważenia. Potem już tylko przykleić stożek wlotowy Rurkę pitota zrobiłem wyjmowaną, wchodzi na wcisk. Do transportu można ją zdejmować by nie zawadzała i nie połamała się. Ostatecznie model gotowy do oblotu wygląda tak.... Masa do startu wyszła większa niż się spodziewałem 1450g, ale to z uwagi na zastosowanie dużego pakietu pomagającego wyważyć model, no i oczywiście może za dużo elementów drukowanych Ogólnie fajnie się budowało, mam nadzieję, że poleci z tym napędem jaki ma, może kiedyś nabędę mocniejszy... jak mi się spodoba latanie odrzutowcami Teraz musze zacząć sezon, polatać, przypomnieć sobie odruchy i ulotnie MIG'a. Oczywiście podzielę się filmem
-
Kolejny weekend dobrej pogody, jeszcze chłodno, ale walczę z malowaniem... Uzbrojenie już pomalowane i wyszło całkiem nieźle. Styropian okleję jeszcze taśmą pakową skoro ma trzeć po popasie i będzie ok. Co ciekawe dolny zbiornik musi mieć odłączną końcówkę, gdyż zasłania pokrywę dostępu do turbiny. Rozwiązałem ten problem wklejając szpatułkę z przetyczką z wykałaczki, która ciasno jest spasowana. Dzięki temu będę mógł na stałe przykleić dolny zbiornik, a w razie potrzeby odłączać końcówkę. Tak sobie pomyślałem, że takie wyrzutnie mogłyby by być ciekawym dodatkiem do wielu modeli. Dużo z Was ma drukarki 3D, zatem załączam modele STL wyrzutni. Nos wyrzutni należy wydrukować w trybie WAZY, podobnie jeśli ktoś nie chce wykonywać ze styropiany korpus. Modele w slajserze można przeskalować i dostosować do swojego modelu MIG21_WeaponFront.stl MIG21_Weapon1.stl c.d.n...
-
Przepraszam, ale w natłoku roboty nie miałem jak wrzuć na forum postepy z prac... Następna w kolejności do zrobienia jest płetwa dolna. Jest cienka i z uwagi na brak podwozia będzie szorować po trawie. Więc zrobiłem to tak, że wydrukowałem nakładkę na rant płetwy, a sama płetwę wyciąłem z depronu 3mm wg szablonu... całość wkleiłem do kadłuba. Wydrukowałem też przelotki da kabli od EDF by się nie plątały, wkleiłem je w styropian i umocowałem kable. Mając prawie wszystkie komponenty, serwa, ułożone kable, przymierzyłem się do sprawdzenia środka ciężkości... Wziąłem akumulator maksymalnie do przodu, mój pięknie wydrukowany dziób, skleiłem taśmą i..... ..... i zgodnie z obawami i prawem Murphy'ego wyszło, że akumulator powinien być 70mm bardziej wysunięty ku dziobowi 🤯 A taki piękny był stożek 🤣, ale cóż, modelarstwo to ciągłe wyzwania.... Musiałem wprowadzić poprawki projektowe, bo mam na to miejsce, a oczywiście nie chce dorzucać obciążenia by wyważyć tak jak jest.... Musiałem wydłużyć ławę, na której leży akumulator, częściowo będzie on wchodził w wydrukowany dziób... Ale po kolei.... Wyrżnąłem przednią wręgę by zrobić prześwit dla pakietu. Pod spodem wywierciłem otwory we wręgach by wkleić tam rurki węglowe jako podparcie przedłużenia pomostu pakietu. Dopiero na rurki wkleiłem przedłużenie szpatułek jako bazę. Przednia wręga tym razem dostała wyrafinowany kształt gwiazdy szczęścia... to musi działać Dziób MIG'a został przeprojektowany by zamocować w nim gwiazdę wręgi przedniej i pozycjonowanie akumulatora.... duży przewiew, chłodzenie powinno być ok. Szybko wkleiłem dziób udając, że tak miało być od początku Na brak miejsca na oprzyrządowanie nie ma co narzekać Sam stożek wlotowy będzie wklejony na końcu. By odreagować, pomyślałem, że dołożę mu jakieś wypukłości na kadłubie, takie charakterystyczne od komór podwozia na górze i dole kadłuba oraz w sekcji ogonowej przy sterach wysokości... Wyciąłem elipsy z depronu, oszlifowałem i przykleiłem... no wyszło jak wyszło, ale wypukłości całkiem przyjemne Z przodu wydrukowałem płetwy, kierownice, też charakterystyczne dla tego samolotu. Korzystając z podpowiedzi bardziej doświadczonych modelarzy, dzięki @robertus , postanowiłem wykorzystać zbiornik podkadłubowy jako płozę przy lądowaniu. Zamysł taki, by dziób i końcówkę zbiornika wydrukować z PLA-LW, a główny cylinder wyciąć ze styropianu. I tu naszło mnie, że jeszcze mam pod skrzydłami popychacze lotek.... i warto byłoby je tez osłonić... np zasobnikami rakietowymi o podobnej konstrukcji. Więcej na ten temat przy ich montażu... w każdym bądź razie wyszło to tak.... Strach się bać Zanim go "uzbroję" musze pomalować spód... i tak korzystając z weekendowej pogody Mig dostał trochę srebrnego koloru i spód w kolorze jasny szary Już coraz bliżej końca.... c.d.n.
