Jump to content

i po Akrobaciku


kamil15

Recommended Posts

Dzis okolo godziny 16 zdarzyla sie kraksa mialem akrobata na wysokosci okolo 400 /500 metrow nad ziemia zkonczylo sie paliwo ,izgasł silnik jestem niezbyd doswiadczony jak ratowac samolopo utracie napedu wiec zaczolem panikowac pchac drazki we wszyystkie strony i poszel jak strzala w asfalt rozsypal sie w drobny mak przy silniku skrzywil sie wal elekronika cala poczaskala odbiornik 3 serwa 1 ttylko dziala ,i kasa poszla w asfalt dodam foty jutro

Link to comment
Share on other sites

No niestety tak kończą sie przygody ....... ale pamiętaj żeby następnym razem pamiętać o jednym zachować myślenie czasami lepiej wylądować w krzakach , poza pasem niż walnąć kreta na pasie czy przed sobą. Po drugie jak zgaśnie ci silnik to nie możesz dopuścić aby model stracił prędkość bo jak tak sie stanie to model przepadnie i jest kret. Oczywiście jak to nastąpi na małej wysokości.To już kret na 99% murowany....Wiec pamietaj:

-myślenie i zachowanie spokoju

-oddawanie wysokości aby model nie przepadł.

-myślisz gdzie jak najlepiej i najbezpieczniej wylądować......

 

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Kamil Przyjacielu drogi chyba lekko przesadziłeś

"okolo 400 /500 metrow nad ziemia "

Kiedyś Mierzyłem wysokość na jakiej latał mój 2 m Falcon i wyobraź sobie na 300 m był już naprawdę mały

Post wysłałe ś"Dzisiaj 15:09 " a piszesz ze o 16 rozwaliłes model ????????

Link to comment
Share on other sites

...cholera mać - lądowanie bez silnika to podstawa!!! :evil:

Zupełnie niepojęta dla mnie jest ta panika po zgaśnięciu silnika

:crazy:

Masz wysokość = masz szybkość i jesteś panem sytuacji, tzn. panujesz nad modelem.

Wysokość = szybkość = sterowność = lądujesz równo, często w wybranym przez siebie miejscu.

 

Ludzie, opanujcie się: panika jest najgorszym co może być/co możecie :evil:

Link to comment
Share on other sites

...cholera mać - lądowamnie bez silnika to podstawa!!! :evil:

 

właśnie poprzez trening lądowań bez silnika powinno sie uczyć latac spalinami...bo potem są takie efekty...

Link to comment
Share on other sites

właśnie poprzez trening lądowań bez silnika powinno sie uczyć latac spalinami...bo potem są takie efekty...

Kto jak kto ale ja zawsze ląduje bez silnika. Latam sobie jak już widzę że motor trochę zaczyna przygasać przy akrobacjach to zanczy że paliwo się kończy i w tedy zaczynam latać trochę łagodniej :D I gdy motor w końcu zgaśnie ląduje sobie bezstresowo tam gdzie zamierzam. Nie rozumiem w czym panika że silnik zgaśnie jak model ma tendencje przy małej prędkości do "zwalania" sie na skrzydło to po prostu rozpędzić go i wylądować tak jak z silnikiem:)

Link to comment
Share on other sites

motor trochę zaczyna przygasać przy akrobacjach to zanczy że paliwo się kończy i w tedy zaczynam latać trochę łagodniej :D I gdy motor w końcu zgaśnie ląduje

 

Metoda jednak trochę dziwna. Jasne, co tam że przygaśnie w zewnętrznej pętli 15 metrów nad ziemią. Podejście do tematu co by nie mówić dziwne :?

Link to comment
Share on other sites

Metoda jednak trochę dziwna. Jasne, co tam że przygaśnie w zewnętrznej pętli 15 metrów nad ziemią. Podejście do tematu co by nie mówić dziwne :?

 

Ale mniej więcej znam czas na ile mi starcza paliwa. I po tym czasie latam już spokojnie na wysokości ok 50metrów i po zdechnięciu silnika ląduje. Zawsze tak latam może z przyzwyczajenia :D

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.