Jump to content

malowanie epp i depronu


utopia

Recommended Posts

Przepraszam wykonam teraz klasycznego offtopa ...

 

Ceny modeli z EPP są CHORE o ile nie przeczę pewnym zaletom materiału to cena za całość ma się nijak do ceny materiału wyjściowego . Zrobiła się moda a producenci to złapali dyktując zawyżone marże.

 

porównać to do zestawów balsiakowych to one są nagle jakieś tanie

Link to comment
Share on other sites

Ceny modeli z EPP są CHORE o ile nie przeczę pewnym zaletom materiału to cena za całość ma się nijak do ceny materiału wyjściowego

 

No nie tak dokładnie, EPP jest dość drogie i płyta 800x500 gr 20mm - (taka jest w modelu) kosztuję około 38zł. A na ten model potrzeba min 2 płyty do tego malowanie na drukarkach stołowych, no i dodatki (podwozie węglowe, węgiel na wzmocnienia itp)

Doliczmy do tego wycięcie, frezowanie, pakowanie, wysyłka, podatkie VAT itp itd, a i sklep też musi zarobić.

Link to comment
Share on other sites

Mirku ja to rozumiem ........

tyle ze producent kupuje epp za grosze w mega hurcie a maluje pewnie na tampodruku za jeszcze mniejsze grosze bo to masówa

 

mowie to jako "prywaciarz " co liznął temat

 

 

reszty nie neguję

Link to comment
Share on other sites

Krzysiu - rynek zalezy od kienta - jak sa tacy co kupuja - to sprzedajacy sie znajdzie :) A skoro ceny sa jakie sa - znaczy, ze sprzedajacych jest za malo.

A chetnie poslucham o doswiadczeniach - pisz - interesuje mnie malowanie zwlaszcza.

Jak sie wstydziesz publicznie to na PW ;)

Link to comment
Share on other sites

malowanie tamponem opłaca się tylko przy wielkich ilościach i wtedy kosztuje zero zero nic

z szablonu sitodrukarskiego nanosisz farbę na blache z niej tampon pobiera i robi pac na element kształtowy

pic polega na dobraniu kształtu transferującego tamponu z gąbki lub gumy i siły nacisku

Link to comment
Share on other sites

tyle ze producent kupuje epp za grosze w mega hurcie a maluje pewnie na tampodruku

 

Jako że trochę temat EPP znamy (mała produkcja AN-2) to nie ma takiej możliwości - znamy ceny hurtowe EPP i nie są to grosze (chyba że masz lepsze układy u producentów). Tak samo wygląda sprawa malowania - tego nie da się zrobić w takiej jakości inną metodą jak drukarka z płaskim stołem (zresztą widać rozproszenia wydruku na krawędziach materiału i załamaniach- większa odległość od dyszy)

Link to comment
Share on other sites

da się... pamietaj ze nie jesteśmy atrakcyjnym odbiorcą EPP dla producentów

co do druku - każdy drukuje tym co lubi robiłem napisy na obudowach gdzie łuk miał odstępstwa w rożnych punktach 8cm a wydruk był wyraźny

 

no ale nie to jest ideą tego postu . koniec offtopa

Link to comment
Share on other sites

To ja tylko do tego epp nawiaze i juz sie nie odezwe.

Na poczatku mojej kariery w UK - pracowalem w firmie robiacej duze dekoracje (groty i inne takie ) do duzych centr handlowych.

Wiekszosc byla robiona ze styropianu.

Styropian przyjezdzal w ...beczkach w stanie plynnym.

Nastepnie sami sobie "produkowali" wielkie bloki - kazdy kilka m3.

Zaloze sie, ze produkcja epp wyglada tak samo i jak ktos zainwestuje w sprzet i bedzie odbieral w beczkach - to cena bedzie kilkukrotnie nizsza.

