Jump to content

Testowanie alarmu duszenia


Pitlab

Recommended Posts

W ostatni weekend nalatałem się do oporu, zrobiłem łącznie 45 lotów. W sobotę latałem po 17 i warunki były zupełnie atermiczne, natomiast niedziela zapowiadała się ładnie. Było dosyć silne słońce, ok 40% zachmurzenia typu cumulus i dosyć silny wiatr. Na tyle silny, że Easy Glider pod wiatr leciał z prędkością idącego człowieka. Ten wiatr psuł taką możliwą do wyobrażenia przezemnie termikę, jaka mogła by się tworzyć nad łanami zbóż czy budynkami gospodarczymi, natomiast udało mi się dwukrotnie znaleźć silną termikę, z której musiałem ratować się ucieczką. To właśnie chciałem osiągnąć aby przetestować nowy "ficzer" wariometru czyli alarm silnego duszenia zaimplementowany w wersji 2.32

 

Tutaj jest kilka lotów z pierwszym ładnym noszeniem. Trochę za szybko spanikowałem, ale w niewiadomej sytuacji te 418 m wydawało mi się to w miarę bezpieczną granicą. Uciekałem z góry 2 razy, po czym na chwilę zgubiłem komin. Być może jeszcze byłbym go znalazł bo był duży, ale skończył mi się prąd w nadajniku i musiałem lądować. Łączny czas tego lotu to 16 minut, średnie noszenie ok. 0,7 m/s.

Dołączona grafika

 

W następnej serii lotów natknąłem się na silniejszy niż w pierwszej serii wiatr, ale o dziwo znalazłem wreszcie komin - prawdziwego smoka - ciągnął model w górę z prędkością 3,3 m/s. Dla porównania wznoszenie na silniku mam w okolicach 4 m/s. W tym kominie siedziałem tylko 12 minut i jakoś mi uciekł, albo zniknął bo czułem tylko powiew chłodnego powietrza. Zdarzało się jeszcze znajdować jakieś małe noszenia, coś w okolicy "zerka", ale już takiego smoka nie znalazłem.

Dołączona grafika

 

Zadziwiły mnie rozmiary noszenia. To drugie super silne starałem się zmierzyć. Model nosiło co najmniej na odcinku 150m, tyle odleciałem w jedną stronę aż z noszenia zrobiło się duszenie. Chciałem zrobić kilka kółek w dół i ponownie się w jego wbić, ale pudło. Następnym razem będę próbował wychodzić tylko na krótko, 10-20s i powrót, bo po minucie może być już po ptakach.

 

Tutaj są pliki z weekendowych lotów: http://www.pitlab.pl/logi/slubice20090808-9.zip

Link to comment
Share on other sites

Dziś była taka termika, że wkręciłem koło 17 model colibri 1m - prawie 300g z rzutu na jakieś 100m ;-)

Przydał by mi się wario w andromedzie, bym się może nauczył kręcić w kominach bo na razie cienko mi to idzie...

Link to comment
Share on other sites

Też mnie korci ten wariometr.

Przydała by się jakaś promocja dla forumowiczów.

Myślę że nie będzie z tym problemu. :-) Możliwy jest jakiś upust, czy płatność w ratach. Jednak takie sprawy lepiej rozpatrywać jest indywidualnie.

W zeszłym tygodniu przywiozłem z montażu kolejnych 300 sztuk, więc wystarczy dla każdego :mrgreen:

 

Czasami trafiają mi się urządzenia do naprawy gdzie użytkownik gdzieś na końcu świata żeby długo nie czekał dostaje nowy egzemplarz a ten po naprawie jest w pełni sprawny ale zwykle nie wygląda jak nowy. Sam takim latam a drugi przybył mi niedawno na biurko. Taki egzemplarz mogę odstąpić z całkiem sporym upustem.

Link to comment
Share on other sites

Przydała by się jakaś promocja dla forumowiczów.

Już od roku walczę ze sobą i chęcią zakupu tego urządzenia lub systemem Eagle Tree.

Jak by przeszła jakaś promocja to czekam w kolejce, bo dalsze postępy w lataniu wymagają już niestety wsparcia technicznego.

Link to comment
Share on other sites

Odblokowałem PW, bo rzeczywiście coś z tym było nie tak i odpisałem na wszystkie pytania.

W razie problemów z kontaktem jestem po drugiej stronie e-maila: pitlab (na serwerze) pitlab.pl

Link to comment
Share on other sites

Podłącze się z moim pierwszym logiem, proszę mi teraz dokładnie wytłumaczyć co z czym się je, co na podstawie tego logu można odczytać, co oznaczają te niebieskie chmurki po lewej stronie ;) noszenia w ogóle nie było, duszenie non stop :(

Loty wykonałem Juniorem S Graupnera. Jutro jak pozwoli pogoda to założę na Starlinga.

