Jump to content

Jerzy Markiton

Modelarz
  • Content Count

    34
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Jerzy Markiton last won the day on September 28 2020

Jerzy Markiton had the most liked content!

Community Reputation

27 Excellent

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Rybnik
  • Zainteresowania
    akwarium, grzybobranie, żagle, lotnictwo, marynistyka, rower, modele...
  • Imię
    Jerzy

Recent Profile Visitors

357 profile views
  1. Sprzedam 2 pakiety - jak na załączonym obrazku. Przyszły wczoraj. Nieużywane, niedoładowywane... Są 4mm wyższe niż na stronie Banggood i nie wchodzą do modelu, miały być 32x34mm a w realu - 36x34mm. 80 zł za 1 szt. 1 pudełko nawet nie otwarte. 50dwa 730 26jeden. Pozdrawiam - Jurek Nieaktualne... Sprzedane. Będę wdzięczny za usunięcie. Pozdrawiam - Jurek
  2. Dzięki Czarek ! Zabiłeś mi klina... Jutro popytam. Myślałem, że sekcja - to sekcja ? Aeroklub - to stowarzyszenie (wyższej użyteczności...) - do dziś takie miałem przekonanie. Ale zasiałeś wątpliwości - to sprawdzę. Czyli w tym wypadku Drone radar nie byłby konieczny ?? Pozdrawiam - Jurek
  3. Dzięki Czarku. Nie, nie latamy na lotnisku Aeroklubowym. W strefie lotniska Gotartowice (A ROW) mamy swoje lotnisko modelarskie. W zw. z tym - możemy latać tylko do 120m czy jak dotychczas - 500m ? Jeżeli nie dostaniemy zgody z ULC na używanie naszego lotniska (w porozumieniu z Aeroklubem oczywiście) to Drone Radar da mi czerwone światełko.... - Jurek
  4. Czarek - prowadzę modelarnię w Młodzieżowym Domu Kultury. Nie jesteśmy Stowarzyszeniem (w rozumieniu przepisów, nie jesteśmy zarejestrowani). Pracujemy jako sekcja modelarska A ROW. Mamy własne lotnisko modelarskie, które niestety jest w strefie lotniska Gotartowice. Korzystamy z niego w porozumieniu z władzami Aeroklubu ROW. Lotnisko jest oddalone > 150m od zabudowań i ok. 100m od drogi. Latamy szybowcami RC - czyli wysokość 500m już nas ogranicza, ale jest do połknięcia. Co mamy zrobić, wypełnić, jakie wymagania spełnić, żebyśmy mogli latać i szkolić młodych bez uczucia popełnianego przestępstwa ! Nie ukrywam, że od lektury powyższego i poniższego wątku oraz przepisów ULC - zaczyna mi się robić woda z mózgu...... Będziesz miał możliwość - zapytaj wprost: Jest taki jeden "ciołek", z takim pytaniem........ co mam mu odpowiedzieć ? ----------------------------------- Też by mnie interesowało - jadę na zbocze. Spełniam wymogi formalne dot. odległości od zabudowań. Co muszę zrobić, żeby nie czuć się przestępcą chcąc polatać szybowcem ? -------------------------------------------- Jest Dzień Dziecka. Jesteśmy proszeni o zrobienie pokazów. Jasne, że wybieramy "deproniaki". Najcięższe - ESA czy EPA. W życiu nie spełnimy norm odległości ani od zabudowań ani od skupisk dzieci. 120m wysokości - do spełnienia, ale masy - raczej nie ! Nikt nie zainwestuje w wysoką siatkę na 15min. pokazów. Co wtedy ?? Pozdrawiam - Jurek
  5. Bardzo dobre te Blue Birdy. Ale to "HV" - to trochę na wyrost. Mam ich aktualnie z 10 w modelach... + 4 spalone... Na 5V - spoko, ale znacznie wolniejsze. Na 8V - 2 padły na stole podczas doregulowywania popychaczy klap a 2 padły w modelu podczas lądowania. Wylądowałem w wysokiej trawie i zeschnięte badyle dostały się pomiędzy klapy i lotki tak, że klapy nie potrafiły się zamknąć. Nim doszedłem i spostrzegłem co się stało - były spalone.... Ale kupiłem kolejne i latam na BEC-u 5,5V. - Jurek
  6. Wydaje mi się, że pod Twoje potrzeby będą O.K. Nie wiem czy prędkości wystarczy - latacie dość szybko to i reakcja musi być trochę szybsza niż w moich najszybszych szybowcach. Spokojnie możesz wziąć na 1 model i przetestować. Nie powinieneś żałować wydanych pieniędzy. - Jurek.
