Skocz do zawartości

AndrzejC

Modelarz
  • Postów

    2 426
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Treść opublikowana przez AndrzejC

  1. Znawcy są, czytają, i później dzwonią i dyskutują...Tu się jakoś wstydzą. Odnośnie odpowiednich silniczków elektrycznych polecam Kolegę Michała ze sklepu MODELE. SKLEP.PL Się zna.👍 No przepraszam, a czy tylko ja w Polsce buduję łódki wyścigowe? Choć raz chciałbym i ja wypowiedzieć się w temacie jakiejś czyjeś relacji. Kiedyś w elektrycznych Kol. Michał z Bydgoszczy walczył. Zostawił kupę wspaniałej wiedzy.👍 Wszyscy teraz czytają co się tu pisze, ale sami nic... A.C.
  2. Jak dla mnie za dużo "polytyky" się tu zrobiło, a mi w ogóle nie o to szło... Siedzę w temacie polskich FSRów od ponad pól wieku... (Aż sam się dziwię, że to już taki szmat czasu...) I wszystko wiem o tej pięknej dyscyplinie naszego sportu modelarskiego niezależnie o aktualnej opcji. Jest, jak jest. Kiedyś byliśmy najlepszymi kumplami, teraz największymi wrogami. Samo życie... Ale nadal zależy mi, żeby to jednak szło w dobrym kierunku. Chyba znów zrobię jakąś relacją z budowy porządnej łódki bo naród gnuśnieje i w polityke lezie🙂 A swoją drogą koledzy od łódek nawet pozaklasowych mogliby się tu pochwalić tym co tworzą Nie wstydźcie się . To może być piękny temat do dyskutowania. A.C
  3. Dobrze napisane: BYŁA... I już jej nie ma, Tak samo Brehy ledwo dyszą, Kuty w tym roku też wypadły i inie wiadomo czy wrócą Bo niestety czasy dzisiejsze nie sprzyjają sportom modelarskim i nawet samej zabawie w "modele". Wszędzie panuje totalna "komercja". Kiedyś u nas we Wrocławiu robiliśmy zawody na Gliniankach. A teraz chcą od nas modelarzy 20 tysięcy za wejście na akwen. W sumie latać nie ma gdzie, pływać nie ma gdzie bo albo przepisy, albo hałas, albo niechęć ogólna. I dlatego jak znalazło się super miejsce w sumie i do pływania i latania także,. to trzeba o nie dbać i nie psuć tego. Więc zapraszam wszystkich na nasze zawody, także tych co latają, bo tam w Skoroszowie są takie miejsca gdzie można spokojnie polatać także. A.C.
  4. Może i optymista, ale licznik wejść bije i pokazuje. I dobrze pokazuje. Bo jakby nie pokazywał dobrze to bym dał sobie spokój. Szkoda,że tylko ja piszę tu o FSRach, bo wiem,że większość FSRowców tu zagląda od czasu i mogliby coś o naszych łódkach coś dla propagowania naszego sportu napisać. Nie piszą, trudno. Ja robię co mogę i co mi się głowie urodzi. No...Ale jak się paru z dobrym kiepełe zejdzie to są w stanie "zniknąć" trudności. Nie ma JAWORA, jest SKOROSZÓW. Nie wiem czy o niebo nie lepszy niż Jawor. Akwen do pływania SUPER! Pomost SUPER! Właściciel SUPER! Tylko trzeba chcieć rozmawiać, działać...itd I mamy miejsce do treningów i do organizacji zawodów jakiego nie ma nikt w Europie. Jedyny mankament to,że stawy w Skoroszowie są oddalone od granic Wrocławia o ok 40km I to jest i zaleta i wada. Zaleta taka,że można spokojnie trenować przez cały dzień bez napadów ze strony "moczykijów", pytań kibiców: "To na eter?", "Panie, gdzie to kupić", albo "Daj pan posterować pilotem wnuczkowi tym stateczkiem" itp... Tak, czy inaczej mamy super miejsce do rozgrywania naszych zawodów i ja osobiście ZAPRASZAM WSZYSTKICH DO SKOROSZOWA. (Wcześniej jednak proszę o kontakt ze mną, bo jestem jakby pośrednikiem między nami łódkarzami a właścicielami i beż porozumienia ze mną właściciele akwenu nikogo postronnego nie wpuszczą. Sami o to prosiliśmy, bo zdarzały się kiedyś przypadki, że wjeżdżali koledzy i chcieli "rządzić"... W sumie jak ktoś chce sobie we Wrocku popływać to mamy Odrę...😊 A.C.
