Skocz do zawartości

Zakłócenia - te same kanały


stach34

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam , chciałbym się dowiedzieć takiej rzeczy którą nie bardzo rozumiem.

Często się zdarza że różne osoby latają modelami na tym samym kanale. Jak wtedy pogodzić sytuacje ? Jedna lata reszta czeka na swoją kolej - domyślam się ale potwierdźcie.

 

A teraz drugie. Wyjeżdżamy na wakacje z modelem w nieznany teren. I idziemy sobie polatać . Może się zdarzyć że w pobliżu będzie ktoś co lata na tym samym kanale , a my o tym nie będziemy wiedzieć (no przecież nie jesteśmy tutejsi więc nie wiemy) . Jak się uchronić przed zakłóceniami z drugiego nadajnika lub chociaż się o tym dowiedzieć ? Np. przychodzimy na teren nasz i włączamy model i czekamy 2 minuty i obserwujemy czy nic nie zakłuca ?

Opublikowano

Najlepiej pogadac z tubylcami i dowiedziec sie jakie procedury stosuja.

Jak widzisz, ze ktos juz lata to obowiazkowo idziesz i pytasz na jakim kanale.

Najlepiej popytac na forum kolegow z okolicy - podadza gdzie lataja i na jakich kanalach.

Opublikowano
Jedna lata reszta czeka na swoją kolej - domyślam się ale potwierdźcie.

Tak. Ewentualnie przejście na 2,4 GHz.

 

Jak się uchronić przed zakłóceniami z drugiego nadajnika lub chociaż się o tym dowiedzieć ?

Skaner modelarski. Nie uchroni, ale pozwala zbadać pasmo. Ewentualnie przejście na 2,4 GHz.

Opublikowano

Skaner ma jedna wade - jak juz latasz i wtedy ktos wlaczy radio - to juz za pozno jest :)

Ja jeszcze robie tak, ze klade model pare metrow od siebie radio ze zlozona antena i nie tykam dragow - czekam chwile i patrze czy model dostaje jakies drgawki czy tez nie.

Oczywiscie zawsze jest pieknie - natomiast po chwili jak latam zdaza sie, ze jakies smieci lapie :(

Opublikowano
Jedna lata reszta czeka na swoją kolej

Dokładnie tak jest , dlatego też zdecydowałem się przejść na 2,4 GHz.

Zero stresu, latamy nawet w dwa, trzy modele na raz w innych częściach pola lotu. W końcu zero pytania o kanały, wzajemne zakłócenia (generalnie zakłócenia) - już nie wiem co to jest!

Opublikowano

Na tym 35 Mhz to takie ryzyko jest :/ Ale mi to chyba nie szkodzi bo u mnie w promieniu ok.30 km nie ma żadnego modelarza :D

 

 

No ale przypuśćmy - jestem na lotnisku . Latam i nagle ktoś mi się wrąbał na mój kanał . I co wtedy robić ? Całkowicie trace kontrole nad modelem , nie da się już go uratować ?

Opublikowano

No ale przypuśćmy - jestem na lotnisku . Latam i nagle ktoś mi się wrąbał na mój kanał . I co wtedy robić ? Całkowicie trace kontrole nad modelem , nie da się już go uratować ?

 

Jak jest co kleić to i można uratować :devil: - choć nie zawsze jest to opłacalne

Opublikowano
Jak jest co kleić to i można uratować :devil: - choć nie zawsze jest to opłacalne
Heh :D Ale załużmy że jeszcze jestem w powietrzu , zakłucenia siędopiero zaczeły . Trace całkiem kontrole wtedy czy nie ? Jak nie to zawsze można złagodzić to bum... :x
Opublikowano

Jak tylko cos sie dzieje to 1 co robisz to ladujesz (probujesz ) zmieniasz kierunek lotu z dala od ludzi i sie modlisz.

Oczywiscie jezeli masz tylko szarpania - bo jezeli ktos jest blisko ze swoim radiem i wlaczy - to tylko mozesz sie modlic.

Gość slawekmod
Opublikowano

A tak na poważnie to można próbować zmieniać położenie nateny swojego nadajnika i mieć nadzieję że odbiornik wkońcu dostanie przez chwilkę mocniejszy sygnał niż zakłócenia.

Opublikowano

Heh , i jak wy wszyscy lataliście dawniej na 35mhz ? Z 20 modelarzy w dużym mieście albo więcej ? :D

 

Przecież na tym to bardzo łatwo stracić model

Gość slawekmod
Opublikowano

A no Panie kolego tak się latało że się umawiało kto jaki kanał ma.Wcześniej latanie było na 27MHz i wtedy było dopiero wesoło.Ja nadal używam 35 tak jak wszyscy u nas w mieście i problemu nie mam.Poprostu wiemy kto lata na jakim kanale.

Gość slawekmod
Opublikowano
No a jak jakiś żółtodziób przyjedzie i se postanowi polatać bylegdzie ?

 

Ryzyko wpisane w to hobby.Przecież nie pojadę na pustynię.Pozatym na chwilę obecną nie mam zamiaru kupowac modułu zaprawie 1000zł i odbiornika za 500.

Opublikowano
No a jak jakiś żółtodziób przyjedzie i se postanowi polatać bylegdzie ?

Dokładnie u nas było parę takich przypadków. Zdarzyło się, że spadł model, parę razy na szczęście wariacje serw udało się zdiagnozować jeszcze na ziemi - szybkie rozglądanie, szukanie łosia i ostra reprymenda.

 

Najczęściej okazuje się, że zupełni laicy niedaleko bawią się jakimiś zabawkami z allegro i nie mają pojęcia co to kanały.

 

Właśnie powyższe problemy skłoniły mnie do zmiany na 2,4 GHz.

 

Inaczej jest jak lata się w stałym składzie modelarzy, albo najnormalniej w świecie wśród ludzi z doświadczeniem - wtedy tak jak pisał Sławek- podjeżdża się i pyta o kanały.

 

Nie ma to jednak jak 2,4 - wolność Panowie :jupi:

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.