Jump to content

MrMichal

Modelarz
  • Content Count

    22
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

MrMichal last won the day on November 8 2019

MrMichal had the most liked content!

Community Reputation

8 Neutral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Brzesko
  • Zainteresowania
    Modelarstwo RC lotnicze, technika.
  • Imię
    Michał

Recent Profile Visitors

117 profile views
  1. Żeby nie być gołosłownym, to ten modelik halowy o którym pisałem wcześniej: Plany w PDF mi przepadły ale jest gdzieś na forum opisany i z planami. Jak coś, to mam artykuł w Modelarzu chyba i szablony do odrysowania na depron. Jest trochę pracy z nim ale można latać tak jak na tym pierwszym filmiku w wątku. Waży ok 180 gramów. Steruje się nim dość nietypowo bo na lotki reaguje tak, że tylko się przechyla ale nie skręca. Trzeba tylko kierunkiem. Ale mimo to polecam. Z gotowych modeli to te Orzełki 100 i 150 jak najbardziej były by fajne do latania nisko i powoli. Mój Orzełek (tzn od syna) świetnie reaguje na stery i jest bardzo zwrotny mimo braku lotek. Także polecam i jeden i drugi i wypróbować. W razie czego proszę pisać na skrzynkę forumową, mogę służyć pomocną radą przy szczegółach budowy. Pozdrawiam
  2. Witam serdecznie. Ja też jestem miłośnikiem lekkich modeli i jak najbardziej popieram ścieżkę jaką obiera autor tematu Sam latałem modelami ciężkimi i również lekkimi i zdecydowanie fajniej lata mi się tyli lżejszymi Po prostu latanie lekkim modelem jest przyjemniejsze. Jednak wg moich doświadczeń i tego, co piszą koledzy to po pierwsze modele o wadze 150 - 200 gramów to raczej na halę albo na sam koniec dnia kiedy wszelkie turbulencje i wiatr ustanie. Użytkowałem sporo czasu w ten sposób halówkę 180 gram, taki dwupłacik SAU.MK.3 i latał prawie tak jak model na tym filmiku z pierwszego postu ale przy absolutnej ciszy. Troszkę wiatru i turbulencji i już to nie było to. Druga sprawa, to to, że taki lekki model jest bardzo delikatny i w warunkach polowych się po prostu zużywa. Dwupłacik o którym wspomniałem powoli kończy swój resurs właśnie na skutek "zużycia" (depron 3mm) i zawiśnie w garażu ścianie A tyle się z nim narobiłem, satysfakcja jednak pozostanie Te dwa aspekty, moim zdaniem należało by wziąć pod uwagę aczkolwiek taki leciutki modelik np halowy jak najbardziej ok na sam wieczór albo przy domu czy parku Jeśli chodzi o poważniejsze leciutkie modele to np Arthobby ma bardzo fajne motoszybowce np. taki: http://www.arthobby.pl/szybowce/product/fidelity-e-2m/ ; majstersztyk. Jest link z wideo, polecam się zainteresować, autor wystawił mnóstwo filmów, same lekkie motoszybowce Te motoszybowce są lekkie i wytrzymałe ale też niezbyt szybkie i przez to łatwe w pilotażu z racji małego obciążenia powierzchni. Mam przywrócony do życia stary motoszybowiec Electra Fly firmy Precedent (trochę dla eksperymentu jak to jest i czy się da), rozpiętość 2,2 metra, waga około 1200 gramów. Lata naprawdę powoli i wiatru się za bardzo nie boi, wystarczył silnik Dualsky EA 2830 chyba, 55 gramowy, taki do funflajerów (sorki za pisownię). Więc da się i tak i fanie się lata. Na zakończenie polecam też zerknąć tu: https://www.youtube.com/channel/UC_tRmH_CsVlVovComsyiYrg. Ten fajny, tylko mnóstwo pracy: Pozdrawiam i polecam latanie lekkimi modelami Aha, przypomniałem sobie jeszcze. Mam Orzełka 100 od Marko Lot. Rozpiętość 100 cm, waga 400 gramów. Ten dokładnie: Lata bardzo fajnie i powoli, syn już ostatnio prawie cały lot z moją pomocą zrobił.