  5. Sam ze sobą piszę, ale i tak wiem, że to co piszę jest czytane... I OK🙂 Plakat z naszych zawodów poniżej. I oczywiście zapraszamy jako organizatorzy. Ja będę sędzią głównym tych zawodów. PLAKAT_2026.pdf
  6. Polskie FSRy spalinowe ruszają z nową grupą na FB . Powstała też uaktualniona strona SEKCJI FSR VHO NAVIGA LOK. https://fsrnavigapol.pl/ Na razie mamy początki, ale wszystko rusza. Chętnych do oglądania i czytania zapraszam. adresy podobne Sekcja Fsrnavigapol Będzie się działo. Na razie zajawka o zawodach: MIDRZOSTWA POLSKI KLAS FSR V W SKOROSZOWIE 10-11.10.26 informator o zawodach i formularz zgłoszeniowy już jest: https://fsrnavigapol.pl/kalendarz-imprez/ I AK JUŻ BĘDZIE |Poniżej przypomnienie jak to jest na naszych zawodach🙂 A.C.
  7. Wróciliśmy z pokazów w skoroszowie. Zaprosili nas FSRowców od szybkich łódek spalinowych, właściciele stawów hodowlanych. Mieli swoje święto i nas tam nie mogło zabraknąć🙂 Bardzo mili ludzie i pomimo, że wędkarstwo raczej koliduje z naszą dziedziną sportu, akurat w Skoroszowie jesteśmy mile widziani i możemy pływać naszymi dość głośnymi łódkami w zasadzie tyle, ile chcemy. Właściciele wybudowali nam idealny pomost startowy spełniający wszystkie wymagania kategorii FSR V,H,O. LEPSZEGO POMOSTU DO ORGANIZACJI ZAWODÓW NIE MA NIKT NA ŚWIECIE! (Znam się na tym i wiem co mają inni...) Przez ostatnie trzy lata mieliśmy na stałe ustawione boje i mogliśmy trenować na idealnie ustawionej trasie. Czas niestety bojki nam niszczył i musimy postawić nowe, co stanie się wkrótce, bo SEKCJA FSR NAVIGA LOK organizuje Mistrzostwa Polski FSR i musimy postawić nowe bojki. Zawody odbędą się 10-11 października . Jeszcze o tym będzie pisane dużo. Koledzy sobie mocno dzisiaj popływali, ale bardzo miłą niespodziankę sprawił nam sam Szef firmy MODELE SKLEP.PL,Kol. Norbert i przywiózł troszkę małych elektrycznych łódeczek dla dzieciaków. Dzieci tam obecne miały olbrzymią frajdę Zabawa była SUPER. Nawet wyścigi kajtki sobie zrobiły🙂 W sumie mile spędzony dzień. A.C.
  8. W sobotę 29 września Fsrowcy będą robili pokazy szybkich łódek FSR V w Skoroszowie niedaleko Trzebnicy na stawach rybnych. W sumie każdy, kto ma coś, co pływa i nie tonie może się pokazać i popływać. Będzie na co popatrzeć. Wstęp wolny rozpoczęcie ok 12.00 Przy okazji można na miejscu zjeść dobrą rybkę. Zapraszamy. A.C..
  9. AndrzejC

    MVVS .77

    Najbliżej to na Białorusi. U nas w Polsce raczej nikt tego nie robi . Moim zdaniem temat raczej nieopłacalny,bo po położeniu nowego chromu na tulei nawet brązowej najpewniej trzeba będzie dorobić nowy tłok . A to już mocno podraża całą sprawę. Ja bym poszukał całego silnika na e-bayach i itp. Jeżeli jednak chcesz walczyć z tym Twoim silnikiem to dam Ci kontakt ale nie wiem czy się podejmą. Kontakt przez FB A.C.
  10. Kiedyś naprawiałem łódkę OLYMPIAN z napędem elektrycznym. Ostatnio znów do mnie trafiła. Urwał się tym razem giętki wał napędowy. Wcześniejsza awaria była o wiele poważniejsza i musiałem w zasadzie przebudować cały układ napędowy, bo oryginalny był za słaby się totalnie zatarł i się "stopił". Czy ktoś z tu obecnych użytkuje taką łódkę? I ma swoje doświadczenia? I od razu pytanie: Potrzebuję porządny kawałek kawałka giętkiego 3/16" dł. 25cm. Mam wałek gr. 4mm ale jest za cienki. Jeżeli chodzi o samą łódkę, to pływa nie najgorzej, ale trzeba nad nią popracować i dokonać paru zmian,żeby nie było awarii. A.C.
