Skocz do zawartości

enter1978

Modelarz
  • Postów

    3 987
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Ostatnia wygrana enter1978 w dniu 24 Września 2025

Użytkownicy przyznają enter1978 punkty reputacji!

Reputacja

1 257 Excellent

3 obserwujących

O enter1978

  • Urodziny 09.05.1978

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Hrubieszów
  • Imię
    Wiesiek

Ostatnie wizyty

7 637 wyświetleń profilu
  1. Wytrzyma , to jakis żywiczny filament , śruba mocująca skrzydło jest plastikowa , wydaje mi się że ten plastik z drukarki jest mocniejszy niż plastik z śruby
  2. Są postępy, model praktycznie skończony zostało pomalować maskę i pomalować owiewki ale...... z owiewkami jest mały problem bo chciałem je dzis zamontować i niestety ale mam za krótkie oski kół, bo nie wystarcza oski żeby wejść w owiewkę i ją podeprzeć na zewnątrz owiewki , w owiewce na ośkę miejsce jest zrobione tylko moje ośki nie sięgają , więc musze kupić dłuższe ośki. A po za tym model juz działa jak widać na filmie , a na zdjęciu zatrzaski skrzydeł, i działają tak że śruba jest wkręcona w skrzydło i się jej nie wykręca , po włożeniu skrzydła przesuwkę w zatrzasku się zasuwa , zasuwka wchodzi pod łeb śruby i wystarczy śrubę docisnąć pół czy cały obrót , i tyle , nie będzie potrzeby wkręcać i wykręcać całej śruby. Na forum_0.mp4
  3. Wreszcie mam powklejane lotki na zawiasy , więc sklejanie skończone , snapy z sklepu modelarskiego sa do niczego , w ogóle otwory na popychacze nie trzymają średnicy , więc wynikła przerwa bo nie będę robił sterów na takim dziadostwie. Zamówiłem snapy od JPS RC , towar premium więc można składać , jedno skrzydło juz ma serwo drugie skrzydło serwo będzie miało jutro😀 . Wtyczki odcinam i lutuję przewody , przy okazji tracąc gwarancję na serwa😁.
  4. Jest mały postęp , choć snapy są do wymiany , kupiłem takie dziadostwo że w otwór na popychacz o średnicy 3mm, to popychacze mogę sobie wkładać nie ma potrzeby ich wkręcać. No ale w sumie to zostało mi wkleić lotki i zamontować serwa w skrzydłach. No i pomalować maskę i owiewki , ale oblot będzie bez malowania , malował będę jak będzie cieplej. Test ogona_0.mp4
  5. Chodzi o taki numer że nie mogąc ci zabronić uprawiania tego hobby , tak ci życie zostanie osłodzone ze sam zrezygnujesz
  6. Tak niestety jest , i raczej nadziei nie ma żeby sie cos zmieniło. Modelarstwo to było niszowe hobby i kosztowne, ale to świetna sprawa dla majsterkowicza na wypełnienie wolnego czasu. Z mojego punktu widzenia zaczęło umierać gdy wrzucono modelarzy do jednego wora z droniarzami. Pojawiły się nakazy , zakazy , regulacje , kontrolowanie , kary, warunki , przepisy. Na jakiego ch..... potrzebne są uprawnienia , ubezpieczenia i inne dyrdymały żeby sobie polatać zabawką z podkładów pod panele , w szczerym polu gdzie w zasięgu wzroku nie ma ani osób postronnych ani zabudowań tylko pola. Obserwuję sytuację i mam takie wnioski że obecnie to jeśli ktoś jest kreatywny to jedyne na co może liczyć to dyskryminacja , jeżeli ktoś coś stworzy czy zbuduje to nie za bardzo to dobre , elegancko by było gdyby sobie zrobił cycki , wtedy był by gość. Ja jak pewnie część ludzi zauważyła , przystopowałem i nie zamierzam brać udziału w tym cyrku Monty Pythona , buduje model ale nadzieja ze będe nim latał nie jest za wielka , wszedzie strefy i