Skocz do zawartości

AndrzejC

Modelarz
  • Postów

    2 377
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    19

Ostatnia wygrana AndrzejC w dniu 27 Stycznia 2024

Użytkownicy przyznają AndrzejC punkty reputacji!

Reputacja

452 Excellent

O AndrzejC

  • Urodziny 26.03.1956

Kontakt

  • WWW
    http://WWW. fsr.wroclaw.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Wrocław
  • Imię
    Andrzej

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Temat jest jak najbardziej aktualny. Z mojej strony wygląda to tak: W sumie prędkość łódki jaka by ona nie była, mało mnie interesuje ponieważ nasze łódki od lat pływają bardzo szybko i na wynik składa się wiele czynników i prędkość jest tylko jednym z nich. W moich radiach mam fabryczne "kostki", tak Graupnera, jak i Jeti. I owszem są proste w montażu, ale jak dla mnie zbyt mało dokładne. Ne wszystkie pokazują wynik tylko do 0,1 albo bez przecinka, a ja potrzebuję co najmniej dwa miejsca. U mnie to nie jest ciekawość jak szybko płynie. Ja używam GPS do nauki pływania łódki Szukania najlepszych optymalnych śrub, paliwa, pracy silnika, doboru rury, często łożysk itp. I do tego pomiaru używam zwykłego porządnego GARMINa dla biegaczy. UPIERDLIWY jest i On pokazuje prędkość rzeczywistą ale, że jest montowany na łódce więc sprawdzam prędkość maksymalną w taki sposób,że 3 x razy pływam tak samo i porównuję.Coś tam w łódce zmieniam i jeszcze raz... To jest męczące i wkurzające i bardzo tego nie lubię, ale niestety to jest MUS I u mnie się sprawdza. Mam to przetestowane od wielu lat. Są u nas tacy, że jak pływa to ok i na zawodach się okaże. I się okazuje często😀, że w tyłek biorą, a przecież na treningu tak pop..lało... U nas jest ten problem,że wyścig trwa 30 minut i to jedno miejsce po przecinku to może być różnica prędkości nawet dwóch okrążeń, a mnie interesują co najwyżej metry🙂I dlatego te dwa miejsca...Oczywiście piszę o super wyczynie, gdzie 4-5 zawodników "pierze" się między sobą przez całe pół godziny na jednym kółku. Kto tego nie doświadczył, ten nie wie o co w tych naszych FSRach chodzi Jak mi zagwarantujesz dokładność dwa, albo trzy miejsca po przecinku, to będę Cię Kolego chwalił i reklamował po wszystkich zawodach, internetach itp I to ma by proste rozwiązanie. Bez żadnych antenek, kabelków, odporne na drgania, na paliwo i przede wszystkim na wodę Jak tego dokonasz to masz jak w banku, że będziesz miał sukces w FSRach.ŚWIATOWY A.C.
  2. Kiedyś już o Brunoxie było. I postanowiłem poszukać tego olejku. Okazało się,że nigdzie u nas we Wrocławiu nie ma, oprócz jednego sklepu ze szpejami dwie przecznice ode mnie🙂 ( Dla Wrocławian na ul. Reja.) Zacząłem używać od jakiegoś czasu i teraz nie tylko ja, ale też moi kumple Pijaki Morawiaki z Czeskiej Republiki też go zaczęli używać. SPRAWDZA SIĘ tak jak kiedyś Nigrin ( który nadal jest dobry i używam go aż do wyczerpania zapasów. Także w moim elektryku rowerowym np do smarowania różnych części tocznych...Pomaga🙂) I jak zwykle przestrzegam przed śmierdzącym WD-40, bo to zwykłe świństwo jest. Nie dość,że śmierdzi jakąś strychniną, to jeszcze psuje nasze motorki. I WESOŁYCH ŚWIĄT! A.C.
  3. Matko kochana.... Chroń nas przed takimi radami. Więc co? Mam grzać świecę żarzeniem żeby podgrzać silnik? 😲 Wg mnie to jest zwykła czysta herezja. Świeca służy tylko i wyłącznie do uruchamiania silnika i do niczego więcej. W wyścigowych łódkach świece są wymieniane po każdym wyścigu ( na ważnych zawodach), przynajmniej ja tak czynię. Do podgrzewania silnika do docierania silniczka są inne sposoby. Najlepsza jest opalarka. I takie pierwsze uruchamianie silników bez śmigła jest najlepszym sposobem. Ze śmigłem z resztą także. Pominę pozostałe porady Kolegi Łukasza, bo one nie zaszkodzą, a nawet mogą pomóc. A olej pod handlową nazwą AFTER RUN do konserwacji naszych silników jest zwykłym naciąganiem modelarzy m kasę o czym wielokrotnie pisałem... PRZESTAŃCIE TEGO UŻYWAĆ! To jest zwykły olej do skrzyni biegów. Równie dobrze nożna użyć np Hipolu se stacji ORLEN. Kiedyś napisałem jak konserwować nasze motorki. Jak widzę trzeba to powtarzać. Bo to ginie w pomroce internetów. I choć z Kolegą jarek996 nie zgadzam się w wielu kwestiach, to w tym wątku podzielam Jego zdanie🙂 A.C.
