Jump to content

mirolek

Modelarz
  • Content Count

    3,494
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    11

mirolek last won the day on April 28

mirolek had the most liked content!

Community Reputation

162 Excellent

About mirolek

  • Birthday 05/26/1967

Contact Methods

  • WWW
    http://www.modelemirek.cba.pl

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Kraków
  • Zainteresowania
    nie tylko samoloty :-)
  • Imię
    Mirek

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. mocno uproszczona .... dobry żarcik Do czego służyło to urządzenie w kabinie? ms
  2. Jak już koledzy powyżej wspomnieli ... modele aircombat mają być tanie, lekkie, szybkie i proste w obsłudze Stosuje takie rozwiązanie jak dwa popychacze w jednej beczułce i jeszcze mnie to nigdy nie zawiodło, zamieniam tylko wkręt robakowy na zwykłą śrubkę i jak się to skręci to jak słusznie zauważył Przemek ...zerwiesz tryby w serwie a nie ruszysz tego połączenia. W dużych modelach stosuje oczywiście inne połączenia ale gdy leci kilogram rozpędzony do 150 km/h to zdecydowanie bardziej mnie martwi coraz gorsza jakość kupowanych serw niż takie połączenia. a ja owszem a ja TAK ms
  3. oglądałem wnikliwie zdjęcie i zastanawiałem się właśnie z czego naciąg zrobiłeś ... cieniutki i fajnie się prezentuje. Mnie najlepiej się sprawdza plecionka wędkarska ale próbowałem też nitkę dentystyczną ms
  4. BRAWO :-)) Świetnie się prezentuje i waga ... rewelacyjna. Moim zdaniem nieco na nosie niedoważony i nadsterowny ale lata i wygląda znakomicie. Moja piankowo-laminatowa hybryda Spada waży z takim samym pakietem 3s 3200mAh aż 1240g ... to niestety sporo więcej. Jeszcze raz gratuluję udanego projektu. ms
  5. moim zdaniem, zerwiesz klapy przy każdym przyziemieniu. Klapolotki nie zmieniają nic w budowie model bo to tylko ustawienie w nadajniku do lądowania i można się pobawić . Słusznie pisze Przemek o balansowaniu na granicy przeciągnięcia przy wąskim skrzydle i lotkach opuszczonych w dół ale inaczej model zachowuje się gdy lotki wysuniesz niczym hamulce aerodynamiczne w górę ... model wchodzi na dodatni kąt natarcia i zwalnia, trzeba tylko pilnować opadania. Na kilku modelach sprawdzałem różnice w ustawieniu do lądowania - lotki w górę albo lotki w dół i ostatecznie przekonałem się do ustawień w górę. Model bezpieczniej się prowadzi w końcówce lotu i tak szybko nie zrywa jak przy ustawieniu w dół. Pytanie tylko zasadnicze czy koniecznie potrzebujesz mniejszej prędkości do lądowania. Tak jak na filmie Przemka, szybkie kombaty siadają na brzuchu bez problemu a złamane śmigła zdarzają się bardzo rzadko, wystarczy troche poćwiczyć. ms
  6. .... początek dość nerwowy był W locie tak jak przewidywałem zachowuje się podobnie do mojego I-16. Zawijka prawie w miejscu jest możliwa ale taka "nadpobudliwość modelu" sprawia, że pilot ma spięte pośladki przez cały lot. Fajnie się prezentuje w powietrzu ..... ech, już mnie ciągnie aby jakąś tasiemkę przyciąć ms
  7. Sterowanie ciągiem zapewnia regulator obrotów i drążek gazu Jeśli pytasz o sterowanie każdym silnikiem oddzielnie to ja tego nie programowałem, dwa regulatory mam połączone na kablu Y i działają razem. ms
  8. Tak, masz rację ... pisałem wczoraj, że skrócę je około 10mm. Model się dobrze stabilizuje ale niepotrzebnie oba pływaki są minimalnie zagłębione. ms
