Trzeba spojrzeć z perspektywy 70 lat! Wicherek był podobny do wielu konstrukcji z za żelaznej kurtyny, przystosowany do zrobienia z "niczego" i transportu "niczym". Napędzany "byle czym" lub niczym (wersja S). Do zrobienia przy użyciu podstawowych narzędzi. Niska masa i wszystko na gumie zabezpieczało (wersja 10) przed większymi uszkodzeniami. To taki Mikrus na miarę tamtych czasów.
A webra po nitro rdzewiała na drugi dzień.... Najlepszym paliwem jakim stosowałem była Yamada. Silnik czyściutki, ładnie pracował. Do diesli stosuję rycynę wyłacznie do silników jej wymagających , później normalny olej 2T. Dzieki nowoczesnym olejom silnik wolniej się zużywa i można stosować nieco mniejszą jego zawaartość, a więc zysk dla środowiska i teoretycznie dla kieszeni.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.