Jump to content

"Wing Jig" - przyrząd ułatwiający budowę skrzydeł


Callab

Recommended Posts

Witam,

 

Przeglądając jakiś czas temu stare plany budowy modeli, natknąłem się na informację, że autor danego planu zbudował skrzydła wykorzystując przyrząd o nazwie "A-Justo Jig". Poszperałem w Internecie i znalazłem informację, że jest to przyrząd zaprojektowany w latach 70-tych i stosunkowo popularny. Jego konstrukcja bazuje na plastikowych podpórkach, zamocowanych na prowadnicy. W żebrach należy wykonać po dwa otwory, przy pomocy których nawleka się je na dwa pręty, układane na wspomnianych podpórkach (zdjęcia do znalezienia w sieci).

 

Ponieważ spodobała mi się idea takiego uniwersalnego stelaża montażowego, postanowiłem wykonać swoją wersję "Jig-a", a teraz chcę się podzielić z Wami moimi dokonaniami. Mój "Wing Jig" (czytaj "łing dżig"), zaczął życie od podpór przedstawionych z lewej strony na poniższym zdjęciu:

 

Dołączona grafika

 

zmontowałem na nim statecznik na bazie profilu NACA 0010, o rozpiętości 760 mm:

 

Dołączona grafika

 

Wyszedł idealnie:

 

Dołączona grafika

 

Skoro udało się ze statecznikiem, to trzeba spróbować ze skrzydłami. Doszedłem do wniosku, że trochę przeprojektuję podpórki, żeby były jeszcze bardziej uniwersalne (z prawej strony na pierwszym zdjęciu). No i zacząłem montować Win Jig ver. 2.0.

 

 

Najpierw trzeba nakręcić nakrętki na dwa gwintowane pręty. Ponieważ za pierwszym razem nakręcanie nakrętek ręcznie zajęło mi jakąś godzinę (72 nakrętki), tym razem owinąłem koniec pręta taśmą, wetknąłem do wiertarki i nakręcałem już półautomatycznie. Nakrętki należy na prętach ułożyć mniej więcej tak jak będą rozstawione żebra:

 

Dołączona grafika

 

 

Potem nasuwamy podpory na rurę aluminiową o przekroju kwadratowym i również ustawiamy mniej więcej w miejscach żeber, kładąc przyrząd "do góry nogami":

 

Dołączona grafika

 

 

Potem w wycięcia w podstawach podpór wkładamy pręty, tak żeby podpory były pomiędzy podkładkami i wstępnie, lekko dokręcamy nakrętki:

 

Dołączona grafika

 

 

Następnie odwracamy przyrząd do pozycji właściwej i pozycjonujemy podpory dokręcając mocniej nakrętki. Nie potrzeba do tego klucza, wystarczy przykręcać palcami:

 

Dołączona grafika

 

 

Nawlekamy żebra na aluminiowe rurki i mocujemy za pomocą gumek przy podporach:

 

Dołączona grafika

 

 

 

 

Ciąg dalszy opisu użytkowania Wing Jiga nastąpi ... jak uzupełnię zapasy balsy. Chociaż myślę, że już wszystko jasne :-)

 

 

Wstępnie podsumowując: oczywiście wszelkiego rodzaju wzorniki, szablony, przyrządy montażowe itp, są w modelarstwie znane i stosowane od zawsze. Często są one budowane specjalnie do montażu danego skrzydła. Jak się przekonałem taki uniwersalny przyrząd sprawdza się doskonale i w większości przypadków ułatwia budowę. Zwłaszcza gdy mamy do czynienia z dwuwypukłymi profilami (lub innymi nie płasko-wypukłymi) i na dodatek ze zwężającym się skrzydłem. Po oględzinach statecznika, który zbudowałem przekonałem się, że wyszedł idealnie równo, bez jakichkolwiek zwichrzeń.

Link to comment
Share on other sites

Podstawowy wymiar to rozstaw prętów mocujących żebra: 60 mm. A-justo Jig, na którym się wzorowałem, ma ok. 54 mm. Moje pręty to rurki alu o średnicy 6mm. Reszta wymiarów praktycznie dowolna, byleby cała podpora mieściła się między dźwigarami czy kesonami.

 

Oczywiście im szerszy rozstaw prętów (rurek) tym lepiej ze względu na stabilizację żeber, ale z kolei zbyt duży rozstaw spowoduje, że nie będzie możliwości mocowania płata, ze względu na kesony. Wycięcie w pierwszej wersji mojego "Wing Jiga" służyło do umieszczenia w nim dźwigara. Jest to też dobre rozwiązanie, ale znowu nie przykleimy dolnego kesonu, gdyż po odwróceniu skrzydła na przyrządzie, górny keson przeszkodzi w ułożeniu szkieletu na podporach.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Zapasy balsy uzupełnione i skrzydła, w tym zakresie w jakim miały być zbudowane na statywie, są gotowe. No to jeszcze raz po kolei jak używam Wing Jig'a dla skrzydeł modelu o rozpiętości 2m, na profilu NACA 2415:

 

Najpierw trzeba skonfigurować przyrząd. Dobrze jest do tego celu narysować sobie schemat rozmieszczenia żeber i na nim wyregulować przyrząd:

