Jump to content

zasilanie odbiornika w Leo 2A6 - problem zupełnego nooba


LancerB1
 Share

Recommended Posts

Na początek zaznaczę, że jestem zupełnie zielony jeśli chodzi o elektronikę i siłownię, a więc proszę o wyrozumiałość, jeśli moje pytania są banalne, albo wręcz głupie.

 

Dobra jedziem z tym śledziem. Mam sobie model czołgu Leopard 2 od Tamki. Dostarcza ona model z silnikami, serwami i urządzeniem kontrolnym DMD w zestawie. Samemu trzeba dokupić aparaturę z odbiornikiem i zasilanie. Wyboru i zakupu dokonałem już dawno temu, sprzęt przez wiele miesięcy kisił się w szafie i nawet go nie odpaliłem. Co prawda do skończenia prac jeszcze bardzo daleka droga (mnóstwo przeróbek), ale chciałbym w końcu Leona uruchomić.

Producent rekomenduje sprzęt Futaby: nadajnik Attack 4WD i odbiornik FP-R114H. Są to dosyć archaiczne sprzęty, a więc kupiłem coś innego szczególnie, że chcę wyposażyć model więcej możliwości niż rekmendowana 4 kanałówka Futaby. Na pewno nie jest szczyt techniki, ale prawie 2 lata temu kupiłem zestaw Graupner MX-16s + 8 kanałowy R16.

 

I jest pierwsze pytanie - w instrukcji jest napisane, żeby do odbiornika nie podłączać odrębnego zasilania. Rekomendowany odbiornik Futaby ma co prawda osobne wejście zasilania ale nie należy go podłączać, a więc wnioskuję, że kontroler DMD Tamki zasila odbiornik przez któryś z kanałów. Czy tak da się? Co ja mam jednak zrobić z moim R16?

 

Na youtube jest kanał użytkownika, który ma taki model. Na filmie (2:24) widać, że używa on odbiornika Sanwy i z tego co mi się wydaje, ma on podłączone osobne zasilanie.

 

 

Według mnie bateria to ten czarny pasek w dolnej części podłączony do wejścia 8.

 

Proszę podpowiedź. Co ja mam zrobić z tym zasilaniem? Podłączyć odbiornik pod prąd? Nie chciałbym sfajczyć DMD.

Ewentualnie jaki pakiet wybrać do odbiornika?

Podpowiem, że wbrew temu co widać na filmie i co przewidziała Tamka, główny pakiet przeniosłem z wieży do kadłuba dla lepszego wyważenia modelu, dodatkowo pakiet robię sam w układzie 2xIII, a nie ===, a więc w wieży mam jeszcze sporo miejsca.

 

Kolejna kwestia. Główny pakiet miałem zrobić z 6 ogniw VTECa 4600. Co prawda sam wystrugałem dla nich ładny koszyczek ładnie pasujący do kadłuba, niestety podobnie jak reszta aparatury mój pakiet przeleżał nieruszany w szafie i ogniwa zwyczajnie wylały. Z 6 ogniw nadaje się do użytku tylko 1. Wczoraj zacząłem szukać nowych ogniw i jest problem, bo praktycznie nic nie ma. Albo jakieś Lipole i spółka, albo całe pakiety. Czy można za rozsądną cenę jeszcze gdzieś kupić jakieś pojemne ogniwa NiMH czy pozostaje tylko zakup pakietu i jego rozwalenie?

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.