AndrzejC
Modelarz-
Postów
2 415 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
19
Ostatnia wygrana AndrzejC w dniu 27 Stycznia 2024
Użytkownicy przyznają AndrzejC punkty reputacji!
Reputacja
480 ExcellentO AndrzejC
- Urodziny 26.03.1956
Kontakt
-
WWW
http://WWW. fsr.wroclaw.pl
Informacje o profilu
-
Płeć
Mężczyzna
-
Skąd
Wrocław
-
Imię
Andrzej
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
-
No więc po zamieszczeniu anonsu ,że poszukuję planów "szybowczyków" dla moich znajomych najmłodszych adeptów modelarstwa, po odzewie od Pana Andrzeja z Bydgoszczy po wstępnej rozmowie wsiadłem w auto i pierwszy raz od ponad roku i pojechałem do tej Bydgoszczy... Jazda poszła nadzwyczaj dobrze, bo długo po chorobie nie trzymałem kierownicy w rękach. I jak dojechałem to znalazłem się w świecie MASZYN PAROWYCH MINIATUROWYCH. W sumie takie rzeczy widuje się w zasadzie gdzieś tam w internetach w Ameryce, czy w jakichś muzeach... W zasadzie, jeżeli chodzi modelarstwo, mało co jest w stanie mnie zaskoczyć. A tu w pięknym domku na przedmieściach Bydgoszczy szczęka mi opadła jak zobaczyłem te małe cuda techniki modelarskiej, czyli maszyny parowe i modele. WSZYSTKO NA CHODZIE!!!! Jakość wykonania po prostu ni do uwierzenia!! Na prostych maszynkach typu OUS-1 nieco tylko zmodyfikowanych! Wprost nie do uwierzenia! Pan Andrzej, Bardzo miły człowiek o olbrzymiej wiedzy technicznej i modelarskiej wszystko mi pokazał,. Parę szczegółów na zdjęciach. A było co oglądać!! No i Małżonka Pana Andrzeja wspaniała kobieta, widać, że także żyje tą pasją. W sumie mam żal do kolegów z Bydgoszczy, że jeszcze żaden nic o tych cudach do tej pory niczego nie napisał,choć przecież wszyscy tam znają Pana Andrzeja i dopiero ja musiałem gnać prawie czterysta km z Wrocławia, żeby te cuda pokazać na forum. Panowie z Bydgoszczy może więcej napiszą, a może sam Pan Andrzej także forumowicz zechce coś więcej o tych swoich maszynkach z najwyższej półki napisać. A wszystko u Pana Andrzeja podobno zaczęło się od tego małego stateczka z ostatniego zdjęcia🙂 Przy okazji przywiozłem też trochę pozostałości modeli szybowców TUKAN którymi chętnie się podzielę. Ale o tym później i w innym miejscu. A.C.
- 1 odpowiedź
-
- 11
-
-
-
Wysłałem zaproszenie na FB. Andrzej
-
Z uwagi na to, że wyrasta mi nowe pokolenie dzieciaków w rodzinie, więc dziadek modelarz, czyli ja, tych planów poszukuje do zbudowania tych samolocików przez moje wnuki. Jeszcze lepsze byłyby całe zestawy oczywiście niesklejone. Mogę się zrewanżować np mikro serwami. Wchodzi w grę także wypożyczenie, ponieważ skopiowanie tych planów nie sprawia mi żadnego problemu. Próbowałem szukać w internetach, ale jakoś słabo mi idzie to szukanie. W sumie inne podobne plany też będą mile widziane. A.C.
-
Udaj się do drukarni, która drukuje na folii solwentem i Ci wydrukują fakturę karbonową. Jak Ci to pokryją laminatem to w zasadzie nadruk będzie odporny na wszystko. I na pewno wyjdzie taniej niż folia ze strukturą karbonu. Tak kiedyś robiłem jak nie było folii "karbonowej" A.C.
-
Dorabianie, czy przerabianie tłoka z innego silnika nie jest prostą sprawą, albo w wielu przypadkach jest niewykonalne. Z moich doświadczeń wynika, że każdy gotowy tłok ma inne wymiary indywidualne dla danego silnika. Wymiar średnicy tłoka to w sumie najmniejszy problem, jeżeli jest większy od wymiaru tłoka, który chcemy mieć, bo to faktycznie można wykonać na tokarce. Ale już otwory pod sworzeń tłokowy, czy wysokość tłoka to już nie jest proste, bo nie ma w zasadzie dwóch takich samych tłoków. Każdy silnik nawet tej samej pojemności ,ale innego producenta ma inne wymiary. Nie spotkałem się z sytuacją, kiedy takie tłoki pasują do innego silnika. A w sumie w tym przypadku problem jest rozwiązany, bo dziś silnik razem z całym środkiem zostanie wysłany do Kolegi potrzebującego🙂. A.C.
