darkarll Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Przy słonecznej ale troche chłodnej pogodzie udało nam się oficjalnie zakończyć sezon 2007 tradycyjnie odwiedzili nas koledzy z Lublina i Radzynia Podlaskiego , udało się oblatać dwa modele ,Yaka55 2,6m z C-arf i Yaka54 2,3m z TOPOMODEL w tym pierwszym niestety zgasł silnik , pilotowi nie udało się dolecieć do lotniska i model uległ uszkodzeniu , na dołączonym filmiku są oba obloty no i kilka moich "jakiś dziwnych" rolingharierów dla tych którzy koniecznie chcieli je zobaczyć , film trochę waży bo około 17mb ale myślę że warto zobaczyć Film FilmFilm
jakubk Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Darku coś bliżej o Yaku 2,3 z Topmodel - sprzęt , waga ..
darkarll Posted October 10, 2007 Author Posted October 10, 2007 Yak 54 2,3m waży 9kg , lata bardzo ładnie i przewidywalnie , silnik DA50 z tłumikem typu pitts , zapasu mocy nie ma zbyt wiele ale da się zawisnąć , chociaż odejście z zawisu jest dość leniwe
darkarll Posted October 10, 2007 Author Posted October 10, 2007 co do komentarzy w filmie, to pewnie przydało by się wstawić jakieś "piiiiiit" ale chciałem pokazać emocje pilota
Way Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 Hmm... ktoś chyba miał twarde lądowanie. Może opis zdarzenia jak to się stało?
motyl Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 w tym pierwszym niestety zgasł silnik , pilotowi nie udało się dolecieć do lotniska i model uległ uszkodzeniu , na dołączonym filmiku są oba obloty Way czytaj troche
rabbitlkr Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 Kto latał extrą 2,12 m. z Composte-arf Extrą z C-arf lata nie kto inny jak Darkarll;)
Kruszmen Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 Tak z ciekawości jaki silniczek siedział w tym kretobójczym Jaku??
darkarll Posted October 13, 2007 Author Posted October 13, 2007 w Yaku55 był ZDZ80 . docelowo ma być DA100
DJDIT Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Podpowiedzi kolegów były raczej bardziej trafne żeby lecieć prosto, przy takim ostrym zakrecie bez silnika to model musiał sie na koncówce zwalić, to nie parkflayer. Z doświadczenia wiem, ze lepiej jest naprawić wyrwane podwozie które przeora sie na polu niz na chama zakrecac i ryzykowac całkowite rozbicie modelu (zależy od sytuacji/doswiadczenie) Niestety nie byłem w Krasniku i nie wiem czy tam dalej "prosto" rosna drzewa czy stoi płot wiec cięzko jest mi oceniać sytuację. Jak by nie było paskudna sprawa, straty finansowe. To jest to czego nikt z nas nie lubi ;-( no i w tym momencie chciało by sie naprawiać balsę a nie laminat :-)
rabbitlkr Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 prosto można było lecieć ale niestety w takich sytuacjach często emocje biorą góre. Niestety nie byłem w Krasniku nie straconego, zapraszamy na początku sierpnia 2008 na nasz piknik;) ewentualnie wcześniej bez pikniku:P
Borys Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 tak żle się nie skończyło . tylko podwozie uszkodzone,da się naprawić BęDZIE JAK NOWY
rabbitlkr Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 warto zaznaczyć, że "kierowca bombowca" to właśnie nasz nowy moderator- Borys;)
rabbitlkr Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 a gdzie oblot z nowym serduchem? Radawiec?czy swoje podwórko?
Recommended Posts
Archived
This topic is now archived and is closed to further replies.