I tym akcentem - koniec oftopa :P

Link to comment
Share on other sites

nie chcialbym nikogo z wypowiadajacych sie dyskredytować, ale uważam że bicie piany bez merytorycznych podstaw wykrzywia obraz rzeczywistosci...

 

-Gebels na tym kiedyś jechał -no i do dziś wszyscy myślą że nasi ułani rwali się na koniach z szarżą na czołgi...

 

oczywiscie wszystko co poniżej napiszę, dotyczy 'wersji krajowej' tematu: modele epp z

Chin to zupełnie inna bajka

 

zajmuję się zawodowo m.in. gadżetami reklamowymi:

parasol wypr. w Chinach, można kupić w hurcie za ok 1 Euro. A teraz wybierzcie się do sklepu/hurtowni ze szmatami i zobaczcie ile kosztuje 1m kw materiału... hehehe

 

 

 

megahurt... - jak myślicie? ile może sprzedawac się takich modeli z epp?

zawęźmy temat - w Europie...

w dodatku modeli TRUDNO zniszczalnych -czyli o długiej żywotności...

biorąc pod uwagę że na model zużywa sie hmm..2 płyty epp -to daje 0,2m3 -(tylko!)

co to jest za objętość? :)))

gdyby modele były w skali 1/2 -moze wtedy mozna by mowic o megahurcie ;)

 

producenci epp w PL? :)

 

chyba nie przypadkiem wiekszosc podpiera sie "importem" :)

 

zreszta wiekszosc modeli epp przyjezdza do nas zza poludniowej granicy ;)

(pomijajac Chiny)

 

 

nastepna sprawa -malowanie (tutaj Krzyś, powiem szczerze -nie wytrzymałem... :)

 

powiem tak:

jeśli piszesz o nadruku tamponowym na epp, to zważywszy na materiał(wielkosc pow. i faktura) -widac ze nie wąchałeś nigdy farby drukarskiej

:)

tak się składa ze zawiaduje "malą poligrafią" od nastu lat: przyg. do druku, tamponiarki i nadruki -to moj chleb codzienny :)

same maszyny powstały do nanoszenia nadruków na tarcze zegarków

w XIX robiło się to ugotowanym jajkiem, potem weszły tampony silikonowe

Metodą tą znakuje się przedmioty o NIEWIELKIM gabarycie.

Poza tym farba tylko w niewielkim stopniu wejdzie w strukture epp.

Sitodruk - jesli chcesz drukowac jakies pseudoposzarpane kreski -ok -ale wydruk barwnej plamy(tzw apli) na skrzydle odpada -bedzie pełno "dziur" i rozlań na krawędziach

 

spray i szablon -da sie - wychodzi nawet tanio -ale tylko proste formy nadruków (jest na rynku trochę takich modeli - chocby dwukolorowy Yak 54 opisywany niedawno na forum)

 

"plujki" -czyli drukarki zapewniaja optimum druku. Nie straszne im pory w strukturze epp. Ale koszt maszyny to 60tys Euro(!)

płyty sa upierdliwe w druku poniewaz nei przysysaja sie do stołu drukarki (a wiec wolne tryby pracy)

 

mozna jeszce offsetem lub flexo na płaskich plytach np. depronu, folii, i innych gladkich materialach-ale to juz nakłady idace w tysiące sztuk

 

teraz cięcie: ploter, laser, frezarka... - to tez dość małotanie maszyny - i wcale niezbyt szybkie w działaniu...

 

no i dorzućmy do tego wszystkie duperele:

 

ale nie naraz:

weźmy kartkę i zacznijmy pisac:

zawiasik - 0,30 groszy, bowden -złotówka, łoże 2 złote itd,itd

 

wiecie

-jaja są na końcu jak to sie wszystko zsumuje... :)))

 

 

dodajmy do całości podatek: powiedzmy 19% -no bo Państwo też z czegoś musi się utrzymać, i kochany VAT 22% ...

