Jump to content

kojani

Modelarz
  • Content Count

    921
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

kojani last won the day on July 24 2012

kojani had the most liked content!

Community Reputation

70 Excellent

About kojani

  • Birthday 03/19/1955

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Nałęczów
  • Imię
    Stanisław

Contact Methods

  • GG
    14203

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Jest jeszcze jedna możliwość "importu" rysunku do CAD'a, ale zależy to od jakości rysunku. Jeśli masz rysunek dobrej jakości to można go importować do dxf'a, a następnie wczytać go do programu. Z reguły taki import jest obarczony różnego rodzaju "śmieciami" im lepsza jakość rysunku tym śmieci mniej. Ale wczytując taki rysunek na warstwę pomocniczą masz już elementy na których możesz bazować.
  2. To nie tak - nie próbuje deprecjonować, nie byłem w szpitalu nie widziałem, ale zdaje sobie sprawę, że jak na oddziale jest kilkadziesiąt osób i niewiele pielęgniarek to czasowo wygląda to mało ciekawie, nie mówiąc o tym, że takie klepanie to jest to fizyczna praca, a biorąc pod uwagę wasze "pancerze" mocno wyczerpująca.
  3. Pomimo, że pytanie było do Vipera to dołożę coś od siebie z uwagi na własne doświadczenia. W sumie Covid przechorowałem w 6 tyg, w domu - niby nie dużo. Ta relacja to jakieś mało pewne źródło (tym razem bez złośliwości). Pierwsze 8 dni maltretowała mnie gorączka 39 stopni. Teleporada z ośrodka zdrowia - pani doktor stwierdziła, że że może tak być do 12 dni! przepisała bardzo popularny trzydniowy antybiotyk. Następnego dnia temperatura spadła do ok 37 i tak się utrzymywała, nie miałem żadnych dodatkowych dolegliwości, jedynie nie mogłem spać, w sumie nie spałem ponad 11 dni. Pomimo spadku temperatury byłem kompletnie wykończony, córka od znajomych dostała namiar na lekarza pulmonologa który zajmował się covidovcami - udało mi się do niego dostać. Pierwsze pytanie - jak się czuję, czy nie mam problemów z oddychaniem. I moja odpowiedź, że jestem trochę osłabiony, ale nie mam deficytu oddychania. Po badaniu i prześwietleniu okazało się, że mam ciężkie obustronne zapalenie płuc. Płuca zajęte w ok 70-80%!!! Potem lekarz wytłumaczył jaki działa mechanizm - zapalenia płuc nie czujesz bo płuca nie są unerwione, A brak deficytu oddychania jest pozorny - organizm bardzo szybko adaptuje się do zmniejszonej wentylacji i tego nie odczuwasz, pomimo że faktycznie już się dusisz. Wysłanie w takim stanie chorego do szpitala jest w pewnym sensie loterią, bo faktycznie wdrożą leczenie i włożą do namiotu tlenowego, lub podepną pod respirator, ale z uwagi na brak wydolności służby zdrowia, nie zapewnią prostych ale bardzo niezbędnych - przy zapaleniu płuc - czynności, kilkukrotne oklepywanie pleców, dmuchanie w bałon, częsta zmiana pozycji - zupełnie proste czynności, ale wymagające czasu. Podsumowując byłem - jaki doktor określił - na limicie ok 24h, po ich upływie szansę były praktycznie zerowe. Podsumowując namawiam do szczepień - nie warto ryzykować.
  4. Wow.. Z niecierpliwością oczekuje na kolejne ciekawostki: - informację na temat możliwości wyposażenia SarsCov2 w AI W celu precyzyjnej przebudowy własnego aparatu genetycznego w zależności od regionu i nosiciela - możliwość przenoszenia w/w za pomocą chemitrails - powiązanie w/w z kryptowalutami w celu eliminacji zagrożenia zarażenia (oczywiście po dokonaniu opłaty) Nie wnioskuje o podanie źródeł w/w ciekawostek.