  4. Czy ktoś z Kolegów jest posiadaczem takiego silnika? Do ewentualnego posiadacza mam proste pytanie: Jakie śrubki były zastosowane w tym silniku? Jako, że jestem użytkownikiem w zasadzie tylko najmocniejszych silników jakie wymyślił człowiek, więc takie motorki "popularne" interesują mnie jako eksponaty do mojej kolekcji. I w sumie tego akurat nie wiem Ten mój jest poskręcany wszystkimi rodzajami śrubek. I nie wiem czy to były imbusy, czy na płaski wkrętak, czy śrubki były czarne, czy kadmowane... Proszę o informację. Gaźnika nadal poszukuję. I na pewno się odwdzięczę z nawiązką🙂 A.C.
  5. Jakiś czas temu drogą wzajemnie korzystnych obopólnych wymian stałem się szczęśliwym posiadaczem takiego silniczka jak na zdjęciu. I mam ochotę zreanimować ten motorek i doprowadzić go do stanu używalności. Jak widać silniczek jest niekompletny i brak mu przede wszystkim gaźnika. I tłumika także, który zapewne był w komplecie kiedy ten motorek wychodził ze sklepu jak myślę dość dawno temu. Mam w swoich "szpejach" dużo różnych gaźników i nawet pasujących do tego silnika, ale ja chcę go mieć całości w oryginale. Więc przed rozebraniem na części i ponownym złożeniem mam pytanie: Czy ktoś z Kolegów ma taki oryginalny gaźnik? I zechce odstąpić. W zamian za to mogę zaoferować inne gaźniki lu części, a nawet cale silniki np Radugi lub podobne. Jakby ktoś czegoś potrzebował, to trochę tego złomu mi się nazbierało Ten motorek nie będzie już pracował. Trafi na półkę, ale na 100% będzie sprawny. Odnowiony i opisany. Polecam się uwadze Kolegów Silnikowych🙂 Oczywiście małą relację z renowacji pokażę, choć to nic nowego, ale może po otwarciu będzie coś ciekawego do pokazania. A.C.
  6. 😀 Już mi się podoba. Jak było na początku, pochwaliłem budowę tego czegoś za całokształt. Ale i ja nie byłbym sobą,żeby nie skomentował zaczepki. Być może innym kolegom podoba się sama budowa ( o samym projekcie nie piszę) ale mi nie. Wg mnie to jest zwyczajnie zbyt masywne i toporne. wielokrotnie za grube powierzchnie technicznej urody temu stateczkowi nie nadają. W końcu to nie jest pancernik, tylko mały modelik, który ma sobie pływać po stawiku. Ja jestem przyzwyczajony do lekkości i finezji i jakości wykonania. Staram się pozbywać każdego zbędnego grama z moich łódek, bo im lżejsza łódka tym szybsza. W sumie patrzę na tą budowę jak na ciekawostkę, bo w sumie nie interesują mnie projekty modelarskie, które mogę dogonić na własnych nogach, albo np kajakiem. a nawet rowerem Mnie osobiście interesują konstrukcje które o własnych siłach poruszają się na wodzie powyżej min 40 węzłów i więcej( w sumie ciekawy przelicznik bo wszystkie gps-y, czy inne telemetrie pokazują km/h) I jakby kolega poczytał moje wieloletnie "wypociny" w temacie spalinowych łódek FSR, by przeczytał, że to od zarania dziejów osobiście preferuję napęd spalinowy w moich konstrukcjach zawodniczych. A z Azjatami też bywało się ścigać i parę razy tyłek im łoić🙂. Ale obserwuję I myślę,że te 10 węzłów to coś może nawet i osiągnie na wodzie, i w sumie bardzo szanuję takich budowniczych, którzy mają takie marzenia i to im wystarcza. W końcu chrabąszcz też latać nie ma prawa, ale on o tym nie wie i lata🙂 I za to Kolegę podziwiam👍 Pozdrawiam. A.C.
  7. Niechybnie dojdzie do tego,że się koledzy od hitlerów zaraz zaczną wyzywać... No na 1000% 🙂 HE, HE he... 😝 Pełna kulturka. Ja za o wiele mniejsze "przewinienie dostałem ostrzeżenie. A sam temat funta kłaków warty, choć ciekawy bo i tak nie mamy na niego wpływu żadnego i możemy sobie równie dobrze o d. Maryni pogadać🙂 A.C.
  8. AndrzejC

