Skocz do zawartości

kszczech

Modelarz
  • Postów

    591
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Ostatnia wygrana kszczech w dniu 17 Sierpnia 2024

Użytkownicy przyznają kszczech punkty reputacji!

Reputacja

544 Excellent

O kszczech

  • Urodziny 11.01.1964

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Parczew
  • Imię
    Krzych

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Mam takich znajomych. Jak rozmawiamy o naszych hobby i sobie wbijamy szpileczki to im mówię: Połknij haczyk a potem sobie poszarp za żyłkę i pociągnij parę razy to zobaczysz jak czuje się ryba. Oczywiście oni twierdzą, że ryba nie czuje tego. Ale coś mi się nie chce w to wierzyć.
  2. Zacna książka. Cały czas chodzi za mną myśl aby przeczytać ją jeszcze raz. Po latach. 😉
  3. CD... Statecznik obklejony i wstępnie oszlifowany. Wyszło naprawdę fajnie. Odkładam go na bok – poczeka, aż będzie możliwość wklejenia do kadłuba. Trochę szlifowania, żeby dobrze dopasować poszycie dolnego garbika. To poszycie wchodzi we wcięcia, o których pisałem wcześniej, więc cała operacja jest dość prosta. Poszycie zostało celowo wykonane nieco dłuższe niż docelowo potrzebne – dzięki temu można je swobodnie przesuwać do przodu lub do tyłu, aż do uzyskania idealnego dopasowania do wcięć. Po dopasowaniu element został przyklejony na Soudala. Podczas tej operacji kadłub musi być bardzo precyzyjnie przypięty do idealnie płaskiego blatu (jak na zdjęciu). W tej pozycji powinien pozostać do pełnego związania kleju – nawet do 24 godzin. To ważne, ponieważ ten garbik mocno usztywnia całą konstrukcję kadłuba. CDN...
  4. CD... Zgodnie z tym, co pisałem wcześniej – czas na kadłub. W tej wersji kadłub dostał kilka zmian, więc wrzucam trochę zdjęć z budowy. Na początek przygotowanie elementów kadłuba. Elementy z twardej sklejki, które służą do mocowania skrzydeł, warto wcześniej uzbroić w nakrętki kłowe. Górna część kadłuba jest płaska jak stół, więc układam ją na blacie i przypinam szpilkami. Trzeba pamiętać, że krawędzie boków oraz góry i dołu mają wyfrezowane wcięcie 1,5 × 1,5 mm. To wcięcie ułatwia późniejsze przyklejenie balsy dolnego i górnego garbika. Uwaga: wcięcia muszą być na zewnątrz, a nie wewnątrz kadłuba. Następnie po kolei wklejam wręgi. Wpusty są zaprojektowane tak, że nie da się ich zamontować odwrotnie – i bardzo dobrze 🙂 Kleję na Soudal, a następnego dnia, po lekkim oszlifowaniu, całość wygląda tak jak na zdjęciach. Poniżej dobrze widać wcięcia, o których pisałem wcześniej. Teraz przygotowuję wręgi górnego garbika i wklejam je na miejsce. Listwa 5×5 mm jest w wycinankach, natomiast długie listwy trzeba dociąć samemu z krawędzi desek balsowych, które zostały po wycinankach. Obok kadłuba widać przygotowane poszycie garbika – trzeba je skleić z trzech elementów z wycinanki. Te elementy kleję cyjakiem, więc od razu mogę przygotować poszycie. Balsę obficie nawilżam i przykładam do wręg, które wcześniej zabezpieczyłem papierem do pieczenia. Jutro, po wyschnięciu, wszystko będzie gotowe do ostatecznego przyklejenia. Garbik schnie, więc jest czas na sklejenie statecznika pionowego. Ponieważ był klejony cyjakiem, od razu pokryłem go poszyciem z wycinanek. Za każdym razem, gdy przygotowuję gniazdo kółka ogonowego, nie mogę się oprzeć, żeby się tym chwilę nie pobawić 😉 Działa perfekcyjnie: jest lekkie, a podwozie ogonowe można łatwo zdjąć do transportu. Jeszcze raz wielkie dzięki dla Zbyszka R. za pomysł na to rozwiązanie. Tak to wygląda: Timeline 1.mp4 CDN...
  5. CD... W piwnicy trochę zimno i nie chce się siedzieć za długo, ale prace idą do przodu. Skrzydło i poziom skończone, jutro zaczynam sklejanie kadłuba. Nie opisywałem budowy skrzydła, bo nic się nie zmieniło w stosunku do relacji z pierwszej wersji Elipsy. Statecznik natomiast jest wykonany tak, jak w tej relacji pokazanej na początku. Aż do tego momentu. W tym skrzydle dźwignia idzie w dół, co niestety powoduje trudności z zakładaniem snapu klap. Trzeba więc wykonać odpowiedni otwór. Ja obklejam jego krawędź paskiem sklejki 0,4 mm. No i po zaschnięciu Soudala kilka ruchów papierem ściernym i jest prawie na gotowo. CDN...
  6. Leszek, oceniasz go zdecydowanie za wcześnie. To jeszcze nie jest wersja końcowa — dojdą napisy i numery, które całkowicie zmienią odbiór modelu i nadadzą mu właściwy charakter. Hej
  7. Bo czasem patrzę na siebie i się śmieję — wydawanie kasy, poświęcanie każdej wolnej chwili, kupowanie „w promocji”, a potem sprzedawanie modelu z „zyskiem”, licencje sportowe, opłaty startowe, wyjazdy na lotnisko żeby spotkać takich samych wariatów jak ja… 🤣 A tak serio — to tylko taki modelarski sarkazm. Wiadomo, że kochamy to hobby 😉
  8. Witajcie, Czy jest tu ktoś z okolic Gubina, kto pomógłby wprowadzić do naszego dziwnego hobby obiecującego modelarza?
  9. Dziękuję Pablo za miłe słowa. Współpraca z Tobą to czysta przyjemność. Lubię jak ludzie szybko łapią o co chodzi. No i dzwonią przygotowani z konkretnymi, przemyślanymi pytaniami. Sam też się od Ciebie przy okazji dużo nauczyłem. Takiego tempa to nawet sobie nie wyobrażałem. We dwa tygodnie samolot na gotowo. No, no, to chyba rekord. Hej
  10. kszczech

