CrazyTomas
Modelarz-
Postów
233 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez CrazyTomas
-
Pietrku, zapłodniłeś mię intelektualnie. Dlaczego mamy w NATO amunicję 5,56x45 a nie 42 czy 47. Bo dwa pudełka wejdą idealnie w skrzynkę od .50BMG lub jak kto woli 12,7x99. Czyli tą samą skrzynką ogarniamy dwa naboje. 1080 szt. dzieląc na pudełka po 20 mamy (standardowy magazynek M16) 54. Czyli znowu dzielenie bez reszty. Czy ktoś napisał kiedyś historię logistyki wojskowej? Temat wydaje się nośny.
-
Na oko patrząc na taśmowane 100 sztuk .50 BMG?
-
Ala ja napisałem, że te koła są wg mnie za małe!
-
Pięknie. Do tego mocowanie skrzydła moje ulubione, samowyczepne. Ale koła. Gdyby były większe, to byś stracił na wadze kilka gram a uzyskał lepszą ochronę przed kapotażem. Przy elektryku pal diabli, ale przy spalinie robi się kosztownie. Chyba że latasz z asfaltu/betonu, wtedy nie było tematu.
-
Widzę, że nie jesteś nowicjuszem więc tylko się upewniam. Od czasu do czasu ważysz to co składasz?
-
Przepraszam, że dopiero teraz. Dlatego zwracałem uwagę na kable od myszek. Oczywiście firmowych typu Dell, HP, Logitech. One są projektowane właśnie żeby były odporne na wielokrotne zginanie. A kable LAN żeby położyć, przymocować i zapomnieć.
-
Seneca II. Czy to gotowiec (link jakiś), czy sam zbudowałeś. Jaka rozpiętość. Tak ogólnie to dwusilnikowiec na pierwszy model to tylko kłopoty.
-
Nic się nie martw. Z tego co widzę, to są diody 5mm. Nawet jak to są tzw. super jasne, to... kabel, który by się przepalił przy ich prądzie musiałbyś oglądać i co gorsza montować pod mikroskopem. BTW bardzo wdzięczne są kabelki wyciągnięte ze starych przewodowych myszek.
-
Sky surfer... Mam i ja
CrazyTomas odpowiedział(a) na Junior87 temat w Szybowce / motoszybowce piankowe
Chodzi o SkySurfera -
Sky surfer... Mam i ja
CrazyTomas odpowiedział(a) na Junior87 temat w Szybowce / motoszybowce piankowe
I latał poprawnie w stanie jak z pudełka ? -
Jak widzę Twoje płytki, to jakbym swoje widział. Robiłeś grafionem i farbą nitro, czy już w czasach kiedy można było kupić specjalne markery?
-
Miło to słyszeć, mamy punkty styczne. Też uważam klasyczne konstrukcje za ciężkie i przesztywnione. Ale nie mam styczności z konstrukcjami jak piszesz wyczynowymi, czyli bardziej elastycznymi. Jak to się zachowa w typowej sytuacji "cyrkiel na kartoflisku". Czy rozleci się na milion kawałków, czy przeciwnie ugnie się i wytrzyma.
-
Dziękuję za odpowiedź Kolego że ze Szkocji. Myślę, że te elementy takich zestawów są produkowane to, to tam. Potem ktoś to składa, do kartonu i do ludzi. Pewnie tutaj trafiły elementy stateczników podobne, ale po montażu jednak o te głupie 5 mm inne. Użytkownik kupując zestaw był przekonany że to lata samo. Dał przy starcie moc na 100 % i przyglebił tak jak ja, tylko że ja bez obrotów. Efekt - u mnie zero strat, u kolegi tak wgnieciony dziób, żebym nawet nie spodziewał. Co robić, jak napisał tow. Lenin. Myślę, że każdy początkujący pilot powinien przejść przez pewną sekwencję czynności. Pierwsze, na terenie typu trawa itp. sprawdzić, czy model prawidłowo szybuje bez napędu. Jak coś szybuje to i na silniku poleci. Przy okazji można zrobić korekty na trymerach, ale niewielkie, po mojemu tak ze 3 kliki, ma lecieć prosto w obu osiach. Potem dodawać przyszybowaniu pomału gazu, tak o 20 - 25 %. Powinien lecieć dalej, jak skręca to już wykłon silnika. Tu nie ma na skróty, takie próby to trwają ok. kwadransa, w Everett i Tuluzie też takie robią. Potem można latać ile baterie pozwolą.
