Skocz do zawartości

Ivan Strzelbicki

Modelarz
  • Postów

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

6 Neutral

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Poznań
  • Imię
    Ivan

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Cześć wszystkim. Miło mi przedstawić Państwu mój projekt budowy łodzi RC. A oto krótka historia. Pochodzę z Odessy (Ukraina). Od dzieciństwa lubiłem majsterkować, mieliśmy w domu mały warsztacik. Miałem od dziecka miłość do łodzi, która pojawiła się chyba dlatego, że mieszkałem tuż nad morzem i obserwowanie łodzi, statków i jachtów było codziennością. Zbudowałem po dziecięcemu niejeden stateczek, ale przyszedł czas, żeby zrobić coś na poważnie. Pomysł stworzenia łodzi RC pojawił się w 2016 roku. Zacząłem od stworzenia projektu i rysunku technicznego, rysowałem szkice, a potem lepiłem z gliny. Design był dla mnie bardzo ważny. Medytowałem, starałem się poczuć charakter i istotę swojej łodzi. Jednocześnie część techniczna była opracowana nie mniej dokładnie. Studiowałem budowę łodzi sportowych, historię ewolucji kadłubów, prawa fizyki związane z hydrodynamiką itd. Kiedy rysunek techniczny był gotowy, a design wstępnie zatwierdzony, przystąpiłem do wykonania makiety. Było to klejenie z pianki XPS o wymiarach około 125x50cm. Stopniowo wszystko wycinałem, szlifowałem i obrobiałem szpachlą z włóknem szklanym. Proporcje i linie ściśle trzymałem zgodnie z rysunkiem, co do milimetra. W rezultacie, po kilku latach niełatwej i żmudnej pracy, przeważnie po kilka godzin wieczorami po pracy, makieta była gotowa. Zakupiłem też prawie wszystkie komponenty elektroniki: silniki, regulatory, śruby, ster. Ale o tym opowiem w kolejnych postach. Projektowana moc łodzi jest bardzo duża. Następnie przystąpiłem do wykonania form silikonowych, za pomocą których planowałem wykonać sam kadłub. Rama do zalewania była gotowa, i też jedna forma silikonowa do kabiny, ale na tym proces się zatrzymał. Poznałem dziewczynę i zacząłem spędzać z nią dużo czasu, a moje dzieło kurzyło się na półce w warsztacie. Może tak miało być, ale porzuciłem proces budowy łodzi na całe 8 lat. I przez te wszystkie osiem lat nie dawało mi spokoju poczucie, że nie dokończyłem tego projektu. W 2021 roku pojechałem do Polski na studia i do pracy. Nie wiedziałem jeszcze, że przez wojnę na wiele lat stracę możliwość powrotu do domu. Mój katerek był dla mnie bardzo głębokim i ważnym projektem. W projektowaniu designu pomagał mi mój ojciec, artysta, który w 2020 roku odszedł z tej przestrzeni. Dlatego oprócz poczucia niedokończenia miałem też sentyment, а Łódź ciągle mi się śniła w domowym warsztacie. W 2025 roku postanowiłem, że znajdę sposób, żeby przewieźć ją z Ukrainy do Polski i kontynuować nad nią pracę. Jak się okazało, nie było to prostym pomysłem. Łódź została wysłana prywatnym przewoźnikiem, który mnie bardzo zawiódł. Podczas dostawy, mimo że przed wysyłką udostępniałem foto i opis zawartośći, jeden z kierowców w polowie trasy, odmówił przewiezienia łodzi przez granicę, ponieważ obawiał się, że przypominała drona. Bał się problemów na granicy. W czasie wojny nie jest to nic dziwnego. Razem z łodzią jechała cała elektronika. Przesyłkę odesłano z powrotem do Odessy. I to nie był ostatni problem. Łódź została uszkodzona podczas transportu. Najbardziej skomplikowany element modelu, kabina, została całkowicie rozbita. Nie wiedziałem w tej chwili, czy były jeszcze inne uszkodzenia. Dla mnie to był dramat. W takim stanie łódź stała w domu jeszcze przez rok. Myślałem już o rozpoczęciu projektu od początku, ale przypomniawszy sobie, ile pracy kosztowało jej stworzenie, postanowiłem spróbować jeszcze raz wysłać ją z Ukrainy. Tym razem mój przyjaciel pomógł mi dokładnie zapakować łódź. Wysłaliśmy wszystko oficjalnie przez firmę logistyczną, załatwiliśmy dokumenty, wyceniliśmy przesyłkę i zapłaciliśmy cło. Nie obyło się też bez problemów, ponieważ urząd celny w Polsce dodatkowo zażądał informacji o łodzi, zatrzymując przesyłkę na kilka dni. W pazdzierniku 2026 ostatecznie jednak dotarła do mnie cała i zdrowa , poza kabiną nie było innych uszkodzeń. To najważniejsze. Jeśli chodzi o rozbitą kabinę, to świetnie, że zachowała się jej dolna część, przylegająca do miejsca osadzenia na kadłubie. To baza. A poza tym wszystko, co się dzieje, dzieje się na dobre. Okoliczności same podkreśliły dla mnie słaby punkt łodzi. Mimo, że kabina miała kosmiczny, drapieżny design, już wcześniej podświadomie czułem, że coś jest nie tak. Nie było w niej pełnej harmonii, i design kabiny był przekombinowany. Nazwijmy to wersją koncepcyjną. Teraz moje spojrzenie na kabinę się zmieniło i już wiem, jak chcę ją zrobić, tak żeby zachować drapieżność linii i charakter, ale jednocześnie uczynić ją bardziej praktyczną i realistyczną. Taka była historia mojego projektu. A tak łódź wygląda teraz. Nie ma kabiny, a zamiast niej pasek kartonu pokazuje przybliżony zarys przyszłej kabiny. Bardzo się cieszę, jeśli kogoś zainteresowała historia mojego projektu. Dla tych, którzy mają doświadczenie w budowie modeli łodzi i nie tylko, mam kilka ważnych pytań. Jak tylko skończę kabinę na tej makiecie, trzeba będzie zrobić formę do wykonania części kadłuba z włókna szklanego. - Jak najlepiej zrobić formę, do której będę wkładał włókno szklane z żywicą epoksydową? Zaczynałem robić formy pod silikon. Ale wszystko zostało w Odessie, i teraz muszę od nowa zacząć. Może formę udałoby się zrobić nie z silikonu, a z tkaniny szklanej i epoksydu? Pojawia się tu kwestia dużej sztywności takiej formy. Czy da się bez problemu wyjmować z niej części łodzi, to pytanie. Może dodać do żywicy w formie jakiś plastyfikator, żeby miała umiarkowaną elastyczność? Te kwestie dla mnie są aktualnie do przemyślenia. Będę bardzo wdzięczny za każdą informację, opinię, krytykę. Planuję dalej tu publikować postępy swojej pracy nad łodzią. Pozdrawiam wszystkich kto lubi majsterkować 😃 U facetow to we krwi
  2. Witam Państwa serdecznie. Nazywam się Ivan Strzelbicki, pochodzę z Odessy (UA), a od 5 lat mieszkam w Poznaniu. Od dziecka bardzo lubiłem majsterkować, a zacząć przygodę z tym forumem postanowiłem dlatego, że mam projekt tworzenia łódzi RC, o którym właśnie chciałem opowiedzieć tworząć odpowiedni temat po zaakceptowaniu mojego profila. Bo na razie nie udało mi się stworzyć tematu w innym temacie. Poniżej dodam aktualne zdjęcie.
      • 3
      • Lubię to
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.