Jump to content

Fortune 612 II Kyosho


Recommended Posts

Ponieważ mało jest na naszym forum opisów modeli jachtów rc opiszę swoje wrażenia z "budowy" i użytkowania Fortune 612 II firmy Kyosho.

Jacht kupiłem używany, ale w stanie fabrycznym w jedynej dostępnej wersji RTF

Zestaw składa się z kadłuba w którym zainstalowano już całą elektronikę, masztu z żaglami i takielunkiem, dwu kanałowej aparatury Perfex, stojaczka, drobnej galanterii w postaci pamperków do przyklejenia na pokładzie, jest jeszcze bardzo obszerna instrukcja i nalepki z nr rejestracyjnym, niestety nie ma polskiej rejestracji.

Budowy w zasadzie nie ma trzeba, zmontować tylko wszystko w całość i gotowe.

Dane tech:

dł 612mm

sze 130mm

wys 1135mm

waga 1050g

pow żagli 21,8 dm

scala 1:40

Montaż po zapoznaniu się ze wszystkim trwa dosłownie 5 min i jest to pierwszy mój jacht rc który przewożę spakowany w fabryczne pudło.

Wrażenia wizualne są pozytywne tylko z ta załoga do przyklejenia mi nie pasowała i została w pudle.

Jachcik opływałem w wekendzie majowym (tym pierwszym) w różnych warunkach wietrznych wersją prosto z pudełka.

Zaskoczył mnie bardzo pozytywnie, nie spodziewałem się tak dobrze zrównoważonej łódki i to o długości trochę ponad 60cm.

Pływa bardzo dobrze na każdym kursie względem wiatru, kierunek utrzymuje sama, drążkami machałem tylko przy zwrotach, reszta żeglugi na trymerkach.

Zwroty przez sztag robi bardzo sprawnie przy lekkim i umiarkowanym wietrze, niestety serwo wybierania żagli jest trochę za słabe na mocniejsze podmuchy.

Wymiana serwa na 15 kg zlikwidowała problem całkowicie.

Na silniejszym wietrze zwroty przez sztag robi opornie, trzeba przy montażu ustawić wybieranie żagli trochę inaczej tj grot mocno wybrany fok trochę luzniej

Przy szkwałach jachcik nie ostrzy, co dla jednych jest wadą, dla innych zaletą, to zależy od gustu sternika.

Pływanie przy wietrznej pogodzie wymaga uszczelnienia klapek bo w przechyłach nabiera trochę wody.

Zasięg aparatury jest wystarczający do tej wielkości łódki, odpływałem około 150m i działała, dalej to już mój wzrok nie pozwala.

Mogę ją polecić początkującym żeglarzom, gdyż jej zachowanie na wodzie jest poprawne i nie spowoduje nabrania złych nawyków.

Podsumowując jest to bardzo udana łódeczka i po wymianie serwa wybierania żagli i uszczelnieniu włazów można sobie rekreacyjnie pożeglować.

Warto jeszcze zmienić zasilanie odbiornika z niepewnego koszyczka na pakiecik.

post-10282-0-96148500-1370764789_thumb.jpg

post-10282-0-60293800-1370764802_thumb.jpg

post-10282-0-38008700-1370764817_thumb.jpg

post-10282-0-87434600-1370770701_thumb.jpg

post-10282-0-26290100-1370770766_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Pieknie, als czy Was jest dwoch, ze wszystko podwojnie pieszecie? :)

 

Mniemam, ze zaglowka jest wlasciwie zaprojektowana, wiec jesli przy szkwale nie ostrzy, to tylko kwestia odpowiedniej regulacji. Ostrzenie przy porywach wiatru raczej nie jest rzecza upodoban, gdyz ma istotny wplyw na bezpieczenstwo lodki i jej predkosc, wiec bym tego za bardzo nie lekcewazyl.

Link to comment
Share on other sites

Miałem w swoim modelarskim życiu kilka jachtów a miedzy innymi i ten ale wg. mojej oceny to jeden z gorszych modeli dostępnych na rynku a na pewno najgorszy z Kiosho. Pływanie nim raczej nie sprawia przyjemności a cena tym bardziej tego nie rekompensuje.

W podobnej klasie polecam lekko większy model Victoria firmy Tunder Tiger . Taniej a nieporównywalnie lepiej. Łódka świetnie pływa i jest solidnie wykonana, ponadto można ją sensownie tiuningować.

Link to comment
Share on other sites

Jak praktycznie wszystkie modele "z pudełka" :)

Nie, nie, Darku. Mylisz sie. Obecnie wiele modeli "z pudelka" wyposazonych jest w profilowane zagle, a wsrod nich takze krytykowany przez Ciebie "Fortune". Ja juz plywalem tym modelem (posiada go moj kolega) i musze przyznac, ze na wodzie zachowuje sie bardzo poprawnie. Tyle, ze takie ozaglowanie trzeba umiec uregulowac.

 

Powiedzialbym raczej, ze zaglowki wyposazone w plaskie zagle maja wiecej znamion zabawki, anizeli modelu, przez co zalecane sa raczej dla poczatkujacych i nie trzeba wiele umiejetnosci, by sobie z nimi poradzic, wiec latwo odniesc zludne wrazenie, ze dobrze plywaja. Wspomniany "Fortune" jest jednak odrobine bardziej wymagajacy.

Link to comment
Share on other sites

Miałem w swoim modelarskim życiu kilka jachtów a miedzy innymi i ten ale wg. mojej oceny to jeden z gorszych modeli dostępnych na rynku a na pewno najgorszy z Kiosho. Pływanie nim raczej nie sprawia przyjemności a cena tym bardziej tego nie rekompensuje.

W podobnej klasie polecam lekko większy model Victoria firmy Tunder Tiger . Taniej a nieporównywalnie lepiej. Łódka świetnie pływa i jest solidnie wykonana, ponadto można ją sensownie tiuningować.

 

Miałem Victorię i osobiście wybrał bym jednak Fortunę, nic nie ujmując tej ostatniej. Taniej ?? policz koszt wyposażenia i aparatury :)

 

Dalsze poprawki wersji fabrycznej to, przesunięcie mocowania sztagu o 1cm w kierunku dziobu co zapobiega haczenia się foka o maszt widoczne w bardzo słabych wiatrach, oraz usunięcie z przedniej pokrywy imitacji wind, w które lubią się zaplątać szoty.

Zauważyłem to kręcąc film z pokładu. Można jeszcze przedłużyć bom w celu lepszego naciągu grota na bomie.

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.