  9. Panowie ... wolniej czy szybciej to raczej mentalny wybór pilota i dość często pochodna jego umiejętności a model myśliwca Me-109 nie może być "wolno latający" i nie można tu kierować się skalą. Warunków fizycznych przeskalować się nie da dlatego im model mniejszy, tym będzie latać bardziej nienaturalnie szybko. Nawet duże i piękne modele okrętów dziwnie nerwowo podskakują na malutkich falach w spokojnym basenie a modele samolotów latają znacznie szybciej niż nam sie wydaje, że powinny. Obciążenie ok 50g/dm2 nie jest jakieś wielkie ale dla modelu o rozpiętości 90 cm małe też nie jest, dlatego model powinien dobrze szybować gdy "będzie na pełnym skrzydle" ale jako klasyczny myśliwiec-dolnopłat będzie znacznie gorzej się zachowywał w skrętach. Będzie musiał wykonywać je z dużą prędkością albo będzie się zwijał w korek. Pochylenie nosa i "zjazd na skrzydło" będzie szybki i raczej zaskakujący dla pilota, dlatego zbyt słaby silnik źle rokuje w kwestii zbliżającego się oblotu. Model jest pięknie wykonany i szkoda byłoby go uszkodzić ... proponuję wykonać pomiar rzeczywistego ciągu silnika i po przyrównaniu do masy modelu wrócić do jego doboru. ms
  10. Model został dziś wieczorem zwodowany Niestety dość mocno wiało i po udanym pływaniu czekałem z oblotem ...ale z ostatnimi promieniami słońca, nadszedł wreszcie ten moment i model wystartował. Bez problemu, bez ściągania na boki czy przytapiania nosa, nabrał prędkości i oderwał się od wody Pływaki idealnie stabilizowały model na wodzie ale skrócę wsporniki około 1cm aby zmniejszyć nieco ich zanurzenie. To powinno ułatwić manewrowanie bo model słucha steru kierunku (bez steru wodnego) ale skręty są bardzo szerokie. Niby kawałek pianki i foli ale model całkiem nieźle się prezentuje a emocje związane z oblotem wcale nie mniejsze niż przy większych konstrukcjach, dlatego bardzo dziękuję Wojtkowi (Callab) za wspólny wypad nad zalew, wsparcie techniczne i te piękne zdjęcia..... będzie też wkrótce filmik z oblotu. ms
  11. Wymiana patyczków na których mam zamontowane pływaki nie stanowiła problemu, kilka minut + klej na ciepło i naprawione Szykując model do startu z wody, postanowiłem jeszcze pływaki nieco ustabilizować. Pierwotnie planowałem zastrzały z prętów węglowych ale ostatecznie zrobiłem to inaczej. Najlepsze są zawsze proste rozwiązania, dlatego dwie szpilki wbite pod dużym kątem w XPS , kawałek cienkiego ale mocnego sznurka i odrobina kleju na ciepło .... lekko i zarazem dość mocno to wyszło. klej na ciepło nie jest moim ulubionym klejem ale niezbyt mocno rozgrzany dobrze się sprawdza w tym modelu. Mam nadzieję, że wykonana stabilizacja i cały model sprawdzi się wkrótce na wodzie ms
  12. autodestrukcja w Eskadrze Jastrzębi .... nie ma zawodów a parcie na tasiemkę rośnie ms
  13. Moim zdaniem to zbyt słaby silnik ... to jest dobry silnik dla modeli do 500g i dobrze sie sprawdza w modelach ESA które ważą 400g-450g, pewnie nie byłoby problemu przy wadze 730g w modelu górnopłata o dużym obrysie skrzydła ale "warbirdy" muszą mieć moc i lubią dużą prędkość. Sprawdź ciąg silnika na obu śmigłach na wadze : 1. waga ręczna , taka waga jak mają "przekupki na placu" trzymasz wagę w ręce i zawieszony model na sznurku nosem w dół, waga pokazuje 730g a po włączeniu dojdzie ciąg silnika i waga pokaże np. 1100g 2. waga kuchena, stawiasz na wadze szeroki rondel albo miednicę i zerujesz wagę, opierasz model nosem w dół skrzydłami o rondel i waga pokazuje ciężar modelu ... po włączeniu silnika wzrośnie waga i to będzie ciąg silnika. Sprawdź ciąg, poniżej 0,8 masy modelu nie odważyłbym się go rzucać z ręki. ms
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.