Jump to content

Mały jacht dalekiego rejsu


Recommended Posts

Zachwycił mnie ten model swoim klasycznym kształtem, bo i piękna rufa konchowa i siodłowość pokładu i całość świetnie się komponująca a ponieważ widząc takie jachty czy prawdziwe czy modele tracę rozum, to skarbonka została rozbita i jest.

 

Tym bardziej, że Pelikan wycofał go z oferty a w czeskich sklepach już niedostępny http://www.sklep.modelarnia.pl/index.php?p5645,v60-irene-zaglowka-rc-pelikan

Na zdjęciach które Pelikan puścił w świat nadbudówka jest odwrotnie założona, ale ci co robią fotki mogą nie wiedzieć gdzie przód a gdzie piękny zresztą tyłeczek modelu ;-)

 

post-10282-0-84623000-1411726117_thumb.jpg

 

 

Do pełni szczęścia brakuje mu ożaglowania gaflowego, ale o tym pomyślę później.

Jakość wykonania, jak na produkcję masową znakomita, zresztą wiele mówi malutka nalepka na kartonie, że producent to Kyosho.

Model w zasadzie gotowy, trzeba dokupić tylko windę do żagla i 3,2kg ołowiu na balast.

 

post-10282-0-11284900-1411726251_thumb.jpg

 

Jako dodatkowe wyposażenie dostanie nadajnik Boscam Ts353 400mW i mini kamerkę bo ma pływać daleko poza zasięg wzroku sternika.

Mniej więcej tak będzie patrzył skipper

 

post-10282-0-30403100-1411726433_thumb.jpg

 

a żeby mu nie zabrakło prądu to zasilanie będzie na ogniwach Li-lion zrobionych osobiście

odbiornik Li-lion 3S 7000mAh poprzez bec

video Li-lion 3s 8550mAh

silnik Li-po 2s 4000mAh

Czyli dużo i lekko a zasięg linków rc i video przewiduję (sprawdzone) do około 1,5-2km od sternika.

Docelowo popłynie Szlakiem Drawy

 

Problemy mam dwa

1 Chcę puścić anteny Frsky wewnątrz metalowego masztu, razem z kabelkiem zasilającym światło topowe i nie wiem czy to dobry pomysł

2 Odciąg linki windy żaglowej chciałbym zrobić pod pokładem, ale otwór mały, paluchy już niezgrabne, może istnieje jakiś prosty sposób, zresztą pod pokładem jest stosunkowo mało miejsca bo w modelu jest wlaminowana druga wkładka tzw podwójna dno przez co ma zęzę, więc o nieszczelność łączenia pokładu z kadłubem nie ma się co martwić, teoretycznie

do elektroniki nie powinna się dostać ani kropla.

Widok na silnik i otwartą zenzę czekająca na balast

 

post-10282-0-63214400-1411726698_thumb.jpg

 

W pierwszy rejs ruszy w przyszłym tygodniu myślę, że przy tym kształcie kadłuba i odpowiednim trymie żagli na kursach ostrych do półwiatru włącznie powinien iść sam, ale pożyjemy to zobaczymy, zresztą podgląd odpowiedniego wybrania żagli mam zapewniony :-)

 

a zwał się będzie Joshua

Kilka fotek

post-10282-0-95851200-1411726964_thumb.jpg

 

post-10282-0-92063200-1411727218_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

1 Chcę puścić anteny Frsky wewnątrz metalowego masztu, razem z kabelkiem zasilającym światło topowe i nie wiem czy to dobry pomysł

Jesli aktywny odcinek anteny ma sie znajdowac w aluminiowej rurce, to chyba nie jest specjalnie dobry pomysl.

 

2 Odciąg linki windy żaglowej chciałbym zrobić pod pokładem, ale otwór mały, paluchy już niezgrabne, może istnieje jakiś prosty sposób, zresztą pod pokładem jest stosunkowo mało miejsca

A jaki ma byc sposob prowadzenia szota? Zamkniety, czy otwarty? Dysponujesz jakim rysunkiem z instrukcji?

 

Model spory, wiec i winda nie powinna byc zbyt slaba. Jesli nie chcesz zbyt mocno wpedzac sie w koszty, proponuje chinska Eurgle w wersji "pseudocyfrowej". Jest tania, mocna, nawet stosunkowo szybka i jakosciowo nie taka tragiczna. Po wstepnej inspekcji powinna nie sprawiac niespodzianek. Ma jednak jedna wade - nie posiada BEC i trzeba to rekompensowac w inny sposob.

 

Bo nastepny stopien jakosci to juz niestety Regatta od Graupnera (ponad sto Euro).