 

Dołączona grafika

Link to comment
Share on other sites

proszę mi teraz dokładnie wytłumaczyć co z czym się je, co na podstawie tego logu można odczytać, co oznaczają te niebieskie chmurki po lewej stronie ;)

Obrazek

Zapewnie chodzi o ten kolor, który widzące od nas lepiej kobiety nazywają seledynowym. :lol: To jest wykres profilu termicznego atmosfery. Rysuję go na podstawie korelacji dwóch innych wykresów: wysokości rzutowanej na oś Y (czyli tak jak jest na wykresie), oraz temperatury czujnika zewnętrznego rzutowanej na os X (czyli odwrotnie, bo normalnie tam jest czas). Otrzymujemy zestaw punktów h(T) czyli wysokość od temperatury. To mówi nam jak szybko spada temperatura w funkcji wysokości. Żeby coś z tego odczytać rysuję linię trendu i wyznaczam jej współczynnik pochylenia mianowany w stopniach Celsjusza na 100m wysokości.

Standardowa atmosfera ma współczynnik spadku temperatury wynoszacy -0,65 °C/100m. Im mniejszy (bardziej ujemny) jest ten współczynnik tym lepsze warunki na powstawanie termiki.

 

Mechanizm wpływu tego parametru na termikę jest następujący: Powietrze aby unieść się do góry musi być ciepłe - wiadomo. Trochę mniej oczywiste jest to że im wyżej tym niższe ciśnienie. Jeszcze mniej oczywiste jest to że gaz rozprężając się adiabatycznie (bez wymiany temperatury) ochładza się. Tak więc im wyżej wzleci nasze ciepłe powietrze tym bardziej się oziębi. Gdzieś jest granica, gdzie nasze ciepłe powietrze przestaje być ciepłe i na tej wysokości komin się kończy. Im większy jest spadek temperatury, tym wyższy jest komin (podstawa chmur) i tym silniej ssie nas do góry.

 

Patrząc się na wyniki to warunki termiczne były całkiem niezłe. Po prostu nie trafiłeś na komin.

Normalka, nie za każdym razem udaje się trafić w komin. Mnie to się zdarza raz na kilka - kilkanaście lotów.

 

Hint: Daj większe powiększenie i przesuwaj wykresy poziomym scrollbarem, wtedy wykres profilu będzie rysowany tylko dla widocznej części wykresu.

 

Dla formalności krótko pozostałe kolory na wykresie:

Zielony to wysokość,

Niebieski - temperatura czujnika zewnętrznego,

Fioletowy czy purpurowy (ang. magenta) to temperatura czujnika wbudowanego w kontroler (brak na tym wykresie). Ma dużo większą stałą czasową i spory efekt samopodgrzewania się, wykorzystuję go praktycznie tylko do kalibracji temperaturowej nadajnika.

Czerwono-błękitny intensywny to wykres noszenia zarejestrowany przez sprzętowy człon różniczkujący wariometru (to co słychać w czasie lotu)

Czerwono-błękitny blady to wartość noszenia wyliczona offline na postawie zmian wysokości. Oba wykresy noszenie mniej więcej się porywają.

Żółty to napięcie zasilania wariometru. Można je wpiąć bezpośrednio w pakiet do 3 cel Lixx (max 13V). Przy większej skali czasu wykres pokazuje różnicę między minimalnym i maksymalnym napięciem w tym zagęszczonym do 1 pixela przedziale. Wartość 0,1V spadku napięcia jest OK. Powyżej 0,3V trzeba bić na alarm i szukać przyczyny w instalacji.

Biały - to wykres wartości sygnału PPM (jednego kanału odbiornika) w %

Szary - to wartość odległości miedzy impulsami PPM w ms. To służy praktycznie tylko do detekcji błędów PPM w odbiornikach FM.

Link to comment
Share on other sites

Fioletowy czy purpurowy (ang. magenta) to temperatura czujnika wbudowanego w kontroler (brak na tym wykresie)

Nie działa u mnie, w logu w ogóle nie ma tego czujnika ... ? Może jest uszkodzony ?

 

Dziękuję za rozjaśnienie tematu.