-
Troche czasu było i MIG dostał ogon. Statecznik pionowy wyciąłem ze styropianu, cały główny profil. Z lenistwa ster kierunku będzie wydrukowany. Podobnie szpic na szczycie steru kierunku. Oś steru stanowi wklejona w górny szpic oś z drutu oraz dolny zaczep "L" wklejony w styropian. Ster ma wewnątrz kanał dla osi. Nakładam ster na dolny zaczep i wklejam górny szpic... ster zamontowany. Potem to już z górki.... ster wklejam do kadłuba... Troche szlifowania i szpachli by były ładniejsze przejścia przykadłubowe... I można już wyciąć miejsce na serwo steru kierunku i wkleić serwo... Ster był troszkę wiotki, więc po obu stronach wkleiłem płaskownik węglowy 4x0.5 i teraz jest sztywny Mogę teraz wpasować moduł dyszy, zawiera on oś steru wysokości, obu połówek. Za radą kolegów oś zrobiłem z drutu stalowego fi3. Oś wklejam w moduł dyszy. Lutownicą robię kilka otworów w ściance modułu dla lepszej penetracji kleju. i sklejam Na oś prosto nasuwa się połówki steru wysokości, oczywiście obie są niezależne. Z jednej strony na osi umieściłem podkładkę separującą ster od kadłuba by nie ocierał a z drugiej jest zaciskowa obrączka. Złożone, wyznaczone miejsce obrączki i wykonałem spłaszczenie pod brok. Do kompletu brakuje dolnej płetwy ogonowej... właśnie się robi... c.d.n.
-
Nie pozostało nic innego jak przykleić skrzydła, przeprowadzić kable serw, delikatnie zaszpachlować. Na końcach wkleiłem wzmocnienie z płaskownika węglowego by końcówka była sztywniejsza. Trochę szpachlowania, wszyło całkiem nieźle.... i można pójść dalej.. czas na statecznik pionowy Całkiem spora strzała.....
-
Prace spowolniły, ale model powstaje dalej... Udało mi się wyciąć gniazda w kadłubie pod serwa kierunku i wysokości, nawet zgrabnie przeprowadziłem kable na przedłużki do serw... i sobie przypomniałem, że to nie wszystkie kable, że przecież jeszcze dwa serwa lotek... No i prace przeniosły się na skrzydła.... MIG21 ma u nasady skrzydła charakterystyczny profil, nie chciałem go pominąć w modelu. Postanowiłem wyciąć go z depronu 6mm, szablon i wycinanki Z szablonu przeniosłem otwory pod dźwigary co pomoże spozycjonować skrzydło przy klejeniu. Następnie przykleiłem depron do skrzydła, na kadłubie odrysowałem kształt profilu przykadłubowego. Kadłub jest owalny, a depron płaski, dlatego muszę podebrać nieco kadłub by utworzyć płaszczyznę dla przyklejenia skrzydła. Jest już baza dla skrzydła. Czas na serwa lotek... Lotki zrobiłem na leniucha... czyli wydrukowałem Pomysł jest taki.... Drukowana lotka z osią obrotu, w którą wklejam dwa druciki po obu stronach. W skrzydle wycinam miejsce na lotkę... Skrzydło ma swoje kierownice, wystające osłony i tez chciałem je podkreślić przy okazji mocowania lotek Postanowiłem, że osie lotki będą osadzone w wydrukowanych "blaszkach", które wkleję w skrzydło... Pierwszą wklejam blaszkę wewnętrzną. Wyznaczam linie osi lotki. Wycinam na nią miejsce w skrzydle. Potem wklejam blaszkę zewnętrzną już z lotką wsunięta w otwory. I wszystko ładnie i lekko chodzi i wygląda całkiem nieźle. Czas na serwa... i tu standardzik, wyznaczyłem linię prostopadłą do osi lotki, jak widać podgrzałem i wygiąłem dźwignie drukowanej lotki by odpowiadała osi obrotu. Szablonik i odrysowanie serwa na skrzydle. Wycinanie i dłubanie styropianu i wklejenie serwa. Kabel puszczę wzdłuż głównego dźwigara. Teraz mogę przedłużyć kable serwa. Popychaczy nie montuje, na to przyjdzie czas
-
Powoli prace idą do przodu, trochę się dzieje, ale niewiele się zmienia Wkleiłem wręgę mocująca EDF i mocowanie pokrywy... pasuje Turbina się mieści, da się wyjąc i włożyć. Pokrywa mocowana na śrubkę. Mogłem teraz przykleić ostatni segment styropianowy, złożyć jakoś kadłub i trochę oszlifować. Włożyłem tez kratki bocznych wlotów, ale jeszcze ich nie wkleiłem. Przyznam, że kawał rury, choć jeszcze nie ma dyszy wylotowej i dziobu... Myślę, że to dobry czas, na wycięcie gniazd pod serwa wysokości i kierunku. Pociągnąć trochę kabli. Wiem, gdzie mają być wycięcia, a teraz to dobry moment.
