Skocz do zawartości

CrazyTomas

Modelarz
  • Postów

    225
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

18 Good

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Gdynia
  • Imię
    Tomasz

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Chodzi o SkySurfera
  2. I latał poprawnie w stanie jak z pudełka ?
  3. CrazyTomas

    Home made RC

    Jak widzę Twoje płytki, to jakbym swoje widział. Robiłeś grafionem i farbą nitro, czy już w czasach kiedy można było kupić specjalne markery?
  4. Miło to słyszeć, mamy punkty styczne. Też uważam klasyczne konstrukcje za ciężkie i przesztywnione. Ale nie mam styczności z konstrukcjami jak piszesz wyczynowymi, czyli bardziej elastycznymi. Jak to się zachowa w typowej sytuacji "cyrkiel na kartoflisku". Czy rozleci się na milion kawałków, czy przeciwnie ugnie się i wytrzyma.
  5. A może podświadomie przesztywniamy nasze modele (co odbywa się kosztem masy). Sam się biję w piersi. Zastąpiłem np. jako dźwigar listwę sosnową dwuteownikiem z balsy. Działa ok, zysk na masie okazał się symboliczny, za to ego budowniczego dopieszczone na maxa.
  6. Oj Patryku! Jestem starym (niestety nie tylko w przenośni) nawigatorem, do tego jeszcze zajmuję się astro, więc kątomierz mam gdzieś tam wbudowany w głowie. To nie było 0,1 stopnia tylko co najmniej 3.
  7. A czy nie jest tak, że skrzydło i tak będzie miało wznios. Chyba że jesteśmy kosmitami którzy opanowali technologię ciał doskonale sztywnych. Ostatnio leciałem w jedną stronę Airbusem, w drugą Boeingiem. Miałem praktycznie to samo miejsce po LB trochę z tyłu za skrzydłem i ugięcie było konkretne.
  8. CrazyTomas

    Skysurfer

    Dziękuję za odpowiedź Kolego że ze Szkocji. Myślę, że te elementy takich zestawów są produkowane to, to tam. Potem ktoś to składa, do kartonu i do ludzi. Pewnie tutaj trafiły elementy stateczników podobne, ale po montażu jednak o te głupie 5 mm inne. Użytkownik kupując zestaw był przekonany że to lata samo. Dał przy starcie moc na 100 % i przyglebił tak jak ja, tylko że ja bez obrotów. Efekt - u mnie zero strat, u kolegi tak wgnieciony dziób, żebym nawet nie spodziewał. Co robić, jak napisał tow. Lenin. Myślę, że każdy początkujący pilot powinien przejść przez pewną sekwencję czynności. Pierwsze, na terenie typu trawa itp. sprawdzić, czy model prawidłowo szybuje bez napędu. Jak coś szybuje to i na silniku poleci. Przy okazji można zrobić korekty na trymerach, ale niewielkie, po mojemu tak ze 3 kliki, ma lecieć prosto w obu osiach. Potem dodawać przyszybowaniu pomału gazu, tak o 20 - 25 %. Powinien lecieć dalej, jak skręca to już wykłon silnika. Tu nie ma na skróty, takie próby to trwają ok. kwadransa, w Everett i Tuluzie też takie robią. Potem można latać ile baterie pozwolą.
  9. A czy masz już silniczki krokowe do napędu śrub pociągowych?
  10. CrazyTomas

    Skysurfer

    Przepraszam, ale dopiero teraz zobaczyłem temat. Sądząc z daty zakupu z pierwszego posta kupiliśmy z kolegą na tej samej promocji. 200 zł z dostawą z Czech, grzech było nie kupić SkySurfera 1400 w wersji pnp. Poskładałem, potestowałem na Ziemi. Wymieniłem śmigło z 5x5 na 6x4 bo na fabrycznym przy 3S regulator się strasznie grzał a na nowym już nie. Zmieniłem też mocowania ze stalowych śrub na nylonowe M5 skrzydło i M4 zespół stateczników. Dopiero w końcu sierpnia 2024 przyszła wena na ulotnienie. Pierwszy wypust i nos w ziemię, mimo że sc prawidłowy. Jako że było to u kolegi na EPPR 50 km od domu, to zastosowaliśmy dużą i ciężką podkładkę pod śrubę mocującą stateczniki, czyli przesunęliśmy SC do tyłu. To zauważalnie pomogło. Dopiero w domu przemyślałem problem i podłożyłem kawałek 5 mm depronu pod spływ statecznika poziomego (bez metalowej podkładki). Model momentalnie ożył i lata do dziś jak trzeba. Wniosek - to musiała być partia gdzie wymieniono formę wtryskową którejś części i dekalaż był nieodpowiedni - za mały. Pewnie stąd taka promocja.
  11. A wcale że nie nie tylko Norma Jean Baker. MM tylko myślała, że jak się podepnie pod produkcję obronną to jej pijar wzrośnie.
  12. Bloczek czy uszko to tylko kwestia oporów. Spójrz na plan. To czysta geometria. Bom foka ma 28 cm. Od stanu pełnego wybrania do wyluzowania potrzebuje 28cm x 1,41 (pierwiastek kwadratowy) czyli prawie 40 cm. Bloczek na końcu bomu działa jako tzw. blok pojedynczy czyli redukuje siłę x2 ale zwiększa ilość liny do wybrania też x2. Chyba żeby ten układ odwrócić. Tylko po co wtedy ten kielich w kokpicie. Muszem się z tym przespać.
  13. Obawiam się, że dużo dłużej. Chyba jeszcze z czasów sterowania nieproporcjonalnego.
  14. Ile lat mają te plany?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.