Jump to content

Przyszedł czas i na mnie :)


Recommended Posts

Witam wszystkich grupowiczów!

Skoro na tym forum jest taki fajny zwyczaj, to trzeba się do niego stosować i napisać coś o sobie :)

Moja przygoda z modelarstwem zaczęła się w 4 klasie szkoły podstawowej w szkolnej modelarni w miejscowości Zągoty (koło Płocka). W tamtych czasach (a był to rok 1978) nasza modelarnia była najlepsza w okręgu - na zawodach "zgarnialiśmy" wszystko jak leci :). Zaczynałem od jaskółki, potem A1, potem gumówki i w liceum skończyłem na szybowcu RC i dwukanałowej aparaturze produkcji radzieckiej kupionej za ciężkie pieniądze w składnicy harcerskiej (trzeba było mieć wtedy papier z modelarni żeby to kupić). W każdym razie, jak wtedy złapałem bakcylka tak trzyma mnie do tej pory z przerwą na budowę domu i wychowanie dzieci :) Mniej więcej od półtorej roku bakcylek dał o sobie znać i modelarstwo wróciło do mojego domu. Kupiłem radio i pierwszy model do złożenia na szybko (Twinstar II Multiplex'a) żeby zobaczyć, czy jeszcze coś potrafię. Tym modelikiem latam do dzisiaj. Wyposażyłem sobie warsztat i aktualnie powoli kleję Spitfire'a MK IX (tartaczka z planów z netu). Sporo czytam (bo technika przez te lata poszła mocno do przodu, a i materiały są bardziej dostępne) i podpatruję od jakiegoś czasu kolegów na tym forum. Piszecie tutaj dużo ciekawych rzeczy, z których taki gość jak ja może się wiele nauczyć, a że to nieładnie tak tylko korzystać z wiedzy innych to może i ja od czasu do czasu coś wrzucę od siebie i komuś pomogę.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Kłaniam sie Sławku nisko i zapraszam do dzielenia sie swą wiedzą modelarską i doświadczeniem, bo co się Jaś za młodu nauczył... :wink: , to na stare lata umiał nie będzie.

Ale ta sentencja, własnej "produkcji", wyłącznie do mnie się odnosi. :D

Link to comment
Share on other sites

Dzięki Marku za dobre słowo na początek :D

Myślę, że ta Twoja sentencja na pewno nie jest prawdziwa i na pewno też w stosunku do Ciebie. A tak na prawdę przez te lata spędzone na modelarni człowiek uczy się przede wszystkim cierpliwości i koleżeńskości, co na tym forum wyraźnie widać :!:

Poza tym modelarstwo to choroba, którą jak człowiek się zarazi to już się nie wyleczy :crazy:

Ja najchętniej nie wychodziłbym z warsztatu. Na szczęście moja żona mnie pilnuje i goni do innych zajęć, a jak już tam nie siedzę i uda mi się wygrać z moim synem konkurencję szybkościową i zająć komputer to od czasu do czasu coś Wam napiszę :wink:

Link to comment
Share on other sites

Witaj w naszym gronie SlavikS

 

 

jak juz kiedys wspomnialem modelarstwo jest choroba na ktora nie ma lekarstwa

powtazam sie co prawda, ale prawdy nie da sie zmienic ... i im wiecej nas jest na tym forum tym intensywniej sie to forum rozwija , mozna sobie troche przyswoic tego czego "Jas sie za mlodu nie nauczyl...." Masz racje MarkuX :wink:

 

i ja rowniez zapraszam ciebie do dzielenia sie swą wiedzą modelarską i doświadczeniem

 

z pozdrowieniami Arek

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.