    Bunkier na lipole :D

    A co do pożarów, to naszemu angielskiemu Guru od FSRów spalił się także jego warsztat modelarski, o czym było głośno swego czasu w naszym FSRowym światku i też podobno przyczyną był lipol. Ostatnio mojemu bardzo dobremu Kumplowi Michaelowi B. Hanoweru także spalił się jego modelarski dobytek. I na 99% też od lipola. Nic mu nie zostało. Było o tym głośno nawet w ichniejszej gazecie i w TV ( mam relację prasową z tego pożaru). Możecie wierzyć lub nie ale miał chęci samobójcze, po tym pożarze. Całe jego modelarskie życie legło w gruzach, łącznie ze słynnym starym gratem SIMPROPEM z najdłuższą anteną jaką widziałem... Ale taki mu pasował. Koledzy mu pomogli ( min ja także) i stanął powoli na nogi i znów startuje. Więc im bardziej skrzyneczka na akusiki bezpieczniejsza, tym lepiej. A ja na ładowanie moich lipolków i life mam specjalne miejsce w kanciapie i ładuję w grubej glinianej donicy i przykrywam kawałkiem blachy stalowej 4mm. Nie chcę mieć przygód takich jak moi kumple... A.C.
  9. AndrzejC

    Bunkier na lipole :D

    Miałem i specjalnie nawet taki pożar wywołałem Miałem taką starą kasetkę i kiedyś zrobiłem próbę Nikomu nie polecam takich prób, ale kiedyś włożyłem dwie średnio naładowane cele do tej kasetki przebiłem akusika gwoździem i szybko zamknąłem kasetkę I w zasadzie można powiedzieć, że nic się nie stało. Kasetka spokojnie wytrzymała Było trochę dymu ale nic nie wybuchło🙂 Gorzej było jak mi się zapalił ten pakiet od radia. Tego w zasadzie nie da się niczym ugasić i trzeba czekać aż samo zgaśnie po wypaleniu. Próby robiłem dawno po tym jak Lisiaczkom przyczepa się zapaliła w czasie jazdy. Ze dwa lata odtwarzali spalony sprzęt. A z przyczepy niewiele zostało. A.C.
  10. AndrzejC

    Bunkier na lipole :D

    Już dawno miałem chęć o tym napisać... Panowie tu sobie półeczki budują z różnych drewienek, aja Kolegom powiem jedno i to nawet z własnego doświadczenia. Akusy zwłaszcza lipole powinny być przechowywane tak jak baterie w porządnych rowerach elektrycznych. W ciężkich metalowych grubych pojemnikach. Sam się kiedyś zastanawiałem dlaczego moje akusy od rowerów elektrycznych są takie ciężkie i w sumie wiadomo: BHP🙂 Onego czasu lipolek od radia mi się w pokoju zapalił podczas ładowania przed zawodami. I tylko zdążyłem wystawić tą bombę na parapet. Przez krótki czas tak się ten mały akusik jarał, że bałem się,że mi się kamienica zajmie. Na szczęście mały był i szybko się wypalił. I niczym bym tego nie ugasił. A to tylko lipolek z Hobby Kinga był. Wiem o dwóch przyczepach, które spaliły się naszym zawodnikom z powodu zwarcia akusów podczas jazdy. Jedna z Niewiadowa spaliła się do cna z całą zawartością na drodze między Białymstokiem a Warszawą, a druga gdzieś w Holandii naszemu angielskiemu Guru od FSRów... Choć chce się tym chwalić, co zrozumiałe. Więc ja swoje prądy przechowuję w starych komunistycznych pancernych kasetkach na pieniądze, moim zdaniem o niebo lepszych od tych blaszanych skrzynek, a niezbędne akusy na zawody jadą w metalowej kasetce zamykanej na kluczyk i jadą tak,żeby w razie czego, był do nich natychmiastowy dostęp. A te wszystkie torby ,co je reklamują w internetach może się do czegoś nadają, ale na 100% nie do przewożenia lipoli. Ja w sumie wożę na zawody akusy do rozruszników i zasilania do odbiorników, Na zdjęciu kasetka kupiona za niewielkie pieniądze, ale moim zdaniem do transportu wystarczy. I się sprawdza. A.C.
  11. AndrzejC

    Dmuchanie na boki...

