Jump to content

grafvader

Modelarz
  • Content Count

    159
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

grafvader last won the day on July 24 2019

grafvader had the most liked content!

Community Reputation

15 Good

About grafvader

  • Birthday 06/19/1973

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Bogdaszowice (pod Wrocławiem)
  • Imię
    Krzysztof

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ja proponowałbym silniki krokowe. Przykładowy zestaw https://aliexpi.com/Tv81 Masz tam wszystko co potrzebne żeby obsłużyć 3 silniki krokowe i odbiór danych z radia modelarskiego. Reszta to trochę zabawy na drukarce 3D i masz zestaw który uciągnie tą masę.
  2. Zamówiłem piłę i już do mnie dotarła. Jak to Proxon, wygląda i działa świetnie. Po pierwszych próbach z cięciem jestem mega zadowolony. Piłę zamówiłem z dodatkowymi dwiema tarczami które proponował Adam. Jest cicha, nawet w trakcie cięcia nie ma tego "tnącego uszy" dźwięku jak przy dużych stołowych piłach. Dodatkowo ilość wytwarzanego pyłu jest znikoma i mam wrażenie że większość tego pyłu znika w obudowie a nie jest rozpylona w powietrzu. Do obudowy można podłączyć odkurzacz i wysysać cały pył na bieżąco Wiem że to złudne i trzeba uważać ale w czasie precyzyjnego cięcia prowadząc element rękoma nie powoduje strachu że utnie od razu palce. Kultura pracy dla mnie na duży plus. Narzędzie przeznaczone typowo do prac modelarskich. Żeby ktoś nie pomyślał że może tym urządzeniem ciąć jakieś duże dechy czy grubą sklejkę. Do takich celów nawet gdyby grubościowo udało się je ciąć po prostu szkoda tej piły. Cięcie balsy 3mm, 5mm, sklejki lotniczej 3, 4, 5mm bez problemu jak laserem. Kąty trzyma ok nie mam problemów o których niektórzy pisali że 45 stopni nie wychodzi 45 albo 90 stopni to nie 90. Z czystym sumieniem mogę polecić do prac modelarskich, sprawdzi się również w mieszkaniu w bloku. Jak będziecie ciąć nie pobudzicie sąsiadów
  3. Zajrzałem teraz na stronę którą wkleiłem i widzę że dwie sztuki silników po moim poście poszły. Zakładam że ktoś od nas (może się mylę) zakupił. Jeżeli tak to dajcie znać jakie wrażenie sprawia silnik jak ma się go w rękach
  4. Cześć, Wpadł mi w ręce link do silników w dobrej cenie to wrzucam. Ktoś miał taki silnik? Warto kupić? https://www.conrad.pl/p/silnik-lotniczy-force-engine754-cm3-dwutaktowy-236638
  5. Ale to jest pełnowymiarowa piła. Duża i gruba tarcza więc i precyzja słabsza (przy drobnych elementach) i materiału dużo się traci ze względu na grubość tarczy. Sumarycznie duże narzędzia do obróbki drewna jak piła stołowa i ukośnica to mam. Bardziej mi chodziło o zastosowania typowo modelarskie związane z cięciem z dużą precyzja małych elementów. Prędzej Proxon FET bo wygląda na to że można założyć do niego małe i cienkie tarcze jak do KS 230 ale ktoś z naszego forum odradzał akurat ten model.
  6. To wiem że drogie i że są ok Mam już w warsztacie wyrzynarkę stołową DSH PR28092 i wiertarko frezarkę MICROMOT 230/E i obydwa urządzenia sprawują się wyśmienicie ale warto zapytać bo nie wszystko zawsze musi być dobre tylko dlatego że to proxon
  7. Czy macie coś takiego w warsztacie? Zastanawiam się nad zakupem i ciekaw jestem jak wam się sprawuje w modelarstwie. Docinanie pod dowolnym kątem listewek, balsy, ogólnie różnych elementów drewnianych w ten obszar głównie celuje.
  8. Mam jeden taki silnik w modelu i drugi jeszcze oryginalnie zapakowany pochwale się To jeszcze wersja ring ehhhh, aż szkoda że silniki żarowe tracą na popularności w modelarstwie. Mam jednak nadzieje że za pewien czas wróci moda na prawdziwe silniki spalinowe w modelach samolotów i wtedy taki silnik będzie jak diament w koronie. I pomiary tłumika
  9. Szukam od pewnego czasu dobrego tartaku pod silnik klasy .40 Niestety jakaś dziwna posucha prawie nic nie ma. Fakt z 5 lat nic nie budowałem z tartaku ale jak ostatnio to robiłem to wybór był ogromny a teraz bardzo słabo. Może wpadło wam coś w oczy to podzielcie się linkiem. Ostatecznie jak nic nie znajdę to pójdę w plany i sam coś wystrugam. Celuję w jakiś ciekawy model raczej do spokojnego latania ale od czasu do czasu co by dać w palnik. Myślałem też o jakimś modelu z okresu I lub II wojny światowej. Jak wam wpadło w ręce lub w oczy cos ciekawego to chętnie poszerzę swoje horyzonty
  10. Jak w temacie. Potrzebuje takiej jednostki i zastanawiam się ile teraz taki silniczek jest wart w stanie używanym ale nie zajeżdżony. Ostatnio ceny silniczków wariują stąd moje pytanie co by nie przepłacić
  11. Mam ten silnik Uwielbiam go. Jak jeszcze to aktualne to mogę pomiary i fotki tłumika jak najbardziej wkleić.
  12. Te podgrzewacze to dalej aktualne? Wracam do spalinek po prawie 5 latach i przywracam do użycia mojego Tiger Moth z Saito a że wisi świecą w dół to muszę go czymś podgrzać.
  13. grafvader