-
Parę skanów książek już na forum zamieściłem Tej książki w oryginale nie mam bo już by była zeskanowana. Jak Kolega mi ją wypożyczy i przyśle do mnie to ją zeskanuję i umieszczę w odpowiednim dziale o książkach. Oczywiście zwrot oryginału gwarantowany. Jakby co, to kontakt na skrzynkę. A.C.
-
Ok. Mi paru Kolegów pomogło jak byłem w potrzebie i jestem wdzięczny im za to, więc jeżeli to to jest tłok do tego MVVSa z trzema śrubkami na głowicy, to właśnie Kolega został szczęśliwym posiadaczem tego"szrocika " ze zdjęcia🙂 Oczywiście bez dodatkowych kosztów, bo ja na 1000% grosza za niego nie dałem🙂 Proszę o adres do wysyłki na skrzynkę. A.C.
-
Czyli jak rozumiem, Wygląda na to, że sobie wymyśliłem.... Grzesiek, jak bym uznał, że tego motorka nie da się uruchomić, to bym sobie nim głowy nie zawracał Silnik stanąłby na półce z odpowiednią adnotacją, że to całkowity złom i służyłby jako eksponat. A skoro uznałem, że da się go odpalić, to go uruchomiłem i tyle. Z resztą ani on pierwszy, ani ostatni🙂 Mi Grzesiek moje silniki odpalają prawie jak tylko na któryś popatrzę. 😜 I owszem ten silnik, gdyby miał trafić do dalszej pracy w modelu, wymagałby dokładniejszych regulacji gaźnika, może "treściwszego" paliwa,. Może bym zaczął poszukiwać nowszej tulei z tłokiem, nowych łożysk itp . Ale on już do modelu nie trafi, więc samo odpalenie na stole mi wystarczyło... A.C.
-
Silnik uruchomiony, wymyty, zakonserwowany trafił na specjalną półkę do innych silników, które sobie czasami uruchamiam, żeby tego magicznego zapachu spalin powąchać. A na tej półce znajdują się motorki AP.09 cm. MVVS 2,5 GRRT. OS max kiedyś tu przeze mnie remontowany i opisywany i ten ST 75. Wszyskie na chodzie i palą od kopa 🙂 W kolejce czeka następny motorek. A.C.
-
Odpaliłem dzisiaj ten motorek bez problemu choć na skróty za pomocą rozrusznika... Silnik pali na zawołanie, choć po tych swoich przejściach zbyt mocny nie jest.Paliwo bez nitra. Tylko metylak i rycynka, Jak odpalałem sąsiedzi się zainteresowali... Zwłaszcza mój sąsiad i wielki fan Teodor lat dziewięć🙂 W tym momencie otrzymał większą dozę wiedzy o mechanice niż mu ta jego cała "nowoczesna" szkoła da przez cały jego pobyt w tej jego szkole... Sam go raz odpalił... I to dzieciakowi już zostanie w pamięci na całe życie. Jak znajdę sposób, żeby filmik tu umieścić bezpośrednio to zamieszczę. Silniczek Super Tigre został przywrócony do życia. I o to chodziło. Dla tak dużego silnika jak nawet ten szrocikowy ST to jednak ten mój stół jest troszkę za mały. Po odpaleniu ten silnik chciał odfrunąć z moją "hamownią"🙂. Przed odpaleniem musiałem wszystko solidnie przymocować trytkami, bo przy tak dużym silniku nawet stareńkim wszystko by odleciało A.C.
-
tym co powyeżej jeszcze sobie popiszemy.. Ja mam pytanie techniczne: Czy ktoś z Kolegów rozbierał ten tłumik od ST? W tym moim nowym tłumiku, który dostałem razem z nowiutkim silnikiem G 61 tłumik jest po coś "zabezpieczony" nitem zrywalnym. Pytanie: w jakim celu? Stary tłumik, który znalazłem u siebie w skrzynkach z różnościami silnikowymi ma tylko otworek i resztkę nita latającą i dzwoniącą w środku tłumika. Ktoś kiedyś usunął ten nit, ale tylko to co dało się wyjąć. A mnie wkurza, że oś w tym tłumiku dzwoni. Co prawda nic to nie przeszkadza bo nie ma którędy wylecieć szkody narobić, ale wkurza.🙂 Silnik osadzony solidnie na podstawie w postaci stołu dla majsterkowiców. Wstępnie odpalony na podlewce prychał, ale dał głos i to bez rozrusznika było, Z z palca... W sumie to nie problem będzie jutro hulał. Bo dziś przy niedzieli walnięty do imentu sąsiad pier..nięty ekolog spod 16-tki policjantów by na mnie nasłał. Ponawiam moje pytania. A.C.
