Jump to content

Yosephtbg

Modelarz
  • Content Count

    77
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral
  1. Witam! U nas w modelarni jest model ventusa 2.3m od hobbyking. Objawy były takie jak opisujesz, przy 3cim "starcie" złamała się belka kadłuba zaraz przed usterzeniem. Została sklejona tak, żeby nadać jakikolwiek kąt natarcia skrzydła, do tego jest wytrymowany tak, że ster wysokości jest zadarty w połowie do góry, ale to myślę że jest wina zbyt dużego pakietu. Pozdrawiam
  2. Kilka dni naszła mnie ochota na duży depronowy model, zacząłem od dużych skrzydeł...1.5metra. Do tego dorobiłem kadłub o obrysie zgrubsza podobnym do su26. Skrzydła musiały zostać przycięte po przymiarce do bagażnika:) stanęło na 1.3metra rozpiętości i metrze długości. Silnik to turnigy 2620/1500.... trochę za szybki, ale został kupiony do motoszybowca. Śmigło jest o rozmiar mniejsze niż chinczycy polecają czyli obecnie jest 9x5, na proponowanym silnik się zbytnio grzeje. Do tego regulator wyciągnięty z copterX-a 50A pakiety Flightmax 2200mAh 20C, na jednym spokojnie bujam się 20 minut, jeśli chcę latać agresywniej to około 15minut. Model bardzo powoli i stabilnie lata na żylecie co pozwala reklamować forum stdrivers:) Czekam tylko na większe logo żeby machnąć logo na całe skrzydła. Dźwigar to jedna warstwa depronu 6mm w przekładce z balsy 3mm i 2mm... jest pancernie. Docelowo wleci silnik o mniejszym KV. Waga modelu do lotu to 650g. Malowanie wymaga dokończenia i wykończenia, myślę że dojdzie jeszcze do 20g. Pozdrawiam
  3. nie będę pisał który mode jest lepszy, bo jednego i drugiego się nauczysz, przy wyborze kierowałbym się tym, w jakim modzie latają modelarze w okolicy... nikt nie podejmie się oblatania modelu w innym modzie a kiedyś może będzie taka potrzeba.
  4. temat nieaktualny z dwóch powodów... jak pewnie zauważyliście skrzydło już było wklejone w kadłub więc "po ptokach", po drugie model już nie istnieje, latałem przy umiarkowanym wietrze i robiłem szybkie przeloty nad ziemią na plecach i normalnie, zdażało się że " na żylecie" no i właśnie podczas takiego przelotu na żylecie turbulencja wprasowała mój model w ziemię, może gdybym miał go normalnie albo na plecach to dałbym radę, ale tak to zabrakło już steru kierunku, model przy dużej prędkości zaliczył cyrkla, efekt jest taki że skrzydło w dwóch częciach i kadłub tak samo. A śmigło tak jak zapowiedziałem zmieniłem, do tego nówki funkiel lipole i było zadowalająco szybko i dźwigar wytrzymywał więc przestańcie się go czepiać, model nigdy nie miał być modelem 3d chociaz wiem że to popularne w modelach z pianki.
  5. ani tym nie wykręcisz komina ani nie pokręcisz akrobacji:) taki trochę nijaki, wygląda trochę jak zabawka przez co powiedzmy że jest mało wyjściowy;p
  6. miałem okazję przelecieć się foxem ( nie moim) i powiem że więcej radości daje mi latanie pseudo lamą mojego brata po pokoju. Fox jest niestateczny, malutki nie da się nim odlecieć kawałek dalej. Jedyna jego zaleta jak dla mnie to to że raczej ciężko go rozbić z uwagi na masę. Ale to tylko moje zdanie
  7. Po problemach typu "o jak mi sie nie chce serv wsadzać" i awarii radia, model został wreszcie oblatany:) Oblot krótki bo ciemno było i lipole już zniszczone więc silnik nie ma mocy na nich, model na tym śmigle lata dosyć wolno, myślę że muszę zmienić rozmiar śmigła, na coś mniejszego o większym skoku bo widać że model chce latać szybciej tylko nie ma go co napędzić. Muszę dorobić kółko ogonowe bo narazie trudno jest nim sterować zanim ogon się podniesie, silnik ma duży moment obrotowy i ogólnie tak się nie da startować. Inna sprawa z tym, że startowałem z wąskiego asfaltowego chodnika na wale wiślanym, po bokach wysoka trawa której delikatne zahaczenie kończyło się wciągnięciem modelu w trawę. Do tego potwierdziłem jednoznacznie, że dźwigar wytrzymał i nie trzeba mocniejszego, skrzydła nie łapią żadnych łuków. Jest jednak jedna strata. Podczas ustawiania modelu przed modelem leżała odcięta od niego maska, kiedy sprawdzałem czy silnik działa śmigło wciągneło i zrobilo mielonkę z pięknej malowanej w szachownicę maski;/ nie problem zrobić nową klapkę... ale nie chce mi się malować, może niedługo wrzucę jakieś zdjęcia z lotu Pozdrawiam
