Jump to content

MDS 6,5 cm czy przegrzałem?


szirokez

Recommended Posts

Witam. Kupiłem niedawno na allegro MDSa 6,5 po okazyjnej cenie, kompresja super, odpalałem na chwilke zakrapiając gażnik i palił od palca. Silnik zamontowałem w modelu własnego pomysłu i wybrałem sie na latanie. Paliwo zwykle miałem metanol-rycyna 80/20% ale tym razem z braku rycyny w sklepach w mojej okolicy kupiłem syntetyka P 2000 i zrobiłem mieszankę 18% oleju (tak mi doradził sprzedawca). Problem w tym ze regulując go na tym paliwie mocno sie grzał i gasł. Wzbogaciłem mieszanke i wykonałem jeden lot ale w powietrzu zgasł, wylądowałem bezpiecznie. Kiedy posliniłem palec i dotknąłem głowicy usłyszałem syczenie, była bardzo gorąca. Pytanie brzmi czy to paliwo jest nie do niego??Czy za mały procent oleju? Na czym najchetniej pracuje MDS (moje osobiste przekonanie kieruję do rycyny). Najgorsze w tym wszystkim jest to ze dziwnie po tym wszystkim kreci sie smigłem,czuć jak by luz na panewce i lekkie przytrzymywanie tłoka w górnym punkcie, po odkreceniu głowicy ujżałem czysty tłok jak by prawie wogóle nie pracował. Boję sie ze moze być jeszcze niedotarty a ja mu mogłem dogodzić tym paliwem, Prosze o pomoc.

Link to comment
Share on other sites

MDS-y i inne starsze silniki nie przepadają za syntetykami i z tego tez wzgledu lubią się grzać,puchnąć i tracić kompresję.Najlepszym dla niego paliwem będzie paliwo na rycynie(20-22%)ewentualnie z minimalną domieszką nitro(5%).Jeśli bedziesz samodzielnie mieszał paliwo to zrób zupę typu 78% metanol i 22% olej rycynowy.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki Konrad, paliwko juz kupiłem gotowe 80/20 będe próbował na nim, na razie polatam super airem bo mi jednego serwa brakuje i nie chce mi sie przekładac z modelu do modelu :oops:

Link to comment
Share on other sites

Przepraszam ze pod swoim postem ale muszę sie podzielić wrażeniami. Mianowicie odbyłem udany lot na paliwie z rycyną i rzeczywiście chodzi o niebo lepiej, jednak silnik pradopodobnie był na koncowym dotarciu bo jeszcze chwilke sie grzał ale nie gasł, schładzałem go na wolnych obrotach potem bogata mieszanka i próby regulacji wymagajace cierpliwosci. Udało sie w koncu i w powietrze, lot na pół gazu chwile na pełnym i znów na pół gazu, tak latałem do wyczerpania zbiornika. Po wylądowaniu stwierdziłem ze głowica ma juz o wiele nizszą temperature czyli prawdopodobnie dociera sie ostatecznie co mnie cieszy :D. Jeszcze raz dzięki Konrad bo pewnie bym dalej katował silnik na syntetyku.

Link to comment
Share on other sites

Cieszę się bardzo że pomogło :D .Powodzenia w eksploatacji.Rycyna po za tym że potrafi zakleić silnik(praktycznie jej jedyna wada) ma bardzo wiele plusów,nie tylko dobrze smaruje ale też znacznie obniża temperaturę spalania(czego w znacznym stopniu nie potrafią oleje syntetyczne).Przy okazji podczas latania na rycynie silnik oprócz warkotu generuje ładną smużkę białego dymu co myślę uatrakcyjnia lot :mrgreen: Szirokez-w razie gdyby nie był jeszcze ostatecznie dotarty poczęstuj go jeszcze przez kilka następnych lotów bogatszą mieszanką-po prostu od maksymalnych obrotów odkręć iglicę o 5-6 ząbków(zamiast standardowo około 2-3 )

 

PS.I pamiętaj-....2suw kopci 2suw czadzi ale nigdy Cię nie zdradzi....musisz pamiętać jedynie o odpowiednim paliwku i wszystko powinno być z silniczkiem OK.

Link to comment
Share on other sites

Jest dokładnie jak mówisz, dymek, bogata mieszanka i silniczek pracuje juz bardzo stabilnie, latam bezstresowo. Czytałem opinie na tym forum ze te silniki są kapryśne ale mój wydaje sie być udanym egzemplażem. Nic tylko latać :D

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.