-
I tu w w tych waszych postach postaw kłania się kompletny brak doświadczenia w temacie łódek szybkich. W tym temacie nie całkiem chodzi o taki opór jaki opisuje Kol. Stanisław. Panowie muszą wiedzieć o tej podstawowej rzeczy, że pędnikiem tutaj jest śruba napędowa całkowicie zanurzona w wodzie. I mi właśnie chodzi o taki opór jaki stawia woda pracującej śrubie, choć tarcie kadłuba i opory powietrza oczywiście także są brane poważnie pod uwagę. Panowie nawet sprawy sobie nie zdają jak może zmieniać się szybkość łodzi na wodzie po zmianie wymianie śruby na inną niby taką samą, a tylko większą o 0,1, 0,2 mm. To wiedzą ci, co pływają wyczynowo... A poza tym mogę się założyć że, "jakieś tam CMB" nawet o trzykrotnie mniejszej pojemności jest o niebo mocniejsze od tego danego ST 75. Widzę, kompletny brak zrozumienia dla tego tematu🙂 Będę musiał chyba naświetlić temat w moim trochę ostatnio zaniedbanym temacie o FSRach. A.C.
-
W sumie nie o tym było, ale ok. Jak mawiał mój najlepszy w życiu Przyjaciel ŚP " Masz rację, ale nie masz racji"😊 Z tymi prędkościami ni do końca rację masz... Prześledź historię rekordów prędkości w samolocikach i łódkach, to to i owszem samolociki szybsze są. Lecz nawet w moich obszarach działania Nasze łódki szybsze są Na wodzie od wielu samolocików w powietrzu. I zapamiętajcie sobie Koledzy Latacze: OPÓR WODY JEST OK WIĘKSZY OD POWIETRZA OK 800 RAZY... I dlatego ja nigdy na naszych zawodach nie widziałem takiego ST(jaki by on nie był) w jakiejś łodce. Bo te ST w całości za słabe są...I dlatego te silniczki raczej "popularne"są tylko. A poza tym. Chciałbym widzieć takiego ST po sezonie na na naszych zawodach.... 🤪 Niech popracuje tak jak nasze motory ze 4-8 godzin (skromnie)przez sezon na najwyższych obrotach w skrajnie ekstremalnych warunkach to wtedy pogadamy. Jutro odpalę tego mojego " szrocika". A.C.
-
😀No więc " z całym szacunkiem" ja te ST traktuję troszkę jako silniczki "popularne, żeby nie powiedzieć zabawkowe...(bez obrazy, oczywiście) W tym przypadku nie potrzeba dyskusji na amerykańskich forach. Tu trzeba popatrzyć racjonalnie Ja nie potrzebuję doświadczenia w użytkowaniu silników ST bo to najzwyklejsze popularne silniczki są. Jak tylko wgłębiłem się w temat mojego ST stwierdziłem ,że mocowanie tego olbrzymiego tłumika to jakaś porażka jest, A jak dostałem nowy motorek ST to już w ogóle... Producent kazał zastosować na wydechu uszczelkę z klingerytu. A po co?! I to jest pierwszy błąd , bo tam ta miękka uszczelka prędzej czy później zostanie wydmuchana bo nie ma inaczej. A jak już jej nie będzie to co się stanie? Cała ta masa tłumikowa zacznie "latać" I co nastąpi? Układ się po prostu odleci. Co do wysuwania całego ciężkiego ponad miarę tłumika, jest prościutki sposób na to: Wystarczy wywiercić otworek w odpowiednim miejscu, nagwintować, wkręcić ostrego "robaczka M3 i po problemie. Ale jednak Chińczyk, choć mądry tego nie zobaczył... I do tego nie potrzeba amerykańskich fachowców. Wystarczy trzeźwe techniczne spojrzenie na problem. "Hamownia" skończona, ale okazuje się, że odpowiedniego zbiornika muszę poszukać. c.d.n.... A.C.
-
Bez żartów...A ta "celowość" jaki cel ma? Za ciężki tłumik w locie, czy innej pracy silnika ma po prostu odlecieć? Bo akurat w np samolociku większej wartości się urwie? To ja tego nie przyjmuję. te małe śrubki specjalnie zostały zastosowane po to, zeby się urywały i żeby kasa była i żeby nieuki na całym świecie ( zwłaszcza w USA) nowe motorki zamawiali. Rynek jest olbrzymi, choć coraz mniejszy, jeżeli chodzi o spaliniaki... Elektryki świat dominują. Jak na razie...Moim zdaniem do czasu. A na ten czas "hamownię w drewnie wycinam. c.d.n. A.C.