Link to comment
Share on other sites

Fioletowy czy purpurowy (ang. magenta) to temperatura czujnika wbudowanego w kontroler (brak na tym wykresie)

Nie działa u mnie, w logu w ogóle nie ma tego czujnika ... ? Może jest uszkodzony ?
On domyślnie nie jest włączony. Zerknij do konfiguracji logera i włącz jeżeli potrzebujesz.
Link to comment
Share on other sites

a mnie zastanawia jeden fakt :D

 

Jak ty Piotrek robisz te screeny swoje ?? przy użyciu zew. programu czy dzięki funkcji programu, bo twoje są przejrzyste i czytelne a moje wychodzą podobne jak te ty prezentowane :(

Link to comment
Share on other sites

Jak ty Piotrek robisz te screeny swoje ?? przy użyciu zew. programu czy dzięki funkcji programu, bo twoje są przejrzyste i czytelne a moje wychodzą podobne jak te ty prezentowane :(

Tak, coś jest skopane w programie do generowania GIFa. Microsoft wogóle nie potrafi obsługiwać gifów i zamiast litego tła wstawia dihtering, przez co obrazki wyglądają licho.

Póki co nie potrafię zrobić tego lepiej. :oops:

 

Ja z przyzwyczajenia jeszcze z czasów przed wstawieniem zrzucania obrazków robię PrintScr i wklejałem schowek do Irfan View. Tą metodę stosuje do dzisiaj.

ps. Alt + PrintScr zrzuca tylko aktywne okno.

Link to comment
Share on other sites

Ale się cieszę z tego wariometru, jak dziecko. Teraz dopiero poczułem przyjemność latania szybowcem :P Do tej pory szybowce mnie nudziły, musiałem polatać ostro heli żeby odreagować, a dziś aż wypieki miałem jak wystartowałem z wariometrem na pokładzie :wink:

Link to comment
Share on other sites

Ale się cieszę z tego wariometru, jak dziecko. Teraz dopiero poczułem przyjemność latania szybowcem :P Do tej pory szybowce mnie nudziły, musiałem polatać ostro heli żeby odreagować, a dziś aż wypieki miałem jak wystartowałem z wariometrem na pokładzie :wink:

Aż miło posłuchać. :D

Coś w tym jest. To chyba chodzi o to że wtedy czuje się ten lot dodatkowym zmysłem a nie tylko widzi się kreskę w oddali. Dodatkowo jest ten komfort że znamy stan baterii (po podłączeniu waria do pakietu), wiemy kiedy i jak często pojawiają się zakłócenia, wiadomo na jakiej jesteśmy wysokości itd.

 

ps. W zeszłym tygodniu miałem wypieki po tym jak zaatakował mnie jastrząb. Może zaatakował to za mocne słowo, ale straszył i pokazywał kto tu rządzi. Widocznie bez pytania wchrzaniłem się w jego komin a on nie życzył sobie tego.

Odlatywał kawałek i robił nalot na szybowiec, ale bez kontaktu. Zresztą obaj w ostatniej chwili robiliśmy unik. Powtarzał tak 4 razy. W końcu odleciał, stwierdził że nie warto, albo przestraszył się Kretesa szczerzącego pazury z pokładu. :lol:

Niestety nie było nikogo, kto mógłby nagrać to czy nawet zrobić zdjęcie.

 

Często też spotykam skowronki, które kręcą się koło szybowca. Czasami mam wrażenie że próbują atakować czy straszyć, ale przy takiej dysproporcji trudno o respekt nawet dla bardzo wkurzonego skowronka. Miałem też przypadek że skowronek chyba polubił szybowiec, bo najpierw dosyć długo kręcili się w jednym kominie a potem gdy komin zniknął i szukałem następnego, to ptaszyna dzielnie towarzyszyła szybowcowi nawet w duszeniu. Później już celowo odlatywałem w bok o kilkanaście metrów a kolega skowronek nadążał za mną a to już świadczy o jakiejś więzi, albo uznał większego ptaszka za nauczyciela ;)

 

 

kojarzę że soft sprzed roku chyba ładnie to robił, ale pewności nie mam.

Metoda zrzutu zawsze była taka sama, natomiast w międzyczasie mógł się zmienić kolor tła.

Sprawdziłem. Jeżeli kolor tła w RGB zmienię na 0,0,0 to rzeczywiście dihtering znika z tła. Już tylko osie i szare napisy są kropkowane.

Niby kroczek do przodu, ale to tylko omijanie problemu.

Link to comment
Share on other sites

Posiadam wario Piotra od około miesiąca zabawa jest przednia, latanie szybowcem nabrało nowego wymiaru. Zamontowałem je w Falkonie, ostatnio wleciałem w taki komin że nie ma prawie różnicy pomiędzy wznoszeniem się na silniku a w termice. :D

 

Dołączona grafika[

 

Na początku sierpnia urlopowałem się w okolicach Karwi, oczywiście na wakacje zabrałem Falkona z wario, pomimo iż pogoda była świetna bliskość morza skutecznie uniemożliwiała loty termiczne. Dowodem na brak kominów jest wykres trendu spadku temperatury.

Tak wiec nad morzem nie polatamy w termice :?

 

Dołączona grafika[

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.