Jestem modelarzem typowo redukcyjnym (1:48) i dopadło mnie pragnienie żeby próbować ożywić tę martwą naturę - oczywiście nadając jej przedtem prawilne gabaryty. Taki widok zasługuje na to, żeby cieszył oko (teraz i ucho) nie tylko w czterech ścianach.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.