-
A czy masz już silniczki krokowe do napędu śrub pociągowych?
-
Przepraszam, ale dopiero teraz zobaczyłem temat. Sądząc z daty zakupu z pierwszego posta kupiliśmy z kolegą na tej samej promocji. 200 zł z dostawą z Czech, grzech było nie kupić SkySurfera 1400 w wersji pnp. Poskładałem, potestowałem na Ziemi. Wymieniłem śmigło z 5x5 na 6x4 bo na fabrycznym przy 3S regulator się strasznie grzał a na nowym już nie. Zmieniłem też mocowania ze stalowych śrub na nylonowe M5 skrzydło i M4 zespół stateczników. Dopiero w końcu sierpnia 2024 przyszła wena na ulotnienie. Pierwszy wypust i nos w ziemię, mimo że sc prawidłowy. Jako że było to u kolegi na EPPR 50 km od domu, to zastosowaliśmy dużą i ciężką podkładkę pod śrubę mocującą stateczniki, czyli przesunęliśmy SC do tyłu. To zauważalnie pomogło. Dopiero w domu przemyślałem problem i podłożyłem kawałek 5 mm depronu pod spływ statecznika poziomego (bez metalowej podkładki). Model momentalnie ożył i lata do dziś jak trzeba. Wniosek - to musiała być partia gdzie wymieniono formę wtryskową którejś części i dekalaż był nieodpowiedni - za mały. Pewnie stąd taka promocja.
-
A wcale że nie nie tylko Norma Jean Baker. MM tylko myślała, że jak się podepnie pod produkcję obronną to jej pijar wzrośnie.
-
Sloop Emma
CrazyTomas odpowiedział(a) na Slawomir temat w Statki , okręty, okręty podwodne , żaglowce
Bloczek czy uszko to tylko kwestia oporów. Spójrz na plan. To czysta geometria. Bom foka ma 28 cm. Od stanu pełnego wybrania do wyluzowania potrzebuje 28cm x 1,41 (pierwiastek kwadratowy) czyli prawie 40 cm. Bloczek na końcu bomu działa jako tzw. blok pojedynczy czyli redukuje siłę x2 ale zwiększa ilość liny do wybrania też x2. Chyba żeby ten układ odwrócić. Tylko po co wtedy ten kielich w kokpicie. Muszem się z tym przespać. -
Sloop Emma
CrazyTomas odpowiedział(a) na Slawomir temat w Statki , okręty, okręty podwodne , żaglowce
Obawiam się, że dużo dłużej. Chyba jeszcze z czasów sterowania nieproporcjonalnego. -
Sloop Emma
CrazyTomas odpowiedział(a) na Slawomir temat w Statki , okręty, okręty podwodne , żaglowce
Ile lat mają te plany? -
Sloop Emma
CrazyTomas odpowiedział(a) na Slawomir temat w Statki , okręty, okręty podwodne , żaglowce
Ten wątek już trochę trwa. Muszę wrócić do początku. Jeżeli to ma pływać a nie wyglądać to ten bloczek raczej przeszkadza, o ile to jest nok (koniec) bomu, a bloczek jest do szotu grota jak mniemam. Poczytam wątek od początku i pomyślę. -
Sloop Emma
CrazyTomas odpowiedział(a) na Slawomir temat w Statki , okręty, okręty podwodne , żaglowce
Chyba niewiele wiesz o żeglarstwie. Ale to nic złego. Ludzie tu budują piękne modele lotnicze, a nikt nie wymaga by mieli licencję pilota albo mechanika lotniczego. Problem żeglarstwa polega na tym, że posługuje się bardzo hermetycznym językiem (pewnie ze snobizmu). To co pokazałeś to jest jufers od talrepu ; ). A szekla służy dokładnie do tego, czego Ci trzeba czyli połączenia dwóch elementów takielunku zakończonych uszkami. Jak w projekcie jest to inaczej rozwiązane to się nie przejmuj. W życiu moim (a żegluję od 1977) nie widziałem jachtu, który by miał drobne elementy osprzętu takie jak na projekcie.
