Skocz do zawartości

kulfon250

Modelarz
  • Postów

    659
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Ostatnia wygrana kulfon250 w dniu 4 Stycznia 2024

Użytkownicy przyznają kulfon250 punkty reputacji!

Reputacja

473 Excellent

1 obserwujący

O kulfon250

Kontakt

  • WWW
    https://www.facebook.com/transit.pl.modele/

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Warszawa
  • Zainteresowania
    Modele RC, Druk 3D, Wingsuite i trochę innych ...
  • Imię
    Maciej

Ostatnie wizyty

4 699 wyświetleń profilu
  1. Używane , kompletne w dobrym stanie, dodane paski węglowe usztywniające. Cena 59 PLN Odbiór osobisty - Warszawa Ursynów. Do Paczkomatu nie wejdzie. Kurier tylko po przedpłacie, ale jeśli kupujący go zamówi, ja nie mam możliwości.
  2. kulfon250

    Kryzys w F3A

    Myślę, ze to nie tylko problem F3A. Przyglądam się relacjom z zawodów w kilku kategoriach. Startuje 5-8 osób. Te same nazwiska od lat. Tylko roszada miejscami. Wiek startujących >50+ Za kilka lat te kategorie sam znikną, bo odejdą startujacy, a następców nie ma. Z przyjemnością patrzę za to na środowiska deproniarzy, szczególnie combaty, ekipa rośnie i jest młoda. Ale tam model nie kosztuje >40-60 tysięcy. Zaczynałem w latach 70-tych, modelarni było bez liku, ale co najważniejsze, udział w nich kosztował grosze (inaczej nie było by mojej Mamy stać na opłacanie tego). Model (combat na uwięzi) kosztował grosze, trochę sklejki, trochę papieru pakowego, parę godzin roboty i zabawy było bez liku. Czasami lataliśmy kilka dni w tygodniu. Inna sprawa, że wtedy ludziom wszystko nie przeszkadzało, lataliśmy w środku dzielnicy na placyku, lub na parkingu koło stadionu Teraz już nie ma takich (poza w/w depronami) dyscyplin, gdzie nie trzeba wydać worka kasy by brać udział w zawodach. A wiadomo, że start modelem kilka klas niższym(tańszym), na pewno nie zachęca do startów, bo na wynik szans nie ma. Teraz na lotnisko gdzie wolno latać, jadę >20km (z większym modelem samochód to mus) i to kolejny problem dla młodych, szczególnie w miastach. Powoli robi się to na swój sposób zabawa elitarna dla bogatych. Kasa i brak tanich alternatyw (poza kombatami depronowymi) zabija zabawę.
  3. Jak w temacie silnik wypalił 1.5 litra paliwa w ramach dotarcia na stanowisku. Nigdy nie latał, był zamontowany w modelu, ale przechodzę na napęd elektryczny stąd taka decyzja. Zdecydowany klient dostanie dodatkowo prawie 2 litry oleju Klotz (dedykowany do tych silników) Cena 4.500 PLN + KW (Oryginalne pudełko). Możliwy odbiór W-wa Ursynów.
  4. Całość około 3300 g ( w tym 500g ołowiu by go wyważyć). Wyważenie na 50% jak podają to jakieś SF. Model lata ogonem do dołu. Dopiero po wyważeniu go klasycznie na ok 30% zaczął się normalnie zachowywać. Być może w zimie, zrobię nośny poziomy, to pozwoli odebrać trochę ołowiu
  5. Koveral i lakier akrylowy bezbarwny Vidaron
  6. Może mieć zatarty pierścień i wtedy kompresja słaba. Zatarcie to nie zawsze zablokowany silnik
  7. Pytanie tylko czy ten tłumik daje dobry przepływ, czy nie ma gdzieś "odbicia" bo wtedy i 5x większy przekrój nic nie da. Jeśli silnik nie jest zatarty, najprościej sprawdzić to odpalając go nawet bez tłumika, lub tylko z króćcem jeśli taki ma.
  8. Masz 100% racji, dlatego napisałem, że mniej więcej i jak mierzone, to absolutnie nie jest wykładnia. Tym bardziej, że nadal szukam końcowego miejsca CG Jak je znajdę pójdzie na elektroniczną wagę do CG