nigdzie nie wolno , a żeby latać dobrze to trzeba latać intensywnie , a w tej chwili to mam kawał drogi na lotnisko i może by się udało wyskoczyc raz na dwa tygodnie a może i nie, i jeszcze pogoda musi dopisać, i raz na dwa tygodnie to tak jak bym w ogóle nie latał. Więc jak dla mnie obecna sytuacja to jest zwykła dyskryminacja modelarzy , na obecnych zasadach nowych młodych pasjonatów bym się nie spodziewał , przeciętni obecni modelarze się wykruszą , zostanie garsteczka miłośników którzy lataja niemal zawodowo, więc te nowe przepisy, obostrzenia i kary to jest wyrok odłożony w czasie. Ja już w zeszłym roku czułem co się święci mimo że jeszcze mojej okolicy nie wpakowano w strefę jak teraz, przebranżowiłem się i całe moje doświadczenie modelarskie skierowałem w inną dziedzinę , majsterkuję jak lubię bo fundament nowego zajęcia to właśnie modelarstwo i czerpię z nabytego doświadczenia pełnymi garściami , spędzam czas tak samo fajnie jak podczas budowy modelu tylko że teraz za to majstrowanie mi płacą i to nie kiepsko , a trafiłem w taką niszę że mam tyle zleceń że odmawiam wykonania pracy bo mam tylko dwie ręce. Więc majsterkowanie mam zapewnione i ta kwestia rozwiązana , co do latania to zobaczymy jak to będzie w tym roku, jak nie zdejmą zakazów to rozwiążę to inaczej , lubię latać i będę latał tyle że prawdopodobnie pójdę na halę , raz że latanie na hali to będzie coś nowego , a dwa że na halę mi ULC nie wepchnie swojego ryja. Aha i jeszcze jedna zaleta hali , nie dotyczy mnie zima , latam kiedy chce i ile chcę.
  7. Dokładnie, idealnie to ująłeś , teraz będzie robiona elektryka , silnik ma stać a serwa maja chodzić, ale będę dopasowywał maske kołpak , i silnik będzie miał włączane zasilanie i chcę wiedziec kiedy co mam włączone , sam pstryczek to za mało pstryczek można przełączyć i zapomnieć i za 3 minuty pociągnąć niechcący za drążek i włączyć silnik , dlatego jak silnik ma zasilanie to niech sie wolno kręci i niech ja zawsze o tym wiem i to widzę. Wiadomo że i wolno obracającym się silniku da się niechcący pociągnąc drążek , ale gdy śmigło wolno sie obraca silnik wydaje dźwięk to jest zupełnie inne skupienie i nie tak łatwo się rozkojarzyć jak w kompletnej ciszy gdy nic sie nie dzieje.
  8. Nie, moc chodzi w pełnym zakresie , ale nie demonstrowałem bo model mógł by sie rozbic o ścianę, benzynowe silniki tak chodzą , one się nie zatrzymują po zdjęciu gazu na minimum. Nie wiem czy ktoś pamięta ale kiedyś majstrowałem przy modelu , rozkojarzyłem się i zapomniałem że mam zasilanie włączone, pchnąłem niechcacy drążek i mały model zaatakował duży i posiekał go że musiałem robić nowy statecznik i ster wysokości, a to był mały model z małym silnikiem. Nie chciał bym żeby mi ten coś atakował
  9. Powoli działam i codziennie coś mam zrobione, ale nie chciałem mieć silnika uruchamianego prosto z gimbala , w małych napędach to przejdzie , przy mocnym silniku jakoś tego nie widzę , a ten silnik ma prawie 3 Kilowaty , więc chwila nieuwagi przy włączonym zasilaniu , wystarczy niechcący trącić drążek i ktoś albo nie będzie miał ani jednego palca , albo poharataną nogę , a najprędzej to ja, tylko na filmie nie umiałem za bardzo opisać o co mi chodzi , ale Maciek podsunął pomysł z włączaniem silnika z włącznika i tak tez uczyniłem i tak to działa jak widać. Test gazu Mały plik_0.mp4