Link to comment
Share on other sites

Odcinek aktywny 35mm będzie na topie masztu, tylko przewody antenowe chcę poprowadzić wewnątrz razem z kablem

zasilającym (skrętka do serw)i czy to w tej metalowej rurze nie będzie powodować zakłóceń, ew myślałem o rurce

termokurczliwej.

Planów i rysunków nie ma, nie ma nic też w necie, ale chcę prowadzenie szota grota zrobić otwarte bezpośrednie

z windy poprzez prowadnicę z linek, dokładnie tak jak ma Victoria, natomiast z fokiem jeszcze będę kombinował

bo założone jest bezpośrednie wyjście z pokładu (niestety haczy) a w nadbudówce przykrywającą windę są otwory

do systemu zamkniętego, ale nie chciałbym mieć na pokładzie żadnych linek.

 

post-10282-0-16694500-1412014404_thumb.jpg

 

Windę założyłem już HS-785HB - pasuje idealnie balast wsypany, jutro pierwszy rejs z wyposażeniem tak na szybko skleconym.

 

Paweł, mnie też poniosło i przez jakiś czas będę mówił na chleb "byb" a na bułki "ptopty"

ale nie żałuję, najwyżej schudnę ;-)

Link to comment
Share on other sites

Daj jeszcze zdjęcia całości...

 

Rozumiem, że za te ponad tysiąc kupujesz kadłub z pokładem, galanterię i silnik, masz, żagle i inne takie? Z czego są żagle? Masz plastikowy? Opisz jak możesz ajdokładniej, bo tak mi się podoba że wciąż mnie nosi :)

Link to comment
Share on other sites

Kupujesz gotowca, nic nie sklejasz, brak tylko windy i balastu, regulator ma wodoodporny można go włożyć pod wodę.

Tu jedyny jaki znalazłem opis http://rc-modely.heureka.sk/pelikan-v60-irene-motorova-plachetnice/specifikace/#text i jedyny film https://www.youtube.com/watch?v=MV0t_G1gl0o poza tym nic, jakby tajna militarna produkcja.

Dzisiaj miał być wstępnie opływany ale chyba jakieś fatum bo flauta a od czerwca w mojej okolicy wiało non stop również w nocy. Jak jest dzień na latanie to mi się zachciało żeglować:-(

Maszt ma aluminiowy z likszparą a grot z jakiegoś sztywnego dakronu z plastikowymi pełzaczami

więc od razu wylaubzegowałem to

 

post-10282-0-82418900-1412078147_thumb.jpg

 

 

i grot został wciągnięty po ludzku, czyli fałem

 

post-10282-0-52002400-1412078250_thumb.jpg

 

oczywiście od razu mi przyszło do głowy co by go nie opuszczać zdalnie do jakiegoś Lazy Jacka z możliwością refowania ale o tym pomyśle później;-)

Decyzja co do prowadzenia szotów zapadła, będzie tak jak w prawdziwym, szot grota na mosiężnej prowadnicy a fok by zachować "prawdziwość" zrobię samo-zwrotny wybierany jednym szotem, czyli

tak jak jest w modelach, tylko będzie chodził na prowadnicy.

Na fotce prowadzenie grota na tymczasowej "szynie" ale mniej więcej tak to będzie wyglądać,

oczywiście z dużym zakresem regulacji, jak wspomniałem Joshua ma płynąc sama.

 

post-10282-0-51218700-1412079048_thumb.jpg

 

Im więcej przy nim-niej grzebię tym bardziej :-)))

Link to comment
Share on other sites

 

Kadłub laminat, z wkładką laminatową, między nimi podobno pianka która zapewnia niezatapialność przez to trochę mało

miejsca żeby włożyć jakiś aku żelowy, dodam że laminat jak dzwon, porównując z tymi modelami które miałem, również dwa z Kiosho to ...nie ma porównania inna klasa, inny świat ( ale to mówi zakochany;-) ) Pokład sklejka.

Link to comment
Share on other sites

...chcę prowadzenie szota grota zrobić otwarte bezpośrednie z windy poprzez prowadnicę z linek, dokładnie tak jak ma Victoria, natomiast z fokiem jeszcze będę kombinował bo założone jest bezpośrednie wyjście z pokładu (niestety haczy) a w nadbudówce przykrywającą windę są otwory do systemu zamkniętego, ale nie chciałbym mieć na pokładzie żadnych linek.

Oj, albo ja nie rozumiem Twoich zamiarow realizacji prowadzenia szotow, albo Ty nie rozumiesz, o co ja pytalem. I jak tu cos doradzic? Okreslenie "system zamkniety" nie oznacza, ze mechanizm wybierania szotow zamkniety jest we wnetrzu kadluba.

