Jump to content

Locke - Focke Wulf 190 A3


Locke

Recommended Posts

ETAP 1 - WPROWADZENIE

 

 

Witam wszystkich! :wink:

 

 

Postanowiłem wziąć udział w naszym forumowym konkursie. Za kilka dni zaczynają mi się ferie, więc będę miał dużo wolnego czasu na budowę.

Na konkursowy model wybrałem Focke-Wulfa 190 A3. Według mnie jest to jeden z piękniejszych myśliwców II wojny światowej.

 

Tak dla wprowadzenia, fotka i kilka słów o oryginale.

 

 

 

Dołączona grafika

 

 

Focke-Wulf 190 - jednomiejscowy, jednosilnikowy niemiecki myśliwiec z czasów II wojny światowej. Wyprodukowany w ponad 20 tysiącach egzemplarzy, w tym około 6 tysięcy w wersji myśliwsko-bombowej.

 

Tutaj znajduje się obszerny artykuł o tym samolocie, i do niego odsyłam zainteresowanych.

 

Jednak mam plany na rozpiętość 1m.

 

Przy budowie modelu będę korzystał z planów zamieszczonych w tym wątku: http://forumrc.alexba.eu/ipw-web/bulletin/bb/viewtopic.php?t=7212&postdays=0&postorder=asc&highlight=fw+190&start=0 , dwukrotnie powiększonych, tak że rozpiętość foczki wyniesie 100cm.

 

Tutaj już wydrukowane:

 

 

Dołączona grafika

 

 

Wyposażenie:

 

silnik - Tower Pro 2409-12 GS

regulator - Tower Pro 25A

serwa - 4x9g

odbiornik - Esky 6ch

pakiet - 1000 mAh 2s lub podobny 3s

 

 

Aby relacja wyglądała ładnie, podzielę ją na kilka etapów. Każdy etap będzie nowym postem.

 

Tzn:

 

Etap 1 - Wprowadzenie

Etap 2 - Budowa kadłuba i stateczników

Etap 3 - Budowa skrzydła

Etap 4 - Składanie modelu i wykańczanie

Etap 5 - Oblot

 

 

Mam nadzieje, że taki plan relacji sprawi, że będzie ona przejrzysta, i będzie się ją dobrze czytać.

 

 

Pozdrawiam! :wink:

Link to comment
Share on other sites

ETAP 2 - BUDOWA KADŁUBA I STATECZNIKÓW

 

Witam!

 

Dziś pierwszy dzień konkursu, a więc żeby nie marnować czasu na feriach zabrałem się do roboty.

Na początek pokaże moją ,,modelarnie". Ot, zwykły stół, jakaś płyta po meblach. Warunki nie za dobre ale trzeba sobie jakoś radzić. Mam jeszcze duży warsztat, ale niestety nie ogrzewany.

 

 

 

Dołączona grafika

 

 

 

Zacząłem od wycięcia wszystkich papierowych elementów. Potem za pomocą szpilek, przypiąłem je na depron 6mm i zwykłym niebieskim długopisem odrysowałem.

 

 

Dołączona grafika

 

 

Następnie wyciąłem wszystko nożykiem do tapet. Aby krawędzie były idealnie równe i nie postrzępione, wycinałem z milimetrowym marginesem, i doszlifowywałem papierem ściernym.

Tu zdjęcie przed oszlifowaniem.

 

 

Dołączona grafika

 

A tu wszystkich wyciętych i oszlifowanych elementów.

 

Dołączona grafika

 

 

To zdjęcie robiłem telefonem, a nie aparatem, bo rozładowała mi się bateria. Jutro wstawię w lepszej jakości.

 

Następnie zacząłem wyginać główną część kadłuba. Po oklejeniu tej części przezroczystą taśmą, delikatnie zacząłem wyginać ją rękami .

 

Dołączona grafika

 

Gdy już trochę podgiąłem, zawinąłem ją na markerze, i skleiłem u dołu taśmą.