  11. AndrzejC

    Serwis Os Max

    Łożysko zapieczone na wale to żaden problem. Nie chcesz używać tradycyjnego młotka ( i bardzo dobrze), ale możesz użyć małego młotka blacharskiego plastikowo gumowego. Wystarczy odpowiednio włożyć wał imadło , lekko puknąć i po sprawie. Można też wycisnąć to łożysko delikatnie także za pomocą imadła w miękkich szczękach. Wyczyścić nalot na wale można za pomocą najcieńszej włókniny ściernej, ale trzeba to robić bardzo delikatnie.. A.C.
  12. No więc po zamieszczeniu anonsu ,że poszukuję planów "szybowczyków" dla moich znajomych najmłodszych adeptów modelarstwa, po odzewie od Pana Andrzeja z Bydgoszczy po wstępnej rozmowie wsiadłem w auto i pierwszy raz od ponad roku i pojechałem do tej Bydgoszczy... Jazda poszła nadzwyczaj dobrze, bo długo po chorobie nie trzymałem kierownicy w rękach. I jak dojechałem to znalazłem się w świecie MASZYN PAROWYCH MINIATUROWYCH. W sumie takie rzeczy widuje się w zasadzie gdzieś tam w internetach w Ameryce, czy w jakichś muzeach... W zasadzie, jeżeli chodzi modelarstwo, mało co jest w stanie mnie zaskoczyć. A tu w pięknym domku na przedmieściach Bydgoszczy szczęka mi opadła jak zobaczyłem te małe cuda techniki modelarskiej, czyli maszyny parowe i modele. WSZYSTKO NA CHODZIE!!!! Jakość wykonania po prostu ni do uwierzenia!! Na prostych maszynkach typu OUS-1 nieco tylko zmodyfikowanych! Wprost nie do uwierzenia! Pan Andrzej, Bardzo miły człowiek o olbrzymiej wiedzy technicznej i modelarskiej wszystko mi pokazał,. Parę szczegółów na zdjęciach. A było co oglądać!! No i Małżonka Pana Andrzeja wspaniała kobieta, widać, że także żyje tą pasją. W sumie mam żal do kolegów z Bydgoszczy, że jeszcze żaden nic o tych cudach do tej pory niczego nie napisał,choć przecież wszyscy tam znają Pana Andrzeja i dopiero ja musiałem gnać prawie czterysta km z Wrocławia, żeby te cuda pokazać na forum. Panowie z Bydgoszczy może więcej napiszą, a może sam Pan Andrzej także forumowicz zechce coś więcej o tych swoich maszynkach z najwyższej półki napisać. A wszystko u Pana Andrzeja podobno zaczęło się od tego małego stateczka z ostatniego zdjęcia🙂 Przy okazji przywiozłem też trochę pozostałości modeli szybowców TUKAN którymi chętnie się podzielę. Ale o tym później i w innym miejscu. A.C.
  13. Wysłałem zaproszenie na FB. Andrzej
  14. Z uwagi na to, że wyrasta mi nowe pokolenie dzieciaków w rodzinie, więc dziadek modelarz, czyli ja, tych planów poszukuje do zbudowania tych samolocików przez moje wnuki. Jeszcze lepsze byłyby całe zestawy oczywiście niesklejone. Mogę się zrewanżować np mikro serwami. Wchodzi w grę także wypożyczenie, ponieważ skopiowanie tych planów nie sprawia mi żadnego problemu. Próbowałem szukać w internetach, ale jakoś słabo mi idzie to szukanie. W sumie inne podobne plany też będą mile widziane. A.C.
  15. Udaj się do drukarni, która drukuje na folii solwentem i Ci wydrukują fakturę karbonową. Jak Ci to pokryją laminatem to w zasadzie nadruk będzie odporny na wszystko. I na pewno wyjdzie taniej niż folia ze strukturą karbonu. Tak kiedyś robiłem jak nie było folii "karbonowej" A.C.
  16. Dorabianie, czy przerabianie tłoka z innego silnika nie jest prostą sprawą, albo w wielu przypadkach jest niewykonalne. Z moich doświadczeń wynika, że każdy gotowy tłok ma inne wymiary indywidualne dla danego silnika. Wymiar średnicy tłoka to w sumie najmniejszy problem, jeżeli jest większy od wymiaru tłoka, który chcemy mieć, bo to faktycznie można wykonać na tokarce. Ale już otwory pod sworzeń tłokowy, czy wysokość tłoka to już nie jest proste, bo nie ma w zasadzie dwóch takich samych tłoków. Każdy silnik nawet tej samej pojemności ,ale innego producenta ma inne wymiary. Nie spotkałem się z sytuacją, kiedy takie tłoki pasują do innego silnika. A w sumie w tym przypadku problem jest rozwiązany, bo dziś silnik razem z całym środkiem zostanie wysłany do Kolegi potrzebującego🙂. A.C.