    Rutyna

    Do powyższego zdarzenia zawsze twierdziłem że są dwie techniki wyrzucania w powietrze takiego modelu jak Xeno. Pierwsza to chwyt od spodu i wypchnięcie w powietrze modelu przy włączonym silniku. Druga technika to chwyt modelu za skrzydło i wyrzut z półobrotu w powietrze przy włączonym silniku. Tak było do teraz. Teraz powiem że doświadczenie zbiera się całe życie i niedoświadczeni modelarze wyrzucają w powietrze takie modele łapiąc je od spodu a doświadczeni za skrzydło. Ja już jestem doświadczony
  14. grafvader

    Rutyna

    Tam zdjęcia, lepiej, zalałem sobie krwią nowy pulpit graupnera więc po sprawdzeniu czy mam jeszcze sprawną rękę i czy będę żył zabrałem się w pierwszej kolejności za ratowanie radia. Wiadomo jak krew zaschnie i powciska się w różne szpary to za chiny się tego później nie umyje. A zdjęcia zrobiłem na wypadek gdyby lekarz się pytał jak to wyglądało. Ale ogólnie obyło się bez lekarza jakoś nie miałem ochoty w piątek wieczór jechać do naszej kochanej służby zdrowia.
  15. grafvader

    Rutyna

    Piękna pogoda więc po pracy poszedłem sobie polatać Xeno Multiplex. Wiadomo, fajny szybowiec z napędem na tył. Mam nim wylata kilkanaście godzin. Standardowo posprawdzałem wszystko przed lotem. Wziąłem do ręki Xeno. Włączyłem silnik i standardowo wyrzuciłem w powietrze. No właśnie niby wszystko poszło tak jak zawsze ale jednak nie. Nawet nie potrafię powiedzieć dlaczego tak się stało ale tył modelu w wyrzucie opadł mi na rękę. A o to efekt działania śmigła na mojej ręce: : Trzy równe cienkie ale głębokie ciecia aż do ścięgien. Dobrze że miałem szczęście i nie przecięło mi ani żył ani ścięgien. Na początku krew po prostu lała się nie kapała. Chwilę zajęło zanim zatamowałem krwawienie na tyle żebym był w stanie wrócić samochodem do domu i opatrzyć dłoń. A wydawało by się że to taki mały model który krzywdy nie może zrobić.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.