  3. Fajny artykuł na temat tej dyscypliny modelarstwa jest zamieszczony w Modelarzu nr 12/2015 pt. "Medale zdjęte z gór". Autorem tego artykułu jest właśnie Stanisław Kubit wspomniany prze Pawła, autora tego wątku. Pamiętam jeszcze z czasów kiedy zaczynałem przygodę z modelarstwem, jak trafiłem na trwające akurat zawody. Odbywały się na wzniesieniach obok Raciborza, w Pogrzebieniu. Zaznajomiłem się wtedy z jednym z modelarzy zajmujących się tą dyscypliną sportową. Chylę czoła dla modelarzy którzy się tym zajmują, za ich wytrwałość przy budowie takiego modelu a później wielu próbach w locie aby właściwie wszystko poustawiać. Nie ma przecież sterowania z ziemi i nie mamy kontroli nad modelem po wyrzuceniu z ręki. W wolnej chwili napiszę coś więcej. Pozdrawiam
  4. Witam wszystkich. Posiadam od jakiegoś czasu silnik Axi Silver 2208/34. Problem polega na tym, że już podczas próby, bez założonego śmigła, silnik momentalnie bardzo mocno się nagrzał. Zachowywał się jakby pracował pod obciążeniem. Regulator też się nagrzewał. Łożyska raczej są OK, regulator też sprawny bo pracuje obecnie z innym silnikiem. Tak to wygląda Dodam jeszcze, że nie znam jego wcześniejszej historii, ale chyba lekko nie miał. Nie mniej szkoda mi tego silnika bo AXi są uznawane za jedne z lepszych a wersji Silver już nie da się kupić. Proszę o pomocną doradę. Pozdrawiam
  5. Przepraszam, że piszę post pod postem, ale w międzyczasie znalazłem rozwiązanie: http://rc-fpv.pl/viewtopic.php?f=42&t=9096 Wprowadziłem stosowne korekty Pozdrawiam
  6. Witam serdecznie. Model był już parę razy w powietrzu, pogoda na więcej narazie nie pozwoliła. Zrodziło mi się parę pytań odnośnie ustawienia silnika przy takim układzie. Np jak wyznaczyć kąt zaklinowania silnika, jaki wpływ na własności lotne ma wysokość zamocowania silnika. Odnoszę wrażenie że coś nie do końca jest tak jak powinno. Model ma słabe wznoszenie i chciałbym to poprawić. Na pewno zmienię śmigło na APC. Póki co spróbowałem zamocować silnik niżej i dać śmigło 7 x 6, sprawdzę efekt przy najbliższej okazji. Zauważyłem, że w modelach typu np Sky Surfer silnik nie jest tak wysoko umieszczony a śmigło to najwyżej 6 cali. Pozdrawiam
  7. Wyślę kontakt telefoniczny do producenta na skrzynkę forumową. Ja w taki sposób zamówiłem.
  8. No i są polskie Mogę potwierdzić, oblot odbył się bez najmniejszych problemów i podbramkowych sytuacji grożących rozbiciem modelu. Po pierwszym wyrzucie z ręki bez silnika, model dość mocno opuścił nos. Mimo to spokojnie zdążyłem chwycić drążki i wyrównać lot aby model łagodnie posadzić w trawie. Loty silnikowe też bez kłopotów mimo braku odpowiedniego wykłonu silnika. Zdążyłem spokojnie model wytrymować i zaobserwować co należy poprawić, przy okazji troszkę polatałem kontrując lekko w lewo aby nie skręcał w prawo przy załączonym silniku. Po prostu Orzełki są przyjazne pilotowi Dzień już tylko za krótki i szybko zrobiło się ciemno.
  9. Zadzwoniłem pod numer wskazany na stronie producenta, ale mi się teraz strona nie otwiera
  10. Jeszcze tylne "podwozie": Orzełek stanął na własnych kołach. Otrzymał również parę znaków szczególnych
  11. Regulator 60A powinien spokojnie wystarczyć, 50A to trochę na styk i może się przegrzewać. Co do pakietów to wielkość (masa ) radziłbym dobrać dopiero jak będzie model gotowy i kompletny. Będzie wtedy wiadomo ile potrzeba masy do poprawnego wyważenia modelu, szkoda dodawać ołowiu. Silnik ma dość małe kv więc pakiet z 4 cel zdecydowanie. Uzyskamy większą moc przy mniejszym natężeniu prądu. Przepraszam, że piszę post za postem ale znalazłem tak na szybko specyfikację chyba podobnych silników. Nie wiem czy można się tym kierować. Jak coś to proszę mnie poprawić. W każdym razie podam linka, może chociaż trochę pomoże w zestawieniu napędu: http://nastik.pl/manual/Dualsky/ECO3520C-V2_SPEC.pdf
  12. Zapowiada się wspaniały szybowiec Środkowa część centropłata jest pokryta fornirem? Fajne rozwiązanie. A kolory super.
