Jump to content

silnik pulsacyjny w locie - filmik


tikicaca

Recommended Posts

Super - widzialem "na zywo" jak to lata ...a wiec robi niesamowite wrazenie :shock: ,wydaje sie ze jest szybsze od Turbin ale tylko ze wzgledu na halas jaki robi -Torbinowy naped jest chyba ciut szybszy ...

Kupilem kiedys taki silnik -wytwarzaja je nadal np: we Wloszech ...

U nas we Wronimpolu jest facet ktory tym lata ...predkosci 300 i troche ponad 300 km/h

Kiedys podczas pokazow zgasl mu silnik i ta rozzarzona rura wpadla w maly zagajnik ...straz pozarna byla tak zafascynowana lotem tego "piekielnego" modelu ze zareagowala z opoznieniem ...zagajniczek splonal zanim dojechali ...razem z Modelem -piekielna rura zostala ...dla niej temperatura byla w sam raz ;D ...hi,hi,hi

W Katowicach lata napedem Pulsacyjnym Kazik Karuga ...napewno niejednego katowiczanina obudzil juz tym lataniem ...z poczatku to "budzil" tym lataniem Policje i Straz Pozarna ...teraz juz ONI nie reaguja na to ....

Pozdrawiam Janek

Link to comment
Share on other sites

Nie ,nie mam silnika pulso Gado 300 (pana Gadomskiego) ...ale moglem miec ,z tym ze niektore nie sa originaly tylko budowane sa wg .planow ...

Wiecej rajcuja mnie jednak silniki tlokowe np:Fegad ,Gado...

Ale Aukcje obserwuje bo jestem ciekaw ile bedzie kosztowal ten silnik -musze przyznac ze ceny silnikow w Polsce (np.Na Allegro) sa wysokie : -nie wiem co powoduje ta sytuacje-(?)

Pozdrawiam Janek

Link to comment
Share on other sites

Powyższy tekst Janka przypomniał mi pewne zdarzenie, kiedy w roku bodajże 81 lub 82, dokładnie nie pamiętam, przechadzałem się po poznańskim Łazarzu (rynek w dzielnicy Łazarz będący w części tzw. pchlim targiem) w poszukiwaniu jakichś drobnych narzędzi. Niespodziewanie podszedł do mnie jakiś pan. Nie wiem dlaczego mnie właśnie zaczepił, ale początkowo zainteresowała mnie jego opowieść. Mówił o silnikach modelarskich, o ich produkcji, o szczegółach technologii. Mówił z pasją i odczuwałem, że chce mi coś przekazać. Nie odstępował mnie na krok. Po dłuższej chwili zaczęło mnie to nawet irytować. W takich miejscach moje zmysły są zawsze bardziej wyczulone.

Ów pan ciągnął swoją opowieść nie zważając na tłum i zamieszanie, jakie nas otaczało. Opowiadał mi tak niesamowite dla mnie rzeczy, że większości z nich nie dawałem wiary.

Moje pojęcie o technice produkcyjnej w tym czasie było tak ubogie, że sama możliwość wyrobu silniczków modelarskich w małej, niepozornej firmie, gdzieś w bocznej uliczce Poznania, wydawała się abstrakcją.

Zacząłem dochodzić do przekonania, że ten pan opowiada mi kompletne banialuki, a ja właśnie tracę czas. Udało mi się wyczekać odpowiedni moment i przerwać potok słów. Dyskretnie wybrnąłem z tej sytuacji jakąś typową wymówką.

Rozstaliśmy się i każdy poszedł w swoją stronę. Mimo wszystko rozmowa ta utkwiła mi mocno w pamięci i długo o niej myślałem. Było w niej tyle wiedzy, do której wówczas nie przywiązywałem wagi.

Na szczęście Pan, który mnie zaczepił i który, mam nadzieję, ani przez moment nie uchwycił mojej irytacji, przedstawił mi się. Był to Felicjan Gadomski.

Link to comment
Share on other sites

Na szczęście Pan, który mnie zaczepił i który, mam nadzieję, ani przez moment nie uchwycił mojej irytacji, przedstawił mi się. Był to Felicjan Gadomski.

Takie chwile warto pamiętać. Nie każdy ma możliwość zetknięcia się z (w pewnym sensie) historycznymi postaciami. Dla mnie takimi okazjami są wypady do Libiąża do sklepu Pana Zbyszka Matlaka. Muszę też wreszcie zgadać się z kolegą, żeby wybrać się z nim do Pana Andrzeja Rachwała. Wtedy jak Bronek Talar z serialu "Dom" będę mógł chwalić się: ty wiesz kto tę rękę ściskał... :wink: .Do dziś żałuję, że będąc rodowitym Częstochowianinem nie miałem sposobności poznania osobiście Jerzego Ostrowskiego. Cieszyło mnie to, że mój Ziomal jest Mistrzem Świata. Jedynie już po Jego śmierci wlepiałem gały w model Lightninga wystawiony w witrynie sklepu Junior w II Alei.

Link to comment
Share on other sites

Tomasz ! spotkalo Cie wielkie szczescie -spotkales czlowieka Historie ...to nieszkodzi ze zna/znalo go moze 1...2 % Polakow ....to jest strasznie duzo !.... znala go prawie cala spolecznosc Modelarska... nie kazdy z nas doczeka sie takiej popularnosci !!!

Dlatego powinnismy tez pamietac o tych naszych Mistrzach jak Andrzej Rachwal czy Zbigniew Matlak...to sa ludzie HISTORIA ...to sa ludzie z ktorymi godzinami mozna opowiadac o Modelarstwie...Oni od lat mlodzienczych az do tej pory sa wierni Modelarstwu ...Ciesze sie ze moglem ich poznac ...Diamenty Modelarstwa....

Janek

Link to comment
Share on other sites

Szczepan !!! ......dlaczego sie podlizujesz ??? ;D

Diamentem to zostane jak mnie zona po smierci wysle do Hollandii (w Urnie) i da z tego zrobic Diamencik (jest taka mozliwosc ) Tylko przekonaj najpierw zone zeby to zrobila i kiedys nosila taki Diamentowy pierscioneczek ...ktory kto wie ...moze wszystko slyszy i widzi ;D

Moim marzeniem jest: uporzadkowanie Tematu "Polskie Silniki Modelarskie" .... i to moze zrobilo by mnie znanym :faja: ale ....po dlugoletnim studiowaniu tego Tematu stwierdzilem ze w Polsce wykonano tyle roznego rodzaju silnikow modelarskich- w produkcji seryjnej ,maloseryjnej i jednostkowej - ze piszac taka Antologie moglbym sie zblamowac nie majac pelnej dokumentacji na ten temat ...kazdy moglby mi wtedy zarzucic ze niedoglebnie zglebilem ten Temat ...wiec na razie "zarzucilem " to...i wesze jeszcze za materialami... moze kiedys ??

Pozdrawiam Janek

PS: nie chcialbym poprawiac Pana Wieslawa Schiera ...jedynie rozszerzyc i uzupelnic ten Temat ,ktory On juz w swoich ksiazkach poruszyl....

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.