Jump to content

Poczta Polska czyli jak uszkodzić paczkę z napisem ostrożnie


chomiq

Czy zrezygnujesz z usług Poczty Polskiej jak tylko rynek usług pocztowych zostanie uwolniony i wejdą na niego konkurencyjne firmy?  

67 members have voted

  1. 1. Czy zrezygnujesz z usług Poczty Polskiej jak tylko rynek usług pocztowych zostanie uwolniony i wejdą na niego konkurencyjne firmy?

    • Tak, tylko na to czekam
      43
    • Prawdopodobnie będę korzystał również z innych firm
      20
    • Raczej nie, choć czasem może coś wyślę w innej firmie
      3
    • Nie, kocham Pocztę Polską i będę jej wierny aż do jej śmierci
      4


Recommended Posts

Nie wiem czy to najlepsze miejsce na tego typu wpis... wiem, ze ten wątek pojawiał się już kilkukrotnie, ale tak jestem wk*****ny że muszę wam pokazać do czego jest zdolna ta prehistoryczna instytucja...

 

Od jednego z forumowiczów zakupiłem model "Grot" prod. Adama Siamy. Model w okazyjnej cenie, do rekreacyjnego latania... wszystko było by super gdyby nie Poczta Polska :evil:

 

Wiec może od początku.. W poniedziałek otrzymałem awizo, będąc cały czas w domu.. myślę - leniwy ten listonosz. Idę ma pocztę dziś rano żeby odebrać wytęskniony model, a Pani na poczcie daje mi jakiś druk do podpisania, że niby zapoznałem się z protokołem uszkodzenia paczki. Myślę.. pewnie jakieś przetarcie lub coś podobnego. Po podpisaniu przyniosła mi ją... a na niej 3 dziury (większa widoczna na fotkach), rozdarty papier :shock: - fotki poniżej.

 

album_pic.php?pic_id=666

 

album_pic.php?pic_id=667

 

album_pic.php?pic_id=668

 

* Pani mówi do mnie: - "...że paczki mogę nie przyjmować.."

* Ja do niej, że - ".. jak mam nie przyjmować jak za coś zapłaciłem i przecież pisze na paczce ostrożnie, więc powinni ostrożnie się z nią obchodzić a nie robić w niej dziury!"

* Ona - "... widocznie była słabo zapakowana ..."

* Ja - "... jeśli wg. was była słabo zapakowana, to po jaką cholerę ją przyjmowaliście, jeśli nie jesteście w stanie zagwarantować że dotrze bezpiecznie do adresata. Przecież chyba jest jakiś powód, ze nadawca zdecydował się umieścić na paczce 20 naklejek OSTROŻNIE? Może przesyłka jest delikatna..?"

* Ona na to, że ew. - " ... mogą komisyjnie otworzyć"

* A ja się zapytałem - " i co wtedy?"

* Ona - ".. będą podstawy do odesłania paczki..."

(czytaj: to i tak nie będzie nasza wina i przesyłka wróci do nadawcy jeśli okaże się że jest uszkodzona, ale przynajmniej będziesz widział co jest w środku ;p)Ponieważ kolejka na poczcie sie wydłużała, a ja nie miałem czasu na dyskusje z Panią która co najwyżej może pieczątkę przybić, zabrałem paczkę do domu modląc się, żeby zawartość przetrwała dzięki ogromnej ilości gazet jaka była w środku.

 

A w środku:

 

album_pic.php?pic_id=669

 

album_pic.php?pic_id=670

 

album_pic.php?pic_id=671

 

Niestety zdjęcia nie oddają szczegółowych mikro pęknięć i pęcherzy które powstały w skutek naprężeń...

 

Uszkodzenia:

* statecznik poziomy zmiażdżone oba końce, zawias (laminatowy) odszedł od rdzenia..

* mikropęknięcia przy kabince

* skrzydło wgniecenie na natarciu (nie można go odgiąć ;-( )

 

P.S. czekam na wasze komentarze i porady, co mam z tym robić (jak załatwić sprawę z Pocztą Polską?