  17. Parę skanów książek już na forum zamieściłem Tej książki w oryginale nie mam bo już by była zeskanowana. Jak Kolega mi ją wypożyczy i przyśle do mnie to ją zeskanuję i umieszczę w odpowiednim dziale o książkach. Oczywiście zwrot oryginału gwarantowany. Jakby co, to kontakt na skrzynkę. A.C.
  18. Ok. Mi paru Kolegów pomogło jak byłem w potrzebie i jestem wdzięczny im za to, więc jeżeli to to jest tłok do tego MVVSa z trzema śrubkami na głowicy, to właśnie Kolega został szczęśliwym posiadaczem tego"szrocika " ze zdjęcia🙂 Oczywiście bez dodatkowych kosztów, bo ja na 1000% grosza za niego nie dałem🙂 Proszę o adres do wysyłki na skrzynkę. A.C.
  19. Czyli jak rozumiem, Wygląda na to, że sobie wymyśliłem.... Grzesiek, jak bym uznał, że tego motorka nie da się uruchomić, to bym sobie nim głowy nie zawracał Silnik stanąłby na półce z odpowiednią adnotacją, że to całkowity złom i służyłby jako eksponat. A skoro uznałem, że da się go odpalić, to go uruchomiłem i tyle. Z resztą ani on pierwszy, ani ostatni🙂 Mi Grzesiek moje silniki odpalają prawie jak tylko na któryś popatrzę. 😜 I owszem ten silnik, gdyby miał trafić do dalszej pracy w modelu, wymagałby dokładniejszych regulacji gaźnika, może "treściwszego" paliwa,. Może bym zaczął poszukiwać nowszej tulei z tłokiem, nowych łożysk itp . Ale on już do modelu nie trafi, więc samo odpalenie na stole mi wystarczyło... A.C.
  20. Silnik uruchomiony, wymyty, zakonserwowany trafił na specjalną półkę do innych silników, które sobie czasami uruchamiam, żeby tego magicznego zapachu spalin powąchać. A na tej półce znajdują się motorki AP.09 cm. MVVS 2,5 GRRT. OS max kiedyś tu przeze mnie remontowany i opisywany i ten ST 75. Wszyskie na chodzie i palą od kopa 🙂 W kolejce czeka następny motorek. A.C.
  21. Odpaliłem dzisiaj ten motorek bez problemu choć na skróty za pomocą rozrusznika... Silnik pali na zawołanie, choć po tych swoich przejściach zbyt mocny nie jest.Paliwo bez nitra. Tylko metylak i rycynka, Jak odpalałem sąsiedzi się zainteresowali... Zwłaszcza mój sąsiad i wielki fan Teodor lat dziewięć🙂 W tym momencie otrzymał większą dozę wiedzy o mechanice niż mu ta jego cała "nowoczesna" szkoła da przez cały jego pobyt w tej jego szkole... Sam go raz odpalił... I to dzieciakowi już zostanie w pamięci na całe życie. Jak znajdę sposób, żeby filmik tu umieścić bezpośrednio to zamieszczę. Silniczek Super Tigre został przywrócony do życia. I o to chodziło. Dla tak dużego silnika jak nawet ten szrocikowy ST to jednak ten mój stół jest troszkę za mały. Po odpaleniu ten silnik chciał odfrunąć z moją "hamownią"🙂. Przed odpaleniem musiałem wszystko solidnie przymocować trytkami, bo przy tak dużym silniku nawet stareńkim wszystko by odleciało A.C.
  22. tym co powyeżej jeszcze sobie popiszemy.. Ja mam pytanie techniczne: Czy ktoś z Kolegów rozbierał ten tłumik od ST? W tym moim nowym tłumiku, który dostałem razem z nowiutkim silnikiem G 61 tłumik jest po coś "zabezpieczony" nitem zrywalnym. Pytanie: w jakim celu? Stary tłumik, który znalazłem u siebie w skrzynkach z różnościami silnikowymi ma tylko otworek i resztkę nita latającą i dzwoniącą w środku tłumika. Ktoś kiedyś usunął ten nit, ale tylko to co dało się wyjąć. A mnie wkurza, że oś w tym tłumiku dzwoni. Co prawda nic to nie przeszkadza bo nie ma którędy wylecieć szkody narobić, ale wkurza.🙂 Silnik osadzony solidnie na podstawie w postaci stołu dla majsterkowiców. Wstępnie odpalony na podlewce prychał, ale dał głos i to bez rozrusznika było, Z z palca... W sumie to nie problem będzie jutro hulał. Bo dziś przy niedzieli walnięty do imentu sąsiad pier..nięty ekolog spod 16-tki policjantów by na mnie nasłał. Ponawiam moje pytania. A.C.
