Jump to content

Twardsze lądowanie Extrima.


Ghandi

Recommended Posts

;) Co tu duzo mowic, wulądował extrim na mordzie ;)

 

Napedzany ASP 12 pieknie sobie lata, mocy nie mial za duzo ale... spokojnie sobie radzil dzisiaj ( a wiec nieco wietrzny dzien). Latał, latał, dobre 10-12 minut latał az nagle kolega mowi - ląduj! w tej samej sekundzie kiedy uslyszalem ląduj zobaczylem ze ster kierunku lata jak szmata na wietrze.

 

W sumie gdybym na sile nie chcial wylaczyc silnika to bym spokojnie wyladowal bez najmniejszych strat. Niestety jednak na ulamek sekundy rzucilem okiem na aparature no i.. bylo juz za nisko ;) pacnąl w ziemie z ok metra? zreszta widok uszkodzen mowi sam za siebie - delikatnie skubniety ( ok 30 minut prac i model jak nowy).

 

zrobilem jedno foto, bo w sumie co tu ogladac ;)

 

kret1.jpg

 

 

Powody kraksy:

1. Uszkodzenie steru kierunku - prawdopodobnie : a. wysunal sie precik weglowy z mocowania na ogonie, b. uszkodzily sie zawiasiki ( cos a'la dyskietka). Moim zdaniem bylo tak - najpierw wypadl precik (moja wina bo nie zabezpieczyłem go odpowiednio) a potem odleciał ster kierunku od furgotania w prawo i w lewo.

2. Male doswiadczenie w obsludze mojego radia - rzadko korzystalem z guzika wylaczajacego silnik spalinowy wiec... musialem spojrzec na radio gdzie on sie znajduje, ten ulamek sekundy wystarczyl zeby model wyladowal... jak na foto.

 

Wnioski:

1. odpowiednio zabezpieczyc bowden przed podobnym wysunieciem.

2. przetrenowac wylaczanie silnika pod guzikiem.

3. nie kombinowac, najpierw wylądować a potem kiedy model będzie na ziemi spokojnie wyłączyć silnik.

 

oto koniec tej historii. Dla chętnych wykonam wiecej zdjec z masakry.

Link to comment
Share on other sites

Byłem, widziałem... Potwierdzam zeznania pilota :D

 

Ster kierunku wpadł w ciężki flutter - ale się trzymał. Zerwanie zawiasów nastąpiło prawdopodobnie już przy zetknięciu z matką ziemią.

 

Właściwie to może niepotrzebnie zawołałem "ląduj", bo wprowadziłem "nerwowość", a model bez steru kierunku był nadal sterowny. Na spokojnie to wystarczyłoby zdjąć gaz i wylądować gdziekolwiek.

 

Jak na względnie słaby napęd (ASP 12) to Extrimek latał całkiem nieźle - co prawda bez zapasu mocy, ale z dzisiejszym wiaterkiem sobie radził. To samo mogę powiedzieć o drugim modelu Ghandi'ego - Wicherku 10.

 

Pozdrawiam,

 

Michał

Link to comment
Share on other sites

Właściwie to może niepotrzebnie zawołałem "ląduj", bo wprowadziłem "nerwowość", a model bez steru kierunku był nadal sterowny. Na spokojnie to wystarczyłoby zdjąć gaz i wylądować gdziekolwiek.

Proponuje zmiane tematu na "jak rozbic model kolegi jednym slowem" :lol: :rotfl:

Co by nie mowic/pisac - skonczylo sie na strachu.

Link to comment
Share on other sites

Byłem, widziałem... Potwierdzam zeznania pilota :D

 

Właściwie to może niepotrzebnie zawołałem "ląduj", bo wprowadziłem "nerwowość", a model bez steru kierunku był nadal sterowny. Na spokojnie to wystarczyłoby zdjąć gaz i wylądować gdziekolwiek.

 

Jak na względnie słaby napęd (ASP 12) to Extrimek latał całkiem nieźle - co prawda bez zapasu mocy, ale z dzisiejszym wiaterkiem sobie radził. To samo mogę powiedzieć o drugim modelu Ghandi'ego - Wicherku 10.

 

Pozdrawiam,

 

Michał

 

spoko, jak mowie w momencie kiedy powiedziales "Ląduj!" to wlasnie sie zastanawialem co sie dzieje z ogonem :D gdybym glupio ni egapil sie w aparature to spoko bym wyladowal ;)

 

a co powiesz na zawis w wykonaniu by wicherek :lol:

 

wicherek 10 latal dzisiaj na os max 10 no i skubany szedl jak blyskawica ;) na tym napedzie wicherek wykonal petle, zawis na smigle :lol: istny szatan nie samolot ;)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.