    Modelemax ?

    Fakt – pakowanie w ModeleMax to porażka. Miałem już kilka zamówień i niestety też doświadczyłem zniszczonych elementów w paczce. Przy ostatnim zamówieniu kurier zostawił paczkę pod drzwiami i po prostu odjechał. Karton był podarty. Zadzwoniłem z reklamacją i grzecznie zasugerowałem, że paczki od nich często dochodzą w słabym stanie. W odpowiedzi usłyszałem dość nieprzyjemnym tonem, że mogą mnie „przełączyć do działu pakowania”. Ale żeby nie było – jest i druga strona medalu. Zamawiałem kilka prętów węglowych 3 mm, a przyszło ich dwa razy więcej, w różnych długościach 🙂 Natomiast rurka węglowa 10 mm zmieniła kształt z okrągłego na… płaski. Czyli nowe doświadczenie i nowe wyzwanie — może czas testować profile płaskie zamiast okrągłych. Niestety korzystają tylko z GLS. Może to jednak wina tej firmy kurierskiej. Inne firmy raczej dowożą paczki w dobrym stanie. Hej
  11. CD... Listwy węglowe dotarły i zostały włożone na swoje miejsce (dwie po 0,5 m). W trakcie oczekiwania na listwy skleiłem poszycia skrzydła i je oszlifowałem. Przy sklejaniu poszycia trzeba tak kombinować, żeby strona, na którą podczas łączenia elementów „zalewa” cyjanoakryl, była stroną wewnętrzną skrzydła. Druga strona wymaga tylko lekkiego przetarcia i jest git. Na listwy można już założyć dźwigary. Zabezpieczam je gumeczkami w taki sposób, jak pokazano poniżej. I wszystko zalewam bardzo rzadkim cyjakiem. Po wyschnięciu oszlifować trzeba do kesonowania. Czyli listwę na natarciu lekko ściąć nożykiem i poprawić papierem ściernym. No i pozostałe elementy wyprowadzić do pokrycia kesonem. No i keson. W pierwszej kolejności dół skrzydła. W taki sposób. Jak widać na zdjęciu obciążam środek i na skrajach ciężarkami aby być pewnym, że nic się nie ściągnie i nie zwichruje. Jutro góra skrzydła. CDN...
  12. CD... Dzisiaj za dużo nie zrobiłem bo miałem "przyjemność" wyjazdu do teściowej. Ale dociąłem jeden element, który nie został wycięty razem z innymi. Powkładałem listwy na spływie. A potem wsunąłem te elementy na zawiasy, które wczoraj zostały i czekały na listwy. No i listwę natarcia też można już było włożyć. Dźwigary włożone tak prowizorycznie bo okazało się, że mam listwy węglowe 5 mm ale zamiast grubości 0,5 to mam tylko 1 mm. Więc czekam na dostawę. Może jutro będzie. To je włożę i będę mógł zamontować dźwigary i wszystko docisnąć dokładnie. No i cóż, będzie można zalewać klejem. CDN...
  13. Witajcie, To znowu ja 🙂 Mam nadzieję, że nie macie mnie jeszcze dość. Powstała trzecia i chyba ostateczna wersja Elipsy. Jest ona obecnie składana przez kilku modelarzy. Ta wersja jednak różni się nieco od poprzednich i widzę, że przez wprowadzone zmiany mogą pojawić się pewne kłopoty. Dlatego składam model również dla siebie i postaram się — może już w skrócie, ale jednak — wstawiać trochę zdjęć oraz opisów z budowy. Dodatkowo przygotowałem „na surowo” złożony model 3D. Można go zobaczyć tutaj: https://a360.co/3JffEHG Ale przed otwarciem proszę przeczytać, co następuje. Jeśli otwieracie link na telefonie, niczego nie instalujemy — wystarczy kliknąć „Continue in Browser”. Po otwarciu (zarówno na komputerze, jak i na smartfonie) trzeba kliknąć ikonę trybika (setup) na dole ekranu i zaznaczyć opcję „Wyświetl krawędzie”. I