Link to comment
Share on other sites

No, ładnie potraktowali paczkę!

Ja mam nauczkę, żeby takie sprawy załatwiać tylko poprzez odbiór własny. Inna sprawa, że według mnie model nie był niestety solidnie zapakowany.

Jak ciekawostkę dodam, że ktoś mi przesłał pocztą 1,5 metrowy płat dlg zawinięty w papier pakowy :shock: - oczywiście został złamany. Aczkolwiek ostatnio otrzymałem pocztą posklejanego Extrima i wszysko ok ;D. Tym razem jednak model był spakowany solidnie - 2 lub nawet 3 warstwy tektury.

 

PP jest dla mnie oczywiście dinozaurem skazanym na zagładę :evil:

Link to comment
Share on other sites

Jesli podpisałeś protokół szkody to niestety ale musztarda po obiedzie . Gdybyś :

-nie odebrał modelu mając kontakt ze sprzedającym/nadawcą

- paczka jest nadana jako wartościowa (ubezpieczona)

można poczcie zrobić dym wskazując na :"ubytek oraz uszkodzenie zawartości paczki"

Temat doskonale sprawdza się nie tylko na poczcie ale w przypadku firm kurierskich jednak szczególy na pw .

W tej konkretnej sytuacji trzeba już chyba kogoś bieglejszego w prawie ale jeśli przesyłka jest odebrana z poczty to cos czuję ze "po ptakach ".

Swoją drogą niepodpisujemy żadnych dokumentów zanim nie przeczytamy całości oraz nie zapoznamy się ze sprawą.

W podobny sposób próbowano na policji wkręcić kolegę któremu skradziono auto - były dane dokumenty do podpisu że odzyskano skradziony pojazd i jest on do odbioru na parkingu policyjnym . Na miejscu probowano zmusić go do podpisania protokołu odbioru ale niezezwalano na oględziny . Niezgodzilismy się co jak sie okazało było zbawienne - pojazd był rozkradziony z wyposażenia o czym w protokole nie było mowy - był za to wpis -pojazd kompletny ....

Link to comment
Share on other sites

Pewnie już po ptokach, macie rację. Szkoda mi tylko czasu jaki będę musiał poświęcić... jutro chciałem polatać, a tak lipa. Może mi ktoś doradzi jak naprawić skrzydło i stateczniki? laminatowa powierzchnia w niektórych miejscach odeszła od rdzenia i porobiły się pęcherze.

 

Utopia, w razie dochodzenia swoich praw na PP, będę pisał na PW o poradę, ok?

P.S. Ciekawy motyw z policją... kiedyś słyszałem coś podobnego.

Link to comment
Share on other sites

Pęcherzyki najlepiej naprawić w taki sposób:

rozrabiasz żywicę, i wstrzykujesz ją w pęcherze za pomocą strzykawki z igłą a potem dociskasz. Docisk najlepiej przez grubą folię na to gąbki pomiędzy dwoma deskami. Jeśl nie naciągniesz skrzydła to wytnij ten kawałek, wklej klocek z styroduru i za laminuj dociskając jak jak pisałem wcześniej. Kadłub można podkleić od środka tkaniną węglową lub szklaną. Statecznik najlepiej nowy kupić ale jeśli chcesz naprawiać to najpierw rozprostuj go, potem połóż na to szkło, wstrzyknij żywicę tam gdzie odeszła tkanina i na to gruba folia i znany już docisk.

Link to comment
Share on other sites

Utopia, w razie dochodzenia swoich praw na PP, będę pisał na PW o poradę, ok?
a to żeby napisać PW trzeba miec pozwolenie? :wink:

Wiem że Tobie nie jest do śmiechu ale jakoś tak mnie to naszło

z rozmowy z sąsiadką (pracownica PP) wynika że baba w okienku poleciała sobie z Tobą w (cenzura) . jeśli poczta przyjmuje przesyłkę to jest to jednoznaczne że przesyłka spełnia wewnętrzne wymagania oraz wypełnia warunki przesyłek na zasadach ostrożnie. Czyli po naszemu -biorą za to pełną odpowiedzialność .

