-
Postów
214 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
-
Sroka Antoniego Kocjana 1:7 (mini scale) - czyli małe jest piękne.
RMa odpowiedział(a) na RMa temat w Makiety i półmakiety
Przygotowując pliki zakładałem właśnie zastosowanie kołka bukowego na natarcie. Jednak przy próbie gięcia do krzywizny dotarło do mnie, że musiałbym zrobić wzornik i komorę parową by pozwolił się ładnie dopasować. W modelarskim, w którym zamawiałem brakujące materiały, pręt laminatowy (barwiony na czarno prawdopodobnie dla picu) okazał się być tańszy. Zatem, z nadzieją wewnętrznego lenia na szybkie formowanie przy użyciu opalarki, wybrałem tą opcję. Niestety, jak już wspomniałem, próba grzania i formowania w tym przypadku kończy się wyboczeniem. Względem zastrzałów - całkowicie się zgadzam z Twoją opinią, ale tutaj również miał miejsce kompromis na płaszczyźnie lenistwo - estetyka 😇 -
Sroka Antoniego Kocjana 1:7 (mini scale) - czyli małe jest piękne.
RMa odpowiedział(a) na RMa temat w Makiety i półmakiety
@list Mieliśmy okazję się spotkać w zeszłym roku w Godziszce i Twoja Sroczka to okaz modelarskiego ideału. Teraz parę słów o konstrukcji - w założeniu miał to być prosty, tani i szybki w budowie modelik. Zatem wręgi, płoza oraz żebra płata frezowane są ze sklejki brzozowej 3mm. . Podłużnice - sosna 3x3mm oraz 2x7mm. Dźwigar główny - sosna 6x3mm, pomocniczy 3x2mm. Natarcie z pręta szklanego ϕ4mm, spływ z rurki węglowej ϕ2mm. Łącznik - rurka węglowa ϕ6mm. Usterzenie klejone z balsy grubości 4mm z wstawkami z sosny 4x4mm i profilem CoRękaDała. Oś obrotu statecznika poziomego stanowi profil węglowy 4x4mm. Kabina stanowi dogodny punkt dostępu do wyposażenia. Skoro projekt został zakończony to przyszedł czas na realizację. Tartak waży 250g, więc zastosowanie cieńszej sklejki lipowej pozwoliłoby trochę urwać z wagi. Budowę, podobnie jak opis zacząłem od d. strony - na pierwszy ogień poszedł ster kierunku i statecznik poziomy. Oba wykonałem w 2 wariantach - wg skali oraz powiększone by uzyskać akceptowalne wartości cech objętościowych usterzenia. SK w obu wersjach: Poziomy w obu wersjach: Jak już wspominałem wyżej, osią obrotu jest kwadratowy profil węglowy obracający się w rurce aluminiowej o średnicy wewnętrznej 6mm. Dokładna zasada wykonania opisana jest tutaj: https://jivaro-models.org/tykei/page_tykei.htm#gsc.tab=0 Następnie zająłem się kadłubem: Jako hommage względem oryginału w całości pokrytego sklejką, kabinka powstała z zalegających małych kawałków forniru okoume oraz mahoniowego sklejonych w kanapkę i została pociągnięta klarem. Po kadłubie czas na płaty. Zarówno w przypadku krawędzi natarcia, jak i spływu pręt i rurkę należało naciąć by uformować ją do krzywizny obrysu kadłuba, gdyż przy próbie podgrzania dochodzi do wyboczenia zamiast udanego formowania. Oraz lotki: Pierwsza przymiarka całości z usterzeniem wykonanym w skali: W takim stanie ważyła 458g. Po przymiarce przyszła pora na montaż elektroniki, napędów i oklejanie. Napęd SW i SK realizowany jest przez pręt 0.8mm prowadzony w bowdenie. Zawias steru kierunku wykonany jest z folii Model szybowca bez zaczepu do holowania to jak kufel bez ucha. Kadłub jest kryty w 6 osobnych sekcjach - nie miałem natchnienia do walki z naciąganiem jednego dużego kawałka na połówkę, choć jest to wykonalne. Przy formowaniu krawędzi natarcia lotki rutyna przyćmiła mnie trochę i zawias zamiast na dolnej krawędzi powstał na górnej. Wynikiem tego jest zawieszenie ich na 7/9 długości - będzie świszczał przy większych prędkościach. Zastrzały powstały z rurki węglowej ϕ2mm Z wyposażeniem zamknąłem się równo w 800g, jednak SC był trochę za tylną granicą teoretycznego zakresu. Zatem do oblotu zmuszony byłem dorzucić 100g ołowiu by przesunąć go na maksymalny przedni punkt. Jedyny luz, który występuje na stateczniku poziomym to luz trybów w serwie, wiec oblot w spokojnych warunkach na holu i ustawianie pokażą czy taniocha będzie musiała ustąpić miejsca lepszej jakości. Zapewne w późniejszym etapie dorobię do niego zdejmowaną wieżyczkę z napędem mocowaną na rurę łączącą płatów, ale to już pieśń przyszłości. Jeszcze wracając wspomnieniami do oblotu - w zamyśle miał się odbyć na małym zboczu. Jednak z korzyścią dla właścicieli, a ku mojemu rozczarowaniu, na całym wyrosła 2m kukurydza. Mimo to model rwał się w powietrze gdy z nim szedłem wąską drogą dojazdową. Także w pełni podzielam przeczucie Tomka, że przy lekkim wiaterku zabawa na zboczu będzie przednia. Gdy już będę miał pewność, że model jest ustawiony i dobrze się zachowuje to będzie przygotowany zestawik dla chętnych. Aczkolwiek dokładną informację podam przy kolejnej aktualizacji. -
Sroka Antoniego Kocjana 1:7 (mini scale) - czyli małe jest piękne.