  13. Silnik do złudzenia przypomina silniki Ray od Pelikan albo Turnigy ten żółty, pewnie to z tej fabryki. Motorki ogólnie chyba spoko. Mam taki w szybowcu już kilka lat i nić się z nim nie dzieje (w rozmiarze 3536/08) więc mogę polecić. Ogólnie to kolega chce zastosować morowy silnik, szybowiec chyba będzie do akrobacji 3D (Top Model takie ma w ofercie). Technologia wykonania bardzo ciekawa. Jedyne co, jak dla mnie, nie wzbudza zaufania to mocowanie usterzenia. Dałbym co najmniej śrubę 5 albo 6 mm a nawet dwie. A najpewniejsze to porządnie przyklejone do kadłuba, choćby nawet tylko usterzenie pionowe. Model raczej będzie dość ciężki i raczej szybki a wtedy obciążenia potrafią być spore. Wiem z przykrego doświadczenia kolegi. Ale to tylko tak nieśmiało piszę. Widzę że kolega ma już doświadczenie w dużych modelach więc na pewno wie co robi
  14. Jako że model jakiś czas temu został oblatany, postanowiłem napisać małe podsumowanie. Waga do lotu - ok 380 gramów. Można by zaoszczędzić parę gramów przyklejając skrzydła. Odeszły by gumy, kołki ze wzmocnieniami. Ale tak jak jest, jest fajnie Obciążenie powierzchni nośnej wynosi trochę ponad 16 g/dm2 więc niedużo. Do wyważenia potrzebne było 100 gramów "balastu" ale takie akumulatory też wejdą, będzie dużo latania bez obaw o brak prądu. Pierwsze wrażenia z lotu bardzo pozytywne. Model jest bardzo sterowny i przyjemny w pilotażu, silnik można ustawić na małych obrotach i fajnie krążyć, robić ciaśniejsze okręgi lub duże i powolne. Start i lądowanie bezproblemowe. Myślę, że dla młodego adepta będzie OK ale oczywiście nie ma przycisku "panic" w radiu więc pomoc doświadczonego "pilota" jak najbardziej wskazana Muszę jeszcze popracować nad wyważeniem bo model trochę leciał w dół i dość mocno musiałem skorygować trymerem. Druga sprawa to wykłon silnika - na załączonym silniku model skręcał w prawo. Próby naziemne wykazały, że trzeba silnik wychylić również w prawo Teraz potrzeba tylko odpowiedniej pogody aby polatać i posprawdzać wszystko w locie. Tymczasem parę fotek, bo model cały czas jest ulepszany pod bacznym okiem swojego pilota Podkładki ustalające wykłon silnika: Mocowanie podwozia i gotowe podwozie czekające na montaż:
  15. Potwierdzam, satysfakcja z przygotowania modelu jest ogromna a jeszcze większa, kiedy praca zostanie uwieńczona pomyślnymi oblotami Bardzo fajnie mi się przy modelu pracowało, materiał jest bezproblemowy w "obróbce", można śmiało dłubać przy modelu w domu. Trzeba tylko trochę czasu wygospodarować. Jeśli chodzi o cenę gotowego to trudno mi określić dokładnie bo wykorzystałem sporo posiadanego już sprzętu (min aparatura) oraz wszelkiego rodzaju materiały do budowy. Cena pustego modelu nie różniła się od cen podanych na stronie producenta. Można też skontaktować się bezpośrednio z producentem. Sorki za pisanie jednego wpisu za drugim ale wygospodarowałem trochę czasu i chciałem wstawić parę fotek gotowego modelu i parę szczegółów z "rozwiązań technicznych" Może komuś się przydadzą. Na początek gotowy model, obok Orzełek 60: Po zdemontowaniu skrzydeł: Na kolejnych zdjęciach widać sposób mocowania skrzydeł gumami. Proste, niezawodne i bezpieczne dla modelu w przypadku twardego lądowania. Dołożyłem dodatkowe kołki w wieżyczce silnika. Ochrania to krawędź spływu przed odkształceniem pod naciskiem gum, stabilizuje wieżyczkę która jednocześnie dociska skrzydło. Sprawdziło się w locie Zakończenia popychaczy węglowych metalowymi zetkami. Zetki przymocowane nitką złapaną cyjanoakrylem. Prowadzenie popychaczy węglowych (wykonałem z zawiasów): Wieżyczka silnika, zmieściło się śmigło 8 cali Wykonane komory dla akumulatora i regulatora. Odbiornik schowany pod sklejkową klapką Kable poprowadziłem wewnątrz kadłuba w wydrążonych otworach. Antenę musiałem poprowadzić w ten sposób, inaczej był słaby zasięg. Stare pasmo FM niestety daje się we znaki ale ogólnie było bardzo OK Model po udanych oblotach
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.