  23. I tu w w tych waszych postach postaw kłania się kompletny brak doświadczenia w temacie łódek szybkich. W tym temacie nie całkiem chodzi o taki opór jaki opisuje Kol. Stanisław. Panowie muszą wiedzieć o tej podstawowej rzeczy, że pędnikiem tutaj jest śruba napędowa całkowicie zanurzona w wodzie. I mi właśnie chodzi o taki opór jaki stawia woda pracującej śrubie, choć tarcie kadłuba i opory powietrza oczywiście także są brane poważnie pod uwagę. Panowie nawet sprawy sobie nie zdają jak może zmieniać się szybkość łodzi na wodzie po zmianie wymianie śruby na inną niby taką samą, a tylko większą o 0,1, 0,2 mm. To wiedzą ci, co pływają wyczynowo... A poza tym mogę się założyć że, "jakieś tam CMB" nawet o trzykrotnie mniejszej pojemności jest o niebo mocniejsze od tego danego ST 75. Widzę, kompletny brak zrozumienia dla tego tematu🙂 Będę musiał chyba naświetlić temat w moim trochę ostatnio zaniedbanym temacie o FSRach. A.C.
  24. W sumie nie o tym było, ale ok. Jak mawiał mój najlepszy w życiu Przyjaciel ŚP " Masz rację, ale nie masz racji"😊 Z tymi prędkościami ni do końca rację masz... Prześledź historię rekordów prędkości w samolocikach i łódkach, to to i owszem samolociki szybsze są. Lecz nawet w moich obszarach działania Nasze łódki szybsze są Na wodzie od wielu samolocików w powietrzu. I zapamiętajcie sobie Koledzy Latacze: OPÓR WODY JEST OK WIĘKSZY OD POWIETRZA OK 800 RAZY... I dlatego ja nigdy na naszych zawodach nie widziałem takiego ST(jaki by on nie był) w jakiejś łodce. Bo te ST w całości za słabe są...I dlatego te silniczki raczej "popularne"są tylko. A poza tym. Chciałbym widzieć takiego ST po sezonie na na naszych zawodach.... 🤪 Niech popracuje tak jak nasze motory ze 4-8 godzin (skromnie)przez sezon na najwyższych obrotach w skrajnie ekstremalnych warunkach to wtedy pogadamy. Jutro odpalę tego mojego " szrocika". A.C.
  25. 😀No więc " z całym szacunkiem" ja te ST traktuję troszkę jako silniczki "popularne, żeby nie powiedzieć zabawkowe...(bez obrazy, oczywiście) W tym przypadku nie potrzeba dyskusji na amerykańskich forach. Tu trzeba popatrzyć racjonalnie Ja nie potrzebuję doświadczenia w użytkowaniu silników ST bo to najzwyklejsze popularne silniczki są. Jak tylko wgłębiłem się w temat mojego ST stwierdziłem ,że mocowanie tego olbrzymiego tłumika to jakaś porażka jest, A jak dostałem nowy motorek ST to już w ogóle... Producent kazał zastosować na wydechu uszczelkę z klingerytu. A po co?! I to jest pierwszy błąd , bo tam ta miękka uszczelka prędzej czy później zostanie wydmuchana bo nie ma inaczej. A jak już jej nie będzie to co się stanie? Cała ta masa tłumikowa zacznie "latać" I co nastąpi? Układ się po prostu odleci. Co do wysuwania całego ciężkiego ponad miarę tłumika, jest prościutki sposób na to: Wystarczy wywiercić otworek w odpowiednim miejscu, nagwintować, wkręcić ostrego "robaczka M3 i po problemie. Ale jednak Chińczyk, choć mądry tego nie zobaczył... I do tego nie potrzeba amerykańskich fachowców. Wystarczy trzeźwe techniczne spojrzenie na problem. "Hamownia" skończona, ale okazuje się, że odpowiedniego zbiornika muszę poszukać. c.d.n.... A.C.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.