    Ja myślę,że po prostu szkoda gadać. Ja Faceta naprawdę lubię. Nic do Niego nie mam. Napada na mnie od lat, docinki, uszczypliwości delikatne, ale są... W moich tematach próbował, ale w sumie za cienki jest, więc atakuje gdzie może. I nawet teraz, niby nie czyta, a czyta. Nie może chyba żyć beze mnie na tym forum. A ja Go i tak lubię. I tak sobie myślę, że dobrze by było, żeby jednak także nasz super forumowicz Jarek zw Szwecji jednak też trzymał język na wodzy. I będzie git. Przepraszam za prywatę, ale tym razem nie ja zacząłem. A.C.
  12. AndrzejC

    Dmuchanie na boki...

    Jak, rozumiem to było do mnie. Ale ja nie napisałem,że mamy kupować pionowzloty F-35 bo nawet nie wiedziałem, że takie istnieją (po prostu samoloty to nie moja bajka.. ale okręty to już trochę tak) Mnie w pierwszym poście zainteresowała sama technika z najwyższej półki i na pewno nie jest to technika naszych sąsiadów i "Najlepszych wspaniałych dobroczyńców i w związku z tym z ich strony czegoś na tak wysokim poziomie nie otrzymamy... Prędzej my im moglibyśmy sprzedać naszą myśl i wyroby, ale jak napisałem wcześniej, mamy Radzia, i resztę tej pożal się Boże, wierchuszki. Może i dyrdymały wypisuję, ale Ty Kolego Piotrze z Grudziądza także, może nawet większe niż ja, bo ja nie piszę o tym czy nam potrzebne są pionowzloty, czy nie, bo guzik się na tym znam... Ale Ty także, pomimo, że trochę samolocików może nawet super latających w życiu zbudowałeś, także , g.. a nawet bardziej się na tym znasz ( jak mniemam). Bo nad tym pracują Sztaby fachowców. A my tu sobie możemy pogadać o d...e Maryni i ewentualnie zgodzić się z nimi tam na górze lub nie... Co i tak niczego nie zmieni. W sumie mi chodziło o to, że jak weźmiemy na barki ten haracz safe to będziemy kupować szrot, który się jak koledzy piszą, na wojnie się nie sprawdził i nasze wnuki będą to jeszcze spłacać. A ten co podpisze cyrograf na pewno będzie się w piekle smażył, a już na pewno w więzieniu zgnije... Jest jeszczenadzieja w Prezydencie. I tylko o to mi szło. A.C. Kolego Jarku ze Szwecji 😋... Nawet nie wiesz jak Cię lubię. Jakbyś mieszkał bliżej ,to na pewniaka bylibyśmy kumplami . Mam paru podobnych🙂 Nie czytasz, ale przeczytasz...(doniosą Ci😀) Pozdrawiam. Andrzej
  13. AndrzejC

    Dmuchanie na boki...

    W sumie nie wiem co mi się pomyliło. Więc może rozszerzyć Kolega może? Jak mi się zdaje, chyba po to samo co Włochom, czy Anglikom.
  14. AndrzejC

    Dmuchanie na boki...

    Myślę,że to nie jest jakiś samolot z programu SAFE... My tego nigdy nie kupimy, bo my mamy kupować jedynie słuszne i "nowoczesne "tigery", czy inne leopardy od naszych najwspanialszych przyjaciół i sojuszników z za naszej zachodniej granicy, którzy nas obronią i zapewnią wspaniały byt na następne stulecia. Nasz wspaniały minister Rdzio od dyplomacji ostatnio nam to wyłuszczył Puki admin tego nie wykasuje, to niech choć paru kolegów to przeczyta... Ja wiem,że to "polityka" i o polityce TU się nie powinno pisać ale normalnie krew mnie zalewa na to co oni tam na górze wyrabiają. A.C.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.