Jump to content

Mały Benzyniak


olo

Recommended Posts

W niedzielę na sam koniec zlotu zdecydowałem się że jednak polecę no i zasadziłem marchewę .

 

b26a872f8579a9d7.jpg

 

Latałem spokojnie z lewej na prawo i z prawej na lewo :D i nagle sam zrobił ze dwie beczki i leci dalej ,zawróciłem do lądowania a on na to jedna beczka i pociągnął do gleby.

Dzisiaj sprawdziłem w locie na innym modelu pakiet i odbiornik jest OK

Skrzydła całe,jedno serwo ubite miałem tego nie robić ale zacząłem go już odbudowywać.

W sobotę latałem było wszystko w porządku.

Dlaczego tak się stało jeszcze nie wiem.

Komisja powypadkowa bada dalej przyczyny :D

Link to comment
Share on other sites

Ja nie wiem... W tym roku strasznie dużo kraks w tych Wilczych Laskach...Sam przecież

ubiłem swój model i to w pierwszym locie :( Z niewiadomych przyczyn zawiódł mnie

pakiet...Pierwszy raz w życiu...Ależ ta nauka droga jest... :P

Link to comment
Share on other sites

Sporo U Ciebie zdechł pakiet u kogoś była jeszcze pęknięta dźwignia na serwie od gazu co było u mnie jeszcze nie wiem.

Twój model widziałem jak startował a potem ciebie na spacerze na polu :D ja spadłem po przeciwnej stronie lotniska w gdzie spadli inni więc w towarzystwie żeby mi smutno nie było :D

Będziesz go robił i powstanie Filip reaktywacja czy coś nowego pójdzie na warsztat?

Link to comment
Share on other sites

Filip zostanie reaktywowany bo nie jest tragicznie rozbity.Skrzydła praktycznie nie tknięte

podobnie połowa kadłuba więc nie będzie tak źle...Natomiast na warsztacie mam jeszcze

małego akrobata przy którym stoja prace bo nie mam silniczka do niego...Dzisiaj też

zaczynam rysowanie planów półmakiety Jak-a 3 . Generalnie będę się wzorował na

"Planach modelarskich" gdzie był ten model własnie opublikowany w wersji na uwięzi.

No i w tej kwestii mam już silniczek 15 cm i myślę ze tyle mu powinno wystarczyć.

Niestety jak zawsze są jakieś "ale" a w tym przypadku głównie

chroniczny brak czasu...

Co do kwestii pikniku...Jestem chyba ślepy , że Cię nie przyuważyłem :P podobnie jak innych

forumowiczów. Ehh mam nadzieję , że do przyszłego roku wzrok mi sie poprawi :)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Owiewek na koła nie zakładałem bo tam gdzie tym razem latałem zawsze istnieje możliwość że będę musiał lądować na trawie a że jest ciut za wysoka to je zdjąłem tak na wszelki wypadek.

Numery i ten ,,garbik-owiewka" na kadłubie dorobiłem zgodnie z sugestiami tych którzy go oglądając stwierdzili że jeszcze czegoś mu brakuje :D jest też pilot w kabinie ale w tej chwili jest na leczeniu :D bo po ostatnim krecie ma wgniecioną szczękę :D

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.