 

Dołączona grafika

 

Nastawiłem suszarkę do włosów na większą temperaturę, pogrzałem pare minut, nastepnie zamiast markera włożyłem wręge i jeszcze chwile pogrzałem.

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Tak prezentuje się wygięta część.

 

Dołączona grafika

 

Wyciąłem we wręgach miejsce na podłużnice.

 

Dołączona grafika

 

Najmniejszą wręge wkleiłem na polimerze.

 

Dołączona grafika

 

Następną w kierunku przodu też.

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

I na końcu przednią wręge.

 

Dołączona grafika

 

Tak wyglądał kadłub na tym etapie.

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Następnie wkleiłem sosnowe podłużnice ( 3x3mm)

 

Dołączona grafika

 

Suszarką na aluminiowej rurce z mopa do mycia podłóg wygiąłem spód kadłuba.

 

Dołączona grafika

 

Tutaj już wklejony.

 

Dołączona grafika

 

Zabrałem się za statecznik poziomy. Odciąłem od niego ster.

 

Dołączona grafika

 

Jako dzwigar wkleiłem balsową listewkę 6x6.

 

Dołączona grafika

 

Ster przeciąłem na dwie części, i połączyłem także listewką 6x6.

 

Dołączona grafika

 

I analogicznie zrobiłem statecznik pionowy. Jako dzwigar także balsa 6x6.

 

Dołączona grafika

 

I to wszystko co dzisiaj zrobiłem.

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Po wyschnięciu klejonego kadłuba, wyciągnąłem szpilki i lekko przeszlifowałem.

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Zabrałem się za przednią część kadłuba. Za pomocą piłki włośnicowej wyciąłem wręge ze sklejki, i przeszlifowałem papierem ściernym.

 

Dołączona grafika

 

Tutaj na zdjęciu wręga i krzyżak, którym mocował będe silnik.

 

Dołączona grafika

 

Wręga z wyciętymi wszystkimi otworami. Otwory krzyżaka są odpowiednio przesunięte, aby póżniej silnik z ustawionym skłonem i wykłonem był w osi kadłuba.

 

Dołączona grafika

 

Elementu do zrobienia przedniej części kadłuba.

 

Dołączona grafika

 

Tu już sklejona część za pomocą polimera.

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

I tutaj aby zobaczyć jak to na tym etapie wygląda, przyczepiona za pomocą spinaczy.

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

To co widzicie żółtego na łączeniach różnych części to pianka montażowa. Doskonale wzmacnia przy niewielkim przyroście wagi.

 

Kolejna część przygotowana do wklejenia.

 

Dołączona grafika

 

I już wklejona.

 

Dołączona grafika

 

Oszlifowałem miejsce łączenia dwóch części kadłuba, i tak to teraz wygląda.

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Następna część kadłuba. Wyginam ją suszarką.

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Tutaj już wygięta i sklejona.

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Po wyschnięciu kleju oszlifowałem ją papierem ściernym.

 

Dołączona grafika

 

I dokleiłem do kadłuba.

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Gdy klej wysechł, oszlifowałem miejsce połączenia z kadłubem.

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

http://img199.imageshack.us/img199/471/szlifczesci6.jpg

 

http://img72.imageshack.us/img72/9060/szlifczesci5.jpg

 

http://img697.imageshack.us/img697/5112/szlifczesi3.jpg

 

Kolejną częścią jest przód modelu, czyli sześć sklejonych ze sobą kółek depronu.

 

http://img695.imageshack.us/img695/893/czesckadluba.jpg

 

Tutaj już doklejone do kadłuba. Po wyschnięciu będzie dopasowane, i wyszlifowane na taki kształt, jaki ma oryginalna foczka, zdjęcie można zobaczyć w pierwszym poście.

 

http://img194.imageshack.us/img194/5842/kleienieczescikadluba.jpg

 

Po wyschnięciu zabrałem się za szlifowanie. Musiałem powiększyć też ten ,,wewnętrzny" otwór, bo z takim małym nie za bardzo był podobny do oryginału. Tak to wygląda.

