Bartus Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Dzisiaj miałem kreta :ass: Wszystko opiszę później, bo teraz się trochę śpieszę. Kadłub wbił się jakieś 10cm w ziemię. Silnik jest cały w ziemi. W środku też. :ble: Później może dam fotki. Teraz pytanie: umyć go wodą i wystawić na słońce? czy co? czytałem gdzieś żeby w wodę destylowaną, później spiryt i na koniec naoliwić łożyska. Co z tym zrobić? Za pomoc z góry dzięki
tomekr Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Ja zaordynowałbym wodę destylowaną, może na początek z jakimś detergentem, płynem do mycia naczyń, potem wypłukał wodą destylowaną i piekarnik na 70-80 stopni, lub na 2 dni na kaloryfer, a teraz to chyba parapet nasłoneczniony. Na koniec olej do łożysk. Kiedyś tak odratowałem odbiornik po kąpieli w Zatoce Puckiej.
andrzej_t Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Silnik dobrze jest rozebrać ile się da. Jeśli łożyska nie są kryte, można całość przedmuchać kompresorem i umyć w benzynie ekstrakcyjnej. Uzwojenia są pokryte lakierem i wygrzewane. Kiedyś był on na bazie alkoholu więc z denaturatem bym raczej uważał - licho nie śpi mimo postępu technicznego. Po myciu trzeba łożyska nasmarować. Jeśli są kryte, pozostaje kompresor aby nie wypłukać smaru. Piach do krytych łożysk tak szybko nie wchodzi. Oliwienie łożysk jest na krótką metę, oliwa wyrzucana jest przez wirujące kulki i takie łożysko zaraz wysycha i gwiżdże jak nieszczęście.
Recommended Posts
Archived
This topic is now archived and is closed to further replies.