Jump to content

i poleciał...


dmz

Recommended Posts

witam. po latach licząc lekko 26, odkąd zapragnalem miec samolot rc, dziś, "nadejszla wiekopomna chwila" :D :jupi:

 

po nieudanym pierwszym locie na palacowej i konkretnej naprawie kadłuba po krecie, dziś na spokojnie i bez nerwów zabrałem wszystkie potrzebne graty do samochodu (niestety samochód mój po podtopieniu jednak szlag trafił) i wybralem się z rodzinką na ustronną łąke/pole, ugor w zasadzie. uzbrojony w tasme i CA, 2 naładowane pakiety, model no i chęc polatania.

 

ponieważ wszystko przytgotowalem jeszcze w domu, na "lotnisku" pozostalo tylko zamontpwac skrzydla i sprawdzic czy wszystko dziala.

 

i w góre. kilka pierwszych startów było kretobiciami. za malo gazu, za słaby wyrzut pomagiera.no i te nerwy...

 

na szczescie chytrze rozwiazalem przyjmowanie energii lecącego lipola tak, zeby nie dewastował niczego po drodze, a łamał pewną "strefe zgniotu" i katapultował jednoczesnie kabinke ;]

 

za którymśtam razem zaczeło wychodzić.coraz wyżej. stres, stres i jeszcze raz stres. ale im wyzej tym stres mniejszy. coraz wiecej i wiekszych błędów wybaczał model-a raczej wysokość. zapas czasu na korekty... bez paniki, ograniczone wychyly drązków. gaz tylko w sytuacjach awaryjnych - a było ich sporo... i tu brawo dla silnika. 1,5 kg uciągu pozwolilo ruszyć "przeciągniety" model z pozycji pionowej z bezruchu centralnie w góre. wiele razy.. fakt ze raz kręcący sie outrunner zwyczajnie uciłął jeden z kabli i stanął, ale po szybowcowym "lądowaniu" i szybkiej naprawie kabla, latał dalej.

 

rekord dzisiejszy to było pełne 5 minut lotu. nogi z waty, gały z orbit :D

 

wylądować nie udało sie ani razu. same krety. robiłem co prawda podejscia, ale za długo szły. model nie chcial schodzić do ziemi, a po kraksie na pałacowej bardzo unikam oddawania drążka wysokości. wiec robilem nawrot i wtedy cos bardziej lub mniej sie nie udawało. poniżej foty z latania :)

 

 

pilotowa, pilot i pomagier :D podłacznie skrzydełek.

Dołączona grafika

 

ekipa idzie latac

Dołączona grafika

 

pomagier rzuca

Dołączona grafika

 

 

"pełne majty" i co teraz?

Dołączona grafika

 

przelot

Dołączona grafika

 

niezamierzony zwis

Dołączona grafika

 

żyleta :D

Dołączona grafika

 

 

zeby nie bylo za pieknie, to na koniec przyłożylem w sosne, ale wjakies mlode galezie. model bez wiekszych obrazen. mialem szczescie, ale nie chcialem go juz naduzywac. bedzie mi potrzebne.

 

pozdrawiam :)

 

ps. super to latanie. lepiej niż sobie wyobrażałem.

ps2. jutro kolejne latanie - tym razem będzie latać pani Pilotowa :D

Link to comment
Share on other sites

przelot

niezamierzony zwis

żyleta :D

I to wszystko w pierwszy locie ?? Właśnie spadła moja samoocena :wink:

 

"pełne majty"

Tej figury nawet nie znam xD

 

No gratulacja, teraz tylko tak dalej :P Fajnie, że grono zadowolonych z latania modelarzy się powiększa.

 

wylądować nie udało sie ani razu. same krety.

Poczekamy jeszcze trochę i będzie lądował do ręki :) Daj sobie trochę czasu.

Link to comment
Share on other sites

dzięki. raz prawie udalo sie go zlapac, ale jakies 0,5m za wysoko. i kret :D

 

co do akrobacji... jedyne planowane to byly ciasne petelki na pelnym gazie i lot na plecach - zakonczony kretem...a jakze :D

zwis to na przeciagnieciu. szczescie ze silnik sie tak zbiera,bo model pewnie zlecialby ogonem w glebe.

Link to comment
Share on other sites

Witam

Gratulję udanego oblotu ale... z tym lądowaniem to będziesz miał problem, bo... EG nie chce i nie lubi lądować. Jak latałem Elektro Junior'em S (to samo co EG tylko produkuje go Graupner - patrz film2 w podpisie) to bez delikatnego oddania drążka potrafił przelecieć na wysokości 0,5m nad ziemią ok. 150m zanim przyziemił, dlatego zawsze leciutko pomagałem mu wysokością. Będąc nisko jak robisz nawrót, to wytracasz prędkość i siłę nośną dlatego zwala się na skrzydło i - gleba. Spróbuj zrobić taki nawrót dodając 1/3 no max. 1/2 gazu i po nawrocie wyłącz go i nie pozwól aby przy nawrocie zwiększał wysokość. To, że ląduje się pod wiatr to wiesz :wink:

Link to comment
Share on other sites

co do lądowania pod wiatr to wiem, tylko na tej wysokoci ponizel linii drzew praktycznie nie wiało. patelnia.