Swoją drogą kłania sie federacja konsumenta . A na zachowanie pracownicy można by złożyc skargę u naczelnika bo spychanie odpowiedzialnosci na odbiorcę czy nadawcę jest ewidentną próbą uniknięcia ewentualnych roszczeń .

Tajemnicą poliszynela jest wewnętrzne rozporządzenie w którym nakłania sie pracowników do utrudniania klientom dochodzenia roszczeń .

Mi uszkodzone przesyłki obsługiwał adwokat niestety już ŚP a potrafił wydoić zdrowo ..

Teraz ubezpieczam wszystko i to "nadwymiarowo" a jak coś nieteges z przesyłką odbiorca wie- nie odbierać nic nie kwitować....

Link to comment
Share on other sites

kiepsko zapakowany byl, nie takie modele wysylalem i mi przysylano i nigdy nie bylo problemu. A zgodnie z obowiazujacym prawem za dostarczenie towaru odpowiedzialny jest sprzedajacy.

 

No dobra, ale to nie zwalnia PP z wypełniania swojej pracy w sposób prawidłowy ! [ no chyba ze takie traktowanie jak powyzej jest prawidlowe w domniemaniu PP ]

 

Nie raz spotkałem się z podejsciem bardzo irytującym....

 

Ale też spotkałem się z bardzo miłym podejsciem pracownika [ byłem w szoku ze tak miło można wysłać paczkę - na prawdę osłupiałem ]

 

Ale - niestety smutna prawda jest taka - jak sami nie zadbamy o porządne zapakowanie przedmiotu - zazwyczaj konczy się to w taki sposób jak klegi "chomiq" [ smutne bo przecież płacimy za to cholerne OSTROŻNIE do jasnej ciasnej !! &$#@^&% ]

 

Póki co CZEKAM CZEKAM i jeszcze raz czekam na konkurencję - która bedzie wiedziała co oznacza słowo OSTROŻNIE !

 

PS. Raz poczta zgubila mi paczkę... oczywiscie reklamowalem i odzyskalem [ o dziwo 70% wartości paczki - CUD ! ]

 

 

Życzę wytrwałości...

Link to comment
Share on other sites

Póki co CZEKAM CZEKAM i jeszcze raz czekam na konkurencję - która bedzie wiedziała co oznacza słowo OSTROŻNIE !

Obawiam się, że nie tak szybko się doczekamy.

A odnośnie paczek to wysyłałem sporo różnych poskładanych modeli w dość dużych pudełkach i zawsze wszystko dochodziło w całości. Natomiast wysłany kurierem motoszybowiec z wyraźnym oznaczeniem "ostrożnie" został uszkodzony. Generalnie paczka musi być solidna i dobrze chroniąca zawartość aby zminimalizować ryzyko uszkodzenia, nie ma co za bardzo ufać firmom przewozowym.

 

Co do ew. roszczeń w stosunku do Poczty to po odbiorze są marne szanse wywalczenia czegokolwiek tym bardziej, że podpisałeś papier. Z tego co wiem w takim przypadku to tylko komisyjne otwarcie i sprawdzenie zawartości.

Link to comment
Share on other sites

Rafal B. - dzięki za informację, "pomógł" wędruje do Ciebie. A co myślisz o użyciu zamiast żywicy kleju C.A. do styro?

 

wgniecenie na skrzydle spróbuj żelazkiem , zmocz szmatę i w miejscu wgniecenia jezdzij żelazkiem przez tą szmatke, powien sie styrodur podnieść.

 

Na jaką temperaturę ustawić żelazko?

