Jump to content

Dwupłatowy ala CURTIS CR-2


zbig471

Recommended Posts

Miałem zrobic jakiegoś dwupłatowego schocka na halę , ale w przypływie fantazji postanowiłem zrealizowac innego dwupłata , którego model planowałem w swoim czasie wykonac na uwięzi.

Miałem wykonane plany ( tartaka) , ale ja czasami lubię robci coś z doskoku, na bieżąco i w ten sposób zacząłem budowę kadłuba Curtisa CR-2.

Do nocy miałem go już w stanie jak poniżej:

 

 

CR-2-1.jpg

 

Od rana roboty poszły naprzód . Zacząłem od wycięcia płatów z depronu 4mm i usterzenia kierunku i wysokości z depronu 3mm:

 

 

CR-2-2.jpg

 

Następnym krokiem było wklejenie usterzeń i obmyślenie jak i gdzie usytuowac wyposażenie sterujące i akumulator, a dopiero potem wklejernie dolnego płata.

 

 

CR-2-4.jpg

 

 

Dalsze prace uległy przerwaniu do wieczora , gdyż proza życia dała znac o sobie.Chcesz jesc to musisz zrobic (obiad). Póżniej w ramach wlnego dnia wpadł Szwagier na piwko i dopiero wieczorem miałem troche czasu na wycięcie zastrzałów pomiędzy płaty i ich wklejenie z górnym płatem do modelu.

 

 

CR-2-5.jpg

 

Następne prace odłożyłem na następny dzień. :D

Link to comment
Share on other sites

Dzisiaj miałem trochę czasu, więc prace posunęły się naprzód. Najpierw przekonsultowałem z Mariolotnikiem kwestię jakie zastosowa wzmocnienia. Głównie chodziło o to czy same naciągi wystarczą .Odpowiedż była twiedząca , więc pozostał dylemat z czego je wykonac. Padło na pręciki weglowe. Dorobiłem też wręgę silnikowa i zamontowałem silnik GWS GWBL 002. Obecny stan jest taki;

 

 

CR-2-6.jpg

 

CR-2-7.jpg

 

 

Mam już zamontowane mechanizmy , tylko dosychają jeszcze klejenia dżwigni i naciągów.

Link to comment
Share on other sites

Budowa zmierza ku końcowi. Jest już podwozie i wszystkie popychacze, zostało jeszcze parę drobiazgów i maska na silnik. Jeszcze się ważą losy miejsca umieszczenia odbiornika ( ze względu na wyważenie) bo wychodzi na to że znajdzie miejsce w kabince.

 

CR-2-8.jpg

 

CR-2-9.jpg

Link to comment
Share on other sites

Witam .

Dwupłacik jest już praktycznie gotów do lotu. Dorobiłem najważniesze elementy , których jeszcze nie było i troche go jeszcze upiększyłem. To ostatnie to ukłon w stronę Huberta , który de fakto mnie do tego zmobilizował , a jako że model oglądają i oceniają Mistrzowie w swoim fachu to sie chyba postarałem.

Wygląda to tak:

 

 

CR-2-11.jpg

 

CR-2-10-1.jpg

 

 

Jest jeszacze parę drobiazgów do dorobienia , które jeszcze podniosą walory modelu , ale liczę na to , że w obecnym stanie jest już i tak "mniodzio" . :D k Koniecznie muszę dokupi jakiejś farbki akrylowej i pomalowac kołpak. Rozwiązanie ściągnięte żywcem z postu Huberta. :lol:

Link to comment
Share on other sites

No i stało się . Pogoda od rana zapłakana, mgła i wilgoc w powietrzu wiszą , ale w miarę ciepło i nie pada, a co najważniejsze nie wieje.

Nie wytrzymałem i poszedłem popuszczac modele. Pod Sanwę miałem zestrojonego akrobata, a Curtisa uzbroiłem w starą aparaturę, bo do Sanwy nie mam drugiego odbiornika.Przetarcie na akrobacie , aby uspokoic nerwy i szukuję do lotu dwupłata. Sprawdzenie ruchu sterów , czy czegoś nie poplątałem , wszystko ok , więc gaz na full i do przodu. Nadmiar mocy silnika wyczuwalny model wyszedł w górę i ...WISI wozi się , ale strasznie zadziera do góry, kontra sterem wysokości w dół i leci, no to trymerkiem podregulowałem i zaczyna się latanie. Delikatnie lotkami , bo miałem wrażenie , że wychylenia sa olbrzymie, a na dodatek zdwojone powierzchnie.

Wrażenia z lotu : Rewelacja , korekty wymaga tylko ustawienie silnika ( do dołu ) i będzie miodzio. Zwroty dosłownie w miejscu. teraz na loty to już będę szedł bez stresu. :D:D:D:D

Link to comment
Share on other sites

Pogoda to rzeczywiscie nie dopisala.

Jako ze ostatnio strasznie narwany na latanie jestem wyczerpalem z rana 3 pakieciki w trakorze - jeszcze mgla nie dokuczala, pozniej jednak stawala sie coraz gorsza , jednak i to nie przeszkodzilo mi w popoludniowym wypadzie na lotnisko - widocznosc max15 ale nie paikujemy i fruuu w gore ( gore jak goe latalem max 2 metry nad ziemia robiac male koleczka) jednak stres byl silniejszy i po paru miedzyladowaniach postanowilem skonczyc zabawe.

 

Pozniej w ramach relaxu przyczepilismy z Bartkiem swiece dymna do samochodu i zaczelismy szalec na polu :)

Niesety nie mialem ani aparatu ani kamerki, jednak zabawa byla przednia - swica daje tak duzo dymu , ze w pewnym momencie nie bylo nic widac.

 

Sorry za lekki offtop ale nie moglem tego dluzej trzymac w sobie :P

 

Samolocik bardzo fajny - jak dla mnie nadawalby sie na hale skoro taki zwinny jest - wtedy pogoda to nie problem.

Link to comment
Share on other sites

Ależ , nie ma za co przepraszac. To miłe usłyszec, że są i inni zapaleńcy , którym i odrobina pogody wystarcza aby od razu korzystac z możliwości latania. U mnie co prawda pułap był trochę wyższy około 30-40m, to akrobatem nie poszalałem , ale za to tą pchłą można wprawną ręką polatac naprawdę na bardzo małej powierzchni i to z pełnym programem akrobacji.

 

Niech żyje kolejny niezmarnowany dzień !! :D:D:lol::lol:

Link to comment
Share on other sites

Swietny model .

Na dodatek kadlub wyglada jakbys go odwrotnie zamontowal i teraz wyglada jak wieloryb ze skrzydlami. :)

 

Teraz tylko malowanie i bedzie super modelik na szybkie wyjscie na polatnie.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.