Skocz do zawartości

rosik

Modelarz
  • Postów

    351
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

199 Excellent

O rosik

  • Urodziny 01.03.1963

Kontakt

  • WWW
    http://rosik46@wp.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Warmia i Mazury
  • Zainteresowania
    Modelarstwo lotnicze. Tematyka CNC
  • Imię
    Grzegorz

Ostatnie wizyty

8 703 wyświetleń profilu
  1. Nie chciałbym Andrzejowi zaśmiecać tego wątku ale tak dla potwierdzenia powyższych rozważań podam swój przykład - też ponad dwadzieścia lat temu zbudowałem model Prząśniczki w rozmiarze ,,Park Flyer,, i z początku też były z nim problemy ze statecznością. W swoim modelu również wydłużyłem o kilka centymetrów kadłub oraz powiększyłem statecznik pionowy - i to pomogło - model w końcu ładnie latał. Poniżej zdjęcia mojego modelu oraz rysunek z już wydłużonym kadłubem oraz z powiększonym statecznikiem pionowym.
  2. rosik

    Cobolt od Pichler

    Śliczny👍. Przy moim Cobolcie ,,od czasu do czasu,, coś przykleję - ale to jeszcze potrwa🤦.
  3. rosik

    Cobolt od Pichler

    Dzięki😊
  4. rosik

    Cobolt od Pichler

    Gratuluję udanego oblotu. Cobolt lata bardzo ładnie, wprost majestatycznie. Piękny model i pięknie wykonany. Tak przy okazji mam też pytanie. Jaki ma kąt zaklinowania skrzydła (cięciwy), oraz kąty skłonu w dół i w bok osi silnika?
  5. rosik

    MINI FREZARKA do metalu

    Witam. Tak się zastanawiam nad zmianą budowy kolumny frezarki. Zamiast kolumny z zespawanych dwóch szt. ceowników 120mm zamierzam wykonać kolumnę z spawanych elementów z blachy stalowej gr.16mm. i umieścić w niej śrubę osi ,,Z,,. Po pierwsze to, to że taka masywniejsza konstrukcja powinna być stabilniejsza - mniej podatna na drgania i po drugie schowałbym w środku śrubę osi ,,Z,,. W pierwszej wersji w kolumnie z ceowników zamierzałem w środku umieścić ruchomą przeciwwagę dla całego zespołu wrzeciona. W drugiej wersji - spawanej z elementów z grubej blachy myślę zamontować siłowniki pneumatyczne (siłowniki gazowe). W tej chwili waga tych ruchomych elementów wrzeciona z wózkami w takim stanie jak na zdjęciach wynosi ok 25kg. Coś mniej więcej takiego jak na zdjęciu poniżej. Może któryś z kolegów może podpowiedzieć czy ma taką przeciwwagę i jak ma to rozwiązane u siebie oraz czy w takiej małej frezarce jest sens zabudowy takiej przeciwwagi lub siłowników? Pozdr
  6. Potwierdzam. Co prawda mój DC-3 jest jeszcze cały czas w budowie, ale też go pokrywałem folią ORACAL i jestem z tej folii zadowolony. Opisane jest to w wątku poniżej.
  7. WITAM. W związku z tym, że DC trochę stanął w budowie, to w tym wątku dla ,,pocieszenia,, zdjęcia z dzisiaj - była piękna pogoda, to i było trochę polatane. Pozdr
  8. Gratuluję oblotu👍. Czekamy na kolejne relacje z lotów😊.
  9. Popieram pomysł👍. Sam miałem zamiar poruszyć taki wątek.
  10. Może to coś pomoże😊.
  11. rosik

    Zapytanie

    Paweł - dzięki wielkie za skany👍. Ale jako że jest to wątek założony przez kolegę Andrzeja, to tak tylko spytam w Jego imieniu - znalazłby się jakiś rysunek lub skan ,,Bociana,, o którym pisze założyciel tego wątku Andrzej? Pozdr
  12. rosik

    MINI FREZARKA do metalu

    Dzięki. Gwintownik w początkowej fazie gwintowania dla zachowania równego prowadzenia był wprowadzony w tokarce. Myślę, że swoją rolę spełniła też dość długa, wymienna tulejka stabilizująca w pokrętle. Samo pokrętło jest również dość solidne - rozpiętość ramion ok. 750mm. Chciałem też sprawdzić spasowanie takiego gwintu (gwintownik-narzynka) i myślę że jest ok. Nie ma żadnego luzu osiowego a jednocześnie pracuje bez oporów, lekko i płynnie.
  13. rosik

    MINI FREZARKA do metalu

    Mega pokrętło do narzynki pospawane, to trzeba było sprawdzić jak się spisuje. Gwint trapezowy taki, jak pisałem wcześniej - Tr18X3. Myślę, że wyszło całkiem nieźle - jestem zadowolony. Długość samego gwintu ze zdjęcia ok. 210mm. Oczywiście nie jest to śruba osi ,,Z,, frezarki ale próba gwintowania śruby trapezowej narzynką z prowadzeniem w wymiennej tulejce.
  14. rosik

    Zapytanie

    A ja swoją modelarską przygodę zaczynałem od ,,Młodzika,, - początek lat 70-tych😊. Kolejnym był ,,Czyżyk,,(tak mi się wydaje, że tak się nazywał. Miał pojedynczy wznios skrzydeł - nie miał uszu na końcach skrzydeł) - latał bardzo ładnie (do dzisiaj ma swoje miejsce w wspomnieniach🤗). Szukałem nawet w necie jakichś planów lub rysunków tego modelu, ale niestety nic nie znalazłem a chętnie złożyłbym go ponownie. Zresztą rysunków ,,Młodzika,, też nie mogłem znaleźć. Może najmłodsze pokolenie załapałoby bakcyla🤔?. Kolejne były ,,Jaskółki,, (te moje coś nie za bardzo chciały latać🤔). Ale wszystkie te modele miały jedną wspólną cechę - dawały mi niesamowicie wiele radości.
  15. Śliczne ,,ŻUBRZĄTKO,,😉👍. Gratuluję i podziwiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.