 

A odnośnie paczek to wysyłałem sporo różnych poskładanych modeli w dość dużych pudełkach i zawsze wszystko dochodziło w całości. Natomiast wysłany kurierem motoszybowiec z wyraźnym oznaczeniem "ostrożnie" został uszkodzony. Generalnie paczka musi być solidna i dobrze chroniąca zawartość aby zminimalizować ryzyko uszkodzenia, nie ma co za bardzo ufać firmom przewozowym.

 

Też wysyłałem kilka modeli (shockflyer) i na szczęście dochodziły do kupujących bez uszkodzeń, a tu jak na złość... jak raz sam coś kupię to ZONK..

Link to comment
Share on other sites

chomiq, co do CA to nigdy się nie bawiłem klejem do styro i nie testowałem takiego sposobu naprawy. Możesz przetestować na jednym pęcherzyku, ale bierz pod uwagę, że docisk powinien być taki by się CA do niego nie chwycił. Dlaczego? otóż jak się dokładnie przyjrzysz to zobaczysz, że struktura ma dziurki i przez nie wycieknie CA bo jest rzadki.

 

Co do wgniecenia to jeśli mowa o tym co na skrzydle jest pokazane to nie wiem czy żelazko pomoże. O żelazkowej metodzie słyszałem ale do usuwania wgnieceń powstałych np przez wciśnięcie palcem. Nie wiem czy uda się tak duży obszar przywrócić do stanu pierwotnego. Ważne w każdym bądź razie jest by ta szmata była mokra bo to głównie para wodna przyczynia się do "prostowania".

Link to comment
Share on other sites

temperatura jak najmniejsza możliwa aby po 2-5 sec po doscisnieciu było widać parę wodną, nie trzymać za długo bo można przepalić styrodur. Naprawiałem tak swojego lidera po "zderzenie podczaz rzutu" z węglowym "liderem Next ok.350g". Po wypadku wznios 0 st, i załamania na skrzydle, po wyprasowaniu prawie zniknęły wystarczyła 1 warstwa tkaniny 33 i skrzydło kamień, on w węglówce miał natarcie tak jak ten Grot , warto spróbować naprawdę działa!

Tak to wygląda po naprawie, przed naprawde strasznie niestety nie mam fotek.

album_pic.php?pic_id=674

Link to comment
Share on other sites

A no ważyła troszkę :wink: Już nawet nie sama konstrukcja ale fakt że w środku było mnóstwo pianki i innych zabezpieczeń powodował że nie miało prawa się nic uszkodzić...a nie jakieś gazety na tak delikatny model...

Link to comment
Share on other sites

kill3ro92 dostajesz ode mnie "pomógł". Twój sposób naprawdę działa. Położyłem na zagięte miejsce mokrą ściereczkę i prasowałem kilkanaście razy po 5s. Wgniecenie wyprostowało się w 90% wiec jest dobrze. Fotki postaram się wstawić wieczorem.

 

Zamiast żywicy do naprawy uszkodzonych miejsc użyłem C.A. do styro. Efekty są zadowalające. Powłoka może nie jest tak gładka jak przy użyciu żywicy (nie da się używać folii, bo klej od niej nie odchdzi), ale poklejenie miejsc złamania zajęło mi tyko 60 minut i będę mógł polatać modelem na weekend.

 

Szkoda tylko, że model nie wygląda już tak ładnie jak na początku. Na pewno miejsca złamań będą osłabione.. ;-(

 

Dziękuję za pomoc, dzięki wam naprawy się udały.

 

A tak na przyszłość to pewnie będę chciał kupić jakiś model DLG. Może ktoś z was zajmuje się robieniem takich model lub będzie miał na sprzedaż jakiś w dobrej cenie.

Link to comment
Share on other sites

Ja jeszcze nigdy paczki uszkodzonej nie dostałem, ale czekanie na łaskawego pana listonosz 2 tygodnie bywa irytujące ;]. Jakbym dostał model w takim stanie, jak chomiq, to bum panią z okienka udusił za pomocą tej szczeliny, którą podaje się koperty i druczki :P.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.