 

tyle... :)

chętni mogą zastanowić się, ile ktoś musialby poświecic czasu na produkcję i ile sprzedac sztuk zeby przy jakiejs minimalnej marży przeżyć "od pierwszego" ;) hihihi

 

chylę czoła przed tymi którzy są na rynku! :)

 

przymierzając się do popełnienia An-tka w postaci zestawu- sumowałem wszystko z dziesieć razy- nie mogąc uwierzyć skąd bierze się finalna cena! :)

 

po co to wszystko pisze?

 

dla wyprostowania obrazu :)

-nie dla obrony producentów-czy jakiegoś "tłumaczenia" się z ceny

na szczęście dla mnie to przygoda i zabawa :)a nie zwykły biznes :)

 

 

jesli wyrażamy jakiś pogląd - niech to ma jakies podstawy

 

wiem że pogląd " oj! niedobrze! niedobrze! jest drogo!" - bedzie miał poklask

 

cha! sam jeszcze 2 miesiace byłem tego samego zdania

o moim pierwotnym stosunku do epp nie wspomnę

hehehe- Mirek wie o czym mówię... ;)

 

nie spodziewam się że Was przekonam do zmiany pogladu -ale moze do małej refleksji na zadany temat ;)

 

 

mam nadzieję że nikogo nie uraziłem...

 

:)

Link to comment
Share on other sites

Marku da się uwierz . Nie będziemy sie wdawać w dyskusje .

jak pokazałem co mam do malowania powiedzieli mi spoko a ja nie wierzyłem

ale nie robisz wszystkich kolorów w jednym procesie . dlatego napisałem ze to się nada do masówki

temat na inna okazję

 

dla mnie cena jest chora podobnie jak w wielu innych produktach niekoniecznie modelarskich .

 

a tamponami robimy nadruki na powierzchni jakichś 1,5 m kw. jednorazowo ...

 

Produkcja modeli w Polsce? wiesz co .. moje zdanie jest takie jesteś pasjonat ale na tym nie zarobisz i dobrze o tym wiesz dlatego masz inne źródło utrzymania ... i tak was podziwiam

co do farby to wole wąchać styren :P przynajmniej ten w tych ilościach wydala się z organizmu ...

 

mam nadzieję że nikogo nie uraziłem...

 

po to jest to miejsce by każdy miał możliwość swobodnej wypowiedzi a do urażania Tobie raczej daleko :D

edit masz rację na epp nie drukowałem ale robiłem nadruki na szmacie jaką spotkasz na kolumnach estradowych i nie była to płaska pow. kilku kolorowe na laminatach itd...

Link to comment
Share on other sites

Krzys! 1,5 m kw naraz!!!!

 

tamponem!

 

!

 

chyba nie pojde jutro do pracy... :e

 

nie słyszałem o maszynie w PL która miała by większy kałamaż niż 40x40cm ... -a i to jest MEGA gigant... (moje mają max. 10x20cm)

a tu 1,5 m kw... (!)

 

z fizycznego punktu widzenai i technologii -wg mnie -neimożliwe

ale jeśli się mylę - oświeć mnei proszę bo aż mi głupio...

 

jesli to prawda - napisz cos wiecej -bo mnie położyło na łopatki! :)

mam w pracy czterokolorówkę i dodatkowo jeszce jednokolorówkę, drukowałem/drukuję na nich różne cuda ze zdjeciami włącznie.

i albo jestem juz dinozaurem -albo ktoś Cie wkręcil, albo Ty mnie wkręcasz... ;)

 

powidzieli Ci że "da się" czy "drukujecie"... ?

Link to comment
Share on other sites

Hej zieloni może by to tak wyciąć i do nowego tematu o malowaniu (myslę że warto- bo temat ciekawy) bo lekko zbaczamy.

 

Temat faktycznie ciekawy - niech zyje wlasnym zyciem tutaj, a nie podklejony tam - latwo znalezc w przyszlosci, a tam porzadek bedzie.