 

Dołączona grafika

 

 

Ponumerowanie podstawek też ułatwia późniejszy montaż:

 

Dołączona grafika

 

 

Budowę zaczynamy od nawleczenia żeberek na rurki i przypięcia całego zestawu do przyrządu. Zaczynam od przyklejenia dolnych dźwigarów. Nie przyklejam dźwigarów do pierwszego żebra, o czym poniżej:

 

Dołączona grafika

 

 

Pierwsze żebro musi być pod kątem, ze względu na wznios skrzydeł. Po obróceniu zestawu żeber górą do góry, przykładam wzorzec kąta i przyklejam pierwsze żebro do dolnych dźwigarów. Dźwigary zrobiłem z dwóch listew 10x2. Dwie cieńsze listewki łatwiej ułożyć na zwężeniach skrzydła (skrzydło dwa razy zmienia kąt) niż jedną grubą, a po sklejeniu są równie wytrzymałe albo nawet bardziej.

 

Dołączona grafika

 

 

Teraz pora na przekładki międzydźwigarowe, górne dźwigary i górne kesony.

 

Dołączona grafika

 

 

Następnie obracamy skrzydło dołem do góry, przypinamy ponownie do przyrządu (tu już żebra nie muszą przylegać do podpórek) i kleimy dolne kesony.

 

Tylny:

 

Dołączona grafika

 

Przedni:

 

Dołączona grafika

 

 

Potem przyklejamy natarcie, zdejmujemy skrzydło z przyrządu i resztę budujemy już na stole. Jak skończę to pokażę jak wyszło. Na razie wychodzi super!

Link to comment
Share on other sites

Proste i bardzo praktyczne!

 

Oglądając różne plany wielokrotnie widziałem na żebrach po dwa oznaczone małe otwory. Nawet w żebrach wymyślnie ażurowanych pojawiają się czasem takie otwory a ja się zastanawiałem co autor miał na myśli ;)

Teraz wszystko jasne "nawleczone" na rurki żeberka tworzą zawieszoną nad stołem konstrukcję i nie ma mowy o skrzywieniu płata.

To dużo lepsze niż podczepione pod każde żebro "słupki" które z racji ułożenia słojów zawsze mają ochotę odpadać.

 

Jaki jest szacunkowy koszt tego przyrządu?

- grubsza sklejka, dwie rurki , dwa pręty gwintowane i szyna stabilizująca to chyba nie powinno przerażać.

 

ms

Link to comment
Share on other sites

Najpierw drobne uzupełnienie:

 

Żeby móc przykleić żebro pod kątem, otwory do przewlekania rurek montażowych, muszą być odpowiednio większe - to oczywiste, ale może ujść uwadze.

 

 

Co do kosztów i cen, to gdybym miał komuś zrobić, skompletować taki przyrząd, kompletny z wyciętymi podpórkami, z prętami, nakrętkami, itd., to powiedziałbym, że cena wynosi 130 zł.

 

Koszt (cenę) wycięcia podpórek (z materiałem) szacuję na 80 zł.

 

Natomiast dla Ciebie Mirku - przyjdź i bierz co chcesz! :)

Link to comment
Share on other sites

to jeszcze uchyl rąbka tajemnicy co to za skrzydła - to że, sprawdził się Wing-Jig to już wiemy a najlepszy dowód to skrzydła które okazale wyglądają na powyższym zdjęciu .....ale przecież nie powstają bez celu ;)

- relacja z budowy Cię nie ominie.

 

ms

Link to comment
Share on other sites

Podpórek 15 + 3 dodatkowe elementy ułatwiające montaż przyrządu.

 

Resztę informacji prześlę przez PW.

 

 

I jeszcze mała dygresja gwoli wyjaśnienia: nie prowadzę działalności produkcyjno-handlowej. Posiadam ploter frezujący CNC dla własnego użytku ale jak jakiś kolega modelarz ma potrzebę i ochotę to chętnie mu coś wytnę. Wszelkie opłaty, które niestety muszę naliczyć, mają pokryć dosyć duże (dla mnie) koszty związane z użytkowaniem ww. plotera i wykonywaniem zleceń wycinania - tylko pozornie nic mnie to nie kosztuje. Zwłaszcza kosztowne są nerwy mojej żony po kilku godzinach pracy wrzeciona ;-)

Link to comment
Share on other sites

  • 7 months later...

Dość niedawno usyszałem po raz pierwszy o takim przyrządzie i bardzo mnie zaintrygował. Widze za udoskonaliłes trochę jego konstrukcję. Wglada na to, że zrobie sobie taki sam :)

Frezarke CNC robiłes sam czy kupiłes jakąś gotową?

Jeśli robiłes to czy mógłbyś podać jakies informacje jak ja zrobić (z czego, jakie silniki, sterowniki itd...) - tez się do niej przymierzam od jakiegos czasu

Link to comment
Share on other sites

Witam,

 

Frezarkę kupiłem.

 

 

A, i miałem pokazać gotowy model. Oto i on. Zresztą jak ktoś zaglądnął na moją WWW to pewnie już go widział:

post-730-0-21229400-1367827411.jpg

Link to comment
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.