-
Postów
4 250 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
41
Ostatnia wygrana mirolek w dniu 18 Maja
Użytkownicy przyznają mirolek punkty reputacji!
Reputacja
1 114 ExcellentO mirolek
- Urodziny 26.05.1967
Kontakt
-
WWW
http://www.modelemirek.cba.pl
Informacje o profilu
-
Płeć
Mężczyzna
-
Skąd
Kraków
-
Zainteresowania
nie tylko samoloty :-)
-
Imię
Mirek
-
Jaki trenerek na pierwszy model spalinowy?
mirolek odpowiedział(a) na MarcinWak temat w Modele spalinowe
Pierwszy spalinowy, wiekszy i samodzielnie budowany od podstaw... takie byly wstępne zalozenia. Idealny bedzie wspomniany powyżej Telemaster ale juz proponowany Alize czy AC-20 już nie - dlaczego? Własnie dlatego ze Telemaster to stosunkowo proste w budowie pudełko o bardzo nośnym skrzydle. Trudno popelnic bląd w budowie modelu a tym samym rosnie pewnosc udanego startu. Kadlub jest na tyle szeroki ze nie ma problemów z umieszczeniem wyposażenia a dostęp do silnika i jego serwisu bezproblemowy. Dwa kolejne modele sa na pewno ladniejsze ale nie polecam na pierwszą przygodę z wiekszym modelem symetrycznego profilu skrzydła a zbieżny kadłub utrudnia budowę i łatwiej zgubić prawidłową geometrię w trakcie prac. Reasumując polecam Telemastera ms -
filmowe podsumowanie zawodów: .... a za komentarz niech posłużą wyniki..... zwycięzca Pavel Dvorak 2280pkt zebrane w czterech rundach eliminacji i walce finałowej a najlepszy z Polski Sergiusz Pogwizd na miejscu 9ym z wynikiem około 800pkt. Daleko nam do osiągnięć najlepszych ale "tylko trening czyni mistrza" Oczy z tyłu by unikać kolizji, oczy z przodu by wyłowić tasiemkę i głowa skupiona na manewrach trwających ułamki sekund - trzeba latać, latać latać aby dość do automatyzmu i perfekcji bo sprzętowo moim zdaniem niewiele już damy rade poprawić. ms
-
W tym modelu również możesz zastosować takie rozwiązanie, bowden powinien być tylko co kilka cm umocowany do konstrukcji i będzie wszystko sprawnie działać. Jeśli chcesz stosować regulowane snapy to poniżej 2mm dostępne sa chyba tylko plastikowe które osobiście odradzam. Aby zlutować końcówkę snapa 2mm to lepszy bowden 1,5mm albo już sztywny popychacz stalowy 2mm na całej długości. Możesz też zastosować pręt bukowy 6mm lub 8mm i tylko końcówki zrobić stalowe co jest lżejszym rozwiązaniem niż stalowy pręt pełnej długości. Omówiłem te rozwiązania w tym filmie: ms
-
Moim zdaniem 13x6 sprawi, że silnik nie wkręci się na swoje "robocze obroty" ... lepsze 12x6 ms
-
Śmigło 13x4 faktycznie zbyt jałowe. Przy stosunkowo małym skrzydle i podanej wadze modelu, konieczna jest prędkość. 12x6 to moim zdaniem znacznie lepsze rozwiązanie a można też spróbować z 11x7 z którym silnik wkręci się na nieco wyższe obroty. To zdanie nieprawdziwe - zmień śmigło na większy skok i poczujesz różnicę. Mój RWD-4 przy wadze 3300g na silniku Saito FA62 wyrywa w górę bez problemu na śmigle 11x6. Na śmigle 12x6 miałem większy moment odśmigłowy i trochę gorzej mi sie latało. Model ma większą powierzchnie skrzydła niż RWD-10 zatem Twój musi nieco przyspieszyć i będzie OK. ms
-
Latam i to nawet często ale tylko małymi modelami.... esa, trenerki albo takie małe TO-TO jak w ostatni weekend Ryzyko latania w centrum miasta jest dość duże i jeśli szykujesz się do oblotu modelu o rozpiętości 1,8m ... to bez dobrej polisy OC bym nie ryzykował. Na powyższym filmie widać kawałek łączki u zbiegu drogi z hangarów ML w kierunku pasa a dojechać tam można od strony ul.Cieślewskiego i piechotą wejdziesz na teren ML. Niestety parking pod blokiem został zamknięty i trzeba parkować na ulicy. Zwracam też uwagę na znaczne ograniczenie strefy lotu po tym jak znajdujące się nieopodal koszary wojskowe objęto strefą zakazu lotów. Niski pułap i zasięg max 200m i wtedy powinno Cie do lotu puścić. Alternatywny wjazd na pas od strony akademików PK i klubu Kwadrat ale tam masz tak blisko do Cogiteon-u, raczej bym nie ryzykował. ms
-