 

powoli zaczynam łapać juz odruchy. dziś jade za 30 minut na jakies puste pole. troche sie boje, bo wiatr jest silniejszy niz wczoraj.

no nic będe cośtam rzeźbić :)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

wojcio69, z tym szybowaniem 150 m nad samą ziemią to miałeś racje. ja sie głowiłem jak tu wylądować, a i tak mialem wyłączony hamulec na reglu. teraz kiedy łopatki sie zatrzymują, samolot nie ma ochoty lądowac jeszcze bardziej, a podejscia są 2x szybsze i jeszcze dłuższe.

 

moje wcześniejsze lądowania konczyly sie kretem bo po prostu smiglo hamowalo model.

Link to comment
Share on other sites

jak chcesz żeby samolot szybko utracił prędkość i wysokość to "pompuj"

najlepiej lekko przeciągać model do wysokości 1-2m, później lecieć jak najniżej aż w końcu wylądować 8)

może problemem nie są umiejętności tylko za małe lotnisko? pojedź kiedyś na pole gdzie będziesz mógł spokojnie i powoli podchodzić do lądowania zataczając coraz mniejsze kręgi(tak jest najłatwiej)

Link to comment
Share on other sites

jak chcesz żeby samolot szybko utracił prędkość i wysokość to "pompuj"

najlepiej lekko przeciągać model do wysokości 1-2m, później lecieć jak najniżej aż w końcu wylądować 8)

może problemem nie są umiejętności tylko za małe lotnisko? pojedź kiedyś na pole gdzie będziesz mógł spokojnie i powoli podchodzić do lądowania zataczając coraz mniejsze kręgi(tak jest najłatwiej)

Doświadczeniem to TY nie grzeszysz ... :crazy:

 

A może byś coś doradził o lotko-hamulcach - to chyba bezpieczniejsze od .. ( he he ) " pompek " - bo jak sobie nie "cylnie" w te 1-2 m to ... :devil:

 

ps. podobają mi się te " coraz mniejsze kręgi " :crazy: :crazy:

Link to comment
Share on other sites

o klapolotkach i hamulcach nie wspominałem bo to trzeba dorabiać (jeżeli masz dobra aparaturę to klapolotki to najlepsze wyjście)

jak ktoś sobie życzy to mogę zademonstrować na żywo takie lądowanie

przeciąganiem dobrze wytraca się prędkość

 

easy starem zawsze pompowałem dla wytracania prędkości

ps. podobają mi się te " coraz mniejsze kręgi

tak co najmniej 20 metrów średnicy na pewno nie korkociągiem :rotfl:
Link to comment
Share on other sites

lotko-hamulcach

Tak to się nazywa? Wiele osób ląduje z lotkami w górze, ale nikt nie potrafił mi powiedzieć jaka jest nazwa tego "manewru".

Jeśli lotki są w górze a klapy w dół, to takie coś nazywa się motyl/butterfly

Link to comment
Share on other sites

ppompka -> motylek w egp ?? :crazy:

 

lotko-hamulce - lotki w górę, wysokość ew. zmiksowana w dół

klapolotki - lotki w dół, wysokość różnie - zazwyczaj lekko w górę

motylek ( butterfly ) - klapy w dół, lotki w górę, wysokość zazwyczaj dość dużo w dół by nie przeciągnąć modelu.

Link to comment
Share on other sites

do klapolotek nie dojrzalem jeszcze ;] ale aż się prosi zeby zrobić.

 

klap w egp nie ma ;]

 

 

fakt ze na pałacowej jakos super duzo miejsca nie ma, ale to jeszcze jest kwestia umiejetnosci w moim odczuciu. boje sie dac draga do przodu zeby nie zaryc nosem o ziemie. po prostu jeszcze nie umiem wyliczyc wysokosci/odleglosci/predkosci przy podejsciu.

 

latałęm w aeroklubie suwalskim i moglem pocwiczyc lądowania i podejscia.tam szło to super dobrze. prawdziwe, pełnowymiarowe lotnisko trawiaste, to wielki komfort.

Link to comment
Share on other sites

do klapolotek nie dojrzalem jeszcze ;] ale aż się prosi zeby zrobić.

 

Z mojego / naszego doświadczenia - lotkohamulce są bezpieczniejsze w egp - zobacz jakie masz max wychylenia lotek i zrób 60-70 % tychże wychyleń w górę. Podczas lądowania lekko oddawaj ster wysokości coby dziób szedł w dół i zobaczysz jak łatwo lądować " do nogi "

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.