  10. Dobra to ja już intensywnie sie od wczoraj zabrałem za kończenie modelu, bo coś wiosnę czuję. Zrobiłem kabinę , choć nie cierpie robić kabin , i powoli pakuje wyposażenie na pokład. Z klejenia to zostało mi wkleić lotki na zawiasy, bo wyskość i kierunek juz jest wklejony od dawna a lotki nie, no i trzeba i w lotki i w stery wkleić dźwignie. Dużo pracy już nie zostało , a nie licząc wklejania zawiasów w kotki to została sama fajna robota do zrobienia. Owiewki na kołach tylko na sztuke do zdjęcia bo trzeba odsunąć koła od goleni i dopiero wejda na swoje miejsce , ale pasują do modelu
  11. Wreszcie przykleiłem brakujący pasek na skrzydło , i mam już dwa skończone skrzydła i tym sposobem zakończyłem budowę. Wszystko mam juz zrobione , jedynie trzeba jeszcze wkleic szybę kabinki , a tak poza tym cały model jest skończony. Troche jestem przytłoczony innymi pracami i ciężko mi wygospodarować czas na model, ale myśle że pod koniec tygodnia model stanie na stole i zacznę montaż wyposażenia, trzeba go uzbroić i poustawiać bo do wiosny juz bliżej niż dalej.
  12. Idzie mi powoli bo jednocześnie wykonuje jeszcze inną prace hobbystyczną. Może jutro sie pochwalę, bo na dziś to mam już oklejone drugie skrzydło i lotkę , nie mam jedynie naklejonego siwego paska , więc jutro pewnie nakleje pasek i sie pochwalę. I tym sposobem to mam już cały model zbudowany i oklejony , nie mam jedynie naklejonego paska na skrzydle i pasków na kadłubie , tak licze że w przeciągu 1,5 tygodnia zwolni mi się stół w piwnicy i wtedy stawiam model i montuje wyposażenie
  13. W planie było w ten weekend skończyć oklejanie modelu , ale zachorowałem i przez cały weekend ledwie dałem radę okleic jedno skrzydło , no i ster kierunku okleiłem. Więc mam jeszcze jedno skrzydło do oklejenia , no i kabinkę trzeba okleić , mam juz w domu szybę kabinki tylko mi zdjęcie zaginęło , więc wstawię tylko skrzydło mniej więcej jak będzie wyglądać, coś jeszcze dokleję ale na razie nie mam pomysłu co? Moja żonka ma bardzo technicznego kotka który bardzo lubi przyglądać się na różne prace wykonywane ręcznie , a jeszcze jak by była do pracy uzywana wkrętarka to w ogóle nie odejdzie na krok. No i ja chory ledwo żywy , z tym kotkiem tak to dwa dni oklejaliśmy jedno skrzydło.
  14. Tak , podobnie oklejana była extra 91" , cos pozmieniam ale będzie faktycznie dość podobnie. Do modelu mam już szybę , ale jeszcze nie wklejona na kabinkę. Natomiast wagowo model wychodzi nieźle , ja np myślałem że mi sie waga zepsuła , ważę skrzydło i skrzydło z lotką , zawiasami itp waży 200g dzwonie do Krzyśka że coś mi waga źle waży i niech zważy swoje , oddzwania i mówi że faktycznie chyba cos z wagą mam nie hallo bo jego skrzydło waży 170g No ale jego nie było kompletne tam chyba nie ma kieszeni, stabilizacji , a moje ma wszystko prócz folii. Folia wiele wagi nie doda , kadłub przytył po oklejeniu 60g a na skrzydło pójdzie mniej folii to zakładam że oklejone skrzydło nie przekroczy 240g
  15. Zabrałem się wczoraj za oklejanie , nigdy nie lubiłem oklejać więc wolno idzie , to co na foto to dwa dni mi z tym zeszło a i tak nie skończone bo jeszcze paski wzory czy coś tam trzeba będzie powycinać, no i zostały mi skrzydła i ster kierunku do oklejenia. Można by powiedzieć że dobrze idzie tylko powoli.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.