  7. To jest praktycznie to samo, co EMAX 3352. Były jeszcze kiedyś z nalepkami - Turnigy, nie pamiętam symbolu. Mam ich kilka, w skrzydłach szybowców. Jakość - nie poraża. Dryft temperaturowy - jak we wszystkich Coronach...... Do wyczynu - słabo przydatne. Żeby nie napisać - nieprzydatne ! Te 4 kGcm też możesz między bajki włożyć. Ale w 2,5m szybowcu, do polatania sobie - zupełnie O.K. Porównywalne ze starymi Futaba 133 (2,5 kGcm). Ale w powietrzu - jeszcze nigdy nie nawaliły ! A do regulacji po każdym locie lub przed każdym - już się przyzwyczaiłem. Nawet przestałem "psioczyć".... Generalnie: jakość odpowiada cenie. Ale jeśli myślisz, że kupując serwa za 200 kilka- kilkadziesiąt zł kupujesz 5 krotnie lepszą jakość, to jesteś w dużym błędzie ! - Jurek
  8. Chyba użyłem niewłaściwego określenia. Może nie wnioski, ale raczej - przemyślenia ? Orlik bez podwozia ? Odpada, dla mnie przynajmniej ! Ze stałym podwoziem ? Źle by wyglądał, odwykliśmy już od takich widoków z lat 70-tych ? Podwozie jakie zrobił Jędrek w moim wykonaniu - nie nadaje się do codziennego użytku. 2 razy podchodziłem do tematu i więcej naprawiałem niż latałem. Orlik od święta ? Dla mnie - bez sensu. Wydawało mi się najlepszym rozwiązaniem podwozie typu "servoless". Z najmniejszymi, czarnymi, zalecanymi do modeli 2,5kg mam fatalne doświadczenia - ze 3 kpl. padły w Wilku i BF-109. Po wymianie na większe w BF-109 - od 1,5 roku spokój. Wymagały rozwiercenia o przystosowania do goleni 5mm. Takie same zamówiłem do Orlika. Okazało się, że nie mieszczą się na wysokość w skrzydle. Znalazłem te co na zdjęciach, całometalowe, są o 3 czy 4mm niższe i z trudem ale zmieściłem w skrzydle. Po kilku użyciach na stole pojawił się luz powodujący, że 1 goleń albo się nie domykała, albo opadała po zamknięciu pod własnym ciężarem. Trudno ! Tak zostanie. Sprowadziłem amortyzowane golenie żeby zmniejszyć ew. udary na przekładni. Golenie solidne ale trzpień, który wchodzi do mechanizmy składania jest duralowy i ma tylko 3mm. Oba trzpienie i przekładnie padły podczas 1 podskoku przy rozbiegu. Przednia goleń ze stali 5mm - wygięła się. Przekładnia wytrzymała. Czyli ten typ może być brany pod uwagę w przyszłych modelach. 110mm goleni 5mm to za dużo na 1,6-1,7kg model. Stal - nie wiem jaka (jakiego gatunku). Kupiłem na Allegro, stosowałem na bagnety w skrzydłach 2-2,5m szybowców. Wygiąć, ukształtować przednią goleń było bardzo trudno. Z uwagi na małe łuki - 1 pękła podczas gięcia. Czyli twarda stal ? Po podskoku była odkształcona o dobre 2 cm do tyłu... Mimo niskiej masy modelu ramię 110mm widocznie zrobiło swoje ? Kłopoty z opanowaniem modelu ? LENISTWO !!! Nie chciało mi się rozrysować kształtu skrzydła i znaleźć średnią cięciwę aerodynamiczną i z niej 1/4..... Jak to zwykle robię. Wydawało mi się, że 100mm jest O.K. - i tak bardziej przednie, ale do oblotu może być ? Potwierdziło się stare powiedzenie, że "na oko to chłop umarł w szpitalu..." Model w pierwszych emocjach miał powędrować do kosza. Jak ochłonąłem i za podpowiedzią Marka zabrałem się do naprawy. Wieczorkiem był gotowy do lotu bez podwozia. Odchudził się o prawie 200g. Zrobiłem próby (raczej dla spokoju ducha) silnika z innym śmigłem. 