Zapraszam do dalszej dyskusji.

Link to comment
Share on other sites

masz poligrafie wiec nie ma po co Ciebie wkręcać

 

zastanów się co jest potrzebne ? stabilne zamocowanie przedmiotu z powtarzalnością wymiarową , technologiczne wymogi typu czas schnięcia bo nie wbijesz koloru na kolor jeśli farba na to nie pozwala

tampodruk można realizować nie tylko farbami drukarskimi

to tylko technika i tylko narzędzie

 

tak jakbyś powiedział ze nie można kopać czymś większym niż łyżeczka ...bo nie widziałeś nic takiego

nie myśl o maszynie jako takiej bo automatycznie zamykasz się w ramach

tak jakby ktoś pokazał okno ale zabronił przez nie patrzeć

jaki sens istnienia okna skoro całe piękno za nim jest niedostępne

to tylko pusta rama .

 

 

nie malujesz 1000sztuk takich elementów ale ich kształt i wymiary nie pozwalają na inna technikę . klasycznie z szablonem nie dasz rady bo to kształty nierozwijalne... nie nakleisz szablonów z folii

 

a było tak

na pierwszej sztuce próbowałem nakleić naklejki z plotera ...po kilkunastu metrach kw folii sie poddałem. Przyjechał "burak ze wsi" podrapał się po grubej :ass: za przeproszeniem pierdął i stwierdził

dawaj jeden element wracam za 3 dni bo muszę sprawdzić ale może to zniszczę twoje ryzyko.. skasował tysiac zaliczki i pojechał

 

po 3 dniach sam czułem się jak burak...bo rozwiązanie znałem tylko nie w tej skali

problem w tym ze tampon do transferu jest jednorazowy

zanim zmienisz element farba go zjada ....

 

nie myśl w rankach maszyny z fabryki

 

masz prawo myśleć że cię wkręcam patent kosztował mnie kilka Kpln........ nie pokaże :!:

Link to comment
Share on other sites

każdy ma swoja filozofie ;)

ja tam swoich tajemnic do grobu nie zabiore ;)

 

 

 

myślę że rozmijasz się tylko w temacie pojęcia tampondruku

a nie tego, że coś wydrukowałes

 

PS można kopać czymś większym niż łyżeczka -ale TO niekoniecznie musi nazywać się łyżką

 

poza tym taka dyskusja jest trochę jałowa i prowadzi donikąd. szkoda zaśmiecać grupę ;)

Link to comment
Share on other sites

dlatego została wydzielona do innego tematu

dla Ciebie tamponodruk to pewne nakreślone ramy i materiały (wydaje mi się ze dobrze to odebrałem) a ktoś spojrzał na to od strony technicznej

nadruk z sita -transfer - odbitka

straciłem kilka grubych tyś bo zamiast otworzyć oczy kombinowałem jak koń pod górę

Link to comment
Share on other sites

zagadka - ale co tam ;)

 

pojawiło się jednak chyba doprecyzowanie pojecia: to co robisz nie jest tampondrukiem tylko hmm.. pewnie transferem

w każdym razei gratuluję czegoś tam ;) że udało się zrobić/opracować ;)

 

łyżka od widelca rózni się od strony technicznej też tylko wycięciami ;) ale działa zupełnie inaczej ;)

 

jesli masz rakiel zbierajacy nadmiar farby z matrycy, wklesłą matrycę i tampon jako element przenoszacy farbe - to jest tampondruk

 

 

tak z czystej ciekawości: nie pytam jak i czym -ale może chocią podzielisz się info na czym ten nadruk jest robiony? :) rodzaj przedmiotu :)

 

mam dość hmm.. kreatywne podejście do maszyn bo jestem technikiem nawróconym na sztukę i rzemiosło ;) - wiec ineteresuja mnie takie kruczki :)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.