Jump to content

Tomek 77

Modelarz
  • Content Count

    4
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

11 Good

About Tomek 77

  • Birthday 01/21/1977

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Stary Sącz
  • Imię
    Tomek

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Witam Rozpoczynam temat o budowie szybowca transportowego DFS 230 Temat nie jest nowy bo chodzi mi po głowie już od kilku lat, model ma być dość duży. Wiadomo jak jest z wolnym czasem 😭 już trochę się wydarzyło, a relacja ma mnie zmusić😅 do kontynuacji pracy nad tym projektem. Chciałbym aby chociaż raz w tygodniu coś się pojawiło😉. Garść informacji jeśli ktoś nie zetkną się z tym szybowcem. DFS 230 to Niemiecki lekki szybowiec transportowy z dwoma członkami załogi, zabierający na pokład 8 desantowców z wyposażeniem, który nie wymaga dużego samolotu do holowania. Oblatany w 1937r. Rozpiętość 21,98 m( zależy od wersji szerokości kadłuba) Długość 11,24 m Masa własna 860 kg a startowa 2100 kg Dlaczego akurat DFS 230 - mam dwie słabości😄 stare szybowce i kamuflaż wojskowy. Są dwa szybowce których kształt i kamuflaż mi się podoba to; 1. Slingsby T6 Kirby Kite, którego już mam o rozpiętości 3,52 m skala 1:4 2. DFS 230 w Rumuńskim malowaniu ( takie planuje ) Pierwszego kupiłem i wyremontowałem, a drugiego postanowiłem zbudować. Na początku myślałem że jego budowa będzie bardzo prosta ze względu na kształt kadłuba i dostępne plany, które wystarczy tylko powiększyć do rozpiętości 4 m i tyle. Jednak po wydrukowaniu planów i analizie dostępnych zdjęć okazało się, że plany bardzo odbiegają od oryginału, nie wspomnę już o potrzebie zmiany konstrukcji. Do niczego się nie nadawały więc trzeba było się zabrać za narysowanie własnych. Sprawy nie ułatwiał fakt że zdjęcia oryginalnych kadłubów też różniły się od siebie kształtem. Zapewne ich budowa w warunkach wojennych i to że były spawane z rurek stalowych było tego powodem, a do tego zazwyczaj były to " Jednorazówki" więc się nie przejmowano. Założenie było takie, aby model był ciut większy😊 od poprzedniego. Wyszło że skala 1:5.5 daje rozpiętość modelu prawie 4 m i długość 2 m. Po długich konsultacjach postanowiłem że; konstrukcyjnie będę się wzorował na posiadanym już szybowcu, oraz rozwiązaniach szybowca WWS-3 Delfin Tomasza Lisa zawartych w cyklu artykułów z Modelarza 2018r Na zdjęciu Kirbiego jest właśnie model Delfina Tomka😁 Dziękuję Tomkowi za pomoc i pozdrawiam bo chyba jest na Forum. I powstało takie coś Profil skrzydła u nasady ma 500 mm i będzie to NACA 4415 a na końcówce 209 mm NACA 4409 - rozpiętość 3940 mm Profil statecznika poziomego u nasady ma 285 mm i będzie to NACA 0008 a na końcówce 160mm NACA 0008 - rozpiętość 1010 mm Kadłub ; długość całego to 2040mm od przodu do krawędzi natarcia skrzydła 512 mm od spływu do statecznika poziomego 602 mm największy przekrój kadłuba na wysokości dźwigara 250x120 mm Wysokość całkowita od płozy do statecznika pionowego 600 mm
  2. Napisano 9 godzin temu Naprawdę ciekawy motoszybowiec i myślę że dla mnie byłby ok gdyby tylko miał dużo pojemniejszy kadłub na duże pakiety, wyposażenie elektroniczne i ewentualne zabudowy na przyszłość Wojtku, a tak z ciekawości, co chciałbyś w Virusie dodatkowo zabudować ? ( myślisz o FPV ?)
  3. Virusa kupiłem na początku 2018 r. od kolegi z Nowego Sącza. Trafił do mnie w ładnym stanie wizualnym, ale miał przemalowane całe lewe skrzydło i kadłub ( po naprawie). Dostałem do niego dwa nowe serwa do sterów. Dość szybko okazało się , że serwa w skrzydłach też trzeba wymienić, wysypało się serwo lewej lotki, szczęście że jeszcze na ziemi, w trakcie ustawiania. Chyba to były te pierwsze zamontowane w nim, więc dostał wszystkie nowe.W silniku Mega wymieniłem łożyska, a regulator też był ten "oryginalny"😊 Latałem na pakietach Gens Ace 4S 2300, bo przy ich wadze nie trzeba było nic dokładać. Co do wagi to nie pamiętam dokładnie, ale musiałem dociążyć prawe skrzydło, bo było lżejsze o prawie 40 g. Latałem nim intensywnie dwa sezony i sprzedałem. Byłem bardzo zadowolony z niego i jego osiągów, zwłaszcza że przesiadłem się z pianek i konstrukcyjnych modeli😂. Model latał świetnie i dużo mi wybaczał, nie robił żadnych niespodzianek, nawet gdy go znacznie przeciągałem, nie zwalał się na skrzydło ( no może raz, ale potem się już pilnowałem). Najlepiej sobie radziliśmy na zboczu, przy silnym wietrze. Z termiką też nie było najgorzej, ale przy słabych warunkach waga dawała o sobie znać. Z całego serca mogę polecić Virusa jako pierwszy laminat. Nawet trochę żałuję że go sprzedałem😢, bo jeszcze nie mam nic lepszego. Z tego co wiem to model nadal żyje😊 i bywa widywany w okolicach Łososiny Dolnej. Pozdrawiam wszystkich zarażonych takim Virusem ( ciężko się z niego wyleczyć 😉)
  4. Witam Piszę tu, bo chyba byłem szczęśliwym posiadaczem tytułowego Virusa. Nie jestem pewien bo nie wyświetlają mi się wszystkie zdjęcia. Model miał charakterystyczne pokrowce. Model nadal żyje, choć nieco przytył😄. Pozdrawiam wszystkich właścicieli, a zwłaszcza pierwszego😊
  5. Witam wszystkich Mam na imię Tomek i jestem z rocznika 77. Modelarstwem zaraziłem się już w szkole podstawowej, zaczynając od modeli kartonowych. Po wielu latach ewolucji z większymi i mniejszymi przerwami, jestem na etapie budowy pół makiet szybowców. Obecnie latam motoszybowcem ASW-17 i Kirby Kite, oraz zaczynam przygodę z holówką Miss Morawa. Mam w planie kilka projektów, w których realizacji będę potrzebował pomocy, bardziej doświadczonych kolegów modelarzy a w miarę możliwości podzielę się własnym doświadczeniem. Pozdrawiam Tomek
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.