RMa opublikował(a) temat w Makiety i półmakiety
Coraz częściej przychylnym okiem zerkam na małe modele. Tym razem padło na coś z naszego podwórka - Sroka A. Kocjana Projekt powstał w oparciu o świetną publikację Tomasza Murawskiego - SZYBOWIEC TRENINGOWY SROKA. Trochę danych: Rozpiętość 1740mm Długość: 870mm Profil: ag34 Waga: 900g Obciążenie powierzchni: 27g/dm^2 Zostało mi wykonanie znaków rejestracyjnych oraz owiewki kabiny. Niestety z braku dostępności folii w kolorze sklejki, kolorystyka jest luźnym nawiązaniem malowania oryginału połączonego z IS-B Komarem. Udało się ją oblatać. Czasu miałem tylko na kilka rzutów z ręki, przy których pokazała, że drzemie w niej potencjał (mimo zbyt przedniego położenia SC). Dopiero końcem września będę miał chwilę na pierwsze loty za holownikiem i dopieszczanie ustawień. Na koniec film z dziewiczego lotu Oblot Sroka.mp4 W kolejnych postach wrzucę więcej na temat szczegółów konstrukcji oraz jak powstała w ciągu 2 tygodni. -
Niepoprawny optymizm zderzył się z realiami - nie mam czasu na budowę tego modelu. Trafił w dobre ręce i będzie cieszył.
-
Jaki trenerek na pierwszy model spalinowy?
RMa odpowiedział(a) na MarcinWak temat w Modele spalinowe
Na pewno nie rozczarujesz się budując Senior Telemaster'a, a dokładniej jego mniejszą wersję: https://aerofred.com/details.php?image_id=95998 Alternatywnie Alize: https://aerofred.com/details.php?image_id=79438 Ace-20: https://outerzone.co.uk/plan_details.asp?ID=1881 Ewentualnie coś z rodzinki Trainerów: https://outerzone.co.uk/plan_details.asp?ID=5306 https://outerzone.co.uk/plan_details.asp?ID=10529 https://outerzone.co.uk/plan_details.asp?ID=12744 https://outerzone.co.uk/plan_details.asp?ID=6001 -
W tym momencie nie potrafię sprecyzować, który z autorów – Niestoj czy Schier – zamieścił w jednej ze swoich publikacji instrukcję samodzielnego wykonania snapa. Koncepcyjnie wygląda nastepująco: Myślę, że przy tej skali i wadze modelu powinno to rozwiązanie zdać egzamin. Możesz oprócz "termoskurcza" owinąć nicią i przesączyć CA, bądź bawić się w lutowanie.
-
Ostatnimi czasy nie miałem natchnienia do działania z modelami. Jednak bardzo małymi kroczkami przygotowałem BKB do oblotu. Dorzuciłem hak do strzału z gumy na lekkim stoku - jedyna opcja w miarę bezpiecznego oblotu w tym przypadku. By wyważył się, na zasilanie poszła "cegła" pokazana parę postów wyżej. Waga gotowego do lotu trochę przekroczyła moje oczekiwania bo ostatecznie wyszło 4606g. Na tą powierzchnię płata powinno być ok, jednak oblot wszystko zweryfikuje. Kiedy nastąpi, nie mam pojęcia, gdyż obecne temperatury zachęcają bardziej do spędzania czasu pod żaglami niż na lotnisku.
-
W końcu mnie natchnęło i wpadłem na rozwiązanie napędu SK, które mnie zadowala. Oś Ø3mm, sklejka i płyta FR4 - sumarycznie 12g. Jeszcze czekam na snapy kulowe i będę mógł przejść do napędu SW.
