-
Postów
1 347 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
gąbka jest w stanie proszku i nawet woda z płynem do mycia nie usunęła je z części, które zdemontowałem. Mumer chyba 337 (pudełko raczej nie do użytku jak i cała zawartość. PS. kiedyś tak się zapartłem z rozkręceniem coxa, że cylinder przestał być cylindryczny a gwint nie puścił 😞
-
Dzieki, tak to pieprzniczka z tego sklepu, sprzedawca ma mnie w dupie, bo wie, że zapłaciłbym za wysyłkę i ponowny vat więcej niż za silnik 😞 Zresztą są ślady na śrunie na deklu, że ktoś już do niego się dobierał i mu coś nie wyszło. Najchętniej wypłukałbym w jakimś roztworze ale boję się, że ta cholerna pianka zrobi się klajtrowatym glutem.
-
Paweł jak to Ty robisz?
-
A mnie pomożecie? Syf z rozpadniętej czeskiej pianki dostał się do komory spalania, w skrzyni korbowej brak. Czym to i jak najbezpieczniej usunąć przed uruchomieniem? Niestety nie mam klucza do odkręcenia cylindra od karteru a i silnik "NOS". Jaki płyn użyć? raczej powietrze sprężone nic nie pomożę bo się przykleiło, nie chcę całego myć UD bo ma łożyska kulkowe i woda gdzieś zostanie.
-
po prawej jest magic 20, po lewej jakiś cap 10 podobny
-
Ja bym się pokusił o przegub kulowy na orczyku, z drugiej strony snap na gaźnik, a druciany łącznik można zgiąć pod kątem , ale jak dxwigienkę gaźnika da się do góry może się bez tego obejdzie.
-
Jest jeszcze ST34 🙂
-
to już lepiej weż 25 ax. To stary znany ASP. Miałem taki w modelu. TEraz jest półkownikiem. Były problemy z regulacją.
-
Stary skecz z traktorem co ma 3 koła dobre? No nie jak coś nie działa to jest szajsem
-
czyli sam MDS jest szajsem.
-
Rytm działał jeden na 10 choć zerżnięty z anglika (cytat kolegi, który prowadził modelarnię, ja nawet nie próbowałem rytma urucamiać w 21 wieku), KMD TAK, działają, zapalają i są OSZCZĘDNE a co za tym idzie mało syfu, MDSy i Raduga do niczego się nie nadawały nawet do trenerka, wadliwe gaźniki i kiepska moc. Niestety wszystko co dobre w CSH szło spod lady np. dla zagranicznych gości, dla których webra w CSH była za groszę, więc jej nigdy nie miałem szansy kupić jako dzieciak. Sokół, striż, koliber nieodpalalne.
-
Jak u Jarka to tylko nie zgnity kombi serii 700 lub 900?
-
OS 40 LA, nie ma łożysk kulkowych - nie trzeba ich wymieniać. Żywotność 270h czyli na kilka samolotów :-), mozc mniejsza o 0,3 kM od Fx. Zapala bezproblemowo, powinien dobrze wyważyć model bo jest w wadze łożyskowanych 25.
-
Mnie kiedyś w takim modelu wystarczył OS 40 FS ( graupnera ok 140 cm , to co masz jest prawie kropka w kropkę), tylko montaż upierdliwy bo gaźnik z tyłu. Musiałem dźwignię pośrednią do napędu gazu zamontowć. Tak był idealny. Niestety w trakcie któregoś lotu doszło do rozłączenia skrzydeł od kadłuba 😞 . Pamietaj o GUMKACH 🙂
-
łoże silnika pewnie jest z ośką podwozia więc raczej zmierz co się zmieści, a potem decyduj. Przy starcie z trawy potrzebna jest duża moc, ale duży silnik oznacza duże śmigło i robienie za kosiarkę. Z asfaltu nawet 3,5-4 cm3 wystarczy aby spokojnie wystartować.
