Jump to content

Pomysl na AirCombat'a


Ghandi

Recommended Posts

Guest Anonymous
A kazdy kto chociaz na chwile zdejmie noge z gazu staje sie latwym lupem dla konkurencji.

Tex tak myslalem ale szybkie jednoplatowce na zawodach combatu 1stWW wypadly srednio bo lataly za szybko i mieli mniej atakow na duplatowce ktore zgarnely wiekszosc obciec tasmy pomiedzy soba. To jednak nie to samo co prawdziwa walka powietrzna.

 

Wiec zeby miec taki sam naped o tej samej mocy

i tu caly pies pogrzebany. Szukasz mocy, a ja mowie ze przy tej samej mocy silnik elektryczny ma duzo wiekszy moment. Pozwala to na wieksze i bardziej sprawne smiglo i sprawniejsze wykorzystanie mocy. Wiec robi sie tak ze bierzesz jak najwieksze dozwolone smiglo, i dobierasz silnik zeby pociagnal. Waga dobrze sie koreluje z masa silnika w elektrykach, niemal liniowo, i zawsze mozesz dobrac cos idealnego, np 2820 jest ze 50 g lzejszy niz 2836 (tak na oko, strona producenta ma dokladne dane). Moze optymalne elektryki powinny byc fizycznie 20% mniejsze ale 30% ciezsze? A moze na odwrot? O te niuanse tu chodzi.

 

musialbys miec pakiety na min 8m lotu na 100% przy sprawnosci ok 80% czyli: przy pakietach 3S jakies 60A.

Absolutnie nie!

to silnik smiglo i aerodynamika decyduje ile amper.

W helico jesli trex rozladowuje z baterii 2200mah jakies 2000 mah w ciagu 10 minut, to znaczy ze ciagnie srednio marne 12A, w szczytach owszem 20A (ma regulator 35A max).

jesli helikopter 900g moze robic takie tricki jak widziales na filmie, to kombat 1200g tez moze (ma duzo sprawniejszy lot). A to spokojnie wystarczy do tych manewrow co pokazywali na zawodach.

 

Wychodzi prawie na jedno - roznica 50g, czyli jednego standardowego serwa.

 

Czyli niemal tyle samo, kwestia doboru dobrego smigla i figurki pilota, jedni maja jedno inni trojplatowce. Te 50g to tez kwestia doboru silnika itd. Po prostu jak bysmy nie liczyli osiagi, takze cenowe, elekterykow sa W OKOLICACH cen i mocy uzytkowania spalinek pod warunkiem ze rozpatrujemy elektryki w okolicach napiec 3S i modele wagi lekko powyzej kilograma. Czyli nalezy sie liczyc z obecnoscia elektryka w klasie kombat. I wracamy do mojego pierwotnego zamyslu: co mozna zrobic i jak pokombinowac aby wyciagnac najwiecej wyjatkowych cech elektryka do korzysci w klasie kombat, aby zrownac lub przewyzszyc jego szanse w spotkaniu ze spalinka.

 

O kosztach juz dyskutowalismy.

I tez wyszlo to samo, mozna kupowac chinole, mozna samemu pedzic paliwo, i mozna kupowac snobistyczne bidony ze zlota nalepka, to jest ta sama klasa cenowa, mozesz sobie wybrac mniej lub bardziej snobistyczne wyposazenie i tyle. Oczywiscie student sobie policzy i zrezygnuje jesli mu wyjdzie stowa drozej, ale na zawody nie chodza sami studenci co odkladaja na czynsz. Nikt nei bedzie ryzykowal spotkania modelu 500EUR z 100EUR ale caly trick polega na tym ze spalinki w rzeczywistosci nie kosztuja 100EUR a elektryki nie kosztuja 500EUR. Mamy tu cos klasy 100% za spalinke i 150% za elektryk, i oba maja tu swoje zalety, np w spalinie przewaga moc/mase, w elektryku wiekszy moment obrotowy/mase, bezobslugowosc itd.

 

Tylko te koszty pakietow, ladowarek... i poczucia ze po 10 minutach lotu moge zatankowac model i dalej w powietrze :D bez czekania az ktoras z czterech ladowarek piknie mi ze moge wyjac nty pakiet do lotu :D

Jak mowilem: jak kogos stac na wydanie europejskiej pensji minimalnej na hobby, to ladowarki ma, i gratis ma na zawodach wylatane pelne czasy, zero awarii i nieodpalen.

Ja tez woze ze soba 7-10 baterii a ladowac moge nawet w domu. Lapska mi sie nie kleja do drazkow sterowania! Oczywiskie jak masz malo baterii to inaczej wyglada sprawa - ale nie zabronisz przyjazdu na zawody komus kto ma koszyczek rozmaitosci pelen baterii? Rownie dobrz mozna by zabronic zestawow do zarzenia silnikow. Zreszta modelarze na zachodzie regularnie maja z 10 baterii do napedu i kilka 2S do BECow. To jest sa po prostu aktualne realia i pytanie jest co mozna osiagnac majac takie zapasy, w klasie kombat.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 103
  • Created
  • Last Reply
Guest Anonymous

Albo smarowali krawedz takim lepkim glutem (cos jakby klej polimerowy, albo miod).

Na zawodach slyszalem kilka razy w tle' Zbyszek masz kordyt?'.

nie wyczulem czy oni cos wysadzali ale pewnie to sa te ostre granulki roztopione w gluciem taki rodzaj kremiku z mikroelementami.

Co ciekawe w kilku zachodnich regulaminach combatu wyczytalem: 'powierzchnia krawedzi natarcia musi byc czysta, sucha i gladka, imitujaca szorstkosc powierzchni oryginalu'.

Link to comment
Share on other sites

Tak myslalem[...]

Wiesz, ja się mojej pierwszej spaliny bałem... niby głośna, niebezpieczna, no i ta regulacja. Kupiłem OS 15LA i... pali bez problemu od pierwszego(oczywiście nie za każdym razem :-P ). Nie mam z nim problemów. Regulacja? Docieranie? Regulacja, dokładna regulacja to 3 minuty(a reguluje sinik raz na jakiś czas - nie co wypad na lotnisko) :-D Za pierwszym razem było to 10 minut i nie było w najmniejszym stopniu kłopotliwe. Docieranie? Jeden bak na ziemi, potem 5 lotów na bogatej/bogatszej mieszance i tyle! :mrgreen:

Inna sprawa to że LA nie jest jakimś super wyżyłowanym silnikiem wyczynowym :-)

Link to comment
Share on other sites

  • 6 months later...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.