-
Żywica ale CA też się sprawdza w mniejszych modelach
-
Może soft przyda się w poszukiwaniach rozwiązania tego przypadku: https://blog.rectorsquid.com/linkage-mechanism-designer-and-simulator/ https://blog.rectorsquid.com/download-linkage/
-
Co prawda strona, z oczywistych przyczyn, przysłowiowo spadła z rowerka. Na szczęście w Internecie nic nie ginie: https://web.archive.org/web/20200504102420/http://rcplans.ru/ла-5фн/ Same plany w dxf: https://web.archive.org/web/20190921213919/http://files.rcplans.ru/plans/LA-5FN/LA-5FN.zip Rozpiętość 1400mm, 2500g wagi. Pozwoliłem sobie przekonwertować dxf do pdf: Lavochkin La-5.pdf
-
RMa obserwuje zawartość Lockspeiser LDA-01
-
Bardzo ciekawy projekt, jednak niejedyny tego producenta. Link do plików: https://cults3d.com/en/3d-model/game/szd-17x-jaskolka-1-3-scale-5-3m-rc-glider Troszkę większa i cięższa, bo waży 11kg, aczkolwiek czy to dużo jak na ten rozmiar? Wystarczy zerknąć na wagę modeli SZD-8 w podobnej skali o klasycznej konstrukcji od rodzimego producenta lub wykonanych z planów Jilles'a Smits'a. https://oldgliders.com/en/news/the-first-flight-of-szd-8-jaskolka/ https://lasercutsailplanes.co.uk/product/jilles-smits-jaskolka-swallow/ https://scalesoaring.co.uk/phpBB3/viewtopic.php?t=3694 Przy okazji - opracowania warte polecenia: https://sklep.muzeumlotnictwa.pl/pl/p/SZYBOWIEC-JASKOLKA/378 https://www.rslap.org/post/monografia-szybowca-szd-8-jaskółka-swallow
-
Słuszna uwaga! Rozpatrzmy przypadki w których może zaistnieć taka sytuacja, tj uszkodzone będzie utrzymywać holding torque w ostatniej pozycji. Serwo będzie trzymać swoją ostatnią pozycję w przypadku gdy utraci sygnał od odbiornika - przetrze się kabel od sygnału (albo mamy większy problem na głowie w postaci braku zasięgu/zasilania/spalonego odbiornika xD), bądź upali się kontroler odpowiedzialny za ruch silnika (tu też trzeba mieć trochę "farta"). Mała dygresja, przez 15 lat zabawy z taką awarią się nie spotkałem. W pozostałych przypadkach zapasowe serwo spokojnie poradzi sobie z padniętym. Załóżmy jednak, że chcemy się i przed tym uchronić. Nic prostszego - uszkodzone serwo będzie przeciążane przez ruch sprawnego, zatem wystarczy zastosować którykolwiek Jeti Central Box, który ma oveload protection na każdy kanał lub PowerBox P²-ServoBridge 9250. Kiedyś był jeszcze dostępny Emcotec DPSI OCP - JR overload protection. Zapewni to odcięcie uszkodzonego serwa, więc można uznać, że znaleźliśmy naszego "wybawcę" 😄 Jeszcze pozostaje przypadek rozsypanych trybów, które mogą zblokować ruch. No ale tu pozostaje tylko liczyć na jakość produktu i ewentualnie samodzielnie przeprowadzić QA.
-
Osobiście uważam, że 1270 będą w sam raz. Naturalnym jest, że nawet high-end może kiedyś paść. Więc jeśli potrzebujesz redundancji dla spokoju ducha, to zastosowanie 2 serw równolegle jest dobrym pomysłem. W takim przypadku proponowałbym wykonanie czegoś na wzór ramki pod napęd SK od Miracle (o czym sam wspominałeś), która gwarantuje przejęcie obciążenia przez sprawny napęd w przypadku awarii jednego z dostępnych oraz nie generuje zbędnych oporów przy domyślnym scenariuszu działania. Oczywiście można by dokonać modyfikacji - ramiona serw jednakowej długości, popychacz SW spięty bezpośrednio z ramieniem pierwszego w szeregu serwa. Jedynym minusem tego układu jest konieczność dokładnego zestrojenia obu napędów. Aczkolwiek raczej nie stanowi to problemu przy obecnym sofcie dostępnym w aparaturach.
-
Widzę, że zastosowałeś chyba Savoxy (ciężko dokładnie wywnioskować z nagrania działania tandemu). Moim zdaniem powinny dać radę, choćby SA1256TG czy SA1230SG. Jednak ewentualnie możesz pójść w MKS - DS9910 lub HBL960