  9. Mniej więcej na dźwigarze, na palcach tak się poziomował na lotnisku. Przy takim wyważeniu lata mega majestatycznie, jest wrażenie, że stoi w miejscu W ogóle nie chce lądować, robiłem 7 podejść bo cały czas brakowało pasa Bedę jeszcze chyba dorabiał drugi statecznik poziomy, ale tym razem nośny, to może pozwolić wyjąc trochę ołowiu
  10. Dziś latałem znowu, 450 gram robi robotę, lata mega. Nie chce lądować Myśle ze te 50% to ma szansę, ale tylko przy nośnym stateczniku.
  11. Jak się dogadam z mocowaniem telefonu na kasku to może sam nagram swój pierwszy modelarski film
  12. Oblot z przygodami się odbył dwukrotnie a w zasadzie trzykrotnie. CG rzeczywiście spowodowało małe zamieszanie i modyfikacje. W necie większość modeli Leprechaunopodobnych miało CG na ok 50% i tym się niestety zasugerowałem. Model po rzuceniu poziomo, przechylił się na ogon i na niego zwalił. Pokazało to jeszcze jeden problem mianowicie , delikatność mechanizmu połączenia kadłuba. Musiałem w pierwszym oblocie docelowo skleić kadłub wzmacniana taśmą w tym miejscu. Dodałem do komory dwie baterie 4S/5000 co mocno przesunęło środek ciężkości do przodu , po tym model zaczął zachowywać się w miarę przyzwoicie. Mocowanie wyrwane w przedniej części kadłuba zostało sklejone i nastąpił kolejny oblot. Niestety w drugim locie spalił się silnik, moja wina użyłem wydruku z planów jako obudowy silnika, ona niestety praktycznie nie daje silnikowi żadnego chłodzenia. Przy okazji nieprzewidzianego z tego powodu,(a silnie wiało) lądowania, kolejny raz wyłamało się przednie mocowanie połączenia. Z tego powodu postanowiłem zrobić nową przednią część kadłuba i mocowanie osłonę silnika. Kadłub przedłużyłem też z przodu o 50mm. zamiast sklejki topolowej 5mm zastosowałem kombinację sklejki topolowej i brzozowej 3+3mm sklejonych razem. Zmieniłem kształt tylnej wręgi, odwróciłem serwo kierunku do dołu w tylnej co pozwoliło zostawić więcej materiału w tej pechowej wrędze. Obudowa silnika powstała ze sklejki i dostała tylne wyloty + dwie chrapy nadmuchujące powietrze na silnik. Do wręgi od strony silnika dołożyłem 4x100g ołowiu. a do oblotu jeszcze na wierzchu ok 100g. Model tak wyważony lata poprawnie, choć teraz ma tendencję do szybszego opadania w dół, dlatego w kolejnych lotach zabiorę 100g z kadłuba i zobaczę jaki będzie efekt. Model lata miło, choć nie jest demonem szybkości w manewrach Skręty najlepiej robić kierunkiem podpieranym wysokością. Trzeba też uważać bo przy szybkim ruchu kierunkiem lubi się mocno pochylić w bok Szybuję majestatycznie wolno, a ląduje powolutku i bardzo delikatnie.
  13. Schodziłem do ok 3.3V dało się żyć, choć czuć było, że silnik mniej ciągnie, ale na lądowanie wystarczało Ja latam z regulacją silnika na drążku, więc to na pewno jest ciut inaczej jak na przełączniku, no i mnie się tak nie spieszy do góry . Wiem, że Ci co latają turbinami stosują metodę dodatkowej jednej lub dwóch celi, ale turbina ma zupełnie inne wymagania. Dla takiego amatora jak ja wystarczy ta sama ilość cel no i oczywiście ładowanie na 4.2V na celę, nie jak w starych Lionach na 4.10
  14. Tak, latam na 4S w trenerku, prądy do 60-70A 3S 2 szybowcu, prądy do 40 A Mam też pakiet 3S2P do dużego szybowca. Jak na razie zero problemów.Czasy chyba nawet ciut większe niż LiPo, bo można je ładować podobnie, a zjechać niżej.
  15. https://modele.sklep.pl/szukaj.html/szukaj=szpilki Te większe da się nawet wbijać młotkiem co często robie Modela jest fajna ale tylko do balsy i to tez niezbyt twardej, choć na takiej też używam i co jakiś czas musze kupować nowe pudełko szpilek z tego powodu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.