Skocz do zawartości

CrazyTomas

Modelarz
  • Postów

    296
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez CrazyTomas

  1. Jeżeli to nie jest naprawa doraźna na lotnisku, to Soudal D4 da radę, tylko trzeba przytrzymać szpilkami gumkami itp. bo się rozpycha.
  2. Gratulacje, wiem z innego forum. Oczywiście lepiej by było w 45-70, ale tak o amunicję łatwiej.
  3. Powiem Ci, jak sobie poradziłem. Zrobiłem z listew sosnowych 1x20 coś w rodzaju rury. Na rogach wzmacnianych listwą sosnową 1x1, w środku co 10 cm wklejone kawałki balsy chyba 1,5 mm dla utrzymania odporności na skręcanie. Na ogonie zespół stateczników. Poziomy 400 x 150, pionowy200 na 150. Depron 5 mm w ramkach z listewek 5x5. Na grzbiecie kawałek sklejki do którego można mocować skrzydło gumami. Z przodu wklejona śruba, taka zwykła. SC można regulować nakrętkami. Robisz skrzydło i puszczasz jak szybowiec na polu nad miękką trawą. Jak szybuje to poleci.
  4. No coś ty rocznik 1966. Nie rób sobie jaj.
  5. Też lubię książki jako książki, zwłaszcza że te WKiŁ są łamane na dwa a rysunki są często 2 strony dalej, więc papier praktyczniejszy. A Modelarz, początek artykułu na str. 3 trzy linijki, rozwinięcie na str 15 a rysunki na str 35, ot urok przydziałów papieru za PRL. Ale gdybym miał wszystko papierowe to: Niech śmiało pnie się do góry Budowla socrealizmu Mój Pałac Makulatury
  6. A nie lepiej żebym Ci pdf wysłał. Wiem jedenaste nie kopiuj.
  7. No to jak u mnie, następny co woli budować niż latać.
  8. Spunda 1984 rys. 2.26 i opis. Flybara używano bo jeszcze nikomu nie śniły się elektroniczne żyroskopy. GPS już był, ale top secret, handlówka używała systemu Decca.
  9. No to się mówi nie łąki nad Redą tylko Moście Błota. Jakoś się tam spotykacie? Radbym podjechać.
  10. Redę spenetrowałem spiningiem od Orla do ujścia. Łąk tam od groma. Można coś dokładniej?
  11. Irku, a gdzie latasz na co dzień? Bo ja też z Rumi, tylko chwilowo się przeniosłem, ale niedaleko bo na Górne Obłuże.
  12. Koledzy! Przewertowałem p. B. Spundę z 1976, 1984 i 1989 i dalej jestem ciemny. Flybar to jak rozumiem te pręty wystające z osi wirnika prostopadle do łopat (w lotnictwie mówi się łopaty w okrętnictwie skrzydła, paradoks). Są z reguły zakończone małymi skrzydełkami. Czy jest jakaś strona, może być nie po naszemu, co ten flybar robi. Czy lepiej z nim czy bez niego?
  13. Ad Mirolek, mają tkaninę 25g w Modelemax ale ma sprot prosty i jest luźno tkana, rozpada się od patrzenia. Ad RobRoy dzięki to chyba jest to. Przy okazji co oznacza np przy tkaninie 48g 24x18, pewnie ilość nitek na cm.
  14. Z zestawami z PRL może być różnie. A nie wpadł ci w oko taki tartak jak Pelikan. Sam robiłem. W zestawie jest wszystko, tylko pokrycie skrzydeł we własnym zakresie. Do RC tylko SK i SW. Podwójny wznios więc lata sam. Do tego od 2020 do dziś podrożał tylko o 60 zł.
  15. Film który kol. Konrad zaprezentował z tkaniną 21g mnie zadziwił. To jest tkanina. To co można kupić u nas, to strach kroić a nawet wziąć do ręki. Od patrzenia się rozłazi.
  16. Planowałem wzmocnienie depronu i zrobiłem próbki 1. Eze kote i tkanina szklana 25g 2. Eze kote i japonka 3. Vidaron niebieski ze szkłem(o połowę tańszy a z wyglądu i zapachu to samo, w smaku nie wiem). Mnie już próbki niepotrzebne. Daj adres na pw to Ci wyślę w kopercie bąbelkowej.
  17. Mnie też wstyd za wpis z 6 czerwca, że nie zakumałeś od razu o co chodzi. A własnym dzieciom wpajałem (córka zajęła się literaturą na poważnie) "Autor ma się męczyć tak długo, żeby Czytelnik nie musiał"
  18. SC jest zachowane z czego, z planu czy z prób szybowania. Bo plany, to jeden przepisywał, drugi digitalizował. W efekcie może być głuchy telefon i z "Ala ma kota" wychodzi "Ale mam kaca".
  19. Kolego z Krakowa. Mam taki głupi zwyczaj, że wątki w których się wypowiadam czytam od początku, na wszelki wypadek. Rada której udzieliłem była na zasadzie "czy wiesz że tego chcesz, czy robisz to dla idei napędu spalinowego". Druga część nie odnosiła się do mnie.
  20. Ja mam tu inną koncepcję. Wicherek do powiedzmy w wersji 25 czy inne trenerki górnopłaty był projektowany, żeby go można było spakować na rower, może nawet przytroczyć do siodła. Wtedy samochody, i to służbowe mieli głównie "odpowiedzialni towarzysze". Do tego serwo do lotek jedno, bo było wielkie, ciężkie i kosztowało pół pensji. Dzisiaj widzę skrzydło tej wielkości jako jednoczęściowe, po serwie na lotkę. Na dachu kadłuba półka ze sklejki powiedzmy 3mm wyażurowana. Mocowanie skrzydła: gumki, język ze sklejki plus nylonowe śruby. Zastrzały można zostawić "dla lansu".
  21. Jak rozumiem, model MUSI być spalinowy? Spoko, też tak kiedyś myślałem. Znajdź na śmietniku kawał solidnej dechy, zrób łoże dla spaliny i elektryka. Śmigło pewnie coś między 10x5 do 12x6. Odpal jeden i drugi...
  22. Właśnie że może, a nawet powinno. Mniej zapiaszczenia, uszkodzeń itp. Fakt. Wygląda gorzej jak stoi na Ziemi. Ale to są modele latające. Powinno się je oglądać z dołu.
  23. Coś widzę, ale daj pomyśleć.
  24. Pokaż zdjęcia żagli, zwłaszcza lików. Bo patentów na mocowanie do drzewcy jest bez liku. I nie chodzi o to czy Emma czy nie.
  25. Szymonie! Na chyba drugiej stronie albo końcu pierwszej tego wątku była mowa o pokryciu, ale się rozmyła. Co to jest czym kryjesz? Czuję przez skórę, że to by się lubiło z EzeKote albo Vidaronem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.