- Czemu nie wkleiłeś między skrzydła elementu wycinanego z kadłuba? .. teraz albo obciąć albo spłaszczyć gorącym żelazkiem a część lotki musisz umartwić - wyważenie sprawdź na sucho czyli przykręć silnik ze śmigłem a regiel i pakiet ustaw na kadłubie, miejsce na pakiet pokaże wyważenie - Lotki sa krawędziowe zatem rozmieszczenie serw i punkt przyłożenia popychacza do dźwigni zależy tylko od Ciebie 1. w skrzydłach na leżąco 2. w skrzydłach na stojąco 3. w kadłubie - wtedy można sterować jednym lub dwoma serwami - Wzmocnienia lotek zależą od tego gdzie zamocujesz dźwignię ... jeśli w połowie lotki to nie ma sensu ale jeśli serwa dasz bliżej kadłuba to lepiej wkleić około 10cm węgla aby usztywnić lotkę i zwiększyć zakres jej pracy Wiele problemów związanych z budowa wyjaśniają te filmy:
-
Klejenie skrzydła do kadłuba ... co modelarz to inny pomysł a ja uważam "po latach praktyki" 😁 (ale to zabrzmiało ), że nie warto tego połączenia wykonywać pancernie. 1. Styk kadłuba ze skrzydłem jest szeroki i najczęściej dobrze spasowany 2. pełne przesmarowanie spoiny (całej szerokości połączenia) nic nie daje bo mechanicznie pracuje jedynie styk z uwagi na znaczną sztywność skrzydła 3. kleję zatem CA jedynie w 6 punktach o szerokości ok 5mm ... przód, środek, końcówka... reszta bez kleju, czyli bez smarowania czymkolwiek w środku tylko sześć takich "szpilek" na styku kadłub skrzydło 4. takie połączenie nigdy mnie nie zawiodło a przy takim "lekkim" klejeniu jest szansa, że przy niekorzystnym uderzeniu odpadnie całe skrzydło a nie zostanie złamane wraz z węglami 5. Lekkie klejenie umożliwia też łatwą wymianę serw w sensie wyjęcia kabli oraz łatwą wymianę skrzydła po intensywnym sezonie Zapraszam do kontaktu - polatamy i może ESA znów się w Krakowie obudzi ms
-
Świetne wyliczenie i komentarz Patryka ale pominął jeden aspekt - perspektywa. Prędkość 8,3m/s (czyli wolniej niż sportowiec biegnie na 100-tkę) gdy model jest 5m przed Tobą i ta sama prędkość 50 czy 100m przed Tobą to zupełnie inne odczucia. To poniekąd odpowiada założeniu, że małym modelem latasz bliżej a dużym dalej ale nie można tego efektu pomijać, że dużo od tej perspektywy i postrzegania ruchu modelu a nie fizycznej prędkości zależy. To jest najważniejsze 👍 Wskaźniki są tylko przybliżeniem czego możemy się po modelu spodziewać ale tak naprawdę nie definiują niczego bo zmiennych do określenia jest zbyt dużo. Większa masa a w konsekwencji większe obciążenie powierzchni nośnej modelu to na pewno dłuższy start i trudniejsze lądowanie ale też mniejsza podatność na warunki i większy realizm lotu. - powodzenia przy oblocie ms
-
Gratuluje oblotu - SUPER model lekko opadał nosem ... albo konieczny trym na SW i mocniejsze podparcie albo przesunięcie baterii o 3-4mm do tyłu. Model śmiga i to najważniejsze szukaj teraz kogoś kto będzie miał podobny model i zakładajcie tasiemki. ms
-
Witaj w klubie sympatyków ESA ms
-
Testowałem takie rozwiązanie w 3 wersji skrzydła do Tempesta i sprawdziło się doskonale Zastosowałem pasek tkaniny 80g o szerokości 6-7cm który stanowił od razu przykrycie dla tunelu kablowego przed zasadniczym zalaminowaniem skrzydła. Skrzydło Tempesta miało raptem 105cm i laminowałem go w całości. Nakajima ma skrzydło znacznie dłuższe i wykonywane jest połówkowo, zatem środkowe połączenie i wzmocnienie tego łączenia mocną tkaniną jest podstawą jego trwałości. ms
-
Potez 63-11 francuska propozycja uniwersalności .
mirolek odpowiedział(a) na RyżyKoń temat w Modele ESA
Marku - budujesz niesamowite modele 💪. "Chapeau bas" ... i czekam na filmik z oblotu a swoją drogą, masz już chyba ze 25 takich niesamowitych modeli ESA i warto byłoby zmontować filmik ze zdjęć wszystkich jakie wykonałeś i przepleść kilka sekwencji z lotów. Byłoby co oglądać Na każdego 30 sekund to i tak długi film wyjdzie 👍 ms -
Słuszna decyzja. Jeśli pokrycie skrzydła koveralem to dodatkowy zawias zbędny. Górna warstwa pokrycia razem z lotką, nacinasz bokami, odwracasz lotkę i doklejasz pasek łączący spód lotki ze skrzydłem. Jeśli po krycie folią lub oratex-em to zastosowałbym górą zawias z tkaniny, naklejony na styk skrzydła z lotką. ms
-
pełna zgoda Miałem na myśli, że obrót skrzydła na rurze przy przemieszczeniu w pionie na drugim dźwigarze będzie powodował również zmianę położenia krawędzi natarcia a nie tylko obrót w miejscu krawędzi natarcia. Zatem pojawi się również przemieszczenie krawędzi natarcia czyli trudną do oceny realną zmianę kąta sklinowania .... co jak słusznie zaznaczyłeś wydaje się nie do "przeskoczenia" a moim odczuciu nie do opanowania dla pilota. ms