 

Tutaj masz schemat systemu zamknietego:

http://www.schiffsmodellbauwerft.de/Bilder/Thumbnails/Segelschiffe/Schotenansteuerung%20unter%20Deck/Umlaufschot/1999999_1040161.png

Linka prowadzaca szoty tworzy zamkniety obieg - z jednej strony odwijana jest z bebna windy, przechodzi przez blok i z drugiej strony jest na ten beben nawijana. Stad bierze sie nazwa systemu. Zaleznie od potrzeb system zamkniety mozna umiescic zarowno wewnatrz kadluba, jak na pokladzie.

 

Natomiast w systemie otwartym linka prowadzaca szoty jest jednym koncem zamocowana go gumy, a drugi nawija sie na beben. System bardzo prosty, ale tutaj winda musi pokonac dodatkowo rosnaca w miare nawijania sile naciagu gumy.

 

Tak na wszelki wypadek dodam, ze bezposreniego nawijania szotow na beben windy stosowac sie nie powinno. A to dlatego, ze tp na pozor najprostsze rozwiazanie sprzyja zaplataniu sie szotow.

 

Poniewaz pisales wczesniej o braku miejsca w kadlubie, pozwole sobie teraz do tego nawiazac: w systemie zamknietym stosuje sie dodatkowy, "wedrujacy" bloczek przy lince prowadzacej:

http://www.minisail-ev.de/mb/mb-02-03/mb-02-03-b06.gif

Takie rozwiazanie pozwala na dwukrotnie wydluzenie drogi szota w stosunku do ruchu linki prowadzacej. Rozpatrujac sprawe od "zadka" mozna w ten sposob dla potrzebnej drogi szota zmniejszyc o prawie polowe dlugosc linki prowadzacej, a tym samym wyraznie zmniejszyc odleglosc bebna windy od rolki koncowej, czyli takze wielkosc calego ukladu.

 

Teoretycznie istnieje mozliwosc uzycia dodatkowego bloczka takze w systemie otwartym, ale w praktyce rozwiazanie takie okazuje sie klopotliwe, gdyz lince prowadzacej trudno jest wowczas zapewnic wystarczajace naprezenie, co czesto prowadzi do zaplatania sie szota w dodatkowym bloczku. Dlatego wczesniej pytalem o wybrany przez Ciebie system prowadzenia szotow.

Link to comment
Share on other sites

Jarek, studiowałem rozwiązanie w/g tych schematów

 

post-10282-0-80560200-1412082553.jpg

 

post-10282-0-09565400-1412082578_thumb.jpgpost-10282-0-09565400-1412082578_thumb.jpg

 

ale ponieważ chce zrobić to jak najmniej skomplikowane chcę iść na to rozwiązanie którego nie polecasz czyli już nie prowadzenie szotów a same szoty bezpośrednio nawijane na bęben.

Zdaje sobie sprawę z ułomności tego rozwiązania, bo to ładnie działa gdy trochę wieje i żagiel sam napina szoty gdy luzuje je winda a gdy wiatru mało to już tak różowo to nie wygląda, ale windy

zabudowane takie jak ma Joshua nie powodują już spadania linek z bębna

Tu kolejny przykład

 

post-10282-0-18375100-1412083508.jpg

 

w tym przypadku może nastąpić tylko zacięcie które usuwa się szarpnięciem linki.

 

Dlaczego wybrałem ten bardziej zawodny system? bo Joshua nie będzie pływać po np Trójkącie Olimpijskim i robić dziesiątków zwrotów tylko przed nim długa droga a ilość halsów to 2-3

na odcinku wielu, wielu kilometrów przy zachodnim wietrze (znam ten akwen)

Link to comment
Share on other sites

 

Stawianie oczywiście może być kłopotliwe, chociaż przy lekko chodzących pełzaczach i w łopocie, kto wie ale bardziej zależałoby mi na możliwości zrzucenia grota do Lazy Jacka i płynięciu na samym foku z wiatrem, ale o tym pomyślę później.

Dodam tylko, że podchodzę do tego nie jak do kolejnego modelu jachtu żaglowego tylko jak do tego prawdziwego żeglarstwa,

chociaż nie wiele się różnią ;-)

Link to comment
Share on other sites

Przy takim jachcie rzeczywiście niewiele...

Leniwy Jacek wiszący smętnie przez cały rejs jakoś mi się nie podoba. Trzeba by wykombinować jakieś rolowanie go, ale to już jest poza moją wyobraźnią na ten moment. Samo zrzucenie żagli jednk byłoby super - od brzegu odpływam na silniku, żegluję, a potem zrzucam szmaty i na silniczku dopływam do brzegu. 

A powiedz jeszcze - fok chodzi na raksach? Jak jest mocowany? 

 

Zastanawiam się jeszcze - dałoby się jakoś wykorzystać wnętrze kabiny? Jakieś światełko, zasłonki w oknach? Czy bez szans?