11,5x 5,5 - największe stałe jakie miałem pod ręką. Wiedziałem, że to nie ma sensu przy tym kv silnika i 4s. To był napęd do 5 łopatowe śmigło (11") i 4s. Przy okazji założyłem pod łoże z lewej strony 2 podkładki 2mm, żeby zwiększyć skłon silnika w prawo. Zgodnie z przewidywaniami - silnik na maxa brał 13A i te obroty.... jak w halówce ? Ale ciąg prawie się równoważył. Żeby mieć czyste sumienie postanowiłem zrobić jeszcze 1 próbę w powietrzu. Przebudowałem również półkę pod akumulator bardziej do przodu wzmacniając nią jednocześnie miejsce złamania 2 sklejkowych (topolowych) bocznic. Środek ciężkości przesunąłem na 80mm od natarcia przy kadłubie. Wczoraj niezła pogoda i wybrałem się na naszą trawkę do Chwałowic. Mimo obaw - poszedł ślicznie z ręki. Nie wyrwało mi go z ręki ale też nie był to rzut oszczepem. Bez rozbiegu, spokojnie pchnąłem. Na 3m obniżył wysokość do 1m a potem spokojnie poszedł w górę. Z pomocą lekko zaciągniętej wysokości. 3 czy 4 kliki trymera i było O.K. ! Leci spokojnie, jak trenerek z lekką tendencją w prawo, czyli - za dużo podłożyłem pod łoże silnika. CD nastąpi. Wzywają mnie do innych obowiązków ! ----------------- Różnica w momencie reakcyjnym śmigieł - znaczna ! Spodziewałem się, że może być większa ale nie aż taka. Reakcja na lotki - bardzo fajna. Beczki trochę rozciągnięte - prosi się pobawić z dyferencjałem. Reakcja na wysokość - słaba. Przyczyny mogą być 2: mała prędkość lub zbyt przedni Ś.C. Albo i jedno i drugie ! Puszczony prawie pionowo w dół - przyspieszył, ale spodziewałem się większej prędkości. Po 2-3 min. lotu wznoszenie wyraźnie osłabło.... Trochę się pokręciłem po niebie i stwierdziłem, że kamuflaż jest bardzo skuteczny. Kilkukrotnie na lekko szarawym niebie nie byłem w stanie rozpoznać pozycji modelu. Nawet elementy czerwonego odblasku zlały się w 1 plamę na niebie o nieokreślonym kształcie. Jakakolwiek korekta sterami - wykluczona. Trochę lepiej gdy "słońce" miałem za plecami. Ale tylko trochę lepiej. Wniosek: inne malowanie. Ale Orliki turbo występują tylko w jednym. Fabryczne malowanie w takim świetle zdaje się być jeszcze skuteczniejszym kamuflażem. Skuteczność kierunku - wyjątkowa ! Jeszcze nie miałem modelu, który by tak ostro reagował na kierunek. Czyli zmniejszyć wychylenia ! Zastanawiałem się, co z fantem zrobić.... Lata bardzo fajnie ale to nie Orlik, który powinien iść jak przecinak na pełnym gazie. Wczorajszy oblot potwierdził bardzo dobre własności na prędkości minimalnej, bliskiej przeciągnięcia. Po 11 min. lotu zacząłem mieć kłopoty z utrzymaniem lotu po prostej, akumulator wyraźnie się kończył. Lądowanie ładne, delikatne, nawet nie dotknął śmigłem trawy. Aaaa - świetny lot szybowy z wyłączonym silnikiem i zaprogramowanym hamulcem. Praktycznie nie różnił się od piankowego szybowca. Po wylądowaniu silnik i akumulator nawet nie były letnie. W modelarni naładowałem akumulator do pełna. Ładowarka pokazała 1960 mAh. Akumulator 2700 ! 1,5 roczny, ze 20 cykli ? No więc tak - śmigło 12x8, 12x10 mogłoby trochę poprawić (przyspieszyć) lot. Ale jakoś nie jestem przekonany, że zrobi z niego chociaż namiastkę Orlika. Akumulator 5-6s mógłby rozwiązać problem. Można jeszcze wymienić silnik na 35mm z większym kv, 1000 - 1100. Ani jednego, ani drugiego, ani trzeciego nie mam w szufladzie, więc nie sprawdzę czy moje przypuszczenia są słuszne. Inwestować nie za bardzo mam ochotę, bo Orlik bez podwozia mnie nie interesuje. Instalacja innego podwozia w tym skrzydle nie ma sensu. Przeróbka nieopłacalna. Szybciej byłoby zrobić nowe skrzydło. Przy masie 1400g model pokazał wyjątkowo dobre własności na małej prędkości. Wskazywałoby to, że obawy związane z mniejszą powierzchnią skrzydła prototypu Orlika nie powinny się sprawdzić. Krótszy nos powinien tylko poprawić rozkład mas elementów modelu. Ładniejszy obrys skrzydła i większy wybór kolorystyki to też dla mnie "wartości dodane". Szkoda, że nie można adoptować oszklenia kabiny. Świątecznie pozdrawiam - Jurek P.S. Wiem, że się nie liczy... Ale wnuk miał lekcje on line a koledzy dysponujący jakimś sprzętem - w pracy. Ani Orlik, ani ja - nie jesteśmy przygotowani do lotów nocnych, czyli po 16-17.
