Jump to content

Vesla

Modelarz
  • Content Count

    1,439
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Vesla last won the day on May 23

Vesla had the most liked content!

Community Reputation

137 Excellent

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Portsmouth / UK
  • Zainteresowania
    Modelarstwo, Modelarstwo Lotnicze RC, Technika, Historia, Komiks, Rysowanie komiksów.
  • Imię
    Wiesław

Recent Profile Visitors

518 profile views
  1. Karawela „Niña”. Prawdziwa nazwa statku to „Santa Clara”. Imię „Niña” było przypuszczalnie nawiązaniem do nazwiska właściciela - Juana Niño. Model ładny, czysto wykonany, gratulacje. Niestety w tej beczce miodu jest i łyżka dziegciu. Wiem, ze to zestaw to na pewne elementy nie miałeś wpływu jeżeli wykonywałeś go tak jak leci: "z pudełka". Pokłady były uszczelniane pakułami ze smołą, wbijanymi pomiędzy klepki poszycia. W efekcie nawet "cegiełkowany" do białości pokład miał ciemne (czarne) linie pomiędzy klepkami poszycia. Zakończenia wszelkiego rodzaju fałów, czy szotów są zwijane w słoneczko lub "buchtowane" na knagach. Żadna lina nie kończy się ostro przycięta zaraz za zbloczem. Liny są różnej grubości zależnie czy to szot, fał czy sztag (sztagi akurat są grubsze, te liny często były smołowane na czarno). I te srebrne liny. więcej o replice: https://www.siwywiatr.pl/atrakcje-dla-dzieci/repliki-statkow-krzysztofa-kolumba/ Replika karaweli „Niña”.
  2. Modelarstwo to sztuka kompromisu. dobrze idzie. Boczne wloty nic nie ujmują modelowi. W locie nie widać.
  3. Mam na warsztacie wszystkie rodzaje normalnie sprzedawanej Gorilli. Bardzo dobre kleje. Co do Clear, jest świetny. Jego jedyną wadą jest "płynność" kleju. Nakładasz go a on jest jak miód i przez dłuższy czas ma tendencje to spływania w najniższy punkt. Warto to wziąć pod uwagę żeby nie zalać czegoś przez przypadek. Mimo to, polecam ten klej, No i pamiętać o zwilżaniu jednej powierzchni (co wspomniał Andrzej).
  4. Gorilla Wood Glue. Szybko łapie i mocno trzyma.
  5. Robert! Czas na tutorial. Jak giąć depron
  6. Eeee tam. Wszyscy robią oliwkowe a Twoja była by wyjątkowa
  7. Super!! Proponuję malowanie w stylu "Polka Warrior" To były samoloty prowadzące inne bombowce w celu ułatwienia zbudowania formacji, takie też latały jako prowadzące nad cel (Target Tug). Więcej: http://www.vintagewings.ca/VintageNews/Stories/tabid/116/articleType/ArticleView/articleId/477/Polka-Dot-Warriors.aspx "The Spotted Cow" "Birmingham Blitzkrieg"
  8. Wyciąć możesz później. Ja tak zrobiłem w moim. Myślałeś czy wzmacniać miejsce mocowania steru kierunku? Tam usuniesz część materiału z podłużnicy żeby zrobić miejsce na tunel. Świetnie to wychodzi.
  9. Zanim koledzy zaczną wieszać na mnie psy za "Antywarsztat" proszę zrozumieć, ze ta metoda przeznaczona jest dla tych co z różnych powodów nie decydują się na zbudowanie ramki i innych takich gadżetów do obkurczania PET. Zrobiłem taki foto poradnik jak ja wykonuję owiewki z butelki PET, metodą "chałupniczą". Metoda w założeniu miała być prosta i nie angażująca niepotrzebnych zasobów. Można tak uzyskać całkiem znośne lub dobre owiewki do samolotów. Oczywiście jak wykonujemy makietę to trzeba wybrać lepszą metodę, ta wystarczy do prostych modeli. w pierwszej kolejności wykonujemy model kabiny z warstw pianki. Oszlifowany model pokrywamy włóknem szklanym i żywicą. Minimum dwie warstwy. Szlifujemy do uzyskania pożądanej gładkości. Robert, proponuje jeszcze szpachel samochodowy w celu uzyskania