-
Skleiłem dwa elementy do siebie, stelaż jeszcze jest nieprzyklejony co pozwala łatwo wyciąć i obrobić okna w skorupie. Boczne chwyty powietrza dla EDF... Okno po obydwu stronach, teraz jest łatwiejszy dostęp do wewnętrznego stelażu. Potem dolna pokrywa serwisowa EDF. Powoli wycinam i sprasowuję części. Jak komory wycięte, można będzie mocować EDF. Wygląda dobrze, po doklejeniu kolejnego segmentu nabierze jeszcze większej sztywności.
-
Zdecydowałem jednak, że otwierany właz zrobię cały drukowany. Miał mieć tylna część ze styropianu, ale i tak musiałbym zrobić tam jakiś zatrzask. Tak wydruk już zawiera gniazdo pod zamek kabinki. Zamek zrobiony z kawałka bowdena i sprężynki od długopisu. Środkowy drut wygiąłem w "omegę" i wkleiłem stoper. Obciąłem tak by skok był z 15mm - tak dla bezpieczeństwa. Oczywiście w styropianowa skorupę wklejam rurkę zewnętrzną bowdena jako gniazdo na bagnet zamka. Teraz mogę przykleić kolejny element kadłuba. Jak już pisałem stelaż wewnętrzny został sklejony tak by można było wyciągnąć dźwigary i mocowanie EDF. Daje to możliwość nasuwania styropianowej skorupy i dokładne dopasowanie elementów. Nasunąłem kolejną skorupę, usunąłem styropian spod krzyżaków dźwigarów i mocowania EDF. Od środka łatwo wybić w styropianie otwory pod dźwigary - daje to czyste otwory i mocną skorupę. Odziwo wszystko pasuje Jak widać mocowanie EDF na górze ma szczelinę/kanał - na przewody serw kierunku i wysokości. Po spasowaniu wszystkiego element gotowy do przyklejenia. Na płaszczyźnie łączenia jest naddatek w styropianie, po sklejeniu się doszlifuje, wygładzi i będzie git... Teraz się klei.... c.d.n.
-
Tak było najprościej, przy tym przekroju kadłuba trudno wygospodarować wystarczająco szeroki kanał by uniknąć bocznych wlotów. Jak zawsze kompromis jest naszym najlepszym przyjacielem
-
No przyznam, że opieram się na wstępnych obliczeniach i kalkulacjach wyliczenia SC, pewnie trzeba będzie coś skorygować, ale mam nadzieję, że będzie to niewielka masa, gdzieś w dziobie. Na razie trzymam się planu i celuje w te 1300g. Nie wspomniałem, że do stelażu nie wkleiłem dźwigarów skrzydła i mocowania EDF. Kości mocujące tak, ale póki składam kadłub to dźwigary są wysuwane po to by łatwiej "nanizać" kolejne elementy na stelaż. Pierwszy segment i udało się. Nasunęło się na 4 ręce bo trzeba jednocześnie rozchylić skorupę i wsunąć stelaż. Przymierzyłem z włazem i pasuje. Potem to czysta przyjemność nanoszenia kleju poliuretanowego. Sztywne i mocne, wystarczy. Dziobu jeszcze nie przyklejam, ale mogę już przygotować właz i zamknięcie luku.
-
Wydrukowałem resztę wręg do stelaża. Na niego będa wklejane kolejne skorupy styropianowe. Może wydaje się trochę delikatne, ale pełnej sztywności nabierze po oklejeniu styropianem. Przednia ława przeznaczona jest na akumulator, druga na odbiornik i regulator. Takie rozwiązanie daje dużo chłodzenia i łatwo przymicować akcesoria. W razie potrzeby mogę użyć dwóch typów akumulatorów, te same parametry, ale roznią się wagą. Może być to potrzebne przy wywqżaniu modelu. Wstępnie rozłożyłem wyposażenie. Będzie jeszcze 5 serw, więc jeszcze spora wiązka kabli. Wydruk i styropian utworzą otwierany właz, więc dostęp powinien być wystarczający.
