Jump to content

Powitać


Recommended Posts

Witam serdecznie bywalców pfmrc.

 

Jestem Rafał, pochodzę z Puław (woj.lubelskie) a przysłał mnie tutaj Wujek Góógle ;)

Wypadało by kilka słów o sobie skrobnąć, modelarstwo mnie kręciło /raz mocniej, raz słabiej/ już od podstawówki. Początki to wiadomo - plastikowe modele ze Składnicy Harcerskiej z kalkomanią, w których wiecznie kleju brakowało 'bo sie rozlewał', nastepnie, kończąc podstawówkę dojrzałem do papieru, a konkretniej - do kartonu.

Zaczołem przygodę z kartonem od pancernika Vanguard, lecz poległem na małych elementach na pokładzie, a model poszedł z nurtem Wisły na szerokie wody oceanów. Przyszła kolej na samoloty:

- Messerschmit ME109

- Hellicat

- F-5 Tiger

- B24 Liberator

- Folgore

- Mitsubishi Zero 21

- BELL UH-1D IROQUOIS

mniej więcej w tej kolejności, jako że były to moje początki uznaje je jako treningi modelarskie, zaległy gdzieś w pudle w czeluściach garażu.

Pozwolę sobie pochwalić się ostatnimi dwoma które 'popełniłem' około roku 1998/99 /pamietam, że wtedy wałkowane były w TV tematy z prztargami na uzbrojenie sił powietrznych RP - i postanowiłem pokleić trzech konkurentów/. Czasu i zapału starczyło na dwóch: F 16C oraz JAS 39 GRIPEN

 

Szkoła średnia się skończyła, trzeba było pójśc do pracy i na studia, łapiąc te dwie sroki nie miałem już wolnej ręki na modelarstwo.

Studia się skończyły, pojawiły się dzieci /sam niewiem skąd ;)/ znowu dwie ręce w pieluchach itd itd ... i w stanie tym trwałem aż do dnia 21 marca 2007r do około godziny 09:42, o której to zainteresowałem się wirtulanym lotnictwem. No i dalej machina zainteresowania potoczyła się już o własnych siłach. Pierwsze kroki z Rodem Macho w FS2002, pierwszy samodzielny lot, pierwsze konsternacje z powodu braku chociażby podstawowego Joy'a, pierwszy Joy, Rzobłysk Ideii że do FS2002 jest znacznie mniej dodatków niż do FS2004 - co za tym idzie przesiadka na FS2004 którego używam do dzisiaj. Dosyć łatwo i szybko wciągnąłem się w to nowe hobby mając wcześniejsze doświadczenia z modelarstwem katronowym. Obecnie śmiem ocenić siebie w społęczności wirtualnego lotnistwa na poziomie Semi-Advanced, wspólnie ze znajomymi latamy w sieci VATSIM tworząc wirtualne linie lotnicze Poland Cargo VA. Świetna sprawa, poznałem masę nowych wspaniałych ludzi o podobnych zainteresowaniach co moje. Lecz każdy medal ma dwie strony tak jak każdy kij ma dwa końce. Przed kompem czas zasuwa w nieubłagalnym tempie /to chyba przez te hiper extra wypasione i przetaktowane procesory/. Idzie wiosna, pomyślałem sobie że w tym roku więcej czasu bedę spędzał z dwiema uroczymi córciami /Agatka 5 i Olcia 8 latek/ na wolnym powietrzu.

 

Jakie jest moje nowe hobby? odpowiedź: Modelarstwo eR Ce. I właśnie po to tutaj trafiłem.

 

Nie wiem jeszcze co nato powie mama Oli i Agatki czyli moja żona Ewa, ale na początek razem z córciami chcielibyśmy zainwestować w aparaturę i jakiś prosty model, zarówno w prowadzeniu jak i w montażu, ewentualnie jakiś gotowiec. Jak nas wciągnie, w zimie wystrugamy sobie coś ambitniejszego.

Teorię latania mam zaliczoną z wirtualnych doswiadczeń, zdolności manualne nabyłem na modelach kartonowych, dodatkowo od tego sezonu mam sześć rąk do łapania srok ;) i sądzę, że damy radę.

 

OK dość ględzienia o sobie, a co u Was?

 

Pozdrawiam

Rafał

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.