gładzi. Jestem za. Jak zrobisz model z balsy będzie łatwiej. Laminat jest po to aby się pianka nie zapadła w wyniku działania ciepła. Model wkładamy w butelkę i dociskamy jakąś deską. Ważne żeby butelka owinęła się wokół modelu. Całość włożona "na wcisk". Deskę mocujemy ściskami do stołu. Ten pilnik jest tam do naciągania materiału w czasie kurczenia. Wiem, można zastosować coś innego ale ja miałem pilnik Sorki. Opalarką nagrzewamy butelkę. Trzymamy ją ok 2-5cm z dala od butelki. Ogrzewamy dość szybko unikając długiego trzymania w jednym miejscu. Jest to ważne żeby nie zagrzać modelu pod spodem bo się zapadnie. Mimo to jak zauważycie, można zagrzać butelkę PET wystarczająco mocno aby wygładziły się złamania i zagięcia materiału. Starami się obkurczać równomiernie z każdej strony. Obkurczamy całą butelkę na modelu i desce. Markerem niezmywalnym zaznaczamy krawędź końca modelu. Czyli dolną linię owiewki. Teraz wystarczy wyciągnąć deskę i odciąć model. Gotowe. Reszta na modelu.
  10. Symulator to fajna sprawa na początku i gdy chcesz się doskonalić. Symulator nie jest konieczny ale bywa przydatny i oszczędza wiele stresu. Model fizyczny zachowania modelu nie będzie idealny czy podobny ale pozwoli Ci nauczyć się odruchów i podejścia do latania. Na forum jest osobny temat o symulatorach, polecam. Co jest ważne? Podpiąć aparaturę do symulatora. Ty musisz czuć drążki. Ekran telefonu to nie to samo. przykładowy link do symulatora komercyjnego w wersji 14 dniowej https://www.reflex-sim.net/download-en Wim też, że na ebayu można dostać rc simulator kontroler. Jest to kontroler w pormie nadajnika podpinany przez USB do komputera. Często posiada też oprogramowanie. Więcej poczytasz na opisach aukcji. Koszt to ok 150-200zł
  11. Nie startowałem takich modeli ale zastanawiałem się nad tym. W tym celu mam przygotowaną drugą linę gumową i mogę ją dopiąć obok pierwszej (będzie to 2x5m gumy fi8mm). Zwiększy to siłę gumy. Robiłem takie testy naciągania pary gum. Na ostatnim filmie widać, że model (1kg) jest już w powietrzu będąc jeszcze nad rampą. Zawsze możesz zrobić rampe 2m i ją przyciąc jak będzie trzeba. Nie mam pewności czy rurka 3/4" będzie wytarczająco sztywna dla 3kg modelu. Stawiałbym na 1" albo dodaj jakieś podparcie w środku.
  12. Jeżeli model jest bez lotek to przy skręcie samym terem kierunku będzie miał tendencje do ślizgu na skrzydło, trzeba wtedy delikatnie zaciągać ster wysokości na siebie (w górę). Maksymalne wychylenia sterów ok 5 stopni na początek. I delikatne operowanie sterami.
  13. Dokładnie. Start na "małym gazie" żeby turbina kręciła a te ze śmigłem to "bez gazu". Jak pisałem, model ładnie szybuje po wyjściu z rampy i mamy duuużo (jakaś sekunda lub trzy), czasu na start silnika.
  14. Zaczep instalowałem "na oko" jakieś 3/4 odległości od dzioba do krawędzi natarcia. Dzisiaj wyrzucałem model EDF, masa startowa ok 1kg. Model wychodzi z ręki ale rampę trzeba przetestować. Ciąg jest na tyle duży, ze model sunie po rampie na pełnej mocy (pierwsza próba) dlatego startowałem jak z napędem śmigłowym, bez ciągu i uruchamiałem silnik jak już był w powietrzu. Na filmie widać, ze model odrywa się od rampy zaraz prze końcem, ciągnięty w górę przez gumę. Przypomnę, model ma ok.1kg a wyciąga go jedna guma silikonowa o średnicy ok.8mm. Po wyjściu z rampy model łagodnie szybuje po torze płaskim bez gwałtownego zadzierania i zwalniania prędkości. https://youtu.be/J4Tr9AWnf2E
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.