 

http://img130.imageshack.us/img130/6768/szlifprzodu2.jpg

 

http://img46.imageshack.us/img46/3119/szlifprzodu.jpg

 

Zabrałem się za ogon. Dokleiłem statecznik pionowy wraz z depronem, który wyszlifowałem na kształt kadluba.

 

http://img534.imageshack.us/img534/835/35157762.jpg

 

http://img526.imageshack.us/img526/4861/83394082.jpg

Link to comment
Share on other sites

ETAP 3 - BUDOWA SKRZYDŁA

 

 

 

Witam w kolejnym etapie.

 

Już z samego rana zabrałem się za robotę.

 

Najpierw odrysowałem dolną sylwetkę skrzydła na depronie 6mm i wyciąłem.

 

Dołączona grafika

 

Tutaj już dwie połówki.

 

Dołączona grafika

 

Następnie zacząłem zastanawiać się nad profilem, ponieważ w modelu z tych planów co mam, profil jest płaski, bo to plany modelu o rozpiętości 50cm. Z tym problemem poradziłem sobie sposobem Władysława Schiera.

 

Zgodnie z jego opisem rysowania profili:

 

Kolejność postępowania jest następująca:

- na dużym kawałku sztywnego papieru rysujemy odcinek równy długości profilu l,

- w jednej trzeciej tego odcinka prowadzimy długą linię prostopadłą i odmierzamy w górę grubość profilu, która wynosi 0,1 l (10%) dla profilu skrzydła i 0.08 l (8%) dla profilu statecznika poziomego

- na końcu i na początku profilu odmierzamy odcinki po około 3 mm (grubość listewek),

- stawiamy stopkę cyrkla na linii prostopadłej i dobierając odpowiedni promień staramy się połączyć łukiem najwyższy punkt profilu z krawędzią przednią (krawędź natarcia),

- podobny łuk zataczamy w kierunku tylnej krawędzi (krawędź spływu) z tym, że trzeba będzie narysować znacznie większy promień; normalny cyrkiel może tu nie wystarczyć, poradzimy sobie używając do tego celu paska papieru, taka jak na rysunku.

narysowałem sobie sam profile. Poszło dość łatwo, i co jest zaletą każdy jest odpowiednio dopasowany. To nie jest jeszcze ostateczny profil, na końcu krawęź natarcia będzie wyszlifowana na okrągło( zeszlifuje depron 6mm), i profil będzie bardzooo podobny do Clark Y. Zobaczyćie to w swoim czasie na zdjęciach.

Wyglądało to na kartce tak.

 

Dołączona grafika

 

Nożyczkami wyciąłem te szablony z papieru.

 

Dołączona grafika

 

I przerysowałem na depron.

 

Dołączona grafika

 

Żeberka wyciąłem z pewnym marginesem i oszlifowywałem papierem ściernym.

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Kolejno zabrałem się za zeszlifowanie krawędzi spływu. Papierem ściernym 100 zamocowanym na uchwycie poszło łatwo, ładnie i szybko. Na zdjęciach widać, że krawędź wyszła idealnie.

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Przykleiłem dolny dźwigar - listewkę sosnową 3x3mm. Widać także linie, które pomogą przy wklejeniu żeberek.

 

Dołączona grafika

 

Wkleiłem wszystkie żeberka i górny dźwigar - taką samą listewkę.

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Po wyschnięciu kleju skrzydło będzie poddane szlifowaniu.

 

Po wyschnięciu zgodnie z tym co wcześniej napisałem, przeszlifowałem skrzydło.

 

Zacząłem oklejać drugą część. Użyłem depronu 3mm. Na początku przygotowałem pokrycie większe od skrzydła. Ważne jest tylko aby część która będzie na natarciu była prosta, resztę po wyschnięciu wyrównam z dolnym pokryciem. Tutaj wycięte.

 

Dołączona grafika

 

Krawędź którą doklejam do natarcia przeszlifowalem pod kątem ok. 30* aby się ładnie dopasowała. Wszystkie żeberka, natarcie i spływ posmarowałem klejem(polimerem) i następnie za pomocą taśmy klejącej dokleiłem do natarcia.