  9. Pilot "oblatywacz" - dał....ciała ! Zaskoczył mnie moment od śmigła. Nigdy się jeszcze z czymś takim nie spotkałem. 5 łopatowe śmigło ? 1,5 st. w prawo - było mu mało !. Po dodaniu gazu zatoczył koło o promieniu ze 3m ? Oczywiście w lewo. Skompensowałem trymerem kierunku na maxa - i szedł w miarę prosto. Kilka prób.. - O.K. - lecimy ! Pięknie przyspieszył, poskoczył (oderwał się) ale zaczął gwałtownie skręcać w prawo. Zdjąłem gaz. Zrobił tylko taki mały podskok. opadł na beton i z rozpędu wjechał na trawę. Podwozie pogięte (przednie), zębatki w przekładniach zmielone (główne)....... Udało mi się to poupychać. Dobra - wystartuję z ręki a przy lądowaniu delikatnie podciągnę na trawie - jakoś będzie ? Poszedł z ręki ślicznie, jak 109 czy inne moje szybowce. W powietrzu okazało się, że każde przydanie gazu skutkuje ostrym wznoszeniem, w prawo - nie da się zakręcić, bo 3/4 stery już jest wychylone a w lewo - gwałtownie pogłębia. Reakcja na wysokość - to huśtawka, góra dół... Odleciałem zbyt daleko i usiłowałem zmusić go do zawrotu. 2-3 pompki, w panice zdjąłem gaz - 2 zwitki ciasnej spirali - i efekt na zdjęciach.... Jakieś tam wnioski wyciągnięte - ale może innym razem ? Aktualnie, tzn - dziś rano, model przygotowany do kolejnego lotu. Ale dmuchało trochę i -1 - odpuściłem. Pozdrawiam - Jurek
  10. Czekał, czekał.... i się doczekał ! Wczoraj, korzystając z okna w pogodzie - nie mogłem sobie odmówić i pojechałem na lotnisko w Gotartowicach. Żeby mieć trochę pasa do pokołowania... - Jurek
  11. Witku - przepraszam !!! Przyspałem... Korzystałem z tych planów: Pozdrawiam - Jurek PZL_130_Orlik.pdf PZL_130_Orlik - kadlub.pdf PZL_130_Orlik - wzniosy.pdf
  12. Z sieci.... Udało mi się znaleźć planik w PDF-ie i powiększyłem ( z grubsza) do posiadanego zestawu. Generalnie - jest w moim odczuciu straszny bałagan w tym temacie. Nawet Wikipedia opisując samolot zamieszcza planik TC II a wymiary chyba prototypu ? Szereg innych planików w JPG-u o marnej rozdzielczości, praktycznie - bezużytecznych. Nie mam go w domu. Sprawdzę jutro modelarni. Pozdrawiam - Jurek
  13. Z tym filmikiem to może być problem.... Ani nie dysponuję sprzętem, ani nie potrafię tego zrobić. Kilka razy próbowaliśmy z wnukiem komórką (Galaxy) - ale to była totalna porażka! Gubił ostrość w słabszym oświetleniu. W ostrym słońcu jakiś punkcik ganiał po niebie.... Kto by to chciał oglądać ? Koła, jak i reszta upodabniania do samolotu - po oblocie ! Aktualnie na stole - Phase 6. Trochę nostalgiczna konstrukcja ale ciągle jeszcze sprzedawana. Tzn: na podstawie małego planiku z sieci robię szybowczyk "Phase-podobny". Ale to nie ten dział i podejrzewam, że mało kogo interesuje. Zlin -50 i P-11 od Marka jeszcze muszą trochę poczekać. Pozdrawiam - Jurek
  14. No - i nie zdążyłem przed zmianą pogody... Model przygotowany do oblotu. Masa do lotu z akumulatorem Tattu 4s- 2300 mAh wyszła 1700g. To czekam na poprawę pogody i zabieram się za kolejny model. Pozdrawiam - Jurek
  15. Jakieś tam drobiazgi przybyły. Wiadomo - drobiazgi pochłaniają większość czasu ? Jakaś tam atrapa tablicy przyrządów... i prowizoryczne zamknięcie kabiny... Prowizorki najdłużej się trzymają ? Docelowo planowane jest drukowane wnętrze kabiny i ramki osłony. Ale podczas oblotu zgubić kabinę w powietrzu - głupio by było ? Nic prostszego nie zdołałem wymyślić... Pozdrawiam - Jurek.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.