wtedy można już swobodnie oglądać model: przybliżać, oddalać, obracać, rozbijać na części, mierzyć, robić przekroje itd. Można też włączać i wyłączać widoczność poszczególnych elementów, np. stelaży montażowych (te zaznaczone na czerwono). Wystarczy w lewym górnym rogu poklikać ten sześcianik. No to zaczynamy budowę Elipsy 3. Jak w poprzednich wersjach pierwsze co robimy to wyjmujemy z formatek żebra skrzydła po kolei i wklejamy rozpórki. Wszystkie elementy skrzydła prawego są z otworkiem. A lewego bez otworku. To ważne. Szybko poszło. Tu widać, że są dwie "kupki". Jedna z otworkami (prawe skrzydło) a druga bez otworków (lewe skrzydło). Teraz stelaże. W poprzednich wersjach było ich więcej. Ale doszedłem do wniosku z praktyki, że wystarczy trzy na skrzydło i trzy na wysokość. No i oczyszczam z uchwytów pozostałe elementy skrzydła. Sklejamy te elementy do siebie. Te niżej oczywiście. Rozpórki międzydźwigarowe nie sklejamy Można już wkładać żebra na rury. Proponuję ustawić skrzydło natarciem do swojego brzucha. Będzie dużo mniejsza szansa na zaczepienie i wyłamanie końcówek żeber Czas na elementy pomiędzy środkowymi żebrami. Z tyłu widać rurkę 3 mm z założonymi krótkimi żebrami klap. Teraz rozpórki międzydźwigarowe. One mają w sobie otwory, które łatwo identyfikują ich miejsce w szeregu. Nie wiem co chciałem pokazać na poniższym obrazku. Ale skoro zrobiłem to znaczy, że coś miałem na celu No i teraz druga strona. No i teraz coś co może sprawić chwilowe trudności. Te wzmocnienia do zawiasów. I tak, te przykadłubowe wyglądają tak i w takiej kolejności mają wchodzić w skrzydło. Teraz mocujemy tylko te z wpustami po bokach. Pozostałe będą wpychane później. A tak wyglądają te elementy w środku skrzydła. Te środkowe po montażu: Ostatni trzeci zestaw tylko trzech wygląda tak. Też motujemy tylko ten element z wpustami. Teraz aby żebra środkowe były ustawione idealnie prosto montujemy ten wcześniej sklejony element. Tylko na ściski, bez kleju jeszcze. Na zdjęciu widać też metrowy pręt węglowy (może być drut albo aluminiowa rurka). To moja zmiana w celu usztywnienia końcówek klap przy kesonowaniu. Potem to idzie do wywalenia. No i zaczynam montować listwy tak jak poniżej. W pierwszej kolejności te z balsy 3 mm. Na obrazku już jest ładnie włożona. CDN...
  14. Klapy i usterzenie są balsiane. Kesony wykonane z balsy 1,5 mm, natomiast stery wysokości pokryte balsą 1 mm. Wygląda więc na to, że jest to praktycznie to, o czym piszesz, czyli 8/7. Obroty chętnie wypróbuję — przy napędzie elektrycznym to żaden problem. Jeszcze raz dziękuję za konstruktywne porady. Dzięki za życzenia.
  15. Chrystian, bardzo dziękuję za konstruktywne uwagi. Lubię takie rozmowy, bo zawsze można zdobyć nowe doświadczenia. Przed rozpoczęciem projektowania przeglądałem mnóstwo różnych planów modeli F2B i – z tego co pamiętam – zdecydowana większość z nich ma skrzydła asymetryczne. Ale możliwe, że masz rację — zobaczymy w praktyce. Co do układu 0-0-0, widzę, że ostatnio taka moda się przyjęła, więc poszedłem tym tropem. Jeśli model okaże się niestabilny w locie, to zawsze można go przerobić — chwila pracy i po sprawie 😉 Leszek, a Ty dlaczego obawiasz się, że nie będzie można go kupić? Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.