 

Dołączona grafika

 

Grzejąc suszarką, doginam poszycie w kierunku spływu.

 

Dołączona grafika

 

Za pomocą taśmy ściskam spływ i zostawiam skrzydło pod obciążeniem aby ładnie i prosto się skleiło.

 

Dołączona grafika

 

Wyrównałem górne pokrycie z dolnym.

 

Dołączona grafika

 

I żeby zobaczyć jak TO wygląda złożyłem ze sobą.

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

edit w poscie o kadłubie

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Co by uprzedzić ewentualne pytania na temat mojego modelu, to oblot będzie w sobote/niedziele, i wtedy po oblocie skończę relacje i zaprezentuje zdjęcia z lotu (niestety nie mam kamery) W modelu pozostało jedynie zamontować wyposażenie, co dzis i jutro będe robił.

Link to comment
Share on other sites

ETAP 4 - SKŁADANIE MODELU I WYKAŃCZANIE

 

 

 

 

 

Wykańczanie modelu zacząłem od przeszlifowania jeszcze raz wszystkiego papierem o ziarnistości 500. Odciąłem od skrzydeł lotki, wyczysciłem model z pyłu i całość okleiłem szarą folią reklamową ORACAL.

Następnie z ciemno zielonej folii zrobiłem "kamuflaż", wzorowałem się na jednym z orginalnych malowań. Naklejałem folia na folię. Robiąc to powoli i dokladnie, obyłem się bez żadnych zmarszczek. Następnie wydrukowałem na białej kartce krzyże, i nakleiłem na skrzydła i kadłub za pomocą kleju biurowego - trzyma się bardzo dobrze. Jako że mieszkam w Rzeszowie, a Rzeszów ma herb podobny do krzyża malowanego na terazniejszych niemieckich samolotach, to nakleiłem go także na model. Taki "regionalny akcent". :)

 

 

 

 

Kolejną częscią, była kabina. Z styropianowego klocka wyciąłem z grubsza jej kształt, i następnie wyszlifowałem. Okleiłem ją białą i zieloną folią, a za pomocą czarnego markera zrobiłem kontury ramy.

 

Na tym etapie zrobiłem też dzwigienki do sterów z elastycznego plastiku. Zawiasy lotek jak i sterów zrobiłem z szarej folii. Lotki zostały połączone z serwani za pomocą plastykowych snapów i kawałków szprychy rowerowej, zaś stery z serwani umieszczonymi na sklejkowej półce w środku kadłuba połączyłem za pomocą bowdenów.

 

Mocowanie płatów zrobiłem na gumie, ponieważ to mój pierwszy dolnopłat i nie wiedziałem czy sobie z nim poradzę. Docelowo będzie ono na śrubach.

 

Silnik, jak już wcześniej pisałem zamocowałem na krzyżaku. W owiewkę silnika wpasowałem depronowe koło, które ma "udawać" atrapę prawdziwego silnika. Według mnie, dobrze to wygląda.

Śmigło zamocowałem z pomocą propsavera.

Regulator, pakiet i odbiornik zamocowałem za pomocą samoprzylepnego rzepa.

 

Gotowy model:

 

Dołączona grafika

 

 

Dołączona grafika

 

 

 

 

Zważyłem model - 491g /dodane 15.44 19.04/

Po naładowaniu pakietu, udałem się na oblot....

Link to comment
Share on other sites

ETAP 5 - OBLOT

 

 

 

OBLOT

Ostatni dzień konkursu. Temperatura 16 stopni. Bezwietrznie. Godzina 14.30. Po przyjściu na "lotnisko" (1,5 ha wolnej przestrzeni 50 metrów od mojego domu), sprawdziłem ostatni raz działanie wszystkich sterów. Na szczęście, wszystko było ok. A więc, gaz na maxa, i lecim. Zdziwiłem się, "foczka" poleciała jak po sznurku. Delikatny trym na sterze wysokości, i spokojne 10 minut lotu. Bez wygłupiania się, w końcu to pierwszy lot. Zrobiłem tylko pętlę i beczkę. Po wylądowaniu, wsadziłem drugi pakiet i polatałem jeszcze 6 minut. Zadowolony z przebiegu oblotu, udałem się na obiad.

