-
Postów
2 469 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
142
Ostatnia wygrana kesto w dniu 17 Kwietnia
Użytkownicy przyznają kesto punkty reputacji!
Reputacja
2 065 ExcellentO kesto
- Urodziny 22.06.1966
Informacje o profilu
-
Płeć
Mężczyzna
-
Skąd
Ełk
-
Imię
Krzysztof
-
Odzywam się, żeby Jędrkowi nie było smutno, że pisze sam ze sobą.😝
-
Dosyć długie te "lizaki" do mocowania. Będziesz musiał uważać w transporcie.
-
-
Ten poziomy jakiś mikry.
-
W międzyczasie, wykorzystując dobrodziejstwo posiadania drukarki 3D, wydrukowałem foremki do laminowania wylotów powietrza chłodzącego silnik.
-
żywica Lg285, a mikrobalonu tyle, aby uzyskać odpowiednią konsystencję. U mnie chodziło o to, by nie spływała po pionowych powierzchniach.
-
To żywica epoksydowa z mikrobalonem.
-
-
pacyfic_77 obserwuje zawartość kesto
-
Teraz to jak beczka na kołach😄
-
-
Kurcze, było równo. Podejrzewam wrogą robotę jakiegoś sabotażysty...cóż że ze Szwecji😜
-
-
-
Zgadzam się z tobą, że z eksploatacyjnego punktu widzenia taka kieszeń to koszmar, mam też materiały dotyczące rysunków podwozia i znam też zdjęcia z otwartym podwoziem. Zanim zabrałem się za podwozie też myślałem, że to musi działać, ale okazało się, że wcale nie musi. Wręcz twierdzę, że z mechanicznego punku widzenia to nie może działać, no chyba że zastosowano jakieś gumowe nity lub elastyczne osłony podwozia. Na moich zdjęciach przy otwartym podwoziu też można zakładać, że osłona jest na zawiasie przymocowana do skrzydła, ale jak zamknę podwozie, to widać, że osłona jest "ciągnięta" i za żadne skarby nie może być na sztywno przymocowana do skrzydła. No chyba, że gdzieś popełniam błąd.
-
Stanisław, klapki nie są przynitowane go skrzydła. Zdjęcia, które pokazałeś dotyczą nielatającej pseudomakiety, którą rumuni zrobili jako ekspozycję stałą w muzeum. Jest tam bardzo dużo nieścisłości i daleko odbiega to od oryginału więc raczej bym się tymi zdjęciami nie sugerował. Gdybym robił model bez chowanego podwozia, to też bym klapki przynitował do skrzydła. Aby dojść do tego, jak to było w oryginale ściąłem cały arkusz brystolu robiąc niezliczoną ilość kombinacji długości pokryw oraz kąta ich mocowania, by przy zamykaniu i otwieraniu podwozia ten "pantograf" zadziałał. Otóż przy przynitowaniu klapek do skrzydła żadna kombinacja nie działa. Pochylenie osi wzdłuż których chowa się podwozie całkowicie uniemożliwia zamocowanie pokrywy do skrzydła na stałe na zawiasie. Jak popatrzysz na rysunek który zamieściłem, zobaczysz tam zarys kieszeni, w której ten fragment klapki się chowa. Tylko tak da się zamknąć i otworzyć podwozie, bez gięcia klapek i urywania zawiasów przynitowanych do skrzydła. Artykuł dotyczący podwozia przeczytałem, ale tam są głównie informacje dotyczące modyfikacji podwozia w wersji z bombą. Nic tam nie ma o mocowaniu pokryw podwozia.