  5. Szczerze - trochę mi szkoda czasu.
  6. ☹️ Czyli jednak argument siły, a nie siła argumentów.
  7. Nie sądzę. Uważam, że w obu przypadkach jest szerokie pole do dyskusji, ale dyskusji merytorycznej. Jak podejrzewam nikt z naszego forum nie jest specjalistą z zakresy mikrobiologii czy genetyki, wiec siłą rzeczy argumentami mogą być tylko i wyłącznie opracowania naukowe RECENZOWANE, bo tylko takie zapewniają odpowiedni poziom pewności informacji. Oczywiście nie znaczy to, że nie można dyskutować o Amantadynie czy np. wpływie Covidu na leczenie raka, można ale trzeba mieć włączoną z tyłu głowy czerwoną lampę, iż są to tylko i wyłącznie dywagacje nie poparte rzetelnymi badaniami. To, że 20 osób po Amantadynie łagodniej przechodziło Covid o niczym nie świadczy dopóki nie zostanie to potwierdzone badaniami klinicznymi, bo może połowa z nich jadła równolegle natkę pietruszki, a pozostała piła wodę ze żródełka.... Problem polega na tym, że osoby mające odmienny pogląd (od większości) na skuteczność szczepień nie są w stanie przedstawić wiarygodnych źródeł naukowych (pomijam tłumaczenia typu mojej sąsiadki sąsiadki siostra wie na pewno...) Jestem nawet w stanie zaakceptować tłumaczenie typu: "bo mnie się tak wydaje - mam takie wewnętrzne przekonanie", z tym nie będę próbował dyskutować - można ostrożnie założyć, że są ludzie obdarzeni wyjątkowymi możliwościami. No, ale coś takiego tutaj nie padło, natomiast są podsyłane linki do albo niesprawdzalnych źródeł nie związanych bezpośrednio z tematem, albo luźno z nim związanych - takie krążenie dookoła przy zachowaniu wysokiej doskonałości tegoż krążenia. To że Patryka momentami nosi emocjonalnie, myślę, że jest zwyczajnie przyzwyczajony do przejrzystości argumentacji w dyskusji, a tej tutaj było niewiele. Ciebie Robert nie wkurzałoby gdyby ktos argumentował, że ziemia jest płaska bo on tak wie... a wszystkie inne prace naukowe to jedynie spisek?
  8. Nawet jeśli przyczyną śmierci był wypadek samochodowy? - wiem sprowadzam to do absurdu, ale podobnie jak TY.
  9. To nie kwestia wiedzy - tylko gustu, a o tym się nie dyskutuje ?
  10. Problemem jest tylko to, że nie do końca jest to praca naukowa. To jest preprint nie recenzowany - częściowy omawiany również tutaj: https://www.medonet.pl/koronawirus/to-musisz-wiedziec,szczepionka-mrna-przeciwko-covod-19-a-nasze-dna,artykul,74428373.html Ja też nienawidzę tego zielepactwa brrr...
  11. Jeśli dobrze zrozumiałem zaprezentowaną tu tezę, to w zależności od wielkości populacji mRNA może wystąpić zjawisko kreacji mechanizmu transkryptazy w tymże mRNA. Bardzo ciekawe, bo mRNA SARS-COV - 2 nie posiada takiego mechanizmu, chociaż - jak wspomniałaś mają go retrowirusy, tylko - za przeproszeniem - co ma piernik do wiatraka. Aż prosi się o inne przysłowie: "dziad o gruszce baba o pietruszce".
  12. Na bazie własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że twoja teza jest mocno ryzykowna.
  13. Niestety nie doczekałem do szczepienia i dopadł mnie (Covid) w wersji wyjątkowo ciężkiej - jak ktoś chce poznać moje przemyślenia na temat "pompowania", albo "zwykłej grypy" - to zapraszam na priv.
  14. Hehe, zbaczasz z tematu, odpowiedz jak czuje się sprzedawca
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.