Jump to content

jakie usterzenie do modelu blejrzyka -ELF


Artur z kołobrzegu

Recommended Posts

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Z punktu widzenia aerodynamiki nie ma to wiekszego znaczenia (V ma mniejsze opory i jest lżejsze). Decydują zwykle względy praktyczne. V jest bardziej odporne na lądowanie w przygodnym terenie (trudniej go urwać czy uszkodzić wystającymi patykami czy kretowiną). Jeśli mam wybierać między V a klasycznym to zawsze wybieram V.

Link to comment
Share on other sites

V ster może i lepszy bo małe opory stawia. Jednak w V ster nie wytrzyma długo w twym modelu. Moge sie założyć, że wyjdzie za saby, a jak mocny to za ciężki. Klasyka proponuje.

Sam wiesz jak lądujemy na karzaczkach i v ster tego nie zniesie jak na moje.

Link to comment
Share on other sites

Moge sie założyć, że wyjdzie za saby, a jak mocny to za ciężki.
Być może w Twoim wykonaniu tak to wychodzi :D . Jakoś inni radzą sobie z tym. Ja równiez nie miałem nigdy problemów, a robię takie usterzenia od 30 lat.
Link to comment
Share on other sites

Istotnie lekki v ster u mnie to ogonek na raz, przerwanie latania i łatanie modelu w domu -wrzrost masy. Jak zrobie mocny to wychodzi ciężej od klasyka :? Dlatego uważam że nie warto.

 

Nie twierdze wcale ,że Arturowi wyjdzie ogon jak trzeba i się sprawdzi.

 

Nie zgodze się jednak że v ster jest mocniejszy niż klasyk i że na krzakach prędziej polegnie v . Uważam że lepiej zachacza gałązki gdy spada w dół z drzewa V ster.

 

Jak by latać zawsze na gładkiej łace to co innego, ale po mamy modele żeby latać gdzie sie da :twisted:

 

Przeważnie latam z Arturem i razem często parkujemy na drzewach stąd moje obawy

 

 

 

 

pomaraczanadrzewiexp0.jpg

Link to comment
Share on other sites

Modele mamy po to żeby jednak latać a nie po żeby je wieszać na okolicznych krzakach. :D

Ten model na pewno był RC ? bo jeżeli tak to gdzie miał oczy jego pilot że wybrał takie miejsce do lądowania ?

Link to comment
Share on other sites

Modele mamy po to żeby jednak latać a nie po żeby je wieszać na okolicznych krzakach.

Dokładnie tak samo myślę :D . Odnoszenie wytrzymałości usterzenia do możliwości wiszenia nim na drzewie nie ma najmniejszego sensu - chyba, że rozmowa toczy się w dziale "przy piwie" - po paru piwach :D .
Link to comment
Share on other sites

a ty olo cfany jesteś , wbijaj do nas na wydmy a zobaczymy co potrafisz :lol: Latanie na wydmie modelem sterowanym tylko kierunkiem i wysokością nie jest wcale takie łatwe A to drzewko miało 8 metrów 8) próbowałem na nie wejść ale mniej więcej w połowie drogi na szczyt spróchniałe gałązki się pode mna zarwały .

Akcja skończyła się na tym że model został szczęśliwie zdjęty za pomocą 7 metrowego drzewka , którym to właśnie z malinem zepchneliśmy latadło widoczne na zdjęciu :D

 

Czyli modelik wezmę chyba z v sterem tak dla exsperymętu ponieważ na tego typie usterzenia jeszcze nie latałem , jak coś nieprzypasi to zawsze można je przerobić na klasyka

Link to comment
Share on other sites

Coś, co w Kołobrzegu nazywa się "odwrócone T " wszędzie indziej nazywa się usterzeniem klasycznym, chyba że coś przegapiłem ostatnimi czasy. Świat tak pędzi naprzód...A już ta teoria odnośnie wyższości takiego usterzenia nad innym w odniesieniu do możliwości zawieszania na drzewie i spadania z niego to ma się naprawde nijak do rzeczywistości.

Co by się nie powtarzać: w całej rozciągłości popieram to, co napisali Olo i MarekJ

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.