Link to comment
Share on other sites

Paweł z tym leniwym Jackiem tak mi się tylko nasunęło na myśl gdy zobaczyłem jak można w tym modeliku stawiać grota a zrzucenie było by proste, wystarczył by kontrafał na mocnej gumie i zdalne odknagowanie fału grota a do LJ nie potrzeba kieszeni z materiału wystarczy 4-6 linek

przypiętych pod salingiem i do bomu, więc sprawa jest prosta jak drut.

Coś takiego nie wchodzi w rachubę

 

 

żebyście mnie nie podejrzewali o wydziwiania, nic z tych rzeczy.

Fok wisi tradycyjnie, na bomie jak modelach rc

Kabina przykrywa windę żaglową ale dla chcącego nic trudnego;-)

 

post-10282-0-23381800-1412092085_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Przemku, zaciac sie tam (mam na mysli beben windy) wiele nie powinno. Predzej szot moze sie we wnetrzu kadluba gdzies zaplatac wzglednie zahaczyc. Ale temu da sie przynajmniej czesciowo (czesciowo, gdyz nawet jesli we wnetrzu wszystko bedzie chodzilo jak po massle, takie niebezpieczenstwo stwarzaja na pokladzie wszelkie nadbudowki i inne detale) zaradzic - w newralgicznych miejscach mozna szoty poprowadzic w teflonowych rurkach uzywanych w modelach lotniczych jako prowadnice ciegien steru wysokosci i kierunku. Takie rurki daja sie latwo wyginac, umozliwiajac prowadzenie szota po luku. W teflonie opory tarcia nie sa az tak wielkie. Niektorzy nawet robia w ten sposob cos w rodzaju slizgowych bloczkow o stosunkowo niewielkim promieniu luku...

Link to comment
Share on other sites

 

Kombinowaliśmy Jarek jak konie pod górę a tymczasem rozwiązanie jest najprostsze z możliwych, wyjąłem linki spod pokładu i teraz wychodzą przez otwory w kabinie bezpośrednio na bomy, nic nie haczy, o nic nie ociera, chodzi leciutko. Prościej już nie można, a co proste to niezawodne ;-)

 

 

post-10282-0-44614800-1412184150_thumb.jpg

 

Ponieważ moje zdolności manualne maleją w wyniku postępującej choroby i mam problem z włożeniem wtyczek do odbiornika, zrobiłem całą elektronikę wyciąganą spod pokładu.

 

post-10282-0-93497500-1412184401_thumb.jpg

 

 

Jest przylepiona do pianki, żeby się nie przemieszczała leży na kawałku maty anty-ślizgowej

a w razie dostania się wody będzie sobie pływać.

Tylko kolejny dzień bez wiatru #!!##!!.

Link to comment
Share on other sites

No to Joshua sobie popływała i pokazała przy okazji co trzeba poprawić.

1 Mocowanie sztagu przykręcone do sklejki na pokładzie, o mały włos się nie wyrwało, więc zostanie przesunięte do przodu i przykręcone do kadłuba, a przesunięte bo fok lubi się haczyć.

2 Brak odpływów wody z pokładu powodował przeciekanie do zęzy, a gdy była pełna (około 1,5l) dostała się do "drugiego kadłuba" i gdyby elektronika nie była pływająca to szlak by ją trafił. Na filmie widać ile wody wiozła.

 

 

Odpływy wody zrobię a łączenie pokładu z burtą chcę uszczelnić klejem polimerowym, ale może ktoś zna lepsze rozwiązanie?

 

Jeszcze fotka: Joshua na wodzie podczas ustawiania balastu, ostatecznie dostała trochę więcej na rufę.

 

post-10282-0-12049900-1412760623_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Straszny sztorm, wodą chlapie jak cholera :)

 

Trochę lipa z tą wodą. Ja bym zrobił to na zasadzie małych otworów w które wsadzam przycięte metalowe tuleje, które dodają do mocowania serw. wklejone w otwór powinny fajnie wyglądać, raczej nie zardzewieją, a tako otwór (przynajmniej z zewnątrz) będzie wyglądał estetycznie

Link to comment
Share on other sites

Już "zwinąłem" synowej :-)

 

post-10282-0-20347800-1412762029_thumb.jpg

 

 

cyt: Rety, jak planujesz rejsy FPV to bez kompasu się nie obędzie. Zabuduj coś w zasięgu wzroku. Buja jakby było z 7°B Obserwacja widnokręgu wykluczona."

 

Było 4-5B, ale tam gdzie pływałem było mniej i kręcił, druga kamerka będzie nad salingiem, a ponieważ weekend ma być ciepły to muszę się wyrobić do piątku.

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.