 

 

Dołączona grafika

 

 

Dołączona grafika

 

 

Dołączona grafika

 

 

Dołączona grafika

 

 

Dołączona grafika

 

 

Dołączona grafika

 

 

Dołączona grafika

 

 

 

 

Niewiele po tych około 16 minutach lotu można stwierdzić. Model zachowuje się bardzo dobrze. Silnik na pakiecie 2s, wystarcza, nawet do szybkiego latania. Nie przepada na skrzydło, gdy mu się nie przeszkadza to leci sam. Wychylenia sterów miałem nie duże, bo po około centymetr na stronę, więc jakichś ostrzejszych zwrotów, przewrotów nie dało się szybko zrobić, jedynie z rozpędu. A co do szybkości, na maksymalnym gazie Focke Wulf lata bardzo szybko, chyba najszybciej z moich dotychczasowych modeli. Fox z Multiplexa nawet był wolniejszy.

 

PODSUMOWANIE.

 

Wbrew pozorom, taki model można zrobić z niewielkim nakładem finansowym.

 

Potrzeba :

 

depron - około 6 zł

listewki balsowe 6x6 i sosnowe 3x3 - około 5 zł

folia - ja kupiłem po metrze kwadratowym szarej i zielonej, i dużo mi jej zostało - 22 zł

 

Wychodzi około 33 złote, nie licząc narzędzi i wyposażenia. Czyli stosunkowo niewiele.

Gorzej jeśli chodzi o czas pracy. Nie wiem ile to było godzin, ale na pewno wiele. Szczególnie ważna jest także cierpliwość i dokładność. Przy kadłubie szczególną uwagę trzeba zwrócić na wyginanie depronu i wklejanie wręg, ponieważ od tego zależy czy kadłub będzie prosty, i czy nie będzie żadnych zwichrowań.

 

Dobrze, na tym zakończę swoją relację. W ostatnich słowach powiem, że bardzo cię cieszę, że zdudowałem ten model, i bardzo mi się on podoba.

 

Mogę go polecić każdemu, kto chodź trochę umie latać, i nie boi się wyginania depronu.

Chciałbym jeszcze podziękować Puskalowi, bo gdyby nie jego plany to ten model nigdy by nie powstał. Mimo, że dość znacznie je zmodyfikowałem, na ich podstawie zrobiony jest prawie caly kadłub.

 

Jeżeli macie jakieś pytania, chcecie skomentować czy skrytykować moją pracę, to piszcie tutaj.

Link to comment
Share on other sites

Wow, Eryk naprawdę piękny model. Tylko pozazdrościć talentu. Wszystko pięknie zrobione, a te malowanie/oklejanie jest po prostu genialne. Trzymaj tak dalej a twoje modele będą bardzo ładne. Naprawdę jestem pod wrażeniem, już myślałem, że nie zdążysz, ale nie zawiodłeś mnie. Gratuluje i pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

O ja Cie !! :shock: :shock: :shock: :shock:

Bajer!! Najlepszy model w całym konkursie ! Potworna dokładność wykonania każdego elementu, malowanie super ! Widać, że robiony fachową ręką ! Super!!

GRATULACJE !!

Link to comment
Share on other sites

Większość fotek robiłem aparatem Sony W-15. Do fotek on się i może nadaje, ale filmy...porażka. Zero jakości. Te ostatnie zdjęcia, tzn. gotowego modelu i z oblotu, robione były właśnie lustrzanka - Nikonem D60. Filmów nie kręci. Też trochę jestem nie zadowolony że nie ma filmu, ale nic nie poradzę.

 

mirodo, trzymaj:

 

Snapy ze szprychą sklejone na CA.

 

Dołączona grafika

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.