  8. narazie jeszcze nie, z powodu świąt miałem mały przestój, zdążyłem w tym czasie tylko namalować kabinkę i szachownicę na dolnej powierzchni skrzydeł. Zostało teraz tylko uzbroić model, strasznie tego nie lubię i podchodzę do tego jak pies do jeża.
  9. kółka mają średnię okolo 3.5cm, są takie bo kiedyś takie kupiłem, wylaminowałem to podwozie i jest dopóki się nie rozpadnie, może wyglądają na zbyt małe bo podwozie jest toporne, niestety robiłem je w czasach kiedy nie miałem dużego pojęcia o tym jak ułożyć warstwy tkaniny szklanei i węglowej, dlatego żeby było mocne jest też szerokie. To podwozie przeżyło już 9-10 modeli podobnej wielkości, niektore to deprony, niektóre to konstrukcyjne. Jakoś sobie upodobałem tą wielkość modeli:) kółka i tak wystarczają do startu ze żwirowej drogi/asfaltu, z trawy to nawet nie przewiduję, bo w tym wypadku śmigło będzie kosiło trawę.
  10. coś tam się dało uratować, chociaż dalej nie jestem zadowolony, między przejściami kolorów na kadłubie i statecznikach mialy być takie same biale pasy jak na skrzydłach, niestety nie wyszły... musiałem zamalować :evil: sytuację poprawiła szachownica którą namalowałem na masce, ale tutaj wbiłem gwóźdź do trumny... walnąłem się na rogu kadłuba, tzn tam gdzie maska przechodzi w prawą burtę;/ powinienem przesunąć szachownicę o jeden a ja tak skiepściłem;/ -------------------- zdjęcie takie sobie bo z komórki a to z tego powodu, ze w modelarni nie mam aparatu -------------------- no i kabinka nie jest namalowana, będzie czarna, i znacznie większa od tego zostawionego białego pola
  11. miałem kiedyś podobnie, prawa część statecznika się urwała i dyndała na zawiasie trzymając się prawej części steru... który był pancernie połączony z lewą częścią, szybko wylądowałem i obylo się bez szkód, a wszystko to działo się w deproniaku. Ale całe to opowiadanie pachnie mi ściemą szczególnie po tym że juz zacząłeś naprawę i nawet teraz fotki nie możesz cyknąć
  12. akrylem i z pędzla.... ale muszę powiedzieć, że dzisiaj zepsulem model malowaniem;/ kolory pomimo warstwy białej farby jako podkład wyszły trochę bure, motyw który planowałem całkowicie się nie udał i cały model jest taki pstrokaty, jutro będę próbował coś ratować ale cudów się nie spodziewam :evil:
  13. ewentualnie sprawdź czy kable od każdej fazy, być może któryś jest złamany, miałem tak raz że kabel przy samym silniku mi się złamał, bywało że ciężko ruszał, lecz kiedy już się przekręcił raz to dalej jakoś szło:p
  14. nowa porcja zdjęć, nie zrobiłem dzisiaj dużo z powodu takiego że skończyło mi się "uho" i nie mam chwilowo czym kleić. Dzisiaj całość powinna zostać wygłaskana drobniutkim papierem i pomalowana, jeśli się uda to wieczorem będzie więcej zdjęć. Wzmocnienia pod łoża silnika : wklejone wzmocnienia: model dostał też wlot powietrza, niestety koncepcja zmieniała mi się kilka razy i została szczelina pod łożem silnika a poniżej nowy wlot, łoże silnika siedzi narazie tylko na wcisk, tak samo jak i silnik, wszystko na przymiarkę, a na stałe będzie na samym końcu:
  15. Narazie nie odcinałem nic, ponieważ nie wiem gdzie wyląduje wyposażenie biorąc pod uwagę środek ciężkości. Do wszystkiego dostęp będzie od dolu, ewentualnie przez klapki na bokach kadłuba, serva mam zamiar schować w środku, przynajmniej te które będą napędzały ogon. Serwa lotek będą na boku kadłuba pod skrzydłem. Zapomniałem w poprzednim poście napisać że